Wszystkie wpisy, których autorem jest fundacja

193. Pomoc dla Heleny – operacja; Berdyczów [żytomierskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Heleny Lember ( rocznik 1984, z domu Nowicka). Lena od ponad 1,5 roku cierpi na chorobę zakrzepowo-zatorową żył. Rok temu przeszła operację prawej nogi, po zabiegu przyjmowała stale Xarelto, ale niestety choroba postępuje.  Konieczna jest kolejna operacja – prawa ręka ( jak Lena napisała w liście – ręka usychająca) i usunięcie żebra. Silna zakrzepica żył spowodowała zapalenie nerwu, który uciska na żebro, przez co krew nie dochodzi do głowy. Operacja – bardzo trudna i skomplikowana – zaplanowana jest w Instytucie Szalimowa, w Kijowie. Badania rozpoczną się 14-go lipca, na ich podstawie zostanie ustalony termin operacji – jej koszt to ok. 40 tys uah – ok.6600zł. Helena do niedawna pracowała w sklepie, ma dwoje dzieci – 12-letni Witalik i 10-letnia Ania; mąż chorej wyjechał do Polski (praca przy zbiorze owoców). Rodzina jest mocno zadłużona – poprzednia operacja i leczenie, stąd każde wsparcie będzie dla nich bezcenne. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Berdyczowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Helena Lember,,

 

Transport lipcowy

9-go lipca wysłaliśmy na granicę 52 paczki, przeznaczone dla Polaków żyjących w Nowosiółkach, w województwie żytomierskim, chmielnickim i sumskim. Paczki zawierają głównie żywność, środki czystości/środki medyczne, artykuły szkolne, odzież, obuwie, zabawki, itp. Serdecznie dziękujemy Państwu Dorocie i Piotrowi oraz Panu Krystianowi za przekazane dary ( rzeczy i buty dziecięce ) oraz Państwu Ewie i Bogdanowi za przesłaną paczkę dla Mikołaja Filippenko.

Danuta Pacan – wracamy

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Danuty ( wpis nr 174 ). Nasza podopieczna niedawno przeszła operację żylaków. Zabieg musiał być wykonany jak najszybciej ze względu na bardzo zły stan zdrowia. Na 8-go lipca zaplanowano kolejną operację ( druga noga). Jej koszt, tak jak i pierwszej – to ok. 12 tys uah – ok 2 tys zł. Danuta zapożyczyła się, a do nas zwróciła się ponownie z prośbą o pomoc w zebraniu choć częściowych kosztów na drugą operację. Zabiegi takie są na Ukrainie pełnopłatne. Danuta pracuje w przedszkolu, obecnie tylko na część etatu, zarabia w przeliczeniu niecałe 500zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce ze Lwowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Danuta Pacan,,

Subkonto – 7 lipiec 250zł / 10 lipiec 350zł / 13 lipiec 550zł

Informacje – 10 lipiec – dwa dni temu Danuta przeszła skomplikowaną operację drugiej nogi

Irena Mikulińska – wracamy – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=5008#comments

Z prośbą o dalszą pomoc zwróciła się do nas Irena Mikulińska z Mohylowa. Nasza podopieczna raz w roku przechodzi kurs leczenia  ( kolejny wyznaczony jest na lipiec ) – okulistyka i naczynia krwionośne głowy. Pogarszający się wzrok, podwójne widzenie, pooperacyjna blizna w pobliżu siatkówki oka wpływają na bóle i zawroty głowy. Na ten stan wpływa również nieprawidłowe krążenie krwi w mózgu. 10-dniowy kurs polegający na przyjmowaniu kroplówek i zastrzyków, m.in – Ronocit, Cortexin – jest dla chorej ogromną pomocą.  Rezultat utrzymuje się przez najbliższe miesiące. Koszt takiego leczenia i leków to 5 tys uah – ok. 800zł. Nasza podopieczna ze względu na bardzo słaby wzrok, pracuje dorywczo.  Jeśli ktoś chciałby pomóc Irenie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Irena Mikulińska”

Subkonto 2 lipiec 100zł / 6 lipiec 355zł / 10 lipiec 505zł / 13 lipiec 300zł dopisane z subkonta- jurek sanżarowski; stan subkonta – 805zł

192. Pomoc (stała) dla Janiny – Lubar [żytomierskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Janiny Fomyszynej ( rocznik 1940). Kilka dni temu otrzymaliśmy list od Józefitki z Lubara, oto jego dłuższy fragment: ,,Witam serdecznie. Wiem, że fundacja ma wielu potrzebujących i rozumiem że obecnie mamy trudne czasy związane z Pandemią, ale mamy u nas starszą Polkę, która znalazła się w bardzo ciężkiej sytuacji. Janina Fomyszyna z domu Załubowska jest już od 5 lat leżącą osobą, w lutym tego roku zmarł jej mąż, który się nią opiekował, ma jedynego syna który mieszka w Chmielnicku 140 km. od Lubara, ale on mamą nie interesuje się. Do p.Janiny 2 razy w tygodniu przychodzi kobieta z pomocy socjalnej trochę pomóc i posprzątać. Miesiąc temu p.Janina, gotowała sobie cherbatę grzejnikiem, który zablokował się tak, że nie mogła wyciągnąć go z gniazdka, w rezultacie czego oparzyła sobie nogi pod łydkami. Rany bardzo źle się goją, zaczynają się robić odleżyny, bo jest już osobą starszą i leżącą, a jak to z naszą medycyną na Ukrainie, trzeba bardzo dużo pieniędzy na leczenie i opatrunki, a w dodatku trzeba zapłacić dla pomocy socjalnej za obsługę. P.Janina ma siostrzenicę na miejscu, ale ona też za darmo nic nie zrobi.Jak by była możliwa jakakolwiek pomoc dla p.Janiny, będę wdzieczna. My na ile możemy pomagamy, ale bardziej praktycznie, bo nasze możliwości materialne są bardzo skromne. s.Greta,, Pani Janina od dzieciństwa pracowała w polu, w wieku 35 lat uległa ciężkiemu wypadkowi ( uszkodzenie głowy) od tego czasu jest na rencie. Dziś na miesiąc otrzymuje 2900 uah (ok.480zł) z czego tylko opłata za media (prąd, gaz) i opiekunkę to ponad 2000 uah. Na żywność i potrzebne pampersy, opatrunki oraz maści zostaje ok. 800 uah ( ok.130zł). Jest to suma niewystarczająca. Środki medyczne i leki nie są na Ukrainie refundowane. Polkę tę chcielibyśmy objąć stałą pomocą materialną i rzeczową. Jeśli ktoś chciałby pomóc p.Janinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Janina,,

Subkonto – 29 maj 130zł / 1 czerwiec 230zł / 3 czerwiec 330zł / 4 czerwiec przekazano 300zł; stan subkonta – 30zł / 8 czerwiec 80zł / 15 czerwiec 180zł / 16 czerwiec 380zł / 26 czerwiec 580zł / 1 lipiec przekazano 250zł; stan subkonta – 330zł

Dnia 6 czerwca 2020 10:16 Сестри Св.Йосипа </adres mailowy/> napisał(a): ,,/…/ W imieniu p.Janiny i swoim bardzo dziękujemy za pomoc finansową, którą  w większej częsci wykorzystałyśmy na leki, maści i pampersy, paragony wysyłamy, reszta 527,46 grn. będzie wykorzystana na życie. Na pewno dobrze wiecie, że  na Ukrainie opieka nad ludźmi w takiej sytuacji jak p.Janina, jest tylko teoretyczna, w praktyce  dla człowieka nie ma pomocy.Pozdrawiamy serdecznie,,

7 lipiec pani Janina bardzo serdecznie dziękuje za Pomoc !

191. Pomoc dla Wiaczesława – aparat słuchowy; Perszotrawieńsk [żytomierskie] – zbiórka zakończona

władek, iza, waleria, andżelika, janek i ewa z rodzicami

Ośmielamy się zwrócić z serdeczną prośbą o pomoc dla Wiaczesława Domareckiego ( rocznik 1974 ). Z listu Wiaczesława – ,,Zwracam się z serdeczną prośbą o pomoc. W wieku 5 lat zachorowalem na zapalenie opon mózgowych i straciłem słuch w 60%. Z czasem stan mój się pogarszał i dziś mam poważny ubytek słuchu IV stopnia. Kilka słów o mnie i rodzinie. Ja sam mam perwszą grupę inwalidnosti, otrzymuje rentę w wysokości 3300 hrywny na niepełnosprawność z 15 roku życia. Polskie korzenie mam od obojga rodziców. Matka z domu Jasiniecka, a jej przodkowie przybyli tu z okolic Lublina w XVIII w. Mamy sześcioro dzieci, u najstarszego syna wada serca, u dwoch starszych córek dystonia. Do tej pory miałem aparat słuchowy zmieniany kilkakrotnie. Najpierw aparaty były z przydziału, bardzo słabe i niewiele pomagające w mojej chorobie. Potem udalo mi się dostać aparat Oticon, pracował 15 lat, potem miałem dwa aparaty Widex, ale nie były odporne na wilgoć, dlatego częste naprawy i nerwy. Ponieważ chciałbym normalnie żyć, słyszeć, kontaktować się z rodziną, zwracam się z serdeczną prośbą o pomoc w zakupie lepszego aparatu. Bez aparata jestem jak ślepiec bez przewodnika.” W ostatnim czasie konsultowaliśmy audiogramy Wiaczesława w Polsce, chcąc zorientować się jakie są możliwości zakupu aparatu u nas. Jednak zdalny zakup nie jest wskazany, gdyż aparat trzeba dobrać i dopasować indywidualnie. Przy takiej wadzie i tak dużym ubytku słuchu – najbardziej odpowiednie byłyby rekomendowane przez lekarza surdologa : aparat ReSound Enzo 3D Et 998 – DW – jego cena ok. 6,5 tys zł, ewentualnie aparat Oticon Dynamo SP6 BTE 13 WL 110 – jego cena ok. 4 tys zł, zależnie od możliwości finansowych pacjenta.  Wiaczesław wczoraj wykonał jeszcze raz badanie, jednak niestety tak poważny i pogłębiający się ubytek słuchu, nie pozwala na zakup zwykłego aparatu. Sprzęt taki nie jest na Ukrainie refundowany. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi z żytomierszczyzny, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Wiaczesław,,

Subkonto 28 maj 350zł / 29  maj 600zł / 1 czerwiec 850zł / 2 czerwiec 1450zł / 5 czerwiec 1705zł / 9 czerwiec 1955zł / 10 czerwiec 2105zł / 15 czerwiec 2805zł / 16 czerwiec 2955zł / 17 czerwiec 3055zł – jeśli uda się zebrać brakującą sumę, zostajemy przy wariancie Oticon Dynamo – okolice 4 tys zł / 19 czerwiec 3255zł / 22 czerwiec 3355zł / 30 czerwiec 3455zł / 13 lipiec 4355zł

 

 

190. Pomoc dla Władka; Miropol [żytomierskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 7-letniego Władka Dębickiego z ziemi żytomierskiej. W lutym br chłopiec złamał rękę, założono gips, po jego ściągnięciu okazało się, że na złamanej kości utworzył się guz, w związku z czym była konieczna operacja ( wykonano ją w Odessie). Po powrocie do domu Władek przeszedł kurs rehabilitacji. W czerwcu okaże się, czy będą potrzebne kolejne kursy. Ojciec dziecka zwrócił się z prośbą do fundacji o pomoc, jaka potrzebna jest na ten moment.  W związku z wydatkami związanymi z operacją (rodzina zapożyczyła się), Dębiccy nie są w stanie zakupić potrzebnego obuwia ortopedycznego ( chłopiec urodził się z wadą nóżek ) oraz leków alergicznych. Koszt obuwia – dwie pary – 1250 uah – ok. 210zł, koszt leków – 996 uah – ok.170zł. Rodzinę tę chcielibyśmy objąć stałą pomocą materialną i rzeczową- jeśli będzie to możliwe. Ojciec Władka / rocznik 1973 / urodził się w Kazachstanie, dokąd rodzice jego byli zesłani z Połonnego, ma III grupę inwalidzką – porażenie mózgowe. Dębiccy mają jeszcze młodszego syna, utrzymują się głównie z renty ojca, który stara się dorabiać w tartaku. Jeśli ktoś chciałby pomóc tej rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Władek Dębicki,,

Subkonto 25 maj 150zł / 27 maj  250zł / 28 maj 350zł / 3 czerwiec 450zł / 4 czerwiec przekazano 400zł; stan subkonta – 50zł / 5 czerwiec 160zł / 10 czerwiec 360zł / 19 czerwiec przekazano 120zł – zdjęcie rtg i leki; stan subkonta – 240zł / 7 lipiec przekazano 130 zł (b.trudna sytuacja w tej rodzinie) ; stan subkonta – 110zł

Informacje – 15 czerwiec – przekazane środki – 400 zł – wykorzystano na kupno obuwia ortopedycznego; zaistniało drobne nieporozumienie – rodzice prosili o pomoc dla Władka i młodszego Eliasza – obuwie –  my zrozumieliśmy, że prośba dotyczy dwóch par butów dla Władka; Na razie rodzice zrezygnowali z leków alergicznych; w najbliższym czasie ma być wykonane rtg, na podstawie którego lekarz zadecyduje o dalszym leczeniu chłopca

rachunek obuwie ortopedyczne

  Ciocia Władka napisała : Dnia 14 czerwca 2020 20:32 Наталья Дембицкая </adres mailowy/> napisał(a):  ,,Мій брат і його дружина дуже Вам вдячні за вашу допомогу і підтримку для них  ,пам’ятають за Вас у своїй молитві.Я  зі своєї сторони дуже Вам вдячна за допомогу для сім’ї мого брата. Дуже дякую всім.Це величезна допомога для них.,,( Mój brat z żoną bardzo wdzięczni za pomoc i wsparcie, pamiętają w modlitwie. Ja ze swej strony jestem bardzo Wam wdzięczna za pomoc dla rodziny mego brata. Bardzo dziękuję wszystkim. To ogromna pomoc dla nich.)

26 czerwiec – leki, rtg, paragon

189. Pomoc dla Leonidy – neurologia; Perszotrawieńsk [żytomierskie] – pomoc stała

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Leonidy Truszkowskiej ( rocznik 1953 ). Leonida od 20 lat choruje na stwardnienie rozsiane. Z listu Ani, wnuczki chorej – /w tłumaczeniu/ ,,Zwracam się z wielką prośbą o pomoc dla mojej babci Leonidy Truszkowskiej, Polki po obojgu rodzicach /…/Choroba już bardzo zmęczyła babcię. Bardzo źle chodzi, nie może zachować równowagi, przez co upadła i złamała rękę. Babcia ma silne bóle rąk, nóg i kręgosłupa. Ciągły ból, na który pomagają tylko silne leki przeciwbólowe i zastrzyki. Babcia nigdy nie przechodziła żadnej rehabilitacji, bo w Perszotrawensku takiej nie było i nie ma, a nie miała też pieniędzy, by jechać gdzieś dalej. Perszotrawensk to niewielka miejscowość, oddalona od miasta 30km, dlatego babcia zdana jest na tutejszych lekarzy, nie bardzo znających się na tym schorzeniu. Do choroby pracowała w fabryce, dziś ma rentę 2100 uah. W imieniu babci bardzo proszę o pomoc na zakup potrzebnych leków, na które nie starcza pieniędzy, są to m.in. – meloxicam, milgamma, dexalgin, deksketoprofen, fanigan, lornoxicam, itp. Na miesiąc koszty tych leków wahają się od 600 do 700 uah. Dowiedzieliśmy się też, że jest zestaw preparatów, jaki znacznie poprawia  jakość życia w tej chorobie, ale niestety jest on bardzo bardzo drogi. Jest to linbag, mielofag i zastrzyki owerin. Cena jednego kursu wynosi 1500 uah – jest to kurs miesięczny. Jeśli będzie jakakolwiek możliwość, by pomóc babci, będziemy bardzo wdzięczni.,,  Warunki życia p.Leonidy są bardzo trudne. Po opłaceniu rachunków ledwie wystarcza na podstawową żywność. Koszt potrzebnych leków to ok. 2200 uah – ok. 360zł – na miesiąc. Jeśli ktoś chciałby pomóc Leonidzie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Leonia,,

Subkonto 18 maj – 300zł / 19 maj 400zł / 20 maj – poprzez Szepetówkę przekazano 350zł; stan subkonta 50zł / 21 maj 200zł / 5 czerwiec 310zł / 1 lipiec przekazano 200zł; stan subkonta 110zł

2 czerwiec p.Leonida serdecznie dziękuje za przekazaną pomoc, a w jej imieniu napisała wnuczka –Dnia 29 maja 2020 20:30 Anna Danilyuk </adres mailowy/> napisał(a):,,Добрий вечір!Купили ліки, нам вдалось купити уколи по акції трохи дешевше. Ще докупили знеболюючі, залишилися гроші. Ми Вам всі чеки ось висилаємо. На решту грошей докупимо ще ліки. Дуже Вам дякуємо, від душі !!!!’ /…/Kupiliśmy leki, udało się nam kupić troszkę tańsze; jeszcze dokupiliśmy przeciwbólowe, pieniążki jeszcze zostały. Wysyłamy paragony. Resztę wykorzystamy też na leki. Bardzo dziękujemy, od duszy,,

 

 

 

 

 

188. Pomoc (stała) dla Pawła; Połonne [chmielnickie]

paweł z mamą antoniną
paweł z mamą antoniną

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Pawła Bagińskiego /rocznik 1977/.  Paweł cierpi na zakrzepowe zapalenie głębokich żył. Choroba rozpoczęła się 10 lat temu. Wtedy Paweł trafił do szpitala – oderwany pod kolanem skrzep, który zatrzymał się w płucach. Wówczas do głównej żyły dolnej wstawiony został filtr, by powstrzymać zakrzepy płynące z krwią do tętnicy płucnej. W 2012, kiedy Paweł rozpoczął już pracę w tartaku, na drugą zdrową nogę spadła piła elektryczna, przecinając żyły, ścięgna, a także kości – od tej pory obie nogi wymagają stałego leczenia. Otwarte rany, owrzodzenia, wielki ból, który nie pozwala normalnie funkcjonować. Pod koniec lutego br stan Pawła był – jak napisała w liście do fundacji jego siostra – ,,tragiczny i przedśmiertny,,.  W lewej nodze oderwał się skrzep, do tego wywiązał się bardzo poważny stan zapalny. Chory objechał kilka szpitali i w takim stanie wrócił do domu. Rodzina znalazła lekarkę, która podjęła się pomocy w domu, wypisując kroplówki, które postawiły Pawła na nogi. Lekarka zapisała także lek Xarelto, który jest bardzo pomocny.  Niestety, cena leku  jest dla Pawła bardzo wysoka, na Ukrainie waha się od 1000 do 1600 uah – ok. 160 – 260zł – zależnie od firmy – jest to kuracja na miesiąc. Chory ma  najniższą rentę  – niecałe 2 tys uah – ok.330zł,  a wciąż potrzebne są środki opatrunkowe i odkażające, leki p/bólowe, itp. Paweł mieszka ze schorowaną mamą. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi z Połonnego, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Paweł Bagiński,,

Subkonto 28 kwiecień 395zł / 30 kwiecień przekazano 180zł, stan subkonta – 215zł / 4 maj 415zł  / 5 maj  515zł / 22 maj 665zł / 28 maj 825zł / 1 czerwiec przekazano 180zł – cena leku ze zniżką powinna się zmieścić w tej kwocie; stan subkonta – 645zł / 29 czerwiec 805zł / 1 lipiec przekazano 200zł; stan subkonta – 605zł

Dnia 11 maja 2020 22:13 Laura Baginska </adres mailowy/> napisał(a): ,, Pragne z serca podziekowac za pomoc mojemu bratu Pawlowi. Cena ksarelto w czasie epidemi poszla w gore, ale udalo sie nam kupic ze zniżką.  Oni chyba po aptekach mają jakiś program co do tych leków, bo dwa miesiące przed kwarantanną ratowała nas jedna znajoma z Kijowa, gdzie miała też zniżkę na ten lek i podawała dla brata awtobusem. Jak bedzie dalej, trudno powiedzieć.Wysyłam czek. Dziękuję bardzo za pomoc. Brat i mama bardzo szczesliwi. Pozdrawiam,,

Dnia 7 czerwca 2020 23:08 Laura Baginska </adres mailowy/> napisał(a):,,Dziękujemy z serca za to dobro! Wiedząc, że będzie pomoc od fundacji, już 1czerwca kupiłam dla Pawla lek, tak aby mniejsza cena nie uciekła, bo u nas wszystko się zmienia. Wysyłam czek. Dziękuję bardzo w imieniu brata i mamy. Pozdrawiamy.,,

9 lipiec Paweł serdecznie dziękuje za przekazaną Pomoc

 

 

 

 

 

 

Transport marcowy

Paczki – ilość 56 – wysłane na granicę 20-go marca. Żywność, środki medyczne oraz środki czystości, odzież – podopieczni w woj. lwowskim, żytomierskim, tarnopolskim, chmielnickim, sumskim. Ze względu na sytuację – wspólnie z osobami zajmującymi się rozdziałem paczek we Lwowie i ich wysłaniem dalej – ustaliliśmy wstępnie logistykę przekazania pomocy podopiecznym, tak by nikt nie był narażony na niebezpieczeństwo, jednak ostatecznie wszystko będzie zależało od okoliczności w danym momencie.

10 czerwiec transport marcowy dotarł do Lwowa 4-go czerwca; dziś mamy już informację od wszystkich podopiecznych, również spoza Lwowa, potwierdzającą odbiór paczek