130.Pomoc dla Polaków – Nowosiółki – Gliniany [rejon złoczowski, lwowskie] – pomoc stała

Stałą pomocą obejmujemy Polaków z miejscowości Nowosiółki i Gliniany [rejon złoczowski, ok. 40 km od Lwowa ].  Już od jakiegoś czasu przekazywaliśmy tam pomoc / leki, odzież, itp/ nie imiennie, a do podziału wśród potrzebujących. Ostatnio mieliśmy możliwość poznać osobiście kilka z tych rodzin i na miejscu przekonać się w jak trudnych warunkach żyją i jakie są ich potrzeby. Rodzina Natalii i Oresta Modraków / 4 pierwsze zdjęcia / – utrzymuje się głównie z niewielkiej gospodarki, ostatnio Orest znalazł pracę we Lwowie na stacji benzynowej, gdzie zarabia 3 tys UAH – ok. 430 zł. Trzy najstarsze dziewczynki -14-letnia Luba, 9-letnia Liza i 11-letnia Krysia chodzą do szkoły, najmłodsza Marta ma 5 lat.  W domu brakuje wszystkiego, ale priorytetem jest żywność oraz odzież / obuwie, a także środki czystości i artykuły szkolne.  Rodzice chcieliby zrobić również niewielki remont w pokoju dziewczynek / wszystko jest w stanie surowym /, niestety z takiej pensji ciężko wygospodarować środki na podstawowe materiały. Fotografie 5-6-7 – to 75-letnia Stanisława i 77-letni Włodzimierz Cymbałko / 50 lat wspólnego życia/. Oboje bardzo schorowani, tutaj priorytetem są leki  – kardiologiczne, astmatyczne i reumatologiczne,  aparat do mierzenia ciśnienia, a także wygodne obuwie. Fotografia nr 8 – Natalia, Daria i Romek – wnuki ppCymbałków. Dzieciom potrzebna jest przede wszystkim odzież, obuwie, artykuły szkolne. Fotografia nr 9 – blisko 80-letnia Danuta Kogut, urodzona na Syberii. Osoba samotna, utrzymująca się z renty 1300 UAH – ok. 190zł. Tu potrzebna jest przede wszystkim żywność oraz leki kardiologiczne. Zdjęcia 10-11 – 85-letnia Maria i 90-letni Władysław Smolińscy. Priorytetem są leki dla pana Władysława – kardiologiczne, diabetyczne, reumatologiczne. Pan Władysław w ostatnim czasie wiele czasu spędził w lwowskich szpitalach, co wiązało się z kosztami, przekraczającymi możliwości Smolińskich – tradycyjnie chory musiał pieniądze pożyczyć. Zdjęcie 12 – Maria Mielniczak, blisko 40-letnia wdowa, mama trojga dzieci – 5-letniego Staszka, 12-letniej Nadziei, 17-letniego Nazara. Maria pracuje w szkole jako dozorca, w zimie również jako palacz; otrzymuje najniższe wynagrodzenie – niecałe 400zł. Potrzebna jest żywność, środki czystości, odzież /obuwie, artykuły szkolne /podczas odwiedzin najmłodsze dzieci były u dziadków, stąd nie ma ich na zdjęciu/. Jeśli ktoś chciałby pomóc tymże Polakom, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Nowosiółki,, lub ze wskazaniem rodziny

24 lipiec – na subkoncie jest 40 zł – Nowosiółki oraz 500zł – po 100zł dla każdej rodziny 25 lipiec – na subkoncie jest 590 zł 1 sierpień – środki z subkonta w całości wykorzystane na zakup żywności, leków, środków czystości, artykułów szkolnych, środków medycznych – ciśnieniomierz, także dwóch brakujących par  butów / druga ręka – pan Cymbałko, Krysia Modrak /

4 sierpień – na subkoncie jest 200zł – 100 -Smolińscy, 100 – Modrakowie; 16 sierpień – środki przekazane do Nowosiółek // 18 wrzesień – 100 zł – Modrakowie, 100 zł – Danuta Kogut, 525 zł – Nowosiółki; 30 wrzesień – środki 100 zł Modrakowie – przekazane Modrakom; / Nowosiółki – 78 zł wykorzystane na zakup leków – W.Smoliński – na subkoncie zostaje 447zł 8 październik Nowosiółki – subkonto 547 zł 14 listopad Nowosiółki – 597 zł 23 listopad Nowosiółki – 622 zł 28 listopad Nowosiółki 672 zł 5 grudzień na subkoncie jest 161 zł / oraz Maria Mielniczak – 200zł 9 grudzień Nowosiółki – 411 zł; Maria Mielniczak – 300zł; Danuta Kogut – 200zł

4 sierpień16 paczek dla Polaków w Glinianach i Nowosiółkach pojechało dziś w stronę granicy …a 10 sierpnia paczki dotarły na miejsce…

3 grudzień na przygotowanie paczek świątecznych dla rodzin w Nowosiółkach i Glinianach wykorzystano 511 zł – żywność, leki/maści dla seniorów – Cymbałki i Smolińscy, świąteczne drobiazgi dla dzieci; w transporcie pojechały również paczki przekazane przez panią Martę dla dwóch konkretnych rodzin; na subkoncie zostaje 161 zł

 

129. Pomóżmy Alince – atrezja przełyku / operacja; Buczacz [tarnopolskie] – 23.10-koszty operacji powinny się zamknąć w kwocie 1600-2000zł-operacja po 20tym stycznia/2018

Alinka Merwiak w czerwcu skończyła 7 lat; mieszka w Buczaczu, a urodziła się w Stanisławowie.  Zaraz po urodzeniu okazało się, że dziewczynka jest bardzo poważnie chora – zrośnięcie przełyku – przełyk nie był połączony z żołądkiem a z płucami.  Natychmiast została zoperowana, przez trzy miesiące po operacji przebywała w intensywnej terapii, samodzielnie nie oddychała, była podłączona do sondy. Zarówno rodzice jak i lekarze trzy miesiące czekali, by dziecko samodzielnie zapłakało – miała to być oznaka przełomu – stało się tak na początku września 2010 roku. Alinka została wypisana do domu – słaba, ze stentem w żołądku i rurką, przez którą była karmiona. Rana na brzuszku nie goiła się i była powodem cierpienia dziecka. Po roku zrobiono kolejną operację, po której rana zagoiła się. W 2016 roku okazało się, że wraz z wiekiem rośnie również otwór w przełyku, przez który płyn przedostaje się do płuc. Alinka ma słabiutki układ odpornościowy;  bywa, że dwa razy w miesiącu choruje na zapalenie oskrzeli – wówczas uporczywy kaszel powoduje, że dziecko dusi się. Przerwy między kolejnymi kursami antybiotyków – bardzo krótkie. Codziennie przyjmuje wiele innych leków, a także musi mieć inhalacje. Lekarze ukraińscy zalecili kolejną operację – chirurgiczną, ale nie dają dużych szans, że może ona pomóc dziecku na stałe. Ponieważ Merwiakowie przez rok mieszkali w Hiszpanii /praca/ tam zaczęli szukać możliwości pomocy córce. Znaleźli klinikę w Barcelonie, która wykonuje takie operacje metodą laserową, a koszt zabiegu – 50 tys euro. W Buczaczu już odbył się piknik charytatywny na rzecz Alinki, podczas którego udało się zebrać 13 500 tys UAH – ok. 2 tys zł.  Rodzice – na ile jest to możliwe /mama ze względu na stan zdrowia dziecka nie pracuje na stałe, ojciec –  praca na zlecenia – remonty, itp/ starają się zbierać – odkładać środki, ale jest to w ukraińskich warunkach mało realne.  Być może taka operacja byłaby możliwa w Polsce i to sprawdzimy w najbliższym czasie. Dziewczynka nie rozwija się tak jak jej rówieśnicy, ma wiele niedostatków, jednak pomimo tak trudnych doświadczeń – jest dzieckiem niezwykle dobrym, pogodnym i bardzo chce żyć…   Jeśli ktoś chciałby pomóc Alince / zebranie choć części środków / prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ..Alinka Merwiak,,

2 lipiec – na subkoncie jest 220zł / 3 lipiec – operacja atrezji jest  teoretycznie możliwa w Polsce, także na zachodzie, jednak ostateczna decyzja może być podjęta tylko po zapoznaniu się lekarzy z pełną dokumentacją medyczną; przetłumaczone dokumenty zostaną wysłane do szpitali polskich i niemieckich 15 lipiec – na subkoncie jest 330zł  3 sierpień – na subkoncie jest 360zł 14 wrzesień na subkoncie jest 410zł 8 pażdziernik na subkoncie jest 510zł 19 październik – na subkoncie jest 610 zł 6 grudzień na subkoncie jest 2610 zł

18 lipiec – ojciec Alinki przebywa obecnie w Hiszpanii, gdzie podjął pracę by zdobyć potrzebne środki na operację; my skontaktowaliśmy się ze słynnym chirurgiem dziecięcym z Wrocławia, który operacje atrezji wykonuje również we Lwowie; na ostateczne decyzje musimy jeszcze poczekać;  16 sierpień – na początku września konsultacja u dr Dworakiewicza we Lwowie; po przeprowadzonych badaniach lekarz razem z profesorem z Wrocławia podejmą decyzję o dalszym leczeniu dziecka; 7 wrzesień – badania we Lwowie 20-21 wrzesień 25 wrzesień – po konsultacji we Lwowie – przypadek bardzo trudny, konieczna operacja, w najbliższym czasie zostaną podjęte decyzje odnośnie zabiegu, miejsca i ceny 11 październik – Alinka 15go października zostanie przyjęta na oddział szpitalny we Lwowie, gdzie w ciągu kilku dni przejdzie konieczne badania, a także zostanie skonsultowana przez dr Patkowskiego z Wrocławia, który w tym czasie będzie we Lwowie

23 październik – dr Dworakiewicz, chirurg ze Lwowa – ,, operacja będzie wykonana we Lwowie, po 7 grudnia, a wykona ją chirurg z Wrocławia, który specjalnie przyjedzie do Lwowa; zabieg bardzo trudny i skomplikowany; koszt operacji powinien zmieścić się w kwocie 1600 do 2000 zł – i jest on związany jedynie z samym zabiegiem – przygotowanie do operacji, potrzebny sprzęt, itp; lekarz operację wykona bezpłatnie,, Podana przez nas wcześniejsza informacja – koszt 6 tys euro – byłby kosztem operacji w Polsce, gdzie dziecko nie ma ubezpieczenia; mama Aliny źle zrozumiała informacje podane przez lekarzy we Lwowie; niżej Alinka po konsultacji w lwowskim szpitalu

13 grudzień ze względu na ciągłe infekcje u Alinki operacja przesunięta jest na styczeń;