128. Rehabilitacja – Wiktoria Płochotnik / Sylwester Prychodko [żytomierskie, chmielnickie]

 

Wiktoria Płochotnik ma 11 lat, mieszka w maleńkiej wiosce Korczak / żytomierskie /. Urodziła się z porażeniem mózgowym / DCP/ – diagnoza – dystoniczny niedowład czterokończynowy, ataksyczna forma w stadium samodzielnego chodzenia i wstawania.  Wiktoria sama nie chodzi. Kilkakrotnie była na rehabilitacji w Truskawcu – by tam pojechać, rodzice musieli na raty sprzedać gospodarstwo. W tym momencie nie mają już żadnych możliwości, by pokryć koszty rehabilitacji ; cena turnusu to 10 850 UAH – ok. 1700zł – są to sumy nierealne do zdobycia, zwłaszcza dla mieszkańców wiosek. Rehabilitacja jak i leczenie nie są na Ukrainie refundowane, nie ma możliwości dofinansowania, itp…  Regularne turnusy są dla Wiktorii szansą na samodzielność. Kolejny turnus rehabilitacyjny przewidziany jest na listopad 2017 – Truskawiec. Sylwester Prychodko – poprzedni wpis  –  http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=5420  – przebywa obecnie w Poznaniu  gdzie uczy się w niepublicznej szkole – Otwarte Drzwi. Sylwek razem z mamą mieszkają u cioci, która przyjechała tu do pracy. Mama chłopca dwa razy w tygodniu sprząta pomieszczenia biurowe . Siostrom – ze swej emerytury – 1200 UAH – ok. 190 zł – pomaga ich matka, żyjąca w Sławucie.  W Polsce Sylwester stał się bardziej samodzielny, potrafi sam się ubrać, przestał bać się dzieci, jest bardziej kontaktowy i towarzyski. Zrobił również postępy w drobnej motoryce rąk, natomiast zaczął gorzej chodzić. Szkoła w Poznaniu nie zapewnia rehabilitacji ruchowej, co dla chłopca jest niezwykle ważne. Taką rehabilitację Sylwek miał w Chmielnickim. W Polsce Sylwester z mamą są na warunkach wizowych, nie mają ubezpieczenia.  Renta, którą dostawał na Ukrainie została anulowana, ze względu na wyjazd do Polski. Mama chłopca chciałaby bardzo, by syn mógł podczas wakacji wyjechać do Chmielnickiego na turnus rehabilitacyjny. Jego koszt to 6500 UAH- ok. 1000 zł.  Jeśli ktoś chciałby pomóc dzieciom, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem  – ,,Wiktoria Płochotnik,, – ,,Sylwester Prychodko,,  lub  ,,Wiktoria i Sylwester,,

16 maj – Wiktoria – 200zł   4 czerwiec – Sylwester 110zł

 

Władzia Nakonieczna – leczenie w Bonn / wyjazd do kliniki niemieckiej-20 maj/operacja 24maj

Odpowiadając na liczne maile – niestety, fundacja nie jest w stanie przyspieszyć wyjazdu Władzi do Niemiec. Razem z zaprzyjaźnionymi pomocnikami spoza Polski, robimy wszystko co w naszej mocy, by dziecko jak najszybciej mogło znaleźć się w niemieckim szpitalu… Nam również bardzo zależy… Temat wciąż rozbija się o ukraińską biurokrację – nie chcąc zaprzepaścić szansy – staramy się spełnić wszystkie jej wymogi… Dziś lekarz z Bonn – dr  Kristian Welle [chirurg mający operować Władzię] osobiście rozmawiał z konsulatem kijowskim. Wg pracowników instytucji, dziecko powinno być leczone na Ukrainie…

By Władzia z mamą mogły wyjechać z Ukrainy – potrzebne są wizy. Wizy wyrabiane są w konsulatach ukraińskich. Podstawą do wyrobienia wizy jest zaproszenie wysyłane przez stronę zapraszającą, w przypadku Władzi – przez szpital w Bonn. Pierwsze zaproszenia wysłane były w marcu; zaginęły po stronie ukraińskiej. Kolejne zaproszenie zostało wysłane faksem – droga wyjątku, pomoc ludzi dobrej woli – jednak w konsulacie stwierdzono, że jest ono niepoprawne, choć wystawione wg wzoru, znajdującego się na stronie konsularnej. By było w pełni poprawne, szpital musiał dopisać dodatkowe punkty – informacje. Zaproszenie nr 3 zostało wysłane do Kijowa 2go maja. Dziś z Bonn przekazano nam informacje, że Kijów domaga się pełnego kosztorysu leczenia dziecka  z podziałem na koszty hospitalizacji i operacji, tym samym wyjazd Władzi do Niemiec znów odsuwa się w czasie…

5 maj – jest szansa,  że w przyszłym tygodniu mama Władzi otrzyma wizy; dziś szpital niemiecki przesłał do Kijowa poprawione dokumenty; ze strony fundacji będzie wysłana promesa;

10 maj – dziś mama Władzi mogła osobiście złożyć w Kijowie dokumenty, potrzebne do wyrobienia wizy; wcześniej wszystkie one zostały /kilkakrotnie/ przesłane faksem do konsulatu; wiemy, że tym razem nie znaleziono żadnej nieścisłości, tym samym jest szansa, że w maju Władzia pojedzie do Bonn …

11 maj –  wizy będą gotowe w tym tygodniu, wyjazd do Bonn planowany jest po 14-tym maja 12 maj – dziś mama Władzi otrzymała wizy / wyjazd do Niemiec – jeśli wszystko się uda –  20go maja

23 maj – Władzia z mamą w niedzielę 21go dotarły do kliniki w Bonn… Dziecko jest już po pierwszych konsultacjach; decyzje co do dalszego leczenia / operacji – zostaną podjęte w połowie tygodnia

25 maj –  Wczoraj Władzia przeszła operację w szpitalu w Bonn; Operacja trwała ponad pięć godzin – niezagojone rany, rozległe blizny, a operowane były rączki i tułów. Za pięć miesięcy kolejna operacja w Niemczech, a do tego czasu Władzia będzie musiała chodzić w silikonowych nakładkach; Czekamy na dalsze informacje z niemieckiej kliniki…

26 maj  – Nie znamy jeszcze ostatecznych kosztów operacji; Władzia po operacji jest bardzo obolała, łezki i przeszkadzające opatrunki, ale przez najbliższy czas tak być musi…)  Niżej najnowsze zdjęcia Władki

w1029 maj – dziś Władzia wraca z mamą do Lubara, za dwa tygodnie kolejna konsultacja w Bonn…  24 czerwiec – jutro, po tygodniowym pobycie w szpitalu w Bonn, Władzia z mamą wracają do domu; rany pooperacyjne goją się szybko i bez powikłań; my czekamy na fakturę z Niemiec;

 

127. Potrzebna pomoc dla Czesławy – neurochirurgia, Mościska [lwowskie] – 8.06 – potrzebna dalsza pomoc

Zwracamy sie z serdeczną prośbą o pomoc dla 61-letniej Czesławy Siniakiewicz z Mościsk. Pani Czesława po świętach wielkanocnych straciła przytomność, została odwieziona do mościskiego szpitala; diagnoza – tętniak mózgu. Ponieważ lekarze w Mościskach nie podejmowali żadnych konkretnych kroków, rodzina zadecydowała o przewiezieniu chorej do Lwowa, natomiast decyzja odgórna – szpital na Topolnej.  Czesława obecnie znajduje się na neurochirurgii i oczekuje na operację; aby ją wykonać rodzina musi zapłacić wcześniej ok. 25 tys $ – to koszty operacji oraz  tzw czterech stentów.  Rodzina wciąż szuka innych możliwości, mi.in. w Polsce. Tu pojawia się szansa na wykonanie tej samej operacji we Wrocławiu, a jej koszty to ok. 40 tys zł. Rodzina dysponuje kwotą 10 tys zł / osoba, która deklarowała 10 tys zł – wycofała się/ i nie jest w stanie już nic więcej zdobyć jeśli chodzi o środki materialne. Znając realia szpitala na Topolnej, doskonałym rozwiązaniem byłoby sfinalizowanie tematu w Polsce… Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Mościsk, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem  ,,Czesława Siniakiewicz,,

1 maj – na subkoncie jest 200zł 4 maj  – na subkoncie jest 350zł 5 maj – na subkoncie jest 400zł / pani Czesława ma szansę na operację we Wrocławiu; wg lekarza, który ewentualnie wykona operację – jej koszt zależy od kwalifikacji do jednej z trzech grup – wstępnie chora została zakwalifikowana do grupy II, tzw Q32, a koszt operacji to ok. 36 tys zł; będzie on też ostatecznie zależał od ilości użytych stentów i spirali;  8 maj – na subkoncie jest 3 000 zł 10 maj – na subkoncie jest 3100zł / – razem ze środkami, jakimi dysponuje rodzina chorej – 13 100zł ; szpital podjął decyzję o wykonaniu operacji; czekamy na dalsze informacje, odnośnie jej terminu i procedur, związanych z pokryciem kosztów  13 maj – dziś skontaktowaliśmy brata pani Czesławy z lwowskim dr Dworakiewiczem ; w poniedziałek rodzina spotka się we Lwowie z neurochirurgami ze szpitala wojskowego na Czechowa; po rozeznaniu sytuacji, podejmiemy decyzję, czy ,,zostajemy,, we Wrocławiu czy – szybciej i bliżej – operacja we Lwowie;  15 maj – na subkoncie jest 13 300zł / dziś decyzja o miejscu operacji nie została jeszcze podjęta  16 maj – na subkoncie jest 3 810zł – odliczamy 10 000zł – środki własne Siniakiewiczów – dziś przekazane na operację 17 maj – na subkoncie jest 4230zł 19 maj – dziś brat pani Czesławy odebrał w Przemyślu środki z subkonta chorej, które przekazaliśmy poprzez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej – środki na zakup leków p/zakrzepowych, kroplówek, pampersów, opatrunków, a także na opłacenie kosztów pobytu w szpitalu – pobyt + personel  23 maj – na subkoncie jest 140zł

19 maj – zarówno rodzinie chorej jak i nam zależało niezmiernie,  by operacja wykonana była w Polsce lub w szpitalu wojskowym we Lwowie; Niestety, zaprzyjaźniony z dr Dworakiewiczem neurochirurg, który operację miałby wykonać – wyjechał na Donbas, chirurdzy pozostali wykonują operacje tylko na otwartym mózgu; Ponieważ – szpital polski – do dziś – nie podjął ostatecznej decyzji co do operacji /mieliśmy zarezerowaną zbiórkę w mediach – o czym poinformowaliśmy dyrekcję szpitala/ – pani Czesia wraz z krewnymi – pod wpływem nacisków lekarzy, którzy wciąz bardzo mocno dawali do zrozumienia – operacja albo wypis – podjęła decyzję o  pozostaniu na Topolnej; Lekarz, widząc, że rodzina nie zdobędzie kwoty 25 tys $,  zgodził się na zadeklarowane 10 tys zł czyli ok. 65 tys UAH; Operacja miała być przeprowadzona 16go maja, jednak przed samym zabiegiem okazało się, że z Kijowa nie dojechały stenty,  więc termin ustalono na 17go,  bez wcześniejszego podania godziny – chora musiała być od rana w pełnej gotowości;  Operacja odbyła się  późnym popołudniem, jak stwierdził operujący lekarz – wszystko przebiegło prawidłowo; Po tak skomplikowanym zabiegu, pani Czesia została odwieziona do sali, w której przebywała wcześniej – czyli warunki niepooperacyjne  / brak stałego nadzoru lekarza i pielęgniarek, co musiała zastąpić rodzina, sala wieloosobowa, itp / W nocy chora poczuła się gorzej, zaczęła się dusić – na szczęście obok niej była rodzina; Lekarze podjęli decyzję o drugiej operacji , podczas której okazało się, że wcześniej nastąpił wylew krwi do mózgu – błąd podczas pierwszej operacji;  Pani Czesia znajduje się w reanimacji, jest pod pełną aparaturą; Dziś do Przemyśla po leki dla siostry / by nie kupować ukraińskich podróbek/, przyjechał brat Czesi, odebrał również środki zgromadzone na subkoncie; rodzina chorej jest zdruzgotana

20 maj – pani Czesia jest nadal w śpiączce

27 maj – pani Czesia odzyskała świadomość ) 8 czerwiec – 5 czerwca otrzymaliśmy informację, że chora będzie odłączona od aparatury i zostanie poddana rehabilitacji; ponieważ lekarze nie udzielają rzetelnych i pełnych informacji, rodzina Czesi nie do końca zrozumiała sedno i podjęła decyzję o przewiezieniu chorej do szpitala w Mościskach, jednak lekarze lwowscy nie wydali zgody na wypis i Czesia nadal przebywa w szpitalu we Lwowie; brak zainteresowania stanem chorej, kilkugodzinne czekanie na wypisanie recepty na kroplówki itp,  zbywanie i ignorowanie podstawowych pytań rodziny – topolniany standard; dziś w bezpośredniej rozmowie z rodziną dowiedzieliśmy się, że Czesia zostaje jeszcze w reanimacji; oddycha samodzielnie, jest karmiona przez sondę, otrzymuje kroplówki, jest cewnikowana; pani Czesia nie może jeszcze mówić, rozpoznaje rodzinę, pamięta większość faktów, porozumiewa się kiwając głową; ma niesprawną lewą stronę ciała; podczas drugiej operacji usunięto fragment kości czaszki, by zmniejszyć ciśnienie wewnątrzczaszkowe; codziennie rodzina wydaje około 1500 uah – czyli ponad 200zł – głównie na kroplówki i żywność, poza tym muszą zapłacić lekarzom i pielęgniarkom; środki, jakie przekazaliśmy w maju zostały już wykorzystane; rodzina sprzedała wszystko co jeszcze było do sprzedania; 70-letni brat Czesi wyjechał do Polski do pracy, by choć częściowo wspomóc siostrę; MY ZWRACAMY SIĘ Z SERDECZNĄ PROŚBĄ O DALSZĄ POMOC DLA p.CZESI   20 czerwiec – pani Czesia została przeniesiona z reanimacji na oddział wewnętrzny, zaczęła sama wstawać, powoli chodzi, rozmawia;

9 czerwiec – na subkoncie jest 200zł  12 czerwiec – na subkoncie jest 250zł  20 czerwiec – środki z subkonta przekazujemy do Mościsk; 22 czerwiec – na subkoncie jest 100zł

pani Czesia-21.06pani Czesia zaczyna wstawać i powoli chodzić