67.Potrzebna pomoc dla pana Włodzimierza, Lwów – X / 2016 – pilnie potrzebne środki na lek!

57-letni Włodzimierz Szerszniow urodził się w Nowowołyńsku. Korzenie polskie ma po matce – Marii Szabłowskiej.
Pan Włodzimierz ,,od zawsze,, był mocno zaangażowany w rozwój i podtrzymywanie polskości we Lwowie, bardzo mocno wspierał działania swojej żony, związanej z polską szkołą im. św.Marii Magdaleny.  Kilka miesięcy temu pan Włodzimierz zachorował onkologicznie; przeszedł ciężką operację, jednak ostatnio lekarze stwierdzili, że pojawiły się przerzuty.  Kolejna operacja nie ma sensu, podjęto decyzję o terapii agiogennej – a potrzebny preparat to Votrient GSK.   Terapia ma na razie trwać trzy miesiące, w dawce 800 mg – jeden raz dziennie.  W Polsce lek taki jest refundowany, na Ukrainie – pełnopłatny, a miesięczny koszt leczenia to 16 tys  UAH – w zależności od kursu – ok. 3 tys zł.  Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc w pokryciu kosztów leczenia. Jeśli ktoś chciałby pomóc panu Włodzimierzowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji – BGŻ SA
23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 z dopiskiem ,,Włodzimierz”

 

 14 wrzesień – na subkoncie p.Włodzimierza – 475zł.  Pan Włodzimierz zaczął terapię preparatem Votrient – my już przesłaliśmy do Lwowa 500zł. Dziękujemy Wszystkim, którzy przekazali pomoc na rzecz naszego podopiecznego, będziemy informować o dalszym leczeniu Włodzimierza

25 wrzesień – na dziś pan Włodzimierz ma zabezpieczony trzymiesięczny kurs leczenia preparatem Votrient. Po badaniach zrobionych po kursie, poinformujemy o dalszym leczeniu naszego podopiecznego

4 listopad – na subkoncie jest 50zł

10 kwiecień – zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc w zebraniu środków na dalsze leczenie pana Włodzimierza;  potrzebne środki na preparat Votrient to 48 268 UAH  czyli ok. 7350zł; nasz podopieczny kurs leczenia ma zabezpieczony do lipca br;

28 czerwiec – na subkoncie jest 450zł; 19 lipiec – kwota z subkonta + 150zł przekazana do Lwowa; 650zł to równowartość 1 opakowania preparatu Votrient; zbieramy środki na kolejne opakowanie lekarstwa; ostatnia wizyta kontrolna pana Włodzimierza pokazała, że Votrient działa bardzo dobrze, nie ma przerzutów, stabilizacja

3 sierpień – na subkoncie jest 40zł, zaczynamy zbierać środki na kolejne opakowanie Votrientu

17 październik – ostatnie badania wykazały, że stan zdrowia pana Włodzimierza pogorszył się –  przerzuty, które były stabilne – zwiększyły się, stąd lekarz zwiększył dawkę preparatu Votrient. Miesięczna kuracja to 22 700  UAH czyli ok. 3500 tys zł. Suma przez chorego nierealna do zdobycia. Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla naszego podopiecznego! 19 październik – na subkoncie jest 190zł

23 listopad – na subkoncie jest 350zł 7 styczeń – na subkoncie jest 550zł

66.Wracamy do Krzemieńca – pomoc dla rodziny Julii – pomoc czasowa/choć od lat-stała

Rodzinę Julii Użwy poznaliśmy w 2006 roku. Julia – po obojgu rodzicach – Polka, zaprosiła nas do siebie na nocleg i tak zaczęła się nasza znajomość. Najmłodszy syn Walerek miał wtedy 9 lat, był naszym przewodnikiem na skalistą Bonę – zapamiętaliśmy jego fioletowe plastikowe klapki, innych letnich butów nie miał…. Pamiętamy mały sklepik po drodze, gdzie Walerek z nieśmiałością wybierał cukierki, z którymi po wycieczce dzielił się z przyjacielem Władkiem – ,,bo Władek też dawno takich nie jadł…” Walerek doskonale znał poezję Słowackiego, a także wszystkie najciekawsze zakątki Krzemieńca…. Młodsza córka Julii – Wiktoria [dziś ma 20 lat] przychodziła do naszego pokoju, wciąż pytała o Polskę, starsza Ludwika -marzyła o medycynie… Sytuacja w tej rodzinie zawsze była trudna, Julia sama zmagała się z codziennością, a mąż ,,prowadził,, swoje życie.  Zawsze wszystkiego brakowało, dodatkowo – Wiktoria z wrodzoną wadą wzroku – jeździła [i nadal jeździ] na konsultacje [pełnopłatne] do Kijowa.  W grudniu 2014 roku u Ludwiki urodził się synek Aleksander [trzecia fotografia], mąż dziewczyny choruje i jest na rencie.  W kwietniu br Wiktoria urodziła synka Dominika.  Dziewczyny dostają na dziecko miesięcznie 800 hrywni – ok.150zł, ojciec Dominika zarabia 1200 hrywni – ok.200zł, ojciec Aleksandra ma rentę – ok.170zł. Nie zawsze wystarcza na pampersy, kaszki, środki czystości. Wiktoria raz na 3-4 miesiące jeździ do Kijowa na konsultację okulistyczną – jej cena 500 hrywni – kwota niewygórowana, ale dziewczyna nie ma z czego odłożyć. Julia [50 lat] choruje na żylaki [ma otwarte żyły] otrzymała skierowanie do szpitala w Tarnopolu, ale tam też za wszystko trzeba zapłacić….Tej rodzinie przekazujemy żywność, leki, odzież, a także pomoc materialną. Jeśli ktoś chciałby pomóc Julii i jej bliskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem -,,Użwa”

grudzień – na subkoncie jest 300zł – kwota ta zostanie przekazana 10-go grudnia do Lwowa, dalej pocztą do Krzemieńca…

65.Potrzebna pomoc dla pani Ani i jej wnuka – wpis nr 18 – marzec/2017 – potrzebna pomoc dla pani Ani

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=1313 – wpis nr 18

21 marzec 2017 rok17-Koncentrujemy się na pomocy rzeczowej i materialnej dla 70-letniej pani Ani Denisiuk i jej wnuka – Romka.  Romek Gęsiorski wraz ze schorowaną babcią mieszka na Łyczakowie, w bardzo trudnych warunkach – w ciasnym pomieszczeniu, które jest jednocześnie pokojem [jedynym] i kuchnią. Romka od zawsze wychowuje babcia. Mama, gdy chłopiec miał pół roku wyjechała do Włoch, by zarobić pieniądze na konieczną operację urologiczną dla dziecka. Pieniądze przekazała, ale od tej pory we Lwowie była trzy razy. Tam założyła nową rodzinę. Cała sytuacja rzutuje na życie obojga. Romek, z wieloma problemami emocjonalnymi, tęskniący za pełną rodziną, nie radzi sobie z rzeczywistością. Bez zawodu i pracy, z ustawicznymi bólami kręgosłupa, wpada w coraz większą depresję. Babcia bezradna, oczekująca pomocy córki czy zięcia – nie radzi sobie w tak brutalnej codzienności. Oboje niezwykle uczciwi, sympatyczni, życzliwi, ale bezradni… Renta pani Ani – 1320 UAH – ok. 200zł z trudem wystarcza na jedzenie… W zimie sam gaz miesięcznie kosztował więcej… 16 marca pani Ania znalazła się w szpitalu – kardiologia. Za wszystko musi zapłacić, na przykład mrt kręgosłupa – niezbędne – kosztuje 1300 uah. Musi zapłacić za leki, kroplówki, a także za wszystkie procedury, jakie wykonują pielęgniarki i lekarze… Jeśli ktoś chciałby pomóc Ani i Romkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Ania i Romek,,

20 wrzesień – na subkoncie Romka jest 295 zł. W Krakowie czeka na chłopca psycholog, który zadeklarował pomoc w leczeniu chłopca. Romek jednak cierpi na ból kręgosłupa, przyjmuje ciężkie leki p/bólowe i razem z nim czekamy na możliwość wyjazdu do Polski.

10 październik – panią Anię i Romka odwiedziliśmy podczas naszego wrześniowo-październikowego pobytu na Ukrainie.  Wspólnie z naszym znajomym lekarzem – dr Dworakiewiczem, zadecydowaliśmy, że Romek rozpocznie leczenie w Stryju – ortopedia, reumatologia, a także lekarz psycholog. Romek nie jest w stanie wyjechać do Krakowa, wciąż jest na lekach przeciwbólowych. Fundacja będzie pokrywać koszty leczenia.  We Lwowie z dotychczas przekazanych środków na subkonto Romka kupiliśmy chłopcu buty jesienne – cena 130zł – chodził w dziurawych trampkach, a także zostawiliśmy 100zł na opłaty za gaz i na zakup żywności – kiedy ich odwiedziliśmy, mieli tylko chleb i majonez. Pani Ania nie radzi sobie z codziennością, jej renta to niecałe 200zł, mama Romka pomaga rzadko i w znikomej części. Wciąż potrzebna jest im pomoc… Na wszystko, a przede wszystkim na leczenie Romka…

28 październik – na subkoncie Romka jest 715zł. Wizyta w Stryju zaplanowana jest na koniec października, Romek pojedzie tam wspólnie z dr Dworakiewiczem. Będziemy na bieżąco informować o sytuacji chłopca, a Ofiarodawcom serdecznie dziękujemy za życzliwość i pomoc) Dziękujemy Pani Magdzie Gawron za życzliwość okazaną pani Ani i Romkowi – za przekazaną do Lwowa żywność) Nasi podopieczni z Łyczakowa serdecznie dziękują Wszystkim, którym nie jest obojętna ich tak trudna sytuacja.

4 listopad – na subkoncie Romka jest 865 zł

8 listopad – wczoraj Romek przeszedł w klinice lwowskiej – filia Międzynarodowego Centrum Neurochirurgii w Stryju – pierwsze konsultacje i badania. Wszystko nadzoruje dr Dworakiewicz, z którym jesteśmy w kontakcie. Romkowi zlecono wykonanie nowych analiz – jest ich bardzo dużo. Prawdopodobnie głównym problemem nie jest kręgosłup, ale to początkowa sugestia konsultującego lekarza. Fundacja pokryje koszty leczenia, dziś nie jest znana ostateczna suma.

11 listopad – na badania/analizy Romka przekazaliśmy 100zł; na subkoncie zostaje 765zł;

16 listopad – na subkoncie Romka jest 865zł

2 grudnia – na subkoncie Romka jest 765 zł; 100zł przekazaliśmy do Lwowa na opłacenie potrzebnych badań

14 kwiecień – pod opieką dr Dworakiewicza Romek przeszedł serię badań i konsultacji we Lwowie; główny problem Romka ma podłoże psychologiczne, związane jest z przeszłością chłopca, sięga emocji i psychiki; badania wykazały, że owszem jest wada kręgosłupa, jednak nie ona jest przyczyną bólu; ból ma podłoże psychosomatyczne i w tym kierunku będzie skierowane dalsze leczenie Romka; jeszcze tylko konsultacja u endokrynologa – podejrzenie tarczycy; Romek przejdzie terapię u doktora psychiatry, rozpocznie ją w maju; przy końcu kwietnia poznamy całościowy koszt konsultacji, jakie przeszedł Romek;

11 maj – we Lwowie przekazaliśmy 200zł na opłacenie badań, jakie przeszedł  w ostatnim czasie Romek

14 październik – na subkoncie jest 475 zł / we wrześniu we Lwowie przekazaliśmy pani Ani i Romkowi 100zł na zakup żywności/ Romek jest pod opieką dr Dworakiewicza, konsultacje i badania jakie przechodzi Romek – są na razie bezpłatne…

4 luty – do Lwowa przekazujemy 300zł – na opłaty czynszowe, głównie gaz, na zakup żywności; na subkoncie zostaje 175zł; prawdopodobnie we wrześniu br Romek pojedzie do Truskawca – rehabilitacja  23 luty – do Lwowa przekazujemy środki z subkonta na opłaty czynszowe

16 marzec – wczoraj, 15go marca pani Ania została zabrana do szpitala – serce, ciśnienie, cukrzyca; teoretycznie leczenie jest bezpłatne, ale za wszystko trzeba zapłacić – lekarze, pielęgniarki, leki, pobyt… Nie znamy jeszcze kosztów ostatecznych, ale każde wsparcie będzie bezcenne – w niezwykle trudnej sytuacji Ani i Romka;

21 marzec – na subkoncie jest 50zł 22 marzec – na subkoncie jest 250zł – środki przekazujemy do Lwowa /

4 kwiecień – pani Ania kilka dni temu wróciła do domu; na subkoncie mamy 110zł i środki te przekazujemy do Lwowa

64. Cmentarz Janowski we Lwowie – potrzebna pomoc

Zdjęcia Cmentarza pochodzą ze zbiorów ppAnny i Krzysztofa Alwastów

 Polskie nagrobki na Cmentarzu Janowskim we Lwowie miały o wiele mniej szczęścia niż na Cmentarzu Łyczakowskim, choć tak samo odtwarzają historię II Rzeczypospolitej i miasta Lwowa, są świadectwem obecności Polaków i polskiej kultury na tych ziemiach. W wyniku zawieruchy wojennej i przesiedlenia Polaków (w latach 1939 – 1959 z województwa lwowskiego wysiedlono 1 700 000 Polaków) zapomniane polskie groby uległy destruktywnemu działaniu ludzi i czasu. Sytuacja na Cmentarzu Janowskim jest dramatyczna. Jeżeli w najbliższym czasie nic się nie zmieni, to rokrocznie nadal będzie znikać około 200 polskich nagrobków. Część pomników, a wśród nich dzieła sztuki, nie będą się nadawały nawet do renowacji.

W dniach 16 – 29 września 2014 r. we Lwowie przebywali naukowcy z Uniwersytetu Szczecińskiego, którzy będą prowadzić dokumentację polskich nagrobków na cmentarzu. Wykonali wówczas około 10 000 zdjęć. Prace będą kontynuowane do roku 2017. Prace inwentaryzacyjne prowadzone często z przerwami oraz przez różne instytucje, nie będą pełnym odzwierciedleniem istniejącego stanu polskich nagrobków na cmentarzu.

Dla wszystkich, którzy chcieliby wesprzeć prace prowadzone na Cmentarzu Janowskim, udostępniamy subkonto –

BGŻ SA 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 – z dopiskiem ,,Cmentarz Janowski”

film — https://www.youtube.com/watch?v=pquh2BHjP10

22 luty – na subkoncie jest 480zł / środki przekazane do Lwowa

7 listopad – na subkoncie jest 450zł  30 styczeń – na subkoncie jest 570zł

63.Pomóżmy Nazarowi, Buczacz [tarnopolskie] -porażenie mózgowe

10-letni Nazar Pyrz mieszka w Buczaczu.  Korzenie polskie ma po mamie – Ilonie. Chodzi do trzeciej klasy i od urodzenia choruje na porażenie mózgowe, co jest wynikiem błędu, a bardziej zaniedbania lekarzy przy porodzie.  Mama jeździła z dzieckiem przez wiele lat do klinik w Odessie, Kijowie i Lwowie, jednak lekarze – standardowo-  rozkładali ręce. Chłopiec przeszedł operację, ale dla zachowania jej efektów potrzebna jest kosztowna orteza dynamiczna, która umożliwi naukę chodzenia. Potrzebna jest także regularna rehabilitacja i sprzęt medyczny.  NF-Walker kosztuje ok. 30 tys zł, natomiast Baffin – pionizator dla dzieci – około 5 tys zł. Rodziny Pyrzów [ oprócz Nazara jest jeszcze dwoje dzieci] nie stać na pokrycie kosztów leczenia dziecka.

Jeśli ktoś chciałby pomóc Nazarowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji BGŻ SA 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 z dopiskiem ,,Nazar Pyrz”

więcej w materiale filmowym:

01:19  http://polonia24.tvp.pl/20756649/08072015-2205

09:33  http://katowice.tvp.pl/20738564/5072015-godz1830

http://katowice.tvp.pl/20659579/z-ukrainy-do-polski-po-pomoc-dla-dziecka

2 wrzesień – na subkoncie Nazara jest ponad 5 tys zł. W ostatnim transporcie przekazaliśmy chłopcu używany pionizator dynamiczny – funkcja chodzika, który otrzymaliśmy bezpłatnie. Na razie środki zgromadzone na subkoncie, nie pozwalają na kupno ortez i Baffina, ale jesienią Nazar przyjedzie do Katowic i fundacja pokryje koszty rehabilitacji, drogi i pobytu – prognoza na dziś; w razie zmiany stanu subkonta, kupimy Nazarowi tak potrzebne ortezy.

21 styczeń – w sobotę, 23-go stycznia Nazar kończy 2-tygodniową rehabilitację w In Corpore w Katowicach. Poinformujemy o kosztach, związanych z pobytem Nazarka w Polsce i dalszych planach

1 luty – koszty związane z pobytem Nazara na rehabilitacji w In Corpore w Katowicach/styczeń 2016: calkowity koszt rehabilitacji – 4750zł, pomoc w pokryciu kosztów drogi z Katowic do Buczacza i kosztów związanych z pobytem – 700zł, w sumie – 5450zł. Niżej styczniowa rehabilitacja Nazarka)

62.Wracamy do Agnieszki Mokrzyckiej, Lwów [poprzedni wpis nr 5]-okulistyka/pomoc stała

6-letnia Agnieszka Mokrzycka widzi tylko w 10% procentach na jedno oczko.  Oczy dziecka uratowano w niemieckiej klinice w Essen, w Odessie oczka chciano usunąć. Dziewczynka widziała tylko kilka miesięcy po urodzeniu, potem  stwierdzono nowotwór.  Dziś Agnieszka chodzi do szkoły dla niewidzących we Lwowie, czyta alfabetem braila, rysuje i maluje.  Dziewczynka jest niezwykle mądra, wrażliwa, dobra. Ma młodszego brata Stasia [na zdjęciu]. Agnieszce potrzebna jest specjalna maszyna do pisania i lupa do czytania. Na Ukrainie koszt maszyny i lupy w sumie – 3850zł. Rodzice miesięcznie dostają na Agnieszkę 800 hrywni czyli 150zł. Mama nie pracuje, ojciec pracuje dorywczo w transporcie. Jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Agnieszka Mokrzycka”

 8 październik – na subkoncie Agnieszki – 1450 zł; koszt maszyny TatraPoint to 1968zł

20 październik – podczas ostatniego wyjazdu na Ukrainę nie widzieliśmy się z Mokrzyckimi osobiście [więcej czasu spędziliśmy w Szepetówce niż we Lwowie], ale mieliśmy kontakt telefoniczny i maszyna jest bardzo-bardzo Agnieszce potrzebna, W szkole możliwości korzystania z niej – ograniczone, a dziecko jest aktywne, mądre i uczy się przede wszystkim w domu. Po powrocie ze wschodu, zamówiliśmy maszynę – wcześniej dostępna była tylko dla osób leworęcznych – i lada chwila urządzenie będzie u nas. Fundacja wspierająca nas w tym temacie – dofinansuje część brakującej kwoty i w sumie ostateczna cena – 1600zł) Mamy wielką nadzieję, że uda się również pokryć koszty zakupu lupy, czekamy jednak na konkrety od rodziców. W salonie optycznym u nas, dowiedzieliśmy się, że lupa powinna być dobrana z dzieckiem – Agnieszka musi być obecna przy doborze. Lwowski lekarz, pod opieką, którego jest dziewczynka do dziś nie sprecyzował parametrów urządzenia, twierdząc, że ,,każda lupa będzie odpowiednia,, Mokrzyccy w 2016 roku mają przyjechać do Warszawy, może jednak uda się wcześniej ustalić, jaka lupa jest potrzebna Agnieszce. Z doświadczenia – nie mamy zaufania do ukraińskiej medycyny…

30 październik – na subkoncie Agnieszki jest 1550zł i jest to wystarczająca suma na pokrycie kosztów maszyny. Dziś w Fundacji dla Niewidomych otrzymaliśmy zamówioną maszynę – jej całkowita cena – 1968zł – my zapłaciliśmy 1600zł. Pozostała część została sfinansowana przez pana prezesa Marka Kalbarczyka, za co serdecznie dziękujemy) Dziękujemy Wszystkim, którzy przekazali pomoc materialną na zakup maszyny. Do Lwowa przekażemy najbliższą okazją, a poniżej maszyna i prezent – brajlowska książeczka)

4 listopad – na subkoncie Agnieszki jest 100zł, czekamy na parametry potrzebne do zakupu lupy

23 listopad – maszyna wraz z transportem dotarła do Lwowa 19-go listopada, niestety do dziś  nie mamy informacji o parametrach odnośnie lupy, tak więc lupę zostawiamy rodzicom; środki jakie są na subkoncie Agnieszki, wykorzystamy na przygotowanie paczki świątecznej;

11 grudnia – otrzymaliśmy ze Lwowa informację odnośnie parametrów lupy dla Agnieszki; jest ona dostępna u nas – http://sklep.altix.pl/pl/maggie – cena 723 zł; na subkoncie Agnieszki jest 200zł

29 grudnia – na subkoncie Agnieszki jest 550zł

30 grudnia – dziś w fundacji dla niewidomych mieliśmy okazję porównać lupę, jaka została zamówiona dla Agnieszki z lupą firmy Optical – sprzęt wykorzystywany w fundacji; ponieważ różnica jest ogromna, za namową pracowników fundacji decydujemy się właśnie na taką lupę – http://sklep.altix.pl/pl/compact-mini-lupa-elektroniczna. Jej cena jest wyższa, ale jakość nieporównywalna. Lupa ma więcej możliwości i funkcji, bardzo przydatnych dla dziecka – np wielokolorowe kontrastowanie. Cena lupy – 1495zł –  przy 15% rabacie udzielonym przez fundację – 1270 zl

12 stycznia – na subkoncie Agnieszki jest 600zł, czekamy na przyjazd Agnieszki do Polski – Warszawa – Wrocław)

29 luty – otrzymaliśmy już lupę dla Agnieszki, a ponieważ dziewczynka na razie nie przyjedzie do Polski, przekażemy ją do Lwowa

lupa

22 luty – we Lwowie odwiedziliśmy Mokrzyckich, a przede wszystkim Agnieszkę) przekazaliśmy dziewczynce lupę; rodzice i dziewczynka serdecznie dziękują i za maszynę i za lupę – bez pomocy Dobrodziejów Mokrzyccy nigdy nie byliby w stanie zapewnić dziecku takiego sprzętu

9 sierpień – stan na subkoncie 1750zł/ decyzja rodziców – pieniążki będą wykorzystane na wizytę kontrolną w klinice w Essen, w 2017 roku; dziś nie jest wiadomo jaki będzie koszt wizyty, wiemy jedynie, że jest ona konieczna  / 10 styczeń – na subkoncie jest 2200zł

61. Potrzebna pomoc dla Andrzeja, Lwów – pomoc stała

Andrzej Baczyński  [nie jest spokrewniony z Agnieszką]  ma 27 lat, mieszka we Lwowie. We Wrocławiu skończył europeistykę. Od dziecka choruje na cukrzycę, codziennie przyjmuje insulinę. Insulina dostępna na Ukrainie jest toksyczna – powoduje bardzo poważne skutki uboczne – włącznie z utratą wzroku. Pragniemy pomóc Andrzejowi, kupując insulinę w Polsce. Andrzej potrzebuje Novorapid oraz Protafan, a także insulinę nowej generacji – Lantus i Apitra – najlepsze, ale i najdroższe. Miesięczny koszt zakupu leków dla Andrzeja, wyniósłby – ok. 150zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc temu młodemu Polakowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Andrzej Baczyński”

grudzień – środki wpływające na subkonto Andrzeja, na bieżąco przekazujemy do Lwowa