Wszystkie wpisy, których autorem jest fundacja

132. Pomoc dla pani Aliny – chirurgia naczyniowa, Lwów

 

73-letnia Alina Brzozowska-Hrycków ze Lwowa na początku września przeszła operację usunięcia żylaków – lewa noga. Do zabiegu pani Alina nie była w stanie samodzielnie chodzić nawet o kulach, próbując leczyć otwarte rany maścią. Stan pogorszył się na tyle, że konieczna była natychmiastowa operacja. Chora pożyczyła środki u znajomych, które jak najszybciej musi zwrócić. Koszt zabiegu i pobytu w szpitalu to ok. 6 500 uah – blisko 1000 pln, a emerytura pani Aliny to 1500 uah – ok. 210 pln. Konieczna jest również operacja drugiej nogi – cena taka sama. Chora nie ma możliwości zdobycia/pożyczenia kolejnej kwoty. Zwracamy się z serdeczną prośbą o wsparcie dla Polki ze Lwowa, a ewentualną pomoc prosimy kierować na konto fundacji z dopiskiem ,,Alina Brzozowska,,

16 wrzesień – na subkoncie jest 200 zł 21 wrzesień – na subkoncie jest 400 zł

Wracamy do Michała Łopuszańskiego – rehabilitacja

Michał Łopuszański z Worosowa jest po operacji neurochirurgicznej – ma usuniętą większą część lewej półkuli mózgu -http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=3161    Dzięki rehabilitacji jego stan sukcesywnie się poprawiał, dzięki czemu był w miarę samodzielny.  Ostatni raz na rehabilitacji był ponad półtora roku temu. Dwutygodniowy kurs w szpitalu wojskowym to ok. 10 – 12 tys uah – ok 1500 – 1700 zł / zależnie od procedur /

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Michała / subkonto aktualizowane we wpisie

131.Potrzebna pomoc dla Emilii – okulistyka-operacja 6-go IX / Wołkowce [rejon borszczowski, tarnopolskie]-zbiórka zakończona

Półroczna Emilia Nazarewicz mieszka we wsi Wołkowce /Вовківці/. Zaraz po urodzeniu rodzice zauważyli plamkę na oczku dziecka. Po badaniach w szpitalu w Borszczowie odesłano dziewczynkę do kliniki Fiłatowa w Odessie, gdzie po wykonanych badaniach stwierdzono zaćmę i zarekomendowano wykonanie operacji, a jej koszt to ok. 2 tys USD. Czas badań był dla rodziców dziecka bardzo stresujący – o szczegółach niestety napisać nie możemy / Emilia jest kolejnym dzieckiem trafiającym do fundacji z tejże kliniki /  Nazarewicze w międzyczasie poprzez znajomych w Polsce dowiedzieli się o dziecięcej okulistyce w Katowicach. Z dnia na dzień wyjechali z Odessy i przyjechali na konsultację do Polski, gdzie dziecko zostało zakwalifikowane do operacji zaćmy. Rodzice wcześniej wydali – dla nich ogromne kwoty – w Odessie. Sprzedali większość chowanego inwentarza, jak powiedziała mama dziecka – zostało tylko parę królików. Ojciec dziecka pracuje dorywczo, również w Polsce / zbiory owoców, itp/  Koszt samej operacji w Katowicach przewidywany jest na ok. 3,5 tys zł /rodzice muszą jeszcze pokryć koszty przejazdów i pobytu / Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla dziecka. Taka operacja wykonana jak najwcześniej daje praktycznie stuprocentową gwarancję, że Emilia będzie widziała. Wcześniej fundacja pomogła w sfinansowaniu leczenia w Katowicach trójce dzieci, które po udanych operacjach – widzą / w Odessie po długotrwałym i kosztownym ,leczeniu, rekomendowano naszym podopiecznym usunięcie gałek ocznych / Rodzice dziecka będą wdzięczni za każdą pomoc. Jeśli ktoś chciałby pomóc Emilce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Emilia,,

18 sierpień – na subkoncie jest 350 zł 21 sierpień – na subkoncie jest 950zł 23 sierpień – na subkoncie jest 1700 zł 24 sierpień – na subkoncie jest 3100 zł 25 sierpień – na subkoncie jest 4100 zł

4 IX Emilia wczoraj przyjechała do Katowic, zabieg odbędzie się 6go września

6 IX  dziś rano odbyła się operacja; Emilka miała operację zaćmy połączoną z witrektomią; koszt zabiegu będzie wyższy od przewidywanego,  czekamy na informację z działu rozliczeń; niżej Emilia przed i po zabiegu

13 IX – dziś otrzymaliśmy fakturę ze szpitala; całkowity koszt – operacja + pobyt – 3500 pln; pozostałe środki – 600 pln – będą wykorzystane na kolejną operację Emilii – wszczepienie soczewki lub na wizyty kontrolne

faktura nazarewicz

130.Pomoc dla Polaków – Nowosiółki – Gliniany [rejon złoczowski, lwowskie] – pomoc stała

Stałą pomocą obejmujemy Polaków z miejscowości Nowosiółki i Gliniany [rejon złoczowski, ok. 40 km od Lwowa ].  Już od jakiegoś czasu przekazywaliśmy tam pomoc / leki, odzież, itp/ nie imiennie, a do podziału wśród potrzebujących. Ostatnio mieliśmy możliwość poznać osobiście kilka z tych rodzin i na miejscu przekonać się w jak trudnych warunkach żyją i jakie są ich potrzeby. Rodzina Natalii i Oresta Modraków / 4 pierwsze zdjęcia / – utrzymuje się głównie z niewielkiej gospodarki, ostatnio Orest znalazł pracę we Lwowie na stacji benzynowej, gdzie zarabia 3 tys UAH – ok. 430 zł. Trzy najstarsze dziewczynki -14-letnia Luba, 9-letnia Liza i 11-letnia Krysia chodzą do szkoły, najmłodsza Marta ma 5 lat.  W domu brakuje wszystkiego, ale priorytetem jest żywność oraz odzież / obuwie, a także środki czystości i artykuły szkolne.  Rodzice chcieliby zrobić również niewielki remont w pokoju dziewczynek / wszystko jest w stanie surowym /, niestety z takiej pensji ciężko wygospodarować środki na podstawowe materiały. Fotografie 5-6-7 – to 75-letnia Stanisława i 77-letni Włodzimierz Cymbałko / 50 lat wspólnego życia/. Oboje bardzo schorowani, tutaj priorytetem są leki  – kardiologiczne, astmatyczne i reumatologiczne,  aparat do mierzenia ciśnienia, a także wygodne obuwie. Fotografia nr 8 – Natalia, Daria i Romek – wnuki ppCymbałków. Dzieciom potrzebna jest przede wszystkim odzież, obuwie, artykuły szkolne. Fotografia nr 9 – blisko 80-letnia Danuta Kogut, urodzona na Syberii. Osoba samotna, utrzymująca się z renty 1300 UAH – ok. 190zł. Tu potrzebna jest przede wszystkim żywność oraz leki kardiologiczne. Zdjęcia 10-11 – 85-letnia Maria i 90-letni Władysław Smolińscy. Priorytetem są leki dla pana Władysława – kardiologiczne, diabetyczne, reumatologiczne. Pan Władysław w ostatnim czasie wiele czasu spędził w lwowskich szpitalach, co wiązało się z kosztami, przekraczającymi możliwości Smolińskich – tradycyjnie chory musiał pieniądze pożyczyć. Zdjęcie 12 – Maria Mielniczak, blisko 40-letnia wdowa, mama trojga dzieci – 5-letniego Staszka, 12-letniej Nadziei, 17-letniego Nazara. Maria pracuje w szkole jako dozorca, w zimie również jako palacz; otrzymuje najniższe wynagrodzenie – niecałe 400zł. Potrzebna jest żywność, środki czystości, odzież /obuwie, artykuły szkolne /podczas odwiedzin najmłodsze dzieci były u dziadków, stąd nie ma ich na zdjęciu/. Jeśli ktoś chciałby pomóc tymże Polakom, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Nowosiółki,, lub ze wskazaniem rodziny

24 lipiec – na subkoncie jest 40 zł – Nowosiółki oraz 500zł – po 100zł dla każdej rodziny 25 lipiec – na subkoncie jest 590 zł 1 sierpień – środki z subkonta w całości wykorzystane na zakup żywności, leków, środków czystości, artykułów szkolnych, środków medycznych – ciśnieniomierz, także dwóch brakujących par  butów / druga ręka – pan Cymbałko, Krysia Modrak /

4 sierpień – na subkoncie jest 200zł – 100 -Smolińscy, 100 – Modrakowie; 16 sierpień – środki przekazane do Nowosiółek // 18 wrzesień – 100 zł – Modrakowie, 100 zł – Danuta Kogut, 525 zł – Nowosiółki

4 sierpień16 paczek dla Polaków w Glinianach i Nowosiółkach pojechało dziś w stronę granicy …a 10 sierpnia paczki dotarły na miejsce…

 

129. Pomóżmy Alince – atrezja przełyku / operacja; Buczacz [tarnopolskie]

Alinka Merwiak w czerwcu skończyła 7 lat; mieszka w Buczaczu, a urodziła się w Stanisławowie.  Zaraz po urodzeniu okazało się, że dziewczynka jest bardzo poważnie chora – zrośnięcie przełyku – przełyk nie był połączony z żołądkiem a z płucami.  Natychmiast została zoperowana, przez trzy miesiące po operacji przebywała w intensywnej terapii, samodzielnie nie oddychała, była podłączona do sondy. Zarówno rodzice jak i lekarze trzy miesiące czekali, by dziecko samodzielnie zapłakało – miała to być oznaka przełomu – stało się tak na początku września 2010 roku. Alinka została wypisana do domu – słaba, ze stentem w żołądku i rurką, przez którą była karmiona. Rana na brzuszku nie goiła się i była powodem cierpienia dziecka. Po roku zrobiono kolejną operację, po której rana zagoiła się. W 2016 roku okazało się, że wraz z wiekiem rośnie również otwór w przełyku, przez który płyn przedostaje się do płuc. Alinka ma słabiutki układ odpornościowy;  bywa, że dwa razy w miesiącu choruje na zapalenie oskrzeli – wówczas uporczywy kaszel powoduje, że dziecko dusi się. Przerwy między kolejnymi kursami antybiotyków – bardzo krótkie. Codziennie przyjmuje wiele innych leków, a także musi mieć inhalacje. Lekarze ukraińscy zalecili kolejną operację – chirurgiczną, ale nie dają dużych szans, że może ona pomóc dziecku na stałe. Ponieważ Merwiakowie przez rok mieszkali w Hiszpanii /praca/ tam zaczęli szukać możliwości pomocy córce. Znaleźli klinikę w Barcelonie, która wykonuje takie operacje metodą laserową, a koszt zabiegu – 50 tys euro. W Buczaczu już odbył się piknik charytatywny na rzecz Alinki, podczas którego udało się zebrać 13 500 tys UAH – ok. 2 tys zł.  Rodzice – na ile jest to możliwe /mama ze względu na stan zdrowia dziecka nie pracuje na stałe, ojciec –  praca na zlecenia – remonty, itp/ starają się zbierać – odkładać środki, ale jest to w ukraińskich warunkach mało realne.  Być może taka operacja byłaby możliwa w Polsce i to sprawdzimy w najbliższym czasie. Dziewczynka nie rozwija się tak jak jej rówieśnicy, ma wiele niedostatków, jednak pomimo tak trudnych doświadczeń – jest dzieckiem niezwykle dobrym, pogodnym i bardzo chce żyć…   Jeśli ktoś chciałby pomóc Alince / zebranie choć części środków / prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ..Alinka Merwiak,,

2 lipiec – na subkoncie jest 220zł / 3 lipiec – operacja atrezji jest  teoretycznie możliwa w Polsce, także na zachodzie, jednak ostateczna decyzja może być podjęta tylko po zapoznaniu się lekarzy z pełną dokumentacją medyczną; przetłumaczone dokumenty zostaną wysłane do szpitali polskich i niemieckich 15 lipiec – na subkoncie jest 330zł  3 sierpień – na subkoncie jest 360zł 14 wrzesień na subkoncie jest 410zł

18 lipiec – ojciec Alinki przebywa obecnie w Hiszpanii, gdzie podjął pracę by zdobyć potrzebne środki na operację; my skontaktowaliśmy się ze słynnym chirurgiem dziecięcym z Wrocławia, który operacje atrezji wykonuje również we Lwowie; na ostateczne decyzje musimy jeszcze poczekać;  16 sierpień – na początku września konsultacja u dr Dworakiewicza we Lwowie; po przeprowadzonych badaniach lekarz razem z profesorem z Wrocławia podejmą decyzję o dalszym leczeniu dziecka; 7 wrzesień – badania we Lwowie 20-21 wrzesień

128. Pomoc dla Wiktorii -porażenie mózgowe-rehabilitacja-13 listopad / Korczak [żytomierskie]

 

Wiktoria Płochotnik ma 11 lat, mieszka w maleńkiej wiosce Korczak / żytomierskie /. Urodziła się z porażeniem mózgowym / DCP/ – diagnoza – dystoniczny niedowład czterokończynowy, ataksyczna forma w stadium samodzielnego chodzenia i wstawania.  Wiktoria sama nie chodzi. Kilkakrotnie była na rehabilitacji w Truskawcu – by tam pojechać, rodzice musieli na raty sprzedać gospodarstwo. W tym momencie nie mają już żadnych możliwości, by pokryć koszty rehabilitacji ; cena turnusu to 9992,50 uah – ok. 1200zł /jest to koszt w kursie z dnia 31.08 br/ – są to sumy nierealne do zdobycia, zwłaszcza dla mieszkańców wiosek. Rehabilitacja jak i leczenie nie są na Ukrainie refundowane, nie ma możliwości dofinansowania, itp…  Regularne turnusy są dla Wiktorii szansą na samodzielność. Kolejny turnus rehabilitacyjny przewidziany jest na listopad 2017 – Truskawiec. Jeśli ktoś chciałby pomóc Wiktorii, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Wiktoria Płochotnik,,

16 maj – 200zł  3 sierpień – na subkoncie jest 300zł 7 sierpień – na subkoncie jest 350zł 28 sierpień – na subkoncie jest 500 zł

31 sierpień – mama Wiktorii przesłała dziś wstępną fakturę – koszt rehabilitacji jest niższy niż ten przewidywany i wynosi 9222,50 uah – w dzisiejszym kursie jest to ok. 1120 pln; niżej w odnośniku kosztorys

wiktoria plochotnik

 

Władzia Nakonieczna – leczenie w Bonn – kolejna operacja listopad / grudzień

Odpowiadając na liczne maile – niestety, fundacja nie jest w stanie przyspieszyć wyjazdu Władzi do Niemiec. Razem z zaprzyjaźnionymi pomocnikami spoza Polski, robimy wszystko co w naszej mocy, by dziecko jak najszybciej mogło znaleźć się w niemieckim szpitalu… Nam również bardzo zależy… Temat wciąż rozbija się o ukraińską biurokrację – nie chcąc zaprzepaścić szansy – staramy się spełnić wszystkie jej wymogi… Dziś lekarz z Bonn – dr  Kristian Welle [chirurg mający operować Władzię] osobiście rozmawiał z konsulatem kijowskim. Wg pracowników instytucji, dziecko powinno być leczone na Ukrainie…

By Władzia z mamą mogły wyjechać z Ukrainy – potrzebne są wizy. Wizy wyrabiane są w konsulatach ukraińskich. Podstawą do wyrobienia wizy jest zaproszenie wysyłane przez stronę zapraszającą, w przypadku Władzi – przez szpital w Bonn. Pierwsze zaproszenia wysłane były w marcu; zaginęły po stronie ukraińskiej. Kolejne zaproszenie zostało wysłane faksem – droga wyjątku, pomoc ludzi dobrej woli – jednak w konsulacie stwierdzono, że jest ono niepoprawne, choć wystawione wg wzoru, znajdującego się na stronie konsularnej. By było w pełni poprawne, szpital musiał dopisać dodatkowe punkty – informacje. Zaproszenie nr 3 zostało wysłane do Kijowa 2go maja. Dziś z Bonn przekazano nam informacje, że Kijów domaga się pełnego kosztorysu leczenia dziecka  z podziałem na koszty hospitalizacji i operacji, tym samym wyjazd Władzi do Niemiec znów odsuwa się w czasie…

5 maj – jest szansa,  że w przyszłym tygodniu mama Władzi otrzyma wizy; dziś szpital niemiecki przesłał do Kijowa poprawione dokumenty; ze strony fundacji będzie wysłana promesa;

10 maj – dziś mama Władzi mogła osobiście złożyć w Kijowie dokumenty, potrzebne do wyrobienia wizy; wcześniej wszystkie one zostały /kilkakrotnie/ przesłane faksem do konsulatu; wiemy, że tym razem nie znaleziono żadnej nieścisłości, tym samym jest szansa, że w maju Władzia pojedzie do Bonn …

11 maj –  wizy będą gotowe w tym tygodniu, wyjazd do Bonn planowany jest po 14-tym maja 12 maj – dziś mama Władzi otrzymała wizy / wyjazd do Niemiec – jeśli wszystko się uda –  20go maja

23 maj – Władzia z mamą w niedzielę 21go dotarły do kliniki w Bonn… Dziecko jest już po pierwszych konsultacjach; decyzje co do dalszego leczenia / operacji – zostaną podjęte w połowie tygodnia

25 maj –  Wczoraj Władzia przeszła operację w szpitalu w Bonn; Operacja trwała ponad pięć godzin – niezagojone rany, rozległe blizny, a operowane były rączki i tułów. Za pięć miesięcy kolejna operacja w Niemczech, a do tego czasu Władzia będzie musiała chodzić w silikonowych nakładkach; Czekamy na dalsze informacje z niemieckiej kliniki…

26 maj  – Nie znamy jeszcze ostatecznych kosztów operacji; Władzia po operacji jest bardzo obolała, łezki i przeszkadzające opatrunki, ale przez najbliższy czas tak być musi…)  Niżej najnowsze zdjęcia Władki

w1029 maj – dziś Władzia wraca z mamą do Lubara, za dwa tygodnie kolejna konsultacja w Bonn…  24 czerwiec – jutro, po tygodniowym pobycie w szpitalu w Bonn, Władzia z mamą wracają do domu; rany pooperacyjne goją się szybko i bez powikłań; my czekamy na fakturę z Niemiec; 26 czerwiec – kolejna operacja w Bonn – listopad/grudzień 2017 18 lipiec – nie znamy jeszcze kosztów leczenia Władzi w Bonn, być może będą one podliczone po drugiej operacji;

 

127. Potrzebna pomoc dla Czesławy – neurochirurgia, Mościska [lwowskie] – 18.08 – prośba o dalszą pomoc dla Czesławy

Zwracamy sie z serdeczną prośbą o pomoc dla 61-letniej Czesławy Siniakiewicz z Mościsk. Pani Czesława po świętach wielkanocnych straciła przytomność, została odwieziona do mościskiego szpitala; diagnoza – tętniak mózgu. Ponieważ lekarze w Mościskach nie podejmowali żadnych konkretnych kroków, rodzina zadecydowała o przewiezieniu chorej do Lwowa, natomiast decyzja odgórna – szpital na Topolnej.  Czesława obecnie znajduje się na neurochirurgii i oczekuje na operację; aby ją wykonać chora musi zapłacić wcześniej ok. 25 tys USD – to koszty operacji oraz  tzw czterech stentów.  Rodzina wciąż szuka innych możliwości, również w Polsce. Tu pojawia się szansa na wykonanie tej samej operacji we Wrocławiu, a jej koszty to ok. 40 tys zł. Rodzina dysponuje kwotą 10 tys zł / osoba, która deklarowała 10 tys zł – wycofała się/ i nie jest w stanie już nic więcej zdobyć jeśli chodzi o środki materialne. Znając realia szpitala na Topolnej, doskonałym rozwiązaniem byłoby sfinalizowanie tematu w Polsce. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Mościsk, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem  ,,Czesława Siniakiewicz,,

1 maj – na subkoncie jest 200zł 4 maj  – na subkoncie jest 350zł 5 majna subkoncie jest 400zł / pani Czesława ma szansę na operację we Wrocławiu; wg lekarza, który ewentualnie wykona operację – jej koszt zależy od kwalifikacji do jednej z trzech grup – wstępnie chora została zakwalifikowana do grupy II, tzw Q32, a koszt operacji to ok. 36 tys zł; będzie on też ostatecznie zależał od ilości użytych stentów i spirali;  8 maj – na subkoncie jest 3 000 zł 10 maj – na subkoncie jest 3100zł / – razem ze środkami, jakimi dysponuje rodzina chorej – 13 100zł ; szpital podjął decyzję o wykonaniu operacji; czekamy na dalsze informacje, odnośnie jej terminu i procedur, związanych z pokryciem kosztów  13 maj – dziś skontaktowaliśmy rodzinę pani Czesławy z lwowskim dr Dworakiewiczem ; w poniedziałek rodzina spotka się we Lwowie z neurochirurgami ze szpitala wojskowego na Czechowa; po rozeznaniu sytuacji, podejmiemy decyzję, czy ,,zostajemy,, we Wrocławiu czy – szybciej i bliżej – operacja we Lwowie;  15 maj – na subkoncie jest 13 300zł /  16 maj – na subkoncie jest 3 810zł – odliczamy 10 000zł – środki własne Siniakiewiczów – dziś przekazane na operację 17 maj – na subkoncie jest 4230zł 19 maj – dziś brat pani Czesławy odebrał w Przemyślu środki z subkonta chorej, które przekazaliśmy poprzez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej – środki na zakup leków p/zakrzepowych, kroplówek, pampersów, opatrunków, a także na opłacenie kosztów pobytu w szpitalu – pobyt + personel  23 maj – na subkoncie jest 140zł

19 maj – Zarówno rodzinie chorej jak i nam zależało niezmiernie,  by operacja wykonana była w Polsce lub w szpitalu wojskowym we Lwowie; Niestety, zaprzyjaźniony z dr Dworakiewiczem neurochirurg, który operację miałby wykonać – wyjechał na Donbas, pozostali chirurdzy wykonują operacje tylko na otwartym mózgu; Ponieważ – szpital polski – do dziś – nie podjął ostatecznej decyzji co do operacji /mieliśmy zarezerowaną zbiórkę w mediach – o czym poinformowaliśmy dyrekcję szpitala/ – pani Czesia wraz z krewnymi – pod wpływem nacisków lekarzy, którzy wciąz bardzo mocno dawali do zrozumienia, że operację trzeba wykonać jak najszybciej – podjęła decyzję o  pozostaniu na Topolnej;  Koszty wstępne – 10 tys zł – ok. 65 tys UAH; Operacja miała być przeprowadzona 16go maja, jednak przed samym zabiegiem okazało się, że z Kijowa nie dojechały stenty,  więc termin ustalono na 17go,  bez wcześniejszego podania godziny – chora musiała być od rana w pełnej gotowości;  Operacja odbyła się  późnym popołudniem, jak stwierdził operujący lekarz – wszystko przebiegło prawidłowo; Po tak skomplikowanym zabiegu, pani Czesia została odwieziona do sali, w której przebywała wcześniej – czyli warunki niepooperacyjne  / brak stałego nadzoru lekarza i pielęgniarek, co musiała zastąpić rodzina, sala wieloosobowa, itp / W nocy chora poczuła się gorzej, zaczęła się dusić – na szczęście obok niej była rodzina; Lekarze podjęli decyzję o drugiej operacji , podczas której okazało się, że wcześniej nastąpił wylew krwi do mózgu;  Pani Czesia znajduje się w reanimacji, jest pod pełną aparaturą; Dziś do Przemyśla po leki dla siostry / by nie kupować ukraińskich podróbek/, przyjechał brat Czesi, odebrał również środki zgromadzone na subkoncie; rodzina chorej jest zdruzgotana

20 maj – pani Czesia jest nadal w śpiączce

27 maj – pani Czesia odzyskała świadomość ) 8 czerwiec – 5 czerwca otrzymaliśmy informację, że chora będzie odłączona od aparatury i zostanie poddana rehabilitacji; ponieważ lekarze nie udzielają rzetelnych i pełnych informacji, rodzina Czesi nie do końca zrozumiała sedno i podjęła decyzję o przewiezieniu chorej do szpitala w Mościskach, jednak lekarze lwowscy nie wydali zgody na wypis i Czesia nadal przebywa w szpitalu we Lwowie; brak zainteresowania stanem chorej, kilkugodzinne czekanie na wypisanie recepty na kroplówki itp,  zbywanie i ignorowanie podstawowych pytań rodziny – topolniany standard; dziś w bezpośredniej rozmowie z rodziną dowiedzieliśmy się, że Czesia zostaje jeszcze w reanimacji; oddycha samodzielnie, jest karmiona przez sondę, otrzymuje kroplówki, jest cewnikowana; pani Czesia nie może jeszcze mówić, rozpoznaje rodzinę, pamięta większość faktów, porozumiewa się kiwając głową; ma niesprawną lewą stronę ciała; podczas drugiej operacji usunięto fragment kości czaszki, by zmniejszyć ciśnienie wewnątrzczaszkowe; codziennie rodzina wydaje około 1500 uah – czyli ponad 200zł – głównie na kroplówki i żywność, poza tym muszą zapłacić lekarzom i pielęgniarkom; środki, jakie przekazaliśmy w maju zostały już wykorzystane; rodzina sprzedała wszystko co jeszcze było do sprzedania; 70-letni brat Czesi wyjechał do Polski do pracy, by choć częściowo wspomóc siostrę; MY ZWRACAMY SIĘ Z SERDECZNĄ PROŚBĄ O DALSZĄ POMOC DLA p.CZESI   20 czerwiec – pani Czesia została przeniesiona z reanimacji na oddział wewnętrzny;


pani Czesia-21.0625 czerwiec – pani Czesia jest w pełnym kontakcie, pamięta fakty sprzed operacji; zaczyna samodzielnie wstawać, jednak zaraz musi usiąść na wózek; jest bardzo słaba, jak powiedziała – ,,wszystko u mnie jak siano,, ; rehabilitacja na oddziale jest sporadyczna, krótka i mało profesjonalna, sprowadza się do kilku ruchów ręką i nogą; będziemy starać się o znalezienie szansy choć krótkiego pobytu chorej na oddziale rehabilitacyjnym w Polsce, prawdopodobnie w Przemyślu; za każdy dzień pobytu w lwowskim szpitalu, rodzina musi zapłacić ok.200zł 27 czerwiec – Szpital w Przemyślu zgodził się przyjąć pCzesię na oddział na 20-24 dniową rehabilitację; do Przemyśla przyjedzie rodzina chorej, by spotkać się z ordynatorem i podjąć decyzję / koszty, itp/ 30 czerwiec – dziś brat chorej spotkał się z ordynatorem oddziału rehabilitacji w szpitalu w Przemyślu; szpital jest chętny przyjąć pCzesławę na 21-24 dniowy kurs rehabilitacji; koszt jednej doby na oddziale to 250zł; kwota potrzebna na rehabilitację mieści się między 5 250 a 6 000 zł ; mogą dojść koszty związane z kupnem leków lub inne;

9 czerwiec – na subkoncie jest 200zł  12 czerwiec – na subkoncie jest 250zł  20 czerwiec – środki z subkonta przekazujemy do Mościsk; 22 czerwiec – na subkoncie jest 100zł 30 czerwiec – na subkoncie jest 300zł 2 lipiec – na subkoncie jest 320zł 3 lipiec – na subkoncie jest 820zł 4 lipiecna subkoncie jest 850zł 5 lipiec – na subkoncie jest 1425 zł – 575 zł dopisane z subkonta Teresy Chawawczak 11 lipiec – na subkoncie jest 1625 zł 17 lipiec – na subkoncie jest 2125 zł 19 lipiec – na subkoncie jest 2625 zł  2 sierpień – na subkoncie jest 2725 zł 4 sierpień – na subkoncie jest 2835 zł 8 sierpień na subkoncie jest 3135 zł 17 sierpień na subkoncie jest 3285 zł

20 lipiec – dziś w przemyskim szpitalu ustalono datę rehabilitacji na 3 sierpnia; 26 lipiec – po rozmowach z ordynatorem oddziału rehabilitacji mamy następujące ustalenia – kurs rehabilitacji przewidziany jest na 14 dni; koszt jednej doby – 350 zł – pobyt, leki, rehabilitacja i cena ta jest ostateczna; faktura płatna po zakończeniu leczenia

Na początku lipca mieliśmy okazję spotkać się z panią Czesią i jej bliskimi w lwowskim szpitalu. Czesia jest w dobrej formie psychicznej, tylko zupełnie bez sił. Za rehabilitację rodzina zapłaciła ponad 2 tys UAH. Codzienne ćwiczenia – okolice 1 godziny – polegały na wymachach rąk i nóg. Wczoraj, 17go lipca pani Czesia wróciła do domu i czeka na rehabilitację w Przemyślu /ustalenie terminu, itp/ Niżej pani Czesia z córką i bratem…

15 sierpień – pani Czesia pobyt w przemyskim szpitalu Ojca Pio – kończy 18go sierpnia; codziennie ma kilka godzin rehabilitacji – masaże, wirówki, ćwiczenia, itp… 

Czesia w Przemyślu

18 sierpień – dziś pani Czesia zakończyła rehabilitację w Przemyślu;  Wszystkim przekazuje bardzo serdeczne podziękowanie za możliwość pobytu na oddziale rehabilitacji; te dwa tygodnie usprawniły chorą motorycznie, wzmocniły, poprawiły chód – teraz może sama przejść dłuższy odcinek, stała się bardziej samodzielna; W niewielkim tylko stopniu poprawił się stan lewej ręki; Lekarze zalecają dalszą rehabilitację; Być może za jakiś czas nasza podopieczna mogłaby przejść taki kurs na Ukrainie – np w Truskawcu lub w którymś szpitalu we Lwowie, gdzie rehabilitacja jest na wyższym poziomie… Wszystko zależy od finansów; pani Czesia ma tylko skromną emeryturę i sama nie jest w stanie zdobyć środków na dalsze leczenie / rehabilitację

Koszt rehabilitacji w Przemyślu to 4606, 12 zł

faktura/ siniakiewicz

126.Pomoc dla Adriany – Zespół Madelunga / Chmielnicki; operacja w Krakowie – 10 październik;

9,5-letnia Adrianka Mielnik mieszka w Chmielnickim, chodzi do czwartej klasy. Kiedy miała 10 miesięcy, rodzice na ciele dziecka zauważyli narośle podobne do guzów. Dziewczynka znalazła się pod stałą opieką lekarzy. Gulki rosły wraz z dzieckiem, przy dotknięciu ich – sprawiały ból, jednak lekarze zapewniali rodziców, że wraz z wiekiem guzy znikną, potrzebny jest czas. W 2015 roku prawe przedramię Adrianki uległo widocznemu zniekształceniu, a każdy ruch przynosił wielki ból. Rodzice zdecydowali się na operację w Kijowie, a jej nieoficjalny koszt to 15 000 USD. Operacja jednak nie przyniosła efektu, pojawiły się komplikacje, a guzy nie zniknęły. W 2016 roku dziecko przeszło kolejną operację również w Kijowie – ta sama ręka, a także noga, na której również zaczęły pojawiać się narośle – koszt tych zabiegów, również nieoficjalny – 6 000 USD / rodzice wzięli kredyt w banku, który jak powiedzieli, będą spłacać do końca życia/… Niestety, operacja w 2016 roku również nie była udana; narośle nie zmniejszyły się, a ból był taki sam jak przed Kijowem… Nam udało się znaleźć w Krakowie ortopedę, który 30-go marca skonsultował Adrianę. Diagnoza brzmi – Zespół Madelunga, na tle mnogich wyrośli kostnych. Operacje kijowskie były wykonane źle, natomiast w Krakowie można zoperować dziecko specjalistycznie – przyczyny choroby nie zliwiduje się, ale można zatrzymać rosnące guzy, tym samym ból… Ortopeda zaplanował kolejną wizytę Adriany w Krakowie na koniec czerwca – odpowiednie badania, rtg, itp – już pod kątem operacji, a sam zabieg – skrócenie kości promienistej i nacięcie kości łokciowej – prawa ręka – na październik 2017 roku.  Koszt operacji z pobytem w szpitalu – 7 700zł. Już dziś uruchamiamy rachunek dla Adrianki; jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Adriana Mielnik,,

8 kwiecień – na subkoncie jest 200zł 27 kwiecień – na subkoncie jest 250zł  23 maj – na subkoncie jest 500zł 24 maj – na subkoncie jest 550zł  4 czerwiec – na subkoncie jest 650zł 13 czerwiec – na subkoncie jest 750zł 22 czerwiec – na subkoncie jest 825zł 26 czerwiec – na subkoncie jest 625 zł; 22 go czerwca konsultacja u dr ortopedy, który wykona operację; koszt – 200zł; 4 lipiec – na subkoncie jest 725 zł  5 lipiec – na subkoncie jest 1025 zł 11lipiec na subkoncie jest 1125zł 13 lipiec – na subkoncie jest 1275 zł  14 lipiec – na subkoncie jest 1475 zł 17 lipiec – na subkoncie jest 1675zł 18 lipiec – na subkoncie jest 1725 zł 26 lipiec – na subkoncie jest 1825 zł 28 lipiec – na subkoncie jest 2625 zł 1 sierpień – na subkoncie jest 2795 zł 3 sierpień na subkoncie jest 2875 zł 11 sierpień na subkoncie jest 7700 zł

adriana krakowczerwiec – Adriana przed wizytą u dr ortopedy w Krakowie

125.Pomoc dla Aleksandra – niedowład – rehabilitacja – jest szansa, że chłopiec będzie chodzić; Jabłonówka [chmielnickie]

Aleksander Tymczuk we wrześniu skończy trzy latka. Mieszka w maleńkiej wiosce Jabłonówce, na Wołyniu. Alek urodził się z czterokończynowym niedowładem, co na początku nie zostało prawidłowo zdiagnozowane. Chłopiec z ledwością utrzymuje główkę, nie chodzi…  Rodzice dziecka żyją w bardzo trudnych warunkach, mama nie pracuje, ojciec niedawno wrócił z wojny…  Mają maleńkie gospodarstwo i niecałe 900 UAH – ok. 140 zł na dziecko /to ledwie wystarcza na pampersy/. Alek już raz był na rehabilitacji w Chmielnickim, która bardzo dziecku pomogła, ale rehabilitacja jest potrzebna na stałe, a przynajmniej do momentu widocznej poprawy. Tygodniowy kurs to ok. 6000 UAH – ponad 900zł, do tego dochodzą koszty związane z pobytem, dojazdem, a są one dla rodziców nie do udźwignięcia. Jeśli ktoś chciałby pomóc Aleksandrowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Aleksander Tymczuk,,

31 marzec – na subkoncie jest 225zł  4 kwiecień – na subkoncie jest 725zł  7 kwiecień – – na subkoncie jest 1425zł  / Alek kurs rehabilitacji rozpocznie 24go kwietnia w Chmielnickim…  9 kwiecień – przez Szepetówkę do Jabłonówki przekazujemy 1 tys zł na kwietniową rehabilitację Alka; na subkoncie zostaje 425zł na kolejny kurs… Zdjęcia z rehabilitacji oraz rachunek – po zakończonym turnusie 12 kwiecień – na subkoncie jest 525zł 

18 kwiecień – Józeftki z Szepetówki, opiekujące się rodziną z Jabłonówki, odwiedziły ją na Wielkanoc, przekazując pieniądze z subkonta na kwietniową rehabilitację chłopca; rodzice serdecznie dziękują za tę wielką dla nich Pomoc!!  29 kwiecień – na subkoncie jest 550zł

9 maj – oto zdjęcia Alka z kwietniowej rehabilitacji w Chmielnickim);  na subkoncie jest 1050zł – następne daty rehabilitacji – 19 czerwca i 4 września / środki na rehabilitację czerwcową już są  24 maj – na subkoncie jest 1100zł  25 maj – na subkoncie jest 1200zł z czego 1000zł przekazujemy przez Szepetówkę do Jabłonówki na rehabilitację w czerwcu, na subkoncie zostaje 200zł – rehabilitacja we wrześniu 1 czerwiec – na subkoncie jest 225zł 16 czerwiec – na subkoncie jest 625 zł 13 lipiec – na subkoncie jest 1225zł, tym samym są już środki na rehabilitację we wrześniu 31 lipiec – Alek nie mógł pojechać na czerwcową rehabilitację, ze względu na bardzo ciężkie przeziębienie, jakie dopadło chłopca przed samym wyjazdem; nie było możliwości przesunięcia daty turnusu na lipiec/sierpień /brak wolnych miejsc/ stąd dziecko pojedzie na 3-tygodniową rehabilitację we wrześniu; środki przekazane rodzicom na czerwiec – będą wykorzystane we wrześniu, a jeśli będzie jeszcze dopłata do turnusu – brakującą kwotę przekażemy z rachunku Aleksandra 1 wrzesień – Alek rozpoczyna rehabilitację 4go września, do Jabłonówki przekazujemy brakującą kwotę -580zł – na subkoncie zostaje 645 zł 4 wrzesień – na subkoncie jest 725 zł

18 czerwiec – jutro Aleksander rozpoczyna rehabilitację w Chmielnickim, a niżej mama chłopca odbierająca pieniążki na turnus czerwcowy –