kresy nasze

…Za czym ja krążę ? Za księżycem… Czym on mnie wabi? Drohobyczem…Zachodzi chmurą, znów sie zjawia, Skąd taka łuna? Z Borysławia… Którędy nosi mnie wieczorem? Spójrz: ponad Stryjem i Samborem… Po co ta cała Wasza zmowa, Co z niej mi przyjdzie? List ze Lwowa… A ten co dmie tu Wiew skrzydlaty? To młodość, miłość I Karpaty… Widzę, poznaję Tamte strony…Kto mnie tam woła? Ktoś zgubiony… Po co mnie wzywa tak niewcześnie? Byś wrócił tam, gdzie błądzisz we śnie… A poza snem tym co się chowa? Ach, ziemia, ziemia Księżycowa…

 

 

 

Jedna myśl nt. „kresy nasze”

  1. Onoszę wrażenie, że fundacja to tylko forma dla działań zupełnie niefundacyjnych, ofiarnych, pełnych zaangażowania i poświęcenia dla Kresów. Być z tymi ludźmi tam i pracować dla nich tutaj, to misja szczególna i ja osobiście nigdy nie mogłabym podjąć takich działań. Powinniście Państwo mieć wielkie wsparcie ze strony państwa naszego, ponieważ praca Wasza wyjątkowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga