16.Pomoc dla podopiecznych z Domu Starców we Lwowie-pomoc stała

Pani Emilia Gorodecka [fot.pierwsza z lewej] w lwowskim Domu Starców na Majorówce mieszka ponad dwa lata. Wcześniej żyła w suterenie, w centrum Lwowa, w bardzo trudnych warunkach rodzinnych i bytowych. To jedna z pierwszych Polek, jakie poznaliśmy we Lwowie. Kiedy pierwszy raz przyszliśmy na Głęboką, nie mogliśmy uwierzyć, że starsza osoba, wymagająca opieki i pomocy, żyje w takim położeniu. Mieszkanie poniżej parteru, ciemny korytarz, na jego końcu drzwi, prowadzące do kuchni, będącej i łazienką i sypialnią i pralnią. Za ścianą, w małym pomieszczeniu założonym kartonami i gazetami, żył psychicznie chory syn siostrzenicy pani Mili. Właściwie tylko tam spał, a dni spędzał w kuchni, razem z babcią. Potężny, agresywny i nieobliczalny, a ponieważ nie było pieniędzy na łapówki, lekarze wypisywali go ze szpitala, szybciej niż się tam pojawił. Panią Milę zawsze zastawaliśmy w kuchni. Czysta, pracowita i bardzo skromna. Wojowniczy Mikołaj, w przypływie ataków choroby, nie patrzył kogo lub co ma pod ręką. Wiele razy drobna staruszka miała pobitą głowę, twarz, czy złamaną rękę. To głównie ta sytuacja pokazała nam jak bardzo we Lwowie potrzebny jest dom opieki dla Polaków. Podjęliśmy starania w tym kierunku, jednak u nikogo nie spotkaliśmy zainteresowania tematem. W listopadzie 2011 roku, zastaliśmy panią Milę na korytarzu. Fioletowa twarz i strach, by wrócić do domu. Natychmiast powiadomiliśmy Józefitkę – siostrę Grażynę, która do czasu załatwienia miejsca w domu starców, zabrała Milę do domu, gdzie mieszkają siostry. Potem pani Mila trafiła do domu starców, a przychodząc do niej poznaliśmy nieco młodszą Polkę – Walę Pańczuk [na fotografii drugiej od lewej], która wzrok straciła w wieku 3 lat. Mieszkała we Lwowie, na ulicy Piekarskiej. W wyniku kłótni rodzinnej, babcia wyrzuciła dziewczynkę z balkonu. Wielokrotnie operowana głowa i całkowita utrata wzroku. Wala mieszkała w internatach dla niewidomych, ucząc się zawodu. Potem wyszła za mąż, urodziła się córka, która dziś mieszka w Rosji i nie utrzymuje z matką żadnego kontaktu. Na zewnątrz szorstka i chłodna Wala, w środku jest pełną ciepła osobą. Pomimo, że nie widzi, pomaga innym pensjonariuszom – leżącym, niezaradnym, również niewidzącym. Jej nadzieja – telefon od córki. W styczniu 2014r, zastaliśmy Walę w gipsie, ze złamaną nogą. Również w styczniu, poznaliśmy Piotra Pasternaka [fot środkowa], Polaka, pochodzącego  z Bóbrki. Piotr od urodzenia widzi w 3%, uczył się w szkole dla niewidomych na Ivana Franka we Lwowie; po jej ukończeniu, kilkanaście lat pracował. Gdy zmarła mama Piotra, nie mając innej rodziny, musiał zamieszkać na Majorówce. Nasze zdziwienie było ogromne, kiedy Piotr zaczął z nami rozmawiać piękną, staranną, jakby dowojenną polszczyzną. Sam zaproponował, by po polsku zakolędować. Piotr jest stosunkowo młody, urodził się w 1966r. Potrzebne są mu leki p/ciśnieniowe i p/epileptyczne. Poza tymi osobami, pomagamy również panu Bartłomiejowi Rudkiewiczowi – rocznik 1933 [trzecie zdjęcie].
Trudna codzienność w Domu Starców, skromne (wręcz głodowe) posiłki, samotność, wydzielone 200 hrywni – ok.70 zł z renty na zakup leków, środków chemicznych czy lepszej żywności. W paczkach staramy się przekazywać tym osobom najpotrzebniejsze rzeczy. Jeśli ktoś chciałby pomóc podopiecznym z Majorówki, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Dom Starców”

29-go lipca 2014 roku, zmarła jedna z naszych podopiecznych z domu starców – +pani Emilia Gorodecka. Miała 86 lat

14 październik – na subkoncie jest 60zł  17 grudzień – na subkoncie jest 140zł 12 styczeń – na subkoncie jest 170zł 19 luty – niewidomej Wali przekazaliśmy kuchenkę 2-palnikową – koszt 79zł oraz leki – zastrzyki i maść diclofenac, także żywność; żywność przekazaliśmy również Bartkowi Rudkiewiczowi; na subkoncie jest 70zł 8 październik na subkoncie jest 220 zł 14 listopad na subkoncie jest 290 zł 23 listopad na subkoncie jest 315 zł 30 listopad na subkoncie jest 340 zł 3 grudzień w transporcie świątecznym wysłaliśmy paczkę – żywność, leki /p-bólowe, osłonowe, witaminy, maści/ ciepła odzież, środki czystości, kosmetyki dla Wali Panczenko; koszt – 153 zł; na subkoncie zostaje 187 zł

Ze środków przekazanych na rzecz podopiecznych ds, kupiliśmy mikfofalówkę dla Wali / cena ok. 190zł / Było to jej wielkie marzenie… Serdeczne podziękowanie od Wali za kuchenkę, za przekazywaną żywność, leki, itp…

duchowka

 

 

 

 

 

 

Pan Bartek Rutkiewicz 7 lipca 2017 roku w domu starców zmarł Bartek Rutkiewicz.  Naszych podopiecznych  przyszliśmy odwiedzić 6go, pan Bartek był już w agonii. Samotny w pięciopiętrowym budynku. Dzień niezwykle upalny i duszny, pan Bartek rozpalony bez odbrobiny wody, bez zainteresowania ze strony personelu, nie mówiąc o pielęgniarce czy lekarzu. Poza potrzebami cielesnymi – w takim momencie – udało nam się /wakacje/ znaleźć księdza, który przyjechał z ostatnim namaszczeniem. Była również obecna Stasia Nowosad, opiekująca się od kilku lat Bartkiem. Potem próby odnalezienia grobu ojca pana Bartka na Janowskim – wspominał, że chciałby być pochowany z rodziną, co bez żadnych dokumentów okazało się niemożliwe.  Pogrzeb więc na Zbierance. Wcześniej kaplica na terenie ds, niczym kaplicy nieprzypominająca, najprostsza trumna ze sklejki, pod głową trociny. Pożeganie z księdzem z parafii św.Antoniego i grupą przyjaciół. Pogrzeb na cmentarzu w Brzuchowicach – słynnej Zbierance – miejscu zaniedbanym i zarośniętym chaszczami, ale tam miejsca są bezpłatne … Pan Bartek był wielkim patriotą, znającym doskonale literaturę i historię polską, posługiwał się piękną polszczyzną i w niewielkim tylko zakresie znał j.ukraińki. W domu starców spędził ponad 10 lat – trudnych niezwykle, ale wszystko przyjmował z pokorą i pogodą ducha…

 

5 myśli nt. „16.Pomoc dla podopiecznych z Domu Starców we Lwowie-pomoc stała”

  1. Serdecznie dziękujemy Panu Radkowi Rudzińskiemu, Pani Janinie Czernik i Państwu Dróbka za pomoc materialną, przekazaną na rzecz p.Emilii i p.Walentyny. W ostatnim, lipcowym transporcie, przekazaliśmy naszym podopiecznym żywność, leki, środki chemiczne, a także obuwie. To bezcenna pomoc dla mieszkanek lwowskiego Domu Starców.

  2. Serdecznie dziękujemy Panu Maciejowi Hamanowi za pomoc materialną, przekazaną na potrzeby podopiecznych w lwowskim Domu Starców

  3. Serdecznie dziękujemy Panu Maciejowi Supińskiemu za pomoc materialną, przekazaną na rzecz Polaków żyjących w lwowskim domu starców

  4. Serdecznie dziękujemy Pani Bożenie Balcerzak – wielokrotnie oraz Ofiarodawcy, który pragnie pozostać anonimowy za pomoc materialną, przekazaną na rzecz Polaków, żyjących w domu starców we Lwowie

  5. Serdecznie dziękujemy Ofiarodawcy, który pragnie pozostać anonimowy, Panu Maciejowi Moczyńskiemu za pomoc materialną, przekazaną na rzecz podopiecznych ds we Lwowie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *