18.Pomoc dla pani Ani i jej wnuka [Lwów] – pomoc stała – marzec 2017

Pani Ania Denisiuk z 15-letnim wnukiem Romkiem (Gęsiorskim) mieszka na Łyczakowie. Wychowuje i opiekuje się chłopcem sama. Mama dawno temu, wyjechała do Włoch i tam została, a ojciec synem nie interesuje się. Babcia z wnukiem żyją w bardzo trudnych i skromnych warunkach – jedno pomieszczenie – a w nim kuchnia i pokój. Romek w tym roku skończył 9-tą klasę w szkole nr 10, w zeszłym – zaczęły się u niego problemy ze zdrowiem. Wielokrotne konsultacje medyczne nie przyniosły konkretnej diagnozy – a ból nie pozwalał na normalne funkcjonowanie. W ostatnim czasie Romek trafił do kompetentnego lekarza, który po dokładnych konsultacjach, stwierdził ostrą skoliozę i schorzenie reumatyczne. Zalecenie – najbliższe lata w gorsecie ortopedycznym. Gorset taki, jest robiony na zamówienie, a jego cena to 2500 – 3000 UAH – czyli ok.1300zł. Babcia Romka nie jest w stanie samodzielnie pokryć takich kosztów, na pomoc rodziców chłopiec liczyć nie może. Rodzina ta, wymaga poza tym kompleksowej pomocy w rodzaju żywności, środków chemicznych i odzieży. W 2014 roku, dzięki pomocy Ofiarodawców, udało się zrobić gorset dla Romka. Każdorazowo, kiedy odwiedzamy panią Anię i jej wnuka, widzimy, że jest im coraz trudniej, zwłaszcza w obecnej sytuacji. Wciąż staramy się pomagać tej rodzinie.

Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakom z Łyczakowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji – z dopiskiem – ,,Ania i Romek,,

21 marzec 2017 – kilka dni temu pani Ania znalazła się w szpitalu – kardiologia; kiedy byliśmy u nich w lutym widzieliśmy, że jest bardzo słaba, ma skoki ciśnienia, jednak lekarza nie chciała…  W szpitalu pani Ania za wszystko musi zapłacić, jutro planowane jest prześwietlenie kręgosłupa – koszt 1300 uah – ok. 200zł

 

 

4 myśli nt. „18.Pomoc dla pani Ani i jej wnuka [Lwów] – pomoc stała – marzec 2017”

  1. W imieniu pani Anny Denisiuk, Romka, a także swoim, serdecznie dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom, którzy odpowiedzieli na naszą prośbę – Romek już może cieszyć się nowym gorsetem. Zbiórki nie kończymy, ponieważ poza gorsetem, wciąż potrzebna jest pomoc – żywność, leki, odzież, środki chemiczne. Sytuacja pani Ani i jej wnuka, zwłaszcza w porze zimowej jest bardzo trudna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *