171. Pomoc dla Zosi – rehabilitacja; Złoty Potok [tarnopolskie]

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 4,5-letniej Zosi Siwierskiej /korzenie polskie ze strony mamy/ – z ziemi tarnopolskiej. Zosia urodziła się zdrowa. Kiedy skończyła trzy miesiące przeziębiła się, lekarz zapisał kurs antybiotyku, a po nim u dziecka zaczęły się skurcze całego ciała. Dziewczynka znalazła się w reanimacji, zrobiono badania, a postawiona diagnoza to – ostre wirusowe zapalenie mózgu, zespół Westa. Od tego czasu rozpoczęła się walka mamy o dziecko. Szpitale, szukanie specjalistów, odpowiedniego leczenia, rehabilitacji, itp. Niezwykle dzielna mama Zosi, żyjąc w bardzo trudnych warunkach – maleńkie miasteczko, schorowana mama, brat inwalida I grupy, bez ojca dziecka –  każdego dnia podejmuje od nowa zmagania o córeczkę. Obecnie wszystko koncentruje się na rehabilitacji – rehabilitacja metodą BDA –  którą prowadzą na Ukrainie specjaliści z Serbii i Francji. Metoda BDA  – ukierunkowana jest na układ ruchowy, na wzmocnienie mięśni, kręgosłupa, na pionizowanie dziecka, itp. Zosia przeszła już trzy kursy rehabilitacji we Lwowie i Truskawcu. Po każdym kursie jest zauważalna poprawa –  motoryka, aktywność dziecka, lepsza artykulacja słów, itp.  Mama Zosi w liście do fundacji napisała, że każdorazowo zwracając się o wsparcie do państwa,  otrzymuje odpowiedź, że w budżecie nie ma środków na pomoc. Na ostatnią, wrześniową rehabilitację, otrzymała wsparcie od tarnopolskiego radnego w wysokości 1000 uah – ok.150zł.  Problem jest również ze wzrokiem, dziecko słabo widzi, powinno przejść kompleksowe badania okulistyczne; wiąże się to z dodatkowymi kosztami, którym mama nie jest w stanie podołać. Najbliższy kurs rehabilitacji przewidziany jest na listopad br /Truskawiec – 10 dni/, a jego koszt to 16 700  uah –  ok. 2800 zł. Dochodzą również wydatki związane z przejazdami – rehabilitacja.  Siwierscy utrzymują się głównie z ogródka, /żyją na obrzeżach miasteczka /. Comiesięczna zapomoga dla Zosi to niecałe 200zł, które nie wystarcza nawet na potrzebne leki czy pampersy. Mama dziecka, pomimo podejmowanych starań o zdobycie potrzebnych środków – np w wolnych nocnych godzinach robi na drutach skarpetki czy pokrowce na poduszki, które potem sprzedaje pośrednikom na bazarze – żyje na krawędzi. Przed urodzeniem Zosi pracowała w szkole, wcześniej studiowała w  Instytucie Chrześcijańskim w Stanisławowie. Jeśli ktoś chciałby pomóc Siwierskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Zosia Siwierska,,

 

Subkonto 24 wrzesień 400 zł / 27 wrzesień 500zł / 30 wrzesień 670 zł / 7 październik 800zł / 8 październik 950zł / 30 październik 1050zł / 4 listopad środki przekazane do Złotego Potoku

Informacje 11 październik  omyłkowo została podana niższa kwota – listopadowy kurs w Truskawcu; rachunek wystawiony – 16 700 uah; za pomyłkę serdecznie przepraszamy

5 listopad w październikowym transporcie przekazaliśmy dla Zosi ciepłe kurtki, bluzy, spodnie, także buty… Mama dziecka bardzo serdecznie dziękuje za pomoc rzeczową, ale przede wszystkim za tę materialną…. Już niedługo Zosia rozpocznie kolejny kurs rehabilitacji

13 listopad Zosia rozpoczęła już rehabilitację w Truskawcu

 

 

170.Pomoc dla Eugenii i Stefana oraz wnuków – pomoc stała; Stryj [lwowskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Eugenii / rocznik 1938 / i Stefana / rocznik 1932 / Bagińskich. Państwo Bagińscy do Stryja przyjechali z ziemi żytomierskiej ponad 30 lat temu /losy ich bliskich związane z zsyłkami do Kazachstanu/. Oboje bardzo schorowani – pani Eugenia po wymianie stawu biodrowego i trzech operacjach naczyniowych, pan Stefan cierpi na hipertonię, ma także wiele schorzeń urologicznych. Co miesiąc większą część emerytur wydają na leki – kardiologia, angiologia, urologia, reumatologia, itp. W październiku 2018  zmarła najmłodsza córka Bagińskich / nowotwór /.  Osierociła 7-letnich chłopców – bliźniaków – Arka i Nazara.  Dzieci wraz z ojcem mieszkają w maleńkiej wiosce niedaleko Stryja. Leczenie córki pochłonęło ogromne koszty; mąż chorej musiał sprzedać maleńki kawałek ziemi, z której również się utrzymywali. Bagińscy w miarę możliwości odwiedzają wnuków, starając się pomóc materialnie/rzeczowo – na ile to możliwe – z niewielkich emerytur. Ojciec dzieci nie może wyjechać do pracy, ponieważ jest jedynym opiekunem chłopców. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć tę rodzinę, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Bagińscy,,

Zdjęcie chłopców – do wglądu / ojciec dzieci poprosił, by nie umieszczać fotografii we wpisie

Subkonto 16 wrzesień 100zł / 17 wrzesień 200zł / 18 wrzesień 350zł / 19 wrzesień 530zł / 20 wrzesień 300zł przekazane do Stryja; stan subkonta – 230zł / 23 wrzesień 280zł / 27 wrzesień 380zł / 18 październik 200zł przekazane do Stryja; stan subkonta – 180zł / 30 październik 280zł

169. Uratujmy Marianka – onkologia; Połonne [chmielnickie]

wypis kobierski

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 20-miesięcznego Marianka Kobierskiego.  W sierpniu br zdiagnozowano u dziecka neuroblastomę – nowotwór – tzw nerwiak niedojrzały, który zaatakował m.in. szpik kostny, wątrobę, węzeł chłonny. Chłopiec został wypisany ze szpitala w Chmielnickim, a rodzice zaczęli szukać możliwości leczenia poza Ukrainą. Pozytywną odpowiedź otrzymali z hiszpańskiej kliniki  Sant Joan de Déu – Instytut Pediatrii – w Barcelonie , gdzie leczenia Marianka zgodził się podjąć profesor, mający duże osiągnięcia w tej dziedzinie medycyny.  By rozpocząć leczenie, rodzice muszą opłacić wcześniej rachunek w kwocie – 60 tys euro – tj ok 260 tys zł. / 14 wrzesień – 60 tys euro zostało wpłacone na rachunek szpitala w Barcelonie/ Całkowity przewidywany koszt leczenia to 309 386,68 euro – tj ok 1 mln 340 tys zł. Do dziś rodzicom udało się zebrać 48 tys euro  – zbiórki w mediach, poprzez wolontariat / sklepy, szkoły/, parafie, itp. Zbiórka na Ukrainie wciąż trwa.  Jarosława i Andrzej Kobierscy zwracają się z ogromną prośbą o pomoc dla syna. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji – bnp paribas 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 – z dopiskiem ,,Marianek Kobierski,,

Рахунок клініка Барселона

Confirmation of a Payment Plan 

Informacje 14 wrzesień – fragm listu od taty Marianka – Dnia 13 września 2019 22:42 Андрій <a/napisał> napisał(a): ,, /…/Bylem dzis w Hmielnickim. Bylem zajęty organizowaniem wyjazdu Jaroslawy i Marianka do Barcelony, organizowalem tez dawcow dla zdania krwi dla dziecka. Wczoraj oplacilismy rahunek 60 tys ewro. Wszystko to zebraly ludzie dobrej woli w Ukrainie, Polsce, Rosji i Niemczech. Zbieraly w szkolach, sklepach, kosciolach, bardzo duzo pomogly wolontery.  Marian teraz z mamą w szpitalu w Hmielnickim. Wczoraj zaczal przyjmowac preparaty dla wzmocnienia pered wyjazdem do Ispanii. Wierzymy, ze Marian bedzie żyć /…/,,

Subkonto 21 październik 50zł