Transport marcowy

Paczki – ilość 56 – wysłane na granicę 20-go marca. Żywność, środki medyczne oraz środki czystości, odzież – podopieczni w woj. lwowskim, żytomierskim, tarnopolskim, chmielnickim, sumskim. Ze względu na sytuację – wspólnie z osobami zajmującymi się rozdziałem paczek we Lwowie i ich wysłaniem dalej – ustaliliśmy wstępnie logistykę przekazania pomocy podopiecznym, tak by nikt nie był narażony na niebezpieczeństwo, jednak ostatecznie wszystko będzie zależało od okoliczności w danym momencie.

10 czerwiec transport marcowy dotarł do Lwowa 4-go czerwca; dziś mamy już informację od wszystkich podopiecznych, również spoza Lwowa, potwierdzającą odbiór paczek

187. Pomoc w czasie epidemii

Wirus dotarł również na Ukrainę. Z informacji jakie napływają od naszych podopiecznych wiemy, że wielu z nich znajduje się w sytuacji niezwykle trudnej. Dotyczy to głównie osób starszych. Problemem jest niska świadomość społeczeństwa na temat zagrożenia. Brak rzetelnej informacji i poczucia choćby minimalnego bezpieczeństwa – powodują strach i bezradność. Testy dostępne są tylko dla wybranych; można kupić prywatnie w aptece, a cena jednej sztuki to 10 000uah – okolice 1600zł. W przychodniach wiszą informacje, że osoby po 60-tym roku życia nie będą objęte opieką medyczną. Podopieczna z Szepetówki napisała- ,,/…/ Państwo nie opiekuje się młodymi, a nam emerytom i rencistom dają do zrozumienia, że jesteśmy materialem do utylizacji. Nie mamy zadnych zapasów, a do centrum strach wyjechać, bo po mieście kręcą się młodzi, którzy wrócili z pracy z Italii i nikt ich nie kontroluje/…/Dzis zamkneli u nas poliklinike, by ludzie tam nie chodzili.Na wioskach pozamykane medpunkty. Nie znamy ilu i gdzie choruje.Wiemy, ze duzo starszych umiera,ale nikt nie podaje pryczyny/…/,, Kończymy przygotowanie paczek żywnościowych, jednak dziś nie wiemy, kiedy dotrą do odbiorców. Pomimo zamkniętej granicy, istnieje możliwość przekazania – sporadycznie – środków finansowych. Mamy świadomość, że obywatele Polski znajdują się także w niezwykle trudnym położeniu, jednak ośmielamy się zwrócić z serdeczną prośbą o pomoc dla naszych podopiecznych. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji z dopiskiem ,,Podopieczni,,

Subkonto – 19 marzec 500zł / 20 marzec 600zł / 21 marzec przekazano poprzez polskie rachunki grzecznościowe -podopieczni otrzymają równowartość w uah wg obecnego kursu : 150zł -Elżbieta Apostoluk/Stanisławów; 150zł – Józefa Zwarycz/Lwów; 150zł – Teresa Młodnicka/Lwów; 150zł- Walentyna Muszyńska starsza/Połonne / 23 marzec 500zł / 25 marzec 800zł /26 marzec przekazano – 350zł – Helena Chibleń/Szaróweczka-rodzina wielodzietna; 300zł – Julia Osipienko-Galanina/Kijów-osoba w b.trudnej sytuacji;utrata pracy;ojciec po zawale w szpitalu;150zł-Ludmiła Dzierżyńska/Szepetówka / 31 marzec 350zł / 2 kwiecień 850zł / 3 kwiecień przekazano – 200zł – Irena Kubicka/Lwów; 200zł – Antoni Młodnicki/Lwów(transfuzje krwi)/ 160zł –  Leokadia Ziembicka/Żytomierz; 150zł – Lidia Kostewka/Lwów ; stan subkonta -140zł / 6 kwiecień przekazano – 150zł Katarzyna Łezkił/Lwów / 9 kwiecień 300zł / 15 kwiecień przekazano – 150zł – Janina Rewucka / Szepetówka; 150zł – Halina Wróbel/ Lwów / 16 kwiecień 1000zł / 21 kwiecień przekazano – 150zł Urszula Zając/Lwów; 150zł Danuta Przybylska/Lwów; 150zł Janina Rewucka/Szepetówka/100zł dopisane subk – Alek Kopijko/Kołomyja; stan subkonta – 450zł / 24 kwiecień 650zł / 25 kwiecień przekazano – 200zł – Franciszka Lynok/Szepetówka; 150zł – Aniela Rutkiewicz/Lwów; 150zł – Władzia Muzyk/Lwów; stan subkonta – 150zł / 27 kwiecień 350zł / 28 kwiecień przekazano – 200zł – Julia Użwa/Krzemieniec; 150zł – Krystyna Czarnowska/Lwów / 5 maj 70zł / 8 maj 120zł / 12 maj 720zł / 15 maj przekazano – 160zł- Jurek Rykulski/Szepetówka; 160zł – Ela Zenkner/ Lwów; 200zł – Albina Podgrebelna/Lwów; 200zł – dopisane subk – Marysia Szpak / 8 październik 200zł / 9 październik środki przekazane dla Lidii Kostewki /Lwów/

 

1 kwiecień fragmenty  z e-listów : Julia: ,,/../ Cała nasza rodzina serdecznie dziekuje za pomoc! U nas katastrofa. Ja pracowalam jako niania, Michał zaraz po instytucie dostal prace w hotelu.W jeden dzien zostalismy bez roboty.Mama w domu zamknieta, tato wciaz w szpitalu po zawale,stan cieszki. Medsiostry uwalniaja sie z pracy, jest dramat,ja sama opiekuje sie ojcem kiedy tylko moge.Nie ma masek,rukawic,nic nie ma. Transport po Kijowie bardzo trudny,zostają taksuwki,ja biegam pieszo na drugi koniec miasta,do taty/…/,, Helena: ,,/…/Pieniądze dziś otrzymała.Postaram się szybko oddac rodzicom.To dla nas ogromna pomoc w tym trudnym czasie, bo wszyscy w domu. Nie mamy pracy. Wszyscy na kwarantannie. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy dobrodiejom! Bóg zapłać! Józefa: ,,Serdeczne dzieki za pomoc materialną. U nas sytuacja bardzo trudna.W aptekach juz nie ma nic.Wszystkie leki przeciw grypie i temperaturze wykupione, ceny produktów idą do gory, nikt tego nie kontroluje /…/,,Józefitka ze Stryja ,,/…/Bagińscy, Roman, Julia, wszyscy wdzięczni za paczki zimowe, ratują ich teraz kasze, makarony, ryż. Ekonomią porcje jak za sowietów,, / 25 kwiecień Bronisława : ,, W TV  same strachy, ale i pokazuja , co sie dzieje na UA. W szpitalach, gdzie  ‚ niby lecza’ ludzi z wirusem w pokoju po 6-8 osob i toaleta daleko  w koncu korytarza. Wolontariusze  pomogli z zakupem  wiader  plastikowych   – 1 na caly pokoj i tylko raz na dzien to sie wynosi.To prawda, bo widzialam szpitale w Samborze, Drohobyczu i we Lwowie tez – sciany z grzybem i straszne to wszystko.Jakie  leczenie od tej zarazy  nikt nie ma pojecia,.  b. straszne. to wszystko A ekonomika pada i miliony  ludzi stracilo u nas prace,,

 

Prośba o dalszą pomoc dla Rusłany

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=12090

Z prośbą do fundacji zwrócił się Jerzy Pradeus, mąż Rusłany. Jak powiedział Jerzy – ,,choroba powróciła i przerosła w sarkomę,,.  Ratunkiem dla Rusłany jest lek – Votrient, cena jednego opakowania – 11 tys uah – ok.1830zł; na miesiąc chora potrzebuje trzy opakowania. Jerzy na różne sposoby stara się zdobyć środki na leki, niestety sytuacja u Pradeusów znów jest niezwykle trudna.

Subkonto20 marzec – 150zł / 23 marzec 400zł / 25 marzec 500zł / 26 marzec środki przekazane do Podwołoczysk

Cyryl – badania w Polsce

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=15372

Otrzymaliśmy wstępny kosztorys hospitalizacji Cyryla w Centrum Zdrowia Dziecka /dokument niżej/. Koszty 4-dniowego pobytu na oddziale są bardzo wysokie – 16 508zł, a termin hospitalizacji wyznaczono na 30go marca. Ponieważ mamie dziecka niezmiernie zależy na badaniach w Polsce, ośmielamy się zamieścić prośbę o dalszą pomoc dla chłopca. Nowy termin konsultacji/pobytu Cyryla w CZD – zostanie ustalony w momencie, kiedy zostaną zebrane potrzebne środki. Termin marcowy jest nieaktualny. Mama dziecka również będzie starać się zebrać choć w części potrzebną sumę. Lekarze na Ukrainie sugerują problemy ze szpikiem lub defekt immunologiczny; sami nie są w stanie podjąć się dalszego leczenia. Środki pozostałe na subkoncie – 470zł

Wycena  cyryl czd

Subkonto – 6 marzec 570zł / 10 marzec 6570zł / 12 marzec 7170zł / 19 marzec 300zł – środki zebrane przez mamę Cyryla; stan subkonta – 7470zł / 9 kwiecień 8070zł / 15 kwiecień 8120zł / 5 maj 8180zł / 25 maj 3330 zł – środki zebrane przez mamę Cyryla; stan subkonta 11 510zł / 14 październik 6760zł zebrane przez mamę; stan subkonta – 18 270zł

Prośba mamy Cyryla – Dnia 4 marca 2020 23:39  мария </adres mailowy/> napisał(a): – ze względu na błędy w mailu – tłumaczenie – ,,Dobry wieczór. Ja mama Cyryla, pragnę wyrazić swoją głęboką wdzięczność wszystkim ludziom dobrej woli, którzy nie pozostali obojętni na naszą biedę. Podarowaliście nam tak wiele nadziei na powrót do normalnego życia. Dzięki Wam mamy możliwość kupować preparaty i leki. Niestety, na Ukrainie nie potrafią zdiagnozować przyczyny choroby mojego synka, ale dzięki fundacji pojawiła się nowa nadzieja – badania w Polsce. Sama potrzebnej sumy nie zbiorę, zwracam się dlatego z ogromną i serdeczną prośbą o pomoc dla mojego dziecka. Z poważaniem. Maria.,,

 18 maj mama Cyryla wciąż zbiera pieniążki na konsultację w Polsce, jednak na razie nie jest możliwym ustalenie kolejnego terminu wizyty w Warszawie
14 październik fragment listu Marii, w tłumaczeniu ,, Dzień dobry. Cyryl dziś ma 2 lata i 6 miesięcy. Synek mój zachorował na covid, długi czas byliśmy w szpitalu. To bardzo straszna choroba, dlatego uważajcie na siebie. Cały czas dziecko przyjmuje zastrzyki i potrzebne preparaty. Zwracałam się o pomoc na leki u nas do medycznych i innych organizacji, niestety nikt nam nie pomógł. W taki ciężki czas nikt nam tu nie może pomóc. Tato dziecka też w niczym nie pomaga. Ja sama na zbiorach owoców latem zarobiłam 48 tys uah i te środki proszę dodać do sumy na rachunku Cyryla.

Czasami już nie mamy siły, by iść dalej, tu chory człowiek zostawiony jest sam sobie, nikogo nie interesuje chore dziecko, czy osoba wiekowa. Musisz poradzić sobie sam.  Wierzę, że z pomocą dobrych ludzi w Polsce uda się zebrać potrzebne koszty i Cyryl będzie mógł być przebadany w Warszawie. Za wszystko Wam dziękuję szczerze. Maria,,