Wszystkie wpisy, których autorem jest fundacja

175.Transport świąteczny – paczki dla podopiecznych

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc w przygotowaniu paczek świątecznych dla naszych podopiecznych. By paczki przygotować i by dotarły one do adresatów przed świętami – temat rozpoczynamy już teraz. Tradycyjnie transport na granicę wyjedzie na przełomie listopada i grudnia. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć tę inicjatywę, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Paczki,,

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=7021

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=9450

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=12226

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=10232

174.Pomoc dla Anny, Feliksy, Ireny oraz Danuty

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Anny Rauch /1942/ ze Lwowa, Feliksy Filipowej / /1941/ z Berdyczowa, dla Ireny Krzymińskiej /1946 / oraz Danuty Pacan  /1963/  – obie ze Lwowa.

ania rauch

 

Pani Ania do emerytury pracowała jako projektant odzieży. Jej dwie wielkie pasje to malarstwo i tenis stołowy. Na terenie swojej parafii zgromadziła najmłodszych, którym starała się przekazać swoje umiejętności. W świat kolorów wprowadzała dzieci autystyczne, które z wielką radością uczestniczyły w zajęciach. Sportem zajmowała się  z dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych, które trzy razy w tygodniu przychodziły do salki. Właśnie podczas takich zajęć, p.Ania poślizgnęła się i niefortunnie upadła. Było to w lipcu br. Pomimo bólu i trudności w chodzeniu nie poszła do lekarza. We wrześniu, kiedy ból stał się nie do wytrzymania, zrobiła rtg, które wykazało pękniecie stawu biodrowego. Konieczna była natychmiastowa operacja. By opłacić zabieg, wszystkie procedury z nią związane, chora musiała pożyczyć pieniądze, częściowo pomogli parafianie i znajomi. O p.Ani dowiedzieliśmy się we Lwowie, podczas wrześniowego pobytu i kiedy odwiedziliśmy ją w szpitalu, była już po operacji, jednocześnie bez środków na dalsze leczenie, leki, itp. Wspomogliśmy symbolicznie i umówiliśmy się na kontakt po wyjściu ze szpitala. Dziś wiadomo, że za operację, pobyt w szpitalu, leki, itp – p.Ania zapłaciła 90 786 uah – ponad 15 tys zł. Dług, który ma do oddania to 3 tys zł; potrzebne są też środki na dalszą rehabilitację, leki, itp. Emerytura pani Ani -niecałe 300zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Anna Rauch,,

Subkonto Ania Rauch 4 listopad – 160 zł / 6 listopad 360 zł / 8 listopad 660 zł / 12 listopad 685 zł

 

feliksa filipowa

U p.Feliksy w kwietniu br pojawiły się ogromne bóle lewej ręki. Wykonano operację ortopedyczną i już po niej, okazało się, że ból związany jest z nowotworem piersi. Podczas operacji do organizmu wdała się silna infekcja i p.Feliksie pierś amputowano. Od wiosny chora ma głębokie, niegojące się rany pooperacyjne, opatrywane każdego dnia przez pielęgniarkę oraz córkę. Przyjmuje lekarstwa, głównie przeciwbólowe,  raz na jakiś czas preparaty wzmacniające. Lekarze na ten moment odmówili pomocy, w przyszłości proponują chemioterapię, ale warunkiem jest zagojenie się ran. Córka p.Feliksy napisała, że bardzo potrzebna jest pomoc na preparaty odkażające, materiały opatrunkowe/w ciągu dnia opatrunki zmieniane są kilkakrotnie/, na leki wzmacniające, na opłacenie pielęgniarki.  Renta pani Feliksy to 2100 uah – ok. 350zł / do pensji pracowała w fabryce /, a wydatki związane z leczeniem w skali miesiąca to ok 5000 uah -ok. 830zł. Leczenie szpitalne pochłonęło wielkie sumy, dziś rodzina jest bezradna. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Feliksa Filipowa,,

Subkonto Feliksa Filipowa – 21 październik 150zł / 22 październik 270zł / 24 październik 570zł / 25 październik -600zł/ do Berdyczowa przekazano  500zł; stan subkonta 100zł / 28 październik 130zł / 6 listopad 160zł / 8 listopad 260zł / 12 listopad 315zł

irena krzymińska

Irena mieszka w ciasnej, wilgotnej suterenie, prawie piwnicy.  Do emerytury pracowała jako dozorczyni. W kwietniu br wykryto u niej raka płuc i w tym samym miesiącu przeszła operację. Cena samej operacji to 40 tys uah – ok. 7 tys zł. Chora zapożyczyła się u znajomych, częściowo pomogła córka, sprzedając swoją biżuterię. Dług jaki został do spłacenia to 6 tys uah – ok. 1 tys zł. Irena cały czas jest pod kontrolą lekarza, w tym miesiącu powinna wykonać badanie mrt, a cena badania to 5 tys uah – ok. 800zł. Każda wizyta u lekarza jest płatna, co przy jej emeryturze 1800 uah – ok. 300zł jest nie do udźwignięcia. Spłata długu sprawia, że z pensji na opłaty czy wyżywienie zostają kopiejki. Oszczędza na wszystkim. Życie w niedogrzanym, zawilgoconym pomieszczeniu, spowodowało również inne schorzenia…Irenę chcielibyśmy objąć pomocą stałą, ponieważ sytuacja jej jest niezwykle ciężka. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polsce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,,Irena Krzymińska,,

Subkonto Irena Krzymińska 11 październik 220zł / 15 październik 420zł / 17 październik 620zł  / 25 październik środki przekazane do Lwowa / 28 październik 20zł / 6 listopad 50zł / 12 listopad 105zł

danuta pacan
danuta pacan

Danuta pracuje w przedszkolu, przez wiele lat opiekowała się chorym, leżącym mężem / podopieczny fundacji – Władysław Pacan /. To wtedy pogłębiły się kłopoty z kręgosłupem oraz stawami.  Danuta wciąż cierpi na ogromne bóle dłoni, rąk, szyi, kolan, itp. Lekarze zalecają zastrzyki przeciwzapalne / przeciwbólowe, wspomagająco masaże, a najbardziej wskazana byłaby rehabilitacja, wszystko to jednak wiąże się z kosztami, przerastającymi możliwości chorej. Wysokość  pensji – 3700 uah – ok. 600zł. Przykładowo jedna seria zastrzyków – to 2000 uah – ok. 330zł, seria masaży – ilość 20 – 5000 uah – ok. 850zł. Danuta też ma problemy z żylakami, bardzo prosi o podkolanówki medyczne, wciąż przyjmuje leki, m.in. detraleks. Zadłużenie praktycznie nie pozwala już na kontynuowanie leczenia czy zakup lekarstw. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Danuta Pacan,,

Subkonto Danuta Pacan 11 październik 260zł / 17 październik 310zł / 18 październik 360zł / 24 październik 94 zł – leki kupione – detraleks, lioton żel, magnez B6 x 2; stan subkonta – 266zł  / 25  październik 250zł przekazane do Lwowa / 28 październik 20zł / 6 listopad 50zł / 12 listopad 105 zł

173. Pomoc dla Romka – ortopedia; Nowosiółki [lwowskie]

romek z siostrą natalią

 

Zwracamy się z  serdeczną prośbą o pomoc dla 17-letniego Romka Cymbałko z Nowosiółek. Roman uczy się w Złoczowie w drugiej klasie Liceum Agrotechnicznego; drogę w obie strony pokonuje na motorze. 15 października – wieczór – Romek wracając do domu uległ poważnemu wypadkowi. Kilka kilometrów od wioski nie zauważył  jadącej, nieoświetlonej furmanki  i skręcając w boczną drogę do domu, wjechał w drewniany wóz. /Wszelkiego rodzaju nieoznakowane, niewidoczne fury, furmanki, ciągniki –  są zmorą podmiejskich, ukraińskich dróg, często czarnych; kilkakrotnie udało nam się wyminąć w ostatniej sekundzie podobne cuda; poza miastem jeżdżą tak również rowerzyści, jak mówią – ,,na słuch,,/. Romek został przewieziony do szpitala we Lwowie, rtg wykazało wielokrotne złamanie kości z przemieszczeniem – prawa noga i prawa ręka. Natychmiast wykonano operację zatrzymującą krwotok wewnętrzny, a także osteosyntezę – czyli złączenie kości przy pomocy implantów. W najbliższym czasie Romka czekają kolejne operacje składania kości, które są mocno pogruchotane. Być może Romek będzie musiał być przetransportowany do Polski, ponieważ lekarze we Lwowie nie ze wszystkim są w stanie sobie poradzić. Do dziś poniesione – i nie w całości opłacone koszty to 24 tys uah – ok. 4 tys zł. Codziennie dochodzą nowe. Rodzice zwracają się z wielką prośbą o pomoc; są to dla nich kwoty kosmiczne. Cymbałki są  podopiecznymi fundacji od kilku lat; warunki ich życia są nielekkie, o czym mogliśmy przekonać się osobiście. Utrzymują się głównie z gospodarki. Jeśli ktoś chciałby pomóc Romkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Romek Cymbałko,,

Subkonto 28 październik 650zł / 29 październik 750zł / 31 październik środki zostaną przekazane do Rzeszowa po otrzymaniu danych do przelewu / 4 listopad 1050zł / 5 listopad środki w całości przekazane na grzecznościowe konto krajowe

Informacje 25 październik – w najbliższych dniach Romek zostanie przewieziony do szpitala w Toruniu; koszty leczenia w Polsce  nie są jeszcze znane / 30 październik w temacie Romka kontaktujemy się mailowo z ciocią chłopca; dziś napisała Dnia 30 października 2019 06:34 Anna Broslavska </adres mailowy/> napisał(a):,, Pani Moniko, jutro jedziemy do Rzeszowa, tam udalo sie z miejscem w szpitalu. nadsyłam niektóre rachunki z aptek i prosiła bym serdecznie, jeśli jest to możliwe o przekazanie kosztów zebranych, bo rodzice w rozpaczy, brakuje im pieniędzy, a jeszcze droga do Polski i operacja, niewiadomo ile to będzie kosztowało. Bardzo prosimy o pomoc,,

5 listopad Romek od kilku dni znajduje się w szpitalu rzeszowskim; jest tutaj z mamą i ciocią; czeka na operację 6 listopad operacja zaplanowana jest na 7go listopada

8 listopad rodzice Romka przekazują najserdeczniejsze podziękowanie za przekazaną pomoc materialną !

13 listopad wczoraj Romek miał drugą operację na nodze

 

Pan Kazimierz – prośba o dalszą pomoc

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=14348

Podczas naszego pobytu we Lwowie poznaliśmy osobiście pana Kazimierza i jego żonę Lidię. Na miejscu poznaliśmy szczegóły – aby wykonać bezpiecznie zabieg zaćmy, wskazana jest regeneracja oka, która polega na przyjmowaniu kilku rodzajów kropli do oczu oraz zastrzykach w oko. Nasz podopieczny otrzymał już pierwszy zastrzyk /koszt 3,5 tys uah – ok. 550zł/, kolejne badanie – 9go października wykaże czy będzie konieczny jeszcze jeden zastrzyk. Na miejscu dowiedzieliśmy się również, że pan Kazimierz choruje onkologicznie /urologia/ i przyjmuje różne preparaty, głównie zagraniczne; póki co pozwala to uniknąć operacji. Pani Lidia również choruje onkologicznie, jednak z wielkim oddaniem opiekuje się mężem, pilnuje wszystkich terminów, wizyt, stara się zdobywać leki np w Polsce. Środki, jakie fundacja przekazała panu Kazimierzowi we wrześniu – 1550zł – w części zostały wykorzystane na okulistykę, a pozostała część została wykorzystana na zakup leków urologicznych  i w części na spłatę długu za kupione wcześniej lekarstwa onkologiczne. Mejtowie są w dramatycznej sytuacji. Podczas naszych odwiedzin pan Kazimierz z ogromną nieśmiałością powiedział, że część środków wykorzystał właśnie na onkologię, bo był już zupełnie bez pieniędzy, a preparaty musi przyjmować regularnie i są one bardzo drogie. Koszt miesięcznej kuracji przekracza znacznie jego emeryturę. Zwracamy się więc z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla pana Kazimierza. Priorytetem są leki onkologiczne, które są co jakiś czas zmieniane, zależnie od reakcji organizmu. Koszt potrzebnych lekarstw w skali miesiąca nie spada poniżej 2500 uah – to jest ponad 400zł. O dalszym leczeniu okulistycznym zadecydują najbliższe dni …

Paragony – okulistyka i onkologia – wpis główny

Subkonto 7 październik 200zł / 10 październik 400zł / 11 październik 600zł / 30 październik 700zł / 4 listopad 250zł przekazane do Lwowa; stan subkonta – 450zł

Informacje 10 październik – okulista – zastrzyk dobrze zadziałał na oko, kolejna wizyta – 26 listopad / 20 październik p.Kazimierz jeszcze korzysta z preparatów / onkologia / kupionych we wrześniu

172. Pomoc dla Jany – onkologia; Lubar [żytomierskie]

jana z anastazją

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 25-letniej Jany Bielińskiej z ziemi żytomierskiej. W maju br u Jany wykryto raka piersi. Chora przeszła już pięć kursów chemii. Ponieważ preparaty stosowane w szpitalu są bardzo wyniszczające i nie dają żadnej gwarancji /opinia lekarza/ – Jana stara się każdorazowo o leki zagraniczne. Koszt jednego kursu chemii to 16 000 uah – ok. 2670 zł plus dodatki 4200 uah – ok. 700zł czyli w sumie ok. 20 200 uah –  ponad 3300 zł – jeden kurs. Po chemioterapii Jana czuje się dobrze, nie przerwała pracy, może opiekować się 4-letnią córeczką Anastazją. Jej miesięczna pensja to 4 tys uah-ponad 600zł /pracuje w sklepie/. Najbliższy kurs chemii zaplanowany jest na 9go października w Żytomierzu. Jana by móc się leczyć – zapożyczyła się u znajomych, wzięła także kredyt w banku. Każde wsparcie będzie dla chorej bezcenne. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Lubara , prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Jana Bielińska,,

 

Subkonto 7 październik 250zł / 8 październik 400zł / 10 październik 500zł / 11 październik 550zł / 14 październik 3370zł  środki pozostawione na kolejne badanie za 3 tygodnie

Informacje 10 październik kurs chemii zaplanowany na 9go paźdz, przeniesiony na 16go paźdz / 15 październik Józefitka – s.Greta – pomagająca w kontakcie z podopieczną /Jana nie ma internetu / przekazała Janie informację o środkach na subkoncie i napisała – Dnia 15 października 2019 12:34 Сестри Св.Йосипа </adres mailowy/> napisał(a) /…/teraz Jana ma chemiję i za 21 dni będzie miała badania, po których będzie wiadomo czy będzie 7 chemija, czy odrazu napromieniowanie, a póżniej 2 operacji : 1 usunięcie piersi, a druga usunięcie wewnęcznych narządow.Jeżeli będzie chemja to
potrzebne finansy na nią i na operacje. Każda będzie kosztować ok.
30000grn. Jana jeszcze powie mi, czy koszty o ktorych pani pisze, nie zostawimy na dalsze, na operacje.Napisze jak tylko bede wiedziala. Bardzo dziękujemy za wszystko, pozdrawiamy,,
kolejny mail –,,/…/
Dzisiaj Jana pojechała do szpitala,rozmawiałam z nią chwileczkę, jest wzrószona do łez za takie zaangażowanie w jej sytuację, bardzo dziękuje, mówi, że z pieniążkami poczekamy do badań za 21 dni.,,

16 październik Jana w Żytomierzu

171. Pomoc dla Zosi – rehabilitacja; Złoty Potok [tarnopolskie]

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 4,5-letniej Zosi Siwierskiej /korzenie polskie ze strony mamy/ – z ziemi tarnopolskiej. Zosia urodziła się zdrowa. Kiedy skończyła trzy miesiące przeziębiła się, lekarz zapisał kurs antybiotyku, a po nim u dziecka zaczęły się skurcze całego ciała. Dziewczynka znalazła się w reanimacji, zrobiono badania, a postawiona diagnoza to – ostre wirusowe zapalenie mózgu, zespół Westa. Od tego czasu rozpoczęła się walka mamy o dziecko. Szpitale, szukanie specjalistów, odpowiedniego leczenia, rehabilitacji, itp. Niezwykle dzielna mama Zosi, żyjąc w bardzo trudnych warunkach – maleńkie miasteczko, schorowana mama, brat inwalida I grupy, bez ojca dziecka –  każdego dnia podejmuje od nowa zmagania o córeczkę. Obecnie wszystko koncentruje się na rehabilitacji – rehabilitacja metodą BDA –  którą prowadzą na Ukrainie specjaliści z Serbii i Francji. Metoda BDA  – ukierunkowana jest na układ ruchowy, na wzmocnienie mięśni, kręgosłupa, na pionizowanie dziecka, itp. Zosia przeszła już trzy kursy rehabilitacji we Lwowie i Truskawcu. Po każdym kursie jest zauważalna poprawa –  motoryka, aktywność dziecka, lepsza artykulacja słów, itp.  Mama Zosi w liście do fundacji napisała, że każdorazowo zwracając się o wsparcie do państwa,  otrzymuje odpowiedź, że w budżecie nie ma środków na pomoc. Na ostatnią, wrześniową rehabilitację, otrzymała wsparcie od tarnopolskiego radnego w wysokości 1000 uah – ok.150zł.  Problem jest również ze wzrokiem, dziecko słabo widzi, powinno przejść kompleksowe badania okulistyczne; wiąże się to z dodatkowymi kosztami, którym mama nie jest w stanie podołać. Najbliższy kurs rehabilitacji przewidziany jest na listopad br /Truskawiec – 10 dni/, a jego koszt to 16 700  uah –  ok. 2800 zł. Dochodzą również wydatki związane z przejazdami – rehabilitacja.  Siwierscy utrzymują się głównie z ogródka, /żyją na obrzeżach miasteczka /. Comiesięczna zapomoga dla Zosi to niecałe 200zł, które nie wystarcza nawet na potrzebne leki czy pampersy. Mama dziecka, pomimo podejmowanych starań o zdobycie potrzebnych środków – np w wolnych nocnych godzinach robi na drutach skarpetki czy pokrowce na poduszki, które potem sprzedaje pośrednikom na bazarze – żyje na krawędzi. Przed urodzeniem Zosi pracowała w szkole, wcześniej studiowała w  Instytucie Chrześcijańskim w Stanisławowie. Jeśli ktoś chciałby pomóc Siwierskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Zosia Siwierska,,

 

Subkonto 24 wrzesień 400 zł / 27 wrzesień 500zł / 30 wrzesień 670 zł / 7 październik 800zł / 8 październik 950zł / 30 październik 1050zł / 4 listopad środki przekazane do Złotego Potoku

Informacje 11 październik  omyłkowo została podana niższa kwota – listopadowy kurs w Truskawcu; rachunek wystawiony – 16 700 uah; za pomyłkę serdecznie przepraszamy

5 listopad w październikowym transporcie przekazaliśmy dla Zosi ciepłe kurtki, bluzy, spodnie, także buty… Mama dziecka bardzo serdecznie dziękuje za pomoc rzeczową, ale przede wszystkim za tę materialną…. Już niedługo Zosia rozpocznie kolejny kurs rehabilitacji

13 listopad Zosia rozpoczęła już rehabilitację w Truskawcu

 

 

170.Pomoc dla Eugenii i Stefana oraz wnuków – pomoc stała; Stryj [lwowskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Eugenii / rocznik 1938 / i Stefana / rocznik 1932 / Bagińskich. Państwo Bagińscy do Stryja przyjechali z ziemi żytomierskiej ponad 30 lat temu /losy ich bliskich związane z zsyłkami do Kazachstanu/. Oboje bardzo schorowani – pani Eugenia po wymianie stawu biodrowego i trzech operacjach naczyniowych, pan Stefan cierpi na hipertonię, ma także wiele schorzeń urologicznych. Co miesiąc większą część emerytur wydają na leki – kardiologia, angiologia, urologia, reumatologia, itp. W październiku 2018  zmarła najmłodsza córka Bagińskich / nowotwór /.  Osierociła 7-letnich chłopców – bliźniaków – Arka i Nazara.  Dzieci wraz z ojcem mieszkają w maleńkiej wiosce niedaleko Stryja. Leczenie córki pochłonęło ogromne koszty; mąż chorej musiał sprzedać maleńki kawałek ziemi, z której również się utrzymywali. Bagińscy w miarę możliwości odwiedzają wnuków, starając się pomóc materialnie/rzeczowo – na ile to możliwe – z niewielkich emerytur. Ojciec dzieci nie może wyjechać do pracy, ponieważ jest jedynym opiekunem chłopców. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć tę rodzinę, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Bagińscy,,

Zdjęcie chłopców – do wglądu / ojciec dzieci poprosił, by nie umieszczać fotografii we wpisie

Subkonto 16 wrzesień 100zł / 17 wrzesień 200zł / 18 wrzesień 350zł / 19 wrzesień 530zł / 20 wrzesień 300zł przekazane do Stryja; stan subkonta – 230zł / 23 wrzesień 280zł / 27 wrzesień 380zł / 18 październik 200zł przekazane do Stryja; stan subkonta – 180zł / 30 październik 280zł

169. Uratujmy Marianka – onkologia; Połonne [chmielnickie]

wypis kobierski

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 20-miesięcznego Marianka Kobierskiego.  W sierpniu br zdiagnozowano u dziecka neuroblastomę – nowotwór – tzw nerwiak niedojrzały, który zaatakował m.in. szpik kostny, wątrobę, węzeł chłonny. Chłopiec został wypisany ze szpitala w Chmielnickim, a rodzice zaczęli szukać możliwości leczenia poza Ukrainą. Pozytywną odpowiedź otrzymali z hiszpańskiej kliniki  Sant Joan de Déu – Instytut Pediatrii – w Barcelonie , gdzie leczenia Marianka zgodził się podjąć profesor, mający duże osiągnięcia w tej dziedzinie medycyny.  By rozpocząć leczenie, rodzice muszą opłacić wcześniej rachunek w kwocie – 60 tys euro – tj ok 260 tys zł. / 14 wrzesień – 60 tys euro zostało wpłacone na rachunek szpitala w Barcelonie/ Całkowity przewidywany koszt leczenia to 309 386,68 euro – tj ok 1 mln 340 tys zł. Do dziś rodzicom udało się zebrać 48 tys euro  – zbiórki w mediach, poprzez wolontariat / sklepy, szkoły/, parafie, itp. Zbiórka na Ukrainie wciąż trwa.  Jarosława i Andrzej Kobierscy zwracają się z ogromną prośbą o pomoc dla syna. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji – bnp paribas 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 – z dopiskiem ,,Marianek Kobierski,,

Рахунок клініка Барселона

Confirmation of a Payment Plan 

Informacje 14 wrzesień – fragm listu od taty Marianka – Dnia 13 września 2019 22:42 Андрій <a/napisał> napisał(a): ,, /…/Bylem dzis w Hmielnickim. Bylem zajęty organizowaniem wyjazdu Jaroslawy i Marianka do Barcelony, organizowalem tez dawcow dla zdania krwi dla dziecka. Wczoraj oplacilismy rahunek 60 tys ewro. Wszystko to zebraly ludzie dobrej woli w Ukrainie, Polsce, Rosji i Niemczech. Zbieraly w szkolach, sklepach, kosciolach, bardzo duzo pomogly wolontery.  Marian teraz z mamą w szpitalu w Hmielnickim. Wczoraj zaczal przyjmowac preparaty dla wzmocnienia pered wyjazdem do Ispanii. Wierzymy, ze Marian bedzie żyć /…/,,

Subkonto 21 październik 50zł

168. Pomoc dla Kazimierza – okulistyka i onkologia; Lwów – prośba o dalszą pomoc

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Kazimierza Mejty [rocznik 1934]. Pan Kazimierz skierowanie na operację zaćmy  otrzymał w 2018r. Podobnie jak inni nasi podopieczni, nie decydował się na zabieg ze względu na koszty. Cena operacji – jedno oko – to ponad 10 000uah – ok. 1500zł –  [operacji zaćmy nie wykonuje się jednocześnie na obu oczach]. W ostatnim czasie wzrok u p.Kazimierza pogorszył się na tyle, że operacja stała się bardzo pilna; prawie już nie widzi. Miesięczna renta chorego – niecałe 250zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi ze Lwowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Kazimierz,,

Subkonto 30 sierpień 450zł / 2 wrzesień 700zł / 3 wrzesień 1550zł / 5 wrzesień środki w całości – przez Kraków – przekazane do Lwowa / 12 wrzesień 200zł / środki pozostałe na subkoncie zostały przekazane p.Kazimierzowi osobiście we Lwowie / 27.09/ 7 październik 200zł / 10 październik 400zł / 11 październik 600zł / 30 październik 700zł / 4 listopad 250zł przekazane do Lwowa; stan subkonta 450zł

Informacje 5 wrzesień pan Kazimierz przedwczoraj został poinformowany o środkach, zebranych na operację; wstępnie nasz podopieczny został zapisany na zabieg na 9go września

Pan Kazimierz bardzo serdecznie dziękuje za tak bezcenną dla niego Pomoc !!! Również bardzo dziękujemy wszystkim Ofiarodawcom za okazaną naszemu seniorowi serdeczność i dobroć.

5 październik podczas naszego pobytu we Lwowie poznaliśmy osobiście pana Kazimierza i jego żonę Lidię. Na miejscu poznaliśmy szczegóły – aby wykonać bezpiecznie zabieg zaćmy, wskazana jest regeneracja oka, która polega na przyjmowaniu kilku rodzajów kropli do oczu oraz zastrzykach w oko. Nasz podopieczny otrzymał już pierwszy zastrzyk [ koszt 3,5 tys uah – ok. 550zł ], kolejne badanie – 9go października wykaże czy będzie konieczny jeszcze jeden zastrzyk, a dopiero potem zabieg. Na miejscu dowiedzieliśmy się również, że pan Kazimierz choruje onkologicznie [urologia ] i przyjmuje różne preparaty, głównie zagraniczne; póki co pozwala to uniknąć operacji. Pani Lidia również choruje onkologicznie, jednak z wielkim oddaniem opiekuje się mężem, pilnuje wszystkich terminów, wizyt, stara się zdobywać leki np w Polsce. Środki, jakie fundacja przekazała panu Kazimierzowi we wrześniu – 1550zł – w części zostały wykorzystane na okulistykę / niżej paragony /, a pozostała część została wykorzystana na zakup leków urologicznych / niżej paragony/ i w części na spłatę długu za kupione wcześniej lekarstwa onkologiczne. Mejtowie są w dramatycznej sytuacji. Podczas naszych odwiedzin pan Kazimierz z ogromną nieśmiałością powiedział, że część środków wykorzystał właśnie na onkologię, bo był już zupełnie bez pieniędzy, a preparaty musi przyjmować regularnie i są one bardzo drogie. Koszt miesięcznej kuracji przekracza znacznie jego emeryturę. Zwracamy się więc z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla pana Kazimierza. Priorytetem są leki onkologiczne, które są co jakiś czas zmieniane, zależnie od reakcji organizmu. Koszt potrzebnych lekarstw w skali miesiąca nie spada poniżej 2500 uah – to jest ponad 400zł. O dalszym leczeniu okulistycznym zadecydują najbliższe dni …

Paragony  okulistyka

Paragony okulistyka i onkologia

Informacje 10 październik – okulista – zastrzyk dobrze zadziałał na oko, kolejna wizyta zaplanowana na 27go listopada / 20 październik p.Kazimierz jeszcze korzysta z preparatów / onkologia / kupionych we wrześniu