164.Pomoc dla Sergiusza – neurologia; Nowogród Wołyński [żytomierskie]-16 lipiec – prośba o pomoc w pokryciu kosztów masażu

 

Z prośbą o pomoc zwróciło się do fundacji Polskie Stowarzyszenie im. Juliana Lublińskiego w Nowogrodzie Wołyńskim. Oto list od Wiktorii Szewczenko, prezes PS w Nowogrodzie – ,,Nazywam się Wiktoria Szewczenko, jestem prezesem Polskiego Stowarzyszenia im. Juliana Lublińskiego w Nowogrodzie Wołyńskim obwodu żytomierskiego. Stowarzyszenie zostało założone przez moją babcię Jadwigę Jakubowską w 1990 roku, po jej śmierci od 2007 roku jestem prezesem. Zwracam się z ogromną prośbą o pomoc w leczeniu i rehabilitacji naszego członka – Sergiusza Gojki, który 4 czerwca dostał udaru niedokrwiennego mózgu, miał problem z ciśnieniem, leczył się wcześniej. Udar był sprowokowany ciężką pracą (pracował jako meblarz, a wieczorami udzielał się w pracy naszego  Stowarzyszenia /,,,/. Sergiusz też miał ostatnio ciężką sytuację – ponieważ kazano mu opuścić wynajmowane mieszkanie,a nowego nie mógł znaleźć. Więc do wszystkiego dołączyły się jeszcze nerwy i zmartwienia.Sergiusz ma polskie pochodzenie, jego ojciec Konstanty (który został zabity, kiedy Sergiusz miał 14 lat) był Polakiem, rodzice ojca z obu stron też byli Polakami -Zygmunt Gojko i Maria Gojko, z domu Święcicka. Jego matka Lidia jest Polką, jej matka Tatiana Pak z domu Nowakowska była Polką, a ojciec / dziadek Sergiusza/ Koreańczykiem, stąd Sergiusz ma wschodnie rysy, ale posiada wszystkie dokumenty o pochodzeniu. Urodził się w Kazachstanie, po śmierci ojca pomagał mamie wychowywać i utrzymywać dwóch młodszych braci, a obecnie (do hospitalizacji) utrzymywał matkę, która też choruje.
Sergiusz jest bardzo młody, nie ma rodziny, nie ma własnego mieszkania. Obecnie opiekuję się chorym, pomagają członkowie Stowarzyszenia. Wysyłam niezbędne dokumenty. Będę niezmiernie wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.,,

33-letni Sergiusz Gojko – na podstawie dokumentów jakie otrzymaliśmy – jest wnukiem Polki, która w latach 30tych jako dziecko została zesłana do Kazachstanu. Jest to bardzo biedna rodzina, która przeszła wiele dramatycznych momentów . Rodzice Sergiusza poznali się w Kazachstanie; tam urodziły się ich dzieci . Na Ukrainę przenieśli się w 1989r. Sergiusz podejmował  się różnych zajęć, ostatnio pracował przy składaniu i załadunku mebli.  Do tej pory koszty leczenia  – hospitalizacja, rachunki na  zakup leków, kroplówek, tomograf mózgu, badania usg naczyń krwionośnych, itp –  wyniosły ok. 1000zł. Obecnie Sergiusz cały czas przyjmuje kroplówki, przeprowadzane są dodatkowe badania, jest też podejrzenie stwardnienia rozsianego – badanie powinno być wykonane w najbliższym czasie, ale to  również zależy od możliwości finansowych chorego / ponieważ nie pracuje, to i nie zarabia/. Niewielką pomoc przekazał konsulat, ale jest ona jednorazowa, dalej Sergiusz musi poradzić sobie sam. Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Sergiusza. Każde wsparcie będzie bezcenne. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji z dopiskiem ..Sergiusz Gojko,,

Subkonto 19 czerwiec – 250zł / 21 czerwiec 550zł / 24 czerwiec środki przekazane do Nowogrodu / 1 lipiec 100zł / 3 lipiec 150zł / 8 lipiec 350zł / 15 lipiec 380zł / 16 lipiec środki z subkonta przekazane – częściowe pokrycie pozostałych rachunków/paragonów z leczenia, zakupu leków, itp; ewentualne dalsze zebrane środki – na masaże / 18 lipiec 35zł / 24 lipiec 135zł / 25 lipiec 200zł / 29 lipiec 300zł  / 2 sierpień środki przekazane do Nowogrodu / 2 sierpień 155zł

Informacje 24 czerwiec – dziś Sergiusz będzie mieć wykonane mrt mózgu; otrzymaliśmy kolejne rachunki-paragony, potwierdzające ciągłość leczenia i badań chorego / 25 czerwiec wyniki wczorajszych badań – Sergiusz nie ma stwardnienia rozsianego; jest to niedokrwienny udar mózgu / 26 czerwiec dziś Sergiusz został wypisany ze szpitala, czeka go rehabilitacja, czekamy na informację o jej kosztach / 1 lipiec koszt tygodniowej rehabilitacji Sergiusza – 700 uah – ok. 100zł  / 9 lipiec fragment listu z Nowogrodu – Dnia 8 lipca 2019 12:52 Wiktoria Szewczenko </adres mailowy/> napisał(a):,,Pani Moniko, Sergiuszowi nie zmieniono leczenia, ma to samo. Czekamy aż przyjdzie z urlopu masażystka. To będzie miał masaże , ale nie będzie miał żadnego potwierdzenia: faktury czy paragonu…Mamy dodatkowe paragony – zrzucę to. Jakieś inne zabiegi narazie nie. Ale będzie musiał robić  ponowne badania krwi: na cholesterol, cukier oraz ogólne. Mama Sergiusza w tej chwili niestety jest w obwodowym szpitalu, z powodu nadciśnienia. On sam trzyma się dzielnie.Już lepiej chodzi, stan psychiczny jest nieco lepszy. W sumie jest mu o wiele lepiej, ale przed nim jeszcze badania i 4 miesiące leczenia. Narazie oczywiście nie pracuje . Wszystkim rowniez w jego imieniu – serdeczne podziękowania za okazane Serce, za pomoc! pozdrowienia od nas, Wiktoria,,

Dnia 16 lipca 2019 11:03 Wiktoria Szewczenko </adres mailowy/> napisał(a):,,Witam serdecznie!Sergiusz Wszystkim serdecznie dziękuje za pomoc. Nikt mu tyle nie pomaga ile Fundacja i Polacy. Dziękujemy bardzo!!!! Wczoraj już się umówiliśmy na masaże. Będą codziennie od jutra , oprócz dni weekendu. Jeden będzie kosztował 100 hrywien. Ale bez faktury , niestety. Mogę codziennie robić zdjęcia ))). Pozdrawiam gorąco Wiktoria,,

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Sergiusza. Koszt jednego masażu 100 uah – ok. 15 zł. Masażysta ustalił trzy kursy masażu – każdy po 10 dni. Suma za 30 dni masaży – ok. 450zł.

Paragony / rachunki z leczenia do wglądu

22 lipiec Sergiusz dziś rozpoczął masaże…

 

163.Pomoc dla Eliasza; Berdyczów [żytomierskie]

eliasz
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 21-miesięcznego Eliasza Ratusznego.  Dwa dni temu dziecko wypadło z dziewiątego piętra. Chłopiec jest bardzo żywym i ,,ciekawskim,, dzieckiem. W piątek rano mama wyszła na moment do kuchni, wystarczyła chwila nieuwagi – Eliasz wdrapał się na szafkę, stamtąd na parapet i wydarzyła się tragedia. Chłopczyk upadł na klomb kwiatowy, jedyny taki na podwórku. Zanim stracił przytomność, próbował jeszcze wstać. Obok, na przystanku stała grupa ludzi, w tym lekarka, która natychmiast rozpoczęła akcję ratunkową, zaraz też przyjechało wezwane pogotowie, którego siedziba jest w pobliżu. Zrozpaczona mama jadąc z synkiem w karetce sama straciła przytomność i w tym stanie znajdowała się kilka godzin.

Dziecko jest w stanie krytycznym, ale stabilnym; wczoraj zostało przewiezione do Żytomierza.  Ma pękniętą czaszkę, wstrząs mózgu, złamaną rączkę i obojczyk – tyle wiadomo na dziś. Eliasz jest w śpiączce farmakologicznej.  Obecnie koszty hospitalizacji – 1 doba – przewidziane są na 1500 uah – ok.214zł. Rodzice dziecka są niezasobni. Mama wcześniej pracowała na 1/2 etatu jako pielęgniarka, ojciec dorywczo u gospodarzy na wioskach. Eliasz jest prawnukiem naszych podopiecznych – Bronisławy i Wiktora Kamińskich. Jeśli ktoś chciałby pomóc Ratusznym, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Eliasz,

Subkonto 18 czerwiec – 135zł / 19 czerwiec 385zł / 24 czerwiec środki przekazane do Berdyczowa / 25 czerwiec 150zł / 26 czerwiec 350zł / 27 czerwiec 450zł / 3 lipiec 500zł / 4 lipiec środki przekazane do Berdyczowa / 11 lipiec 700zł / 25 lipiec 800zł / 26 lipiec 500zł przekazane do Berdyczowa; stan subkonta – 300zł / 6 sierpień 800zł / 12 sierpień 900zł

Informacje 18 czerwiec  – dobre wyniki hemoglobiny; została podłączona kroplówka; dziecko zaczęło samodzielnie oddychać, jeszcze utrzymywane w śpiączce / 19 czerwiec dziś wykonano serię badań, wybudzono też dziecko ze śpiączki farmakologicznej; lekarze są bardzo zadowoleni z rezultatów badań; obrażenia okazały się mniej poważne niż przewidywano po samym wypadku; Eliasz dziś zjadł przez rurkę jogurt, otworzył też oczka / 21 czerwiec z berdyczowskiego listu – ,, dziecko powoli krzepnie, robią mu różne procedury i maleńki płacze, nawet kiedy zastrzyk. sa pekniecia w czaszce, badali oczy, jeszcze nic nie jest wiadomo, nie śmiertelnie, ale ciężko. mama non stop w szpitalu, wynajeli salę,bo tam gdzie dziecko nikt być dłuzej nie może,, / 24 czerwiec fragment listu z Berdyczowa – ,,dzisiaj opuszczają reanimacje i schodzą na oddział traumatologii, Czaszka popękana, a rączka i obojczyk lekarz, który składał, jest zadowolony, dobrze złożył mówi, ale tam nic nie wiadomo. no i psyche, to też niewiadomo. poznaje, reaguje jak wcześniej, co jeszcze?  trudna sprawa. jest wynędzniały jak słyszałam. odłączony od aparatów, próbuje się przewracać, takie wysiłki robi,,

 25 czerwiec – fragment listu od sióstr z Berdyczowa, koordynujących kontakt z Polakami w tym okręgu – ,,byłyśmy wczoraj u Eliasza w szpitalu. maleńki, spał i potem trochę płakał. Oczko jedno nie otwiera, jest w sińcach, ręka i bark w gipsie. czekają, już bez znieczulenia, by organizm sam walczył. Sam wyszedł ze śpiączki, wiele pozytywnych rzeczy. Dziękujemy serdecznie za pomoc materialną dla nich; Wiktoria dziś dostała koszty na rachunek,,

 26 czerwiec z Berdyczowa – ,,/…/od 24go są w traumatologii, koszty się zmniejszyły, raz wiecej, raz mniej, ok 700 hrywien na dobę idzie. Malenki coś ma zapalenie żył ,to lekarze raz kroplówkę raz płyny. Podziękowania ogromne dla Dobroczyńców!!,,  28 czerwiec ,,mały Eli nie może główki trzymać, i nie staje na nóżki, tak lekarze orzekli. czeka żmudna rekonwalescencja. To, że pękła czaszka, uratowało mózg, który nabrzmiał wielce. Teraz wszystko staje na miejsce. Ostatniej nocy Wika jak zawsze czuwała przy dziecku. Zapachniało palonym, podeszła zamknąć okno, myślała, że z ulicy. Zapach pozostał a nawet zaczęło potrzaskiwać. Wyszła na korytarz, a w manipulacyjnej pożar. Odłączyła dziecko od wszystkich narzędzi, wzięła ostrożnie na ręce i zaczęła szukać ucieczki, poszła do personelu i mówi, tam pożar. Dali jej pokój na końcu korytarza, tam spędziła noc, rzeczy z poprzedniego pokoju ledwo zdążyła zabrać, był już czad. Mówi, gdyby był na sztucznym oddychaniu, byłaby tragedia. Za tydzien będzie wiadomo, czy dobrze ręka złożona, czy nie trzeba operacji,,

9 lipiec – Eliasz lipcowy…

 11 lipiec fragment listu z Berdyczowa – ,,Wczoraj zabrali maleńkiego z Zytomierza do domu. Już nie chcieli trzymać, jest tyle dzieci, przepełniony oddział traumatologii. Po miesiącu mają się zgłosić, a na ten czas lekarstwa w domu. Maleńki siedzi i juz trochę trzyma głowę, płacze, ma rankę niezagojoną z tyłu głowy, zdjęli gips, mówią że się zrosły kości obojczyka, głowa, to rok będzie się zrastać. Wewnętrzne narządy w porządku. oczko, to problem, póki zamknięte. Mówią że po 3 miesiącach dopiero można mówić o rehabilitacji, będzie potrzebna,,

 

26 lipiec fragment listu z Berdyczowa – ,, …Eli zaczal stawiac pierwsze kroczki, z oczkiem niebezpiecznie, ale jeszcze nic nie jest wiadomo. Czeka dziecko rehabilitacja, na razie jest w domu. W sumie na pobyt w szpitalu wydali 22.946 UAH (lekarstwa 13 146UAH, lekarze  6000UAH,  za „pałatu” – za miejsce dziecka placili – 3.800). Jesli mozliwe, proszą o pomoc ,,na teraz”. Na leki idą wielkie sumy, tato chłopca pojechal juz na zarobotki, moze znajdzie prace na zbiorach owocow /…/ Za pomoc dotychczas przekazaną serdecznie dziękują !!,,

 

Pomoc dla Wiktora – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=12911

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Wiktora Kamińskiego z Berdyczowa. Wiktor przeszedł w maju operację usunięcia wyrostka robaczkowego. Wiktor choruje na cukrzycę, ma amputowaną nogę, stąd sama operacja jak i leczenie pooperacyjne wiążą się z większymi kosztami. Na operację, opłaty dla lekarzy,  mrt, leki/antybiotyki po operacji – Kamińscy wydali 6600 uah – ok. 950zł. Jest to dla nich bardzo wielka suma / jak zazwyczaj pożyczona /. Żona Wiktora w kwietniu uległa wypadkowi – mocno uszkodzony kręgosłup – szpital, gorset, co również wiązało się z koniecznością pożyczenia środków…

 

Subkonto 4 czerwiec 200zł / 10 czerwiec 300zł / 12 czerwiec 500zł / 13 czerwiec 550zł / 17 czerwiec 650zł / 19 czerwiec 750zł / 24 czerwiec – 300zł przekazane do Berdyczowa; stan subkonta – 450zł / 29 lipiec 550zł / 5 sierpień środki przekazane do Berdyczowa / w sumie przekazano 850zł