Po powrocie

W ostatnich dniach odwiedziliśmy wielu naszych podopiecznych we Lwowie i na ziemi lwowskiej. Z wieloma, głównie seniorami – żyjącymi w dalszej części Ukrainy udało się porozmawiać telefonicznie. Zima jest dla nich najtrudniejszą porą. Ze względu na bardzo wysokie ceny gazu, większość nie ogrzewa mieszkań. Również używają najsłabszych żarówek, stąd w domach jest ciemno i zimno. Miesięczna oplata za gaz – 1000 – 1200 uah – nawet przy minimalnym opalaniu. Emerytury – renty – większość naszych podopiecznych nie otrzymuje nawet 2 tys uah. Telefon stacjonarny – 100uah, kilogram cytryn – 60 uah / 8zł – towar luksusowy; posiadanie domofonu – 50uah – z niego większość rezygnuje . Cena jednego jajka na bazarze – 5 uah / 0,70groszy/. Bochenek najtańszego chleba – ok. 10-12 uah – niecałe 2 zł.  Mięso – na to mało kto może sobie pozwolić. Podstawowe wyżywienie to ziemniaki, pierogi, kapusta, kasza. Cena najtańszych zimowych butów w sklepie – od 500 uah / ok.70zł/, w secondhandzie ceny bardzo różne, często wyższe niż w Polsce. Wciąż jeden z trudniejszych obszarów – medycyna. Tu za wszystko trzeba zapłacić – nawet podprowadzenie do gabinetu przez pielęgniarkę jest już płatne. Leki – te pełnowartościowe, importowane – bardzo drogie. Bieda nie zawsze widoczna jest na zewnątrz; dopiero odwiedzając naszych podopiecznych, widzimy jak jest im ciężko. Jedna z osób powiedziała – ,,kaszę i ryż, jaką otrzymałam od was w paczce świątecznej, odmierzam delikatnie szklanką, by starczyło na dłużej,,.  Stąd nawet niewielka pomoc, jaką staramy się w miarę możliwości przekazywać –  również tym, którzy nie są umieszczeni na stronie fundacji  – jest dla naszych podopiecznych bardzo znacząca. Niżej – wdzięczni  ppLuba i Edward Dymidowie oraz pani Danusia Przybylska – ze Lwowa…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *