129. Pomóżmy Alince – atrezja przełyku / operacja; Buczacz [tarnopolskie]

Alinka Merwiak w czerwcu skończyła 7 lat; mieszka w Buczaczu, a urodziła się w Stanisławowie.  Zaraz po urodzeniu okazało się, że dziewczynka jest bardzo poważnie chora – zrośnięcie przełyku – przełyk nie był połączony z żołądkiem a z płucami.  Natychmiast została zoperowana, przez trzy miesiące po operacji przebywała w intensywnej terapii, samodzielnie nie oddychała, była podłączona do sondy. Zarówno rodzice jak i lekarze trzy miesiące czekali, by dziecko samodzielnie zapłakało – miała to być oznaka przełomu – stało się tak na początku września 2010 roku. Alinka została wypisana do domu – słaba, ze stentem w żołądku i rurką, przez którą była karmiona. Rana na brzuszku nie goiła się i była powodem cierpienia dziecka. Po roku zrobiono kolejną operację, po której rana zagoiła się. W 2016 roku okazało się, że wraz z wiekiem rośnie również otwór w przełyku, przez który płyn przedostaje się do płuc. Alinka ma słabiutki układ odpornościowy;  bywa, że dwa razy w miesiącu choruje na zapalenie oskrzeli – wówczas uporczywy kaszel powoduje, że dziecko dusi się. Przerwy między kolejnymi kursami antybiotyków – bardzo krótkie. Codziennie przyjmuje wiele innych leków, a także musi mieć inhalacje. Lekarze ukraińscy zalecili kolejną operację – chirurgiczną, ale nie dają dużych szans, że może ona pomóc dziecku na stałe. Ponieważ Merwiakowie przez rok mieszkali w Hiszpanii /praca/ tam zaczęli szukać możliwości pomocy córce. Znaleźli klinikę w Barcelonie, która wykonuje takie operacje metodą laserową, a koszt zabiegu – 50 tys euro. W Buczaczu już odbył się piknik charytatywny na rzecz Alinki, podczas którego udało się zebrać 13 500 tys UAH – ok. 2 tys zł.  Rodzice – na ile jest to możliwe /mama ze względu na stan zdrowia dziecka nie pracuje na stałe, ojciec –  praca na zlecenia – remonty, itp/ starają się zbierać – odkładać środki, ale jest to w ukraińskich warunkach mało realne.  Być może taka operacja byłaby możliwa w Polsce i to sprawdzimy w najbliższym czasie. Dziewczynka nie rozwija się tak jak jej rówieśnicy, ma wiele niedostatków, jednak pomimo tak trudnych doświadczeń – jest dzieckiem niezwykle dobrym, pogodnym i bardzo chce żyć…   Jeśli ktoś chciałby pomóc Alince / zebranie choć części środków / prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ..Alinka Merwiak,,

2 lipiec – na subkoncie jest 220zł / 3 lipiec – operacja atrezji jest  teoretycznie możliwa w Polsce, także na zachodzie, jednak ostateczna decyzja może być podjęta tylko po zapoznaniu się lekarzy z pełną dokumentacją medyczną; przetłumaczone dokumenty zostaną wysłane do szpitali polskich i niemieckich 15 lipiec – na subkoncie jest 330zł  3 sierpień – na subkoncie jest 360zł

18 lipiec – ojciec Alinki przebywa obecnie w Hiszpanii, gdzie podjął pracę by zdobyć potrzebne środki na operację; my skontaktowaliśmy się ze słynnym chirurgiem dziecięcym z Wrocławia, który operacje atrezji wykonuje również we Lwowie; na ostateczne decyzje musimy jeszcze poczekać;  16 sierpień – czekamy na ustalenie terminu konsultacji we Wrocławiu / po 5tym września wizyta Alinki w szpitalu dziecięcym we Lwowie u chirurga dziecięcego – dr Dworakiewicza, który razem z profesorem z Wrocławia – podejmie decyzję o dalszym leczeniu dziewczynki

3 myśli nt. „129. Pomóżmy Alince – atrezja przełyku / operacja; Buczacz [tarnopolskie]”

  1. Serdecznie dziękujemy Ofiarodawcom, którzy pragną pozostać anonimowi, Panu Adrianowi Muriasowi, Panu Januszowi Dąbrowskiemu za pomoc materialną, przekazaną na rzecz Alinki)

  2. Alinka ma indywidualny tok nauczania w domu / zakres pierwszej klasy /, także wizyty u psychologa i logopedy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *