Wszystkie wpisy, których autorem jest fundacja

58.Uratujmy życie Agnieszki, Lwów-ortopedia – 2017 – opłacamy czesne w Helenowie

15-letnia Agnieszka Baczyńska, uczennica dziewiątej klasy szkoły im. św. Marii Magdaleny we Lwowie. Od dziecka związana z Radiem Lwów, gdzie ostatnio zaczęła prowadzić samodzielną audycję. 17-go maja, Agnieszka trafiła na oddział intensywnej terapii dziecięcego wydziału Szpitala Klinicznego we Lwowie. W wyniku nieszczęśliwego wypadku, dziewczynkę czeka operacja kręgosłupa, ma złamane dwa kręgi, nie oddycha samodzielnie. Obecnie leży w reanimacji, lekarze czekają na wybudzenie. Już wiadomo, że koszty hospitalizacji, koniecznych leków i samej operacji, będą ogromne. Dziś nie znamy konkretnych kwot, ale pewnym jest, że za wszystko rodzice będą musieli zapłacić sami. Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Agnieszki. Ewentualne wpłaty, prosimy kierować na konto fundacji: BGŻ SA 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 z dopiskiem ,,Agnieszka Baczyńska”

25 wrzesień – Agnieszce po zakończeniu rehabilitacji w Międzylesiu, zaproponowano kurs rehabilitacji w Centrum Fiszer w Szklarskiej Porębie. Klinika prowadzi rehabilitację ruchową metodą kombinezonu kosmicznego TheraSuit, ukierunkowaną również na osoby z uszkodzonym kręgosłupem.  Pobyt w tymże Centrum, zwiększyłby szansę Agnieszki na to, że będzie chodzić.  Miesięczny koszt rehabilitacji to ok. 10 tys zł. Już dziś zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc w zebraniu środków na leczenie naszej podopiecznej. Ewentualne wpłaty, prosimy kierować na konto fundacji: BGŻ SA 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 z dopiskiem ,,Agnieszka Baczyńska”

————————————————————————————–

Pingback: Pomoc dla dziennikarki Polskiego Radia Lwów | PolMedia.pl – Polskie Niezależne Media

Pingback: Marysia Pyż: Prośba o pomoc dla młodziutkiej dziennikarki Polskiego Radia Lwów « Wirtualna Polonia

20 maj – Agnieszka zaczęła sama oddychać, wyszła ze śpiączki, ponieważ była w szoku, lekarze wprowadzili ją ponownie w stan śpiączki farmakologicznej. Operacja kręgosłupa będzie przeprowadzona w Polsce, trwają poszukiwania kliniki, która podejmiesię tej operacji.

21 maj – Agnieszka cały czas  śpi, dziś zrobiono MRT, dwa kręgi silnie uszkodzone, trzeci mocno zniszczony – do usunięcia. Po wybudzeniu, lekarze zadecydują o dalszym leczeniu.

W imieniu rodziców Agnieszki dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom, za dotychczas przekazaną pomoc materialną oraz za zainteresowanie.

25 maj  Agnieszka już sama oddycha, budzi się spokojnie, tylko nie rozumie, dlaczego nie może siadać. W środę czeka ją wyjazd do Zakopanego – operacja kręgosłupa. Nie jesteśmy w stanie wymienić Wszystkich Ofiarodawców, którzy przekazali środki na leczenie Agnieszki, ale Wszystkim bardzo dziękujemy za okazywane zrozumienie i życzliwość) Dziś na subkoncie Agnieszki jest 8245zł

27 majAgnieszka wraz z rodzicami przyjechała do szpitala w Zakopanem. Jutro czeka ją operacja kręgosłupa, której koszt przewidywany jest na 10 tys $. Dziś przekazaliśmy na rachunek szpitala 10 200zł. Rodzice wpłacili 10 tys zł – środki zebrane we Lwowie. Jedna z fundacji deklaruje również pomoc w pokryciu kosztów operacji, jednak dziś nie mamy wiedzy jaka to będzie kwota.

Rodzice Agnieszki serdecznie dziękują Wszystkim, którzy do tej pory przekazali pomoc. My również dziękujemy bardzo za tak szybką reakcję na nasz apel, za wpłaty na subkonto Agnieszki, za zainteresowanie i życzliwość

28 maj – Agnieszka dziś przeszła 4-godzinną operację kręgosłupa. Przebywa na oddziale intensywnej terapii. Usunięte zostały zniszczone kręgi. Operacja przebiegła bez komplikacji. W ramach kosztów operacyjnych – 10 tys $ – Agnieszka będzie przebywać jeszcze tydzień w szpitalu.  Potem czeka ją rehabilitacja – jeśli pozwolą środki – w szpitalu w Zakopanem. Jutro powinniśmy poznać koszty rehabilitacji. Fundacja, która zobowiązała się partycypować w pokryciu kosztów leczenia Agnieszki, będzie mogła pomóc w pierwszej dekadzie czerwca. Nie mamy informacji jakiego rzędu będzie to pomoc.

Rodzice Agnieszki z całego serca dziękują Wszystkim, którzy przekazując pomoc materialną, przyczynili się do przeprowadzenia dzisiejszej operacji….

30 maj –  Agnieszka wciąż utrzymywana jest w stanie śpiączki farmakologicznej na oddziale intensywnej terapii. Rodzice od czasu operacji jeszcze nie widzieli dziecka, jednak wiadomo, że Agnieszka reaguje na pytania personelu medycznego – mrugając oczami) Po niedzieli rodzice będą rozmawiać z lekarzami na temat przyszłej rehabilitacji.  

3 czerwiec – Agnieszka cały czas utrzymywana jest w śpiączce. Mama widziała Agnieszkę tylko przez chwilę, nasza podopieczna wciąż znajduje się na oddziale intensywnej terapii.

5 czerwiec – Agnieszka jest już wybudzona, ale wciąż na intensywnej terapii. Od pasa w dół nie ma jeszcze czucia, ale już miała pierwszą gimnastykę rąk) Jest bardzo obolała – rany pooperacyjne, ma również infekcję, przywiezioną prawdopodobnie ze Lwowa – dostaje antybiotyk. Nie pamięta momentu, kiedy zdarzył się wypadek, ale doskonale kojarzy inne fakty i rozpoznaje rodziców. Po niedzieli przeprowadzone zostaną rozmowy z lekarzami na temat dalszego leczenia i rehabilitacji. Agnieszka – poprzez mamę – serdecznie dziękuje Wszystkim Dobrodziejom, którzy przekazali środki na jej operację. Bez tej Pomocy nie byłaby ona możliwa. My również dziękujemy Ofiarodawcom, którzy wciąż przekazują pieniądze, o kosztach dalszego leczenia poinformujemy, jak tylko będą one znane.  Wszystkim bardzo-bardzo dziękujemy!!!!

10- czerwiec – Agnieszka jest już na ortopedii, próbuje sama siadać. Lekarze wciąż obserwują jej stan, na razie nie zostały podjęte żadne konkretne decyzje. Na pewno rehabilitacja będzie przeprowadzona w szpitalu w Zakopanem. Prawdopodobnie 1 dzień rehabilitacji będzie kosztował 200zł. Jeśli warszawska fundacja deklarująca pokrycie pozostałych kosztów operacji, zrobi to, my opłacimy rehabilitację. Mieliśmy możliwość krótkiej rozmowy telefonicznej z Agnieszką – jest pełna nadziei, że będzie chodzić i Wszystkim z całego serca dziękuje za Pomoc)

15 czerwiec – Agnieszka prawdopodobnie zostanie przewieziona do szpitala w Jastrzębiu – Zdroju – na rehabilitację.  Agnieszka czuje się dobrze, jednak nie odzyskała jeszcze czucia w nogach. W tej chwili nie znamy konkretów, czekamy na informacje od rodziców.  Fundacja pokryje koszty związane z kupnem wózka inwalidzkiego – 1400zł.

19 czerwiec – Agnieszka czeka na decyzję odnośnie dalszej rehabilitacji, prawdopodobnie będzie to Konstancin. Fundacja pokryła koszty zakupu wózka inwalidzkiego dla Agnieszki – 1400zł.

21 czerwiec – fundacja pokryła pozostałe koszty – operacja – w kwocie 13 300zł. O kosztach rehabilitacji poinformujemy w najbliższym czasie

1 lipiec – Agnieszka wciąż czeka w Zakopanem na wyjazd do Konstancina.  W Zakopanem jest rehabilitowana i pionizowana. Ponieważ pobyt Agnieszki w zakopiańskim szpitalu przedłużył się – za czas pobytu nie podlegający operacji, trzeba będzie zapłacić. Ostatecznych kosztów jeszcze nie znamy, na dziś jest to kwota ok. 4 tys zł. Fundacja pokryła koszt zakupu gorsetu dla Agnieszki – 260zł

3 lipiec – Agnieszka cały czas czeka na miejsce w Konstancinie, tym samym naliczane są koszty pobytu za każdy dzień. Na dziś jest to kwota ok. 6 tys złotych.  Na subkoncie chorej jest 3340zł. Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc.

8 lipiec – na subkoncie Agnieszki mamy 3743zł; Agnieszka wciąż czeka na miejsce w Konstancinie

9 lipiec – dziś przekazaliśmy na rachunek szpitala w Zakopanem 5 tys zł

13 lipiecdziś Agnieszka została wypisana ze szpitala w Zakopanem i udała się na rehabilitację do ośrodka w Międzylesiu. W Zakopanem została wystawiona faktura na 7 tys złotych – pozostałe koszty pobytu Agnieszki w szpitalu.

26 lipiec – dziś Agnieszka napisała  w mailu: ,,Dziękuję wszystkim bardzo za pomoc dla mnie, Agnieszki Baczyńskiej. Jestem teraz na rehabilitacji w Warszawie. Otrzymałam nowe okulary i łuski. Lecz jeszcze potrzebne są koszty na moje leczenie. Bardzo proszę o pomoc wszystkich nie obojętnych ludzi!” adres Agnieszki – agnieszkabaczynska34@gmail.com

6 lipiec – dziękujemy Wszystkim, którzy przekazali środki na pokrycie kosztów pobytu Agnieszki w Zakopanem. Dziś na subkoncie Agnieszki mamy ponad 2 tys zl, 1 tys zl wpłaci warszawskie Stowarzyszenie ,, Expatria”.  Bardzo mocno w pomoc Agnieszce zaangażowana jest fundacja ,,Dziedzictwo Kresowe,, z Warszawy. Pan Jan Sabadasz wciąż jest w stałym kontakcie z lekarzami, dzięki tejże fundacji Agnieszka znajduje się w Międzylesiu, fundacja pomogła w pokryciu kosztów przewozu karetką na terenie kraju.

18 wrzesień – Agnieszka znajduje się na rehabilitacji w Międzylesiu, jej stan zdrowia poprawia się, ale bardzo powoli… Bardzo potrzebne są pampersy, środki higieniczne – chusteczki nawilżające, itp.

Zbiórka pieniędzy na leczenie Agnieszki, zapoczątkowana przez pana Józefa Czupika; Ofiarodawcy – Józef Czupik, Rafał Dziedzic, Leszek Bielenda, Józefa Szczęch,  Marian Lejowski, WARAN K.M.A.G. Żebrakowscy, EPD Spółka z o.o. , Jan Grochala. Dziękujemy w imieniu Agnieszki za życzliwość i zrozumienie!

Listopad – Serdecznie dziękujemy Wszystkim, którzy przekazują pomoc materialną, na rzecz Agnieszki. Dziś jeszcze nie znamy kosztów pobytu Agnieszki w Szklarskiej Porębie, jeszcze nie jest wiadomo, czy Agnieszka zostanie w Polsce – szkoła z internatem, czy wróci do Lwowa, gdzie potrzebne będzie przystosowanie starego mieszkania.

18 grudnia – 2500zł – kwota przekazana do Centrum Fiszer w Szklarskiej Porębie 

Dnia Środa, 23 Grudnia 2015 22:02 Agnieszka Baczyńska <agnieszkabaczynska12@gmail.com> napisał(a)

„Gdy pochylamy się z radością nad żłóbkiem stajni betlejemskiej, by ujrzeć Słowo, które stało się Ciałem, spotykamy Zbawiciela, który przyszedł, by uświęcić człowieka, i chce na nowo wydobyć z niego to, co Boskie”.
Matka Teresa z Kalkuty

  Wszystkim ludziom dobrej woli i dobrego serca życzymy wielu łask Bożych, zdrowia, wszelkiej pomyślności, nadziei i miłości na Boże Narodzenie i Nowy 2016 Rok
Agnieszka Baczyńska z mamą
P.S. czuję się lepiej, nadal ćwiczę, chociaż jest ciężko. Dziękuję serdecznie wszystkim za pomoc i wsparcie.

12 stycznia – 2500zł – kwota przekazana do Centrum Fiszer w Szklarskiej Porębie, gdzie nadal przebywa Agnieszka

15 stycznia – Agnieszka wraz z mamą do 23-go stycznia będzie jeszcze na turnusie w Szklarskiej Porębie, potem jedzie na rehabilitację do Konstancina. Już dziś wiemy, że potrzebne koszty, to 13 tys zł – opłata za 40 dni pobytu na turnusie. Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Agnieszki

13 kwiecieńAgnieszka znajduje się obecnie na rehabilitacji w Międzylesiu; potrzebne są środki na wózek inwalidzki i nowe łuski; cena wózka – 3 tys zł; cena łusek – podamy w najbliższym czasie;

czerwiec 2016 – Agnieszka wróciła na rehabilitację do Szklarskiej Poręby/ fundacja opłaciła fakturę za przejazd z Międzylesia do Szklarskiej – 860zł/ wciąż potrzebne są środki na dalsze leczenie

lipiec 2016 – suma, jaką rodzice Agnieszki muszą zapłacić za rehabilitację w Szklarskiej Porębie – 3100zł; Agnieszce potrzebny jest też pionizator, jego koszt po dofinansowaniu 5 tys zł

22 lipiec – do Szklarskiej Poręby przekazaliśmy 1120zł – część faktury

28 sierpień – na subkoncie jest 1140zł

4 wrzesień – do Szklarskiej Poręby przekazaliśmy 1150zł – kolejna rata za rehabilitację Agnieszki

grudzień- stan środków na subkoncie – 842 zł – co miesiąc opłacamy czesne – 200zł – szkoła w Helenowie

===================================================

Agnieszka w Szklarskiej Porębie, zaczęła pisać wiersze) Oto one:

***
Гуляя по городу с друзьями
Восхищаясь красотой разных мест
Потянулись мы к руинам
Где ждал меня жизненный крест.

Я упала, не чувствовала боли
Не осознавая при этом ничего
Подбежали ко мне друзья со слезами
Но уже с с пустыми и холодными сердцами.

Снился мне странный очень сон
Вспоминал мне всю мою жизнь
Но потом этот сон прервался
Накрыла его величайшая тень.

Проснулась я в ужасе, в холодном поту
Не зная что происходит
Оглянувшись вокруг я поняла
К моей кровати врач подходит.

Ждала меня очень длинная дорога
Этот путь я должна преодолеть одна
Накрыла меня мельчайшая тревога
Пройду ль или опущусь ко дну?

Собравшись силами я приняла вызов
Я была готова ко всему
Пройдя через боль, слабость, разочарование
Покажу я всем, что я смогу.

Я поменялась, стала сильней
Сложно теперь назвать меня прежней
Я радуюсь жизни, каждому моменту
Каждому закату и каждому рассвету.

Скажу честно, тяжело, не скрываю
Говорят мне „ты не встанешь, не пойдешь”
Иногда загрущу, зарыдаю
Но успокоюсь и скажу себе
Я пойду.

***
Przedtem, jak osądzać dziecię
Pamiętaj, że to go jednak gniecie
To go smuci, boli, dołuje
Do niczego osądzanie nie motywuje.

Daje wszystko z siebie
Lecz dla was to zamało
I wtedy siebie dziecię grzebie
Bo cios poniżej pasa otrzymało.

Dla niektórych te starania nic nie znaczą
A dzieci zmęczone od bólu płaczą
Zapytajcie siebie i dajcie odpowiedź
Tak szczerze
Czy długo wytrzymalibyście w takiej atmosferze?

***
Хорошо когда есть деньги, друзья, популярность
Жизнь тогда вряд ли скучна
Но какой во всём этом смысл
Если отсутствует любовь бесконечна?

Жизнь кажеться серой, пустой
Хочеться почувствовать себя любимым
Нельзя ведь жить одной работой
И показывать себя счастливым.

Найти любовь не очень просто
Нужно уметь тоже ждать
Любовь приходит сама очень часто
Но нужно уметь от симпатии отличать.
I
Очень часто любовь бывает обманчива
На неё ведь нужно заслужить
Когда её не ценишь она несчастлива
И очень легко её уничтожить.

Пусть тебя это не пугает
Для любви стараться нужно
Ведь без любви человек страдает
А с любовью в облаках летает.

 

 

 

57.Pomoc dla pani Wandy – Kijów – zbiórka zakończona

IMGP367771-letnia Wanda Siejwa-Osipienko mieszka w Kijowie, a urodziła się w czasie wojny w Niemczech. Po wojnie kilka lat mieszkała z rodzicami w Suwałkach, skąd pochodził ojciec Wandy – Dominik Siejwa. Potem rodzina wyjechała do Kijowa. W Kijowie, należącym wówczas do ZSRR, maleńka Wanda została Walentyną , tak zadecydowała mama – dla bezpieczeństwa dziecka. Pani Wanda niedawno dostała skierowanie na operację kręgosłupa – koszt jej w przedziale – 8 – 10 tys zł – ok. 60 tys UAH – ok. 60 emerytur [operacja pełnopłatna]. Chora obawia się operacji, lekarze nie gwarantują, że po niej pani Wanda będzie mogła chodzić, tak więc na razie zarekomendowano kurację lekiem Structum oraz rehabilitację – jej miesięczny koszt na Ukrainie to ok. 5-6 tys UAH czyli ok. 1000 zł. Poza tym nasza podopieczna stale przyjmuje leki kardiologiczne – Nebilet i inne oraz preparaty wapniowe. Pani Wanda już nie wychodzi z domu, a po mieszkaniu chodzi z kulami… Pięciokrotna podwyżka cen gazu, wzrost opłat czynszowych i cen żywności, to dla samotnych emerytów i rencistów sytuacja dramatyczna. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Kijowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Wanda”

grudzień – serdecznie dziękujemy za pomoc przekazywaną na rzecz pani Wandy; regularnie przekazujemy jej leki kardiologiczne, witaminy – w tym stale – oczy, na prośbę pani Wandy – kupiliśmy aparat do mierzenia ciśnienia

kwiecień – zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla pani Wandy – potrzebny jest lek Structum [kręgosłup] – kuracja 140zł – lek, który pozwala pani Wandzie chodzić

13 kwiecień – na subkoncie jest 100zł – środki wykorzystane na zakup leków

56.Pomoc dla pani Danuty; ortopedia; Drohobycz [lwowskie] -zbiórka zakończona

54-letnia Danuta Czystiakowa mieszka w Drohobyczu, pracuje w szkolnej bibliotece, a także prowadzi fakultet języka polskiego. Pani Danuta cierpi na wiele schorzeń – nerki, stawy, guzki tarczycy, niedokrwistość normocytowa, itp… Dotychczasowe badania i konsultacje nie pomogły ustalić odpowiedniego leczenia. Chcielibyśmy pomóc pani Danucie opłacając jednorazowe wizyty prywatne w Krakowie u lekarza internisty, reumatologa, a także ginekologa + konieczne badania. Ostatecznych kosztów nie znamy, mamy nadzieję, że całość zmieści się w kwocie ok. 1 tys zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Drohobycza, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Danuta,,

8 czerwiec  środki na subkoncie pani Danuty – 600zł. Po wstępnych ustaleniach z lekarzami w Krakowie, zebrane środki  wystarczą na pokrycie kosztów konsultacji i badań. Serdecznie dziękujemy Wszystkim, którzy przekazali Pomoc dla pani Danuty)

1 lipiec – pani Danuta przeszła w czerwcu badania w Krakowie. I tak – wizyta u ortopedy – 150zł, wizyta u ginekologa – 100zł, densytometria kręgosłupa i szyjki kości udowej – 80zł, lek recepturowy [robiony] – 73,33zl, leki ginekologiczne – 23,38zł, witaminy – 17zł, wizyta + leki – endokrynolog – 212zł [faktury do wglądu]. Pani Danuta ma zalecone kolejne wizyty i dalsze leczenie w Krakowie. Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc w ich opłaceniu.

10 październik – pani Danuta przeszła kolejne badania i konsultacje w Krakowie. Na styczeń 2016 roku, wyznaczono jej tygodniowe leczenie w Polsce – u lekarza reumatologa – zastrzyki w oba kolana – cena jednego 650 zł, a także Terapię Orthokine – w sumie potrzebna kwota to 2500zł. Pani Danuta cierpi na zwyrodnienie stawów kolanowych, wcześniej na Ukrainie nie zastosowano odpowiedniego leczenia.

9 listopad na subkoncie pani Danuty jest 970 zł; z tej kwoty dziś opłaciliśmy dwie faktury – wizyty kontrolne w Krakowie w październiku oraz zakup leków – na kwotę – 487zł, czyli na subkoncie zostaje 483zł

18 grudnia – na subkoncie pani Danuty jest 2658 zł

13 stycznia – pani Danuta jest już po terapii Ortokine, dziś wraca do Drohobycza; Wszystkim bardzo serdecznie dziękuje za Pomoc!!!

 

 

55.Maksymilian dziękuje Wszystkim, którzy do tej pory pomogli )) Zbiórkę kontynuujemy-szczegóły-wpis nr 47

SKMBT_C45215032610020Przed 9-miesięcznym Maksymilianem z Pnikuta [wpis nr  47 ] kolejne wizyty w Centrum Zdrowia Dziecka i dalsze leczenie. Tymczasem otrzymaliśmy od Maksa) podziękowanie dla Wszystkich, którzy pomogli, przekazując pomoc materialną, którzy okazali życzliwość i zrozumienie… To dzięki dobroci Ofiarodawców, chłopiec mógł przejść badania w Warszawie [grudzień 2014], gdzie lekarze dali nadzieję, że dziecko będzie zdrowe i przeszczep wątroby na razie nie jest konieczny…Spójrzcie, jak pięknie uśmiecha się do nas Maksymilian)

27-go maja, Maksymilian odbył wizytę kontrolną w Centrum Zdrowia Dziecka. Stan chłopca jest zadowalający, wątroba regeneruje się, na razie nie ma mowy o przeszczepie. Leczenie dziecka wydłuży się w czasie – na 2-3 lata. Kolejna wizyta przewidywana jest na listopad. Już dziś zwracamy się z prośbą o pomoc w zebraniu środków na kolejną wizytę Maksymiliana w listopadzie.  Nie znamy jeszcze kwoty, którą fundacja musi pokryć za majowe badania, będzie ona oscylować w granicach 3700zł.  Fundacja zakupiła dla chłopca leki w Przemyślu – ich koszt 2413zł. Szczegóły wpis nr 47

54. Potrzebna pomoc dla Anastazji – Tywrów [winnickie] – zbiórka zakończona

Anastazja MedyńskaOd wielu lat współpracujemy z Oblatami – od Eupatorii po Lwów. Mamy kontakt również z rzymską parafią w Tywrowie [woj. Winnica], gdzie jedną z parafianek jest 10-letnia Anastazja Medyńska. Dziewczynka urodziła się z DCP – czyli porażeniem mózgowym. Po urodzeniu lekarze obiecywali rodzicom, że dziecko będzie sprawne, będzie chodzić… Niestety, tak się nie stało…Rodzina od dawna stara się o konieczny wózek inwalidzki z toaletą – dziewczynka porusza się na zwykłym, dziecinnym  wózku.  Anastazja ma  dwoje młodszego rodzeństwa [ młodszy brat nie słyszy]. Mama nie pracuje, ojciec – dorywczo. Na Ukrainie nie ma refundacji i dofinansowań na sprzęt. Cena odpowiedniego dla dziewczynki wózka z toaletą na Ukrainie to w przeliczeniu – ok. 800zł  Oto wózek: http://rehamed.in.ua/stul-tualet-model-osd-italiya.html Dziewczynka nie ma świadomości, ważne by był to wózek, gdzie dziecko nie włoży palców w koła podczas przewożenia. Anastazji potrzebne są też pampersy, chcielibyśmy też w przyszłości pomóc w pokryciu kosztów koniecznej rehabilitacji. Jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem ,,Anastazja”

17 III – na subkonto Anastazji wpłynęło 800zł; zaprzyjaźniony Oblat zamówił dla dziecka wózek w Kijowie  [wózek z funkcją toalety, z lżejszego metalu] w cenie 250$ – w obecnym kursie jest to 1030zł. Niebawem otrzymamy rachunek na zakupiony wózek. Chcemy nadal pomagać tejże rodzinie, przekazując dla dziewczynki pampersy oraz ogólną pomoc dla rodziny…Rodzice myślą też o rehabilitacji, jednak nie pokryją jej kosztów z własnych środków

26 III – Anastazja ma już krzesełko z funkcją toalety) zbiórki nie kończymy, dziewczynce potrzebne są pampersy i rehabilitacja, w przyszłości typowy wózek inwalidzki

październik – w sierpniu Anastazja przeszła ciężką operację – wskutek nieprawidłowej diagnozy lekarzy, dziewczynka dostała zakażenie – natychmiastowa operacja w Winnicy, uratowała życie Nastii. Jak powiedzieli lekarze – dziecko przeżyło tylko cudem. Zaczęły obumierać organy. Dziewczynkę czeka zabieg chirurgiczny – szczęka – w grudniu. Pieniądze, jakie zebraliśmy na wózek – 1400zl – w całości przekazaliśmy do Tywrowa na pokrycie kosztów leczenia i operacji.

4 listopad – na subkoncie Anastazji jest 375zł

22 grudzień – operacja Nastii przeniesiona jest na styczeń; dziewczynka dostała infekcję, która nie pozwala na zabieg; koszt operacji w Winnicy, to – 12 tys UAH ok 2 tys zł; na subkoncie Nastii jest 932zł

10 luty  – na subkoncie jest 1612zł

 

53. W czasie wojny na Ukrainie – pomoc dla Polaków – zbiórka zakończona

stasiaNa Ukrainie z dnia na dzień ukraińska waluta – hrywna – traci na wartości. Kiedy 19-tego lutego wyjeżdżaliśmy z Ukrainy, za 1 złotówkę trzeba było zapłacić 6,80 UAH. Dziś, 26-go równowartość 1 złotówki to 11 UAH. Średnia emerytura to ok. 1100 UAH czyli ok. 100zł. Wzrastają ceny na leki i żywność, żywność znika ze sklepów, bo jutro może być droższa. W miarę możliwości staramy się zabezpieczyć naszych podopiecznych w potrzebne leki, pampersy, pieniądze na wizyty lekarskie, ale żeby móc nadal to robić, potrzebne są środki materialne, które fundacja ma niestety ograniczone. Większość wpływów, są to wpłaty celowe, tzn – ze wskazaniem na konkretną osobę, np jej leczenie. Jeżeli ktoś z Państwa chciałby wesprzeć doraźną pomocą innych naszych podopiecznych, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Pomoc”

9 III – Dzięki przekazanej Pomocy, mogliśmy w zeszłym tygodniu wysłać potrzebne leki dla podopiecznych we Lwowie, Szepetówce i Kołomyi, a także przekazaliśmy środki materialne na zakup pampersów dla Marii Ozgi [Kołomyja] – 150zł i Piotra Słowika [Draganówka] – 100zł. Resztę środków wykorzystamy zgodnie z potrzebami podopiecznych, dzieląc je sprawiedliwie) – wg naszego rozeznania.

23 III – dziś wysłaliśmy transport paczek, również z żywnością – dla podopiecznych we Lwowie, Siemianówce, Kołomyi oraz Szepetówce.

20 IV – poprzez Lublin i Przemyśl, wysyłamy pojedyncze paczki, przekazując przede wszystkim potrzebne leki dla naszych podopiecznych.

6 V – transport 39 paczek z lekami, żywnością, odzieżą i obuwiem dla rodzin we Lwowie, Szepetówce, Draganówce, Kołomyi i Melitopolu

Sytuacja na Ukrainie staje się coraz bardziej dramatyczna, cena gazu wzrosła pięciokrotnie….

27 maj – transport – 30 paczek – Polacy w Kołomyi, parafia w Miżyńcu, indywidualna pomoc – Sumy i Lwów

52.Pomóżmy pani Katarzynie – okulistyka; Lwów – zbiórka zakończona

DSCF8997Pani Katarzyna Łezkił to jedna z naszych pierwszych podopiecznych. Poznaliśmy panią Katarzynę, kiedy jej wnuk chodził do początkowych klas polskiej szkoły, dziś Andrzej kończy Politechnikę. W 2013 roku zmarł syn pani Katarzyny. Również w 2013 roku, blisko 80-letnia Polka przeszła operację lewego oka – katarakta. Rodzina żyła z jednej pensji – chorego na epilepsję syna, a drugą po części, pani Katarzyna odkładała na zabieg. Teraz nierealnym jest, by na Ukrainie cokolwiek odłożyć. Szaleńcze ceny na produkty i leki, niska wartość hrywny, sprawiają, że ludzie nie mają możliwości żadnego ruchu. Będąc we Lwowie w lutym, rozmawialiśmy z okulistą opiekującym się panią Katarzyną i lekarz sugeruje, że aby zachować wzrok w prawym oku, konieczna jest operacja w tym roku. Jej koszt na Ukrainie to pomiędzy 10  a 15 tys hrywni, czyli obecnie – ok. 1500 – 2000zł, zależnie od czasu pobytu w szpitalu. Samotna rencistka, z miesięczną pensją 1000 hrywni, nie jest w stanie sama zapłacić za zabieg. Jeśli ktoś chciałby pomóc pani Katarzynie, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Katarzyna”

14 V – na subkoncie pani Katarzyny jest 1300 zł. Czekamy na decyzję lekarza o terminie zabiegu

27 V – środki zgromadzone na subkoncie wystarczą na operację, która odbędzie się w lipcu lub sierpniu br. Serdecznie dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom, którzy przekazali pomoc dla pani Katarzyny)

1 lipiec – będąc we Lwowie, przekazaliśmy pani Katarzynie pieniądze na operację oka; ma być ona wykonana do sierpnia; pani Katarzyna serdecznie dziękuje Wszystkim, którzy pomogli jej uratować wzrok!

51.Potrzebna pomoc dla Mateusza, Lwów – potrzebna stała rehabilitacja

DSCF9076Mateusz Fedoriw [korzenie polskie ma ze strony mamy – jej nazwisko panieńskie – Duda] urodził się jako wcześniak. Błąd lekarzy doprowadził, że chłopiec fizycznie nie rozwija się prawidłowo – nie siada, ma niesprawne rączki i nóżki. Potrzebna jest długotrwała i częsta rehabilitacja. Rodzice bardzo chcieliby, by dziecko mogło przyjechać na turnus do Polski, np do Olinka. Tymczasem chłopiec rehabilitowany jest we Lwowie, gdzie 10-dniowy kurs to 5 tys UAH, czyli 800zł. Dla rodziców jest to ogromna suma, zwłaszcza w dzisiejszej dramatycznej sytuacji na Ukrainie, a dziecko powinno być rehabilitowane jak najczęściej. Jeśli ktoś chciałby pomóc Mateuszkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Mateusz”

3 kwiecieńdo tej pory przekazaliśmy w sumie 1000 zł na leczenie i rehabilitację Mateusza.

22 grudzień – na subkoncie Mateusza jest 200zł

6 czerwiec/2016 – Mateuszek, który ma już 3 latka w maju rozpoczął kurs rehabilitacji w warszawskim Olinku; między pierwszym a drugim kursem – przerwa od 4 do 8 tygodni, między kolejnymi 4 – 6 miesięcy; minimalnie Mateusz powinien przejść teraz 3 kursy – ich całkowity koszt – ;  płatność po zakończeniu rehabilitacji; w maju rodzice wpłacili 200 euro; pierwszy kurs przyniósł bardzo dobre rezultaty,następny zaplanowany jest na drugą połowę czerwca; rodzice zapożyczając się kupili chłopcu w Polsce buty-ortezy – ich cena 1700zł; lekarze z Olinka dają duże szanse, że Mateusz będzie w przyszłości sprawny, jednak rehabilitacja musi być stała; tymczasem zwracamy się z prośbą o pomoc w zebraniu środków na opłacenie rehabilitacji Mateuszka …

Niżej zdjęcia z Olinka)

 

 

 

50.Potrzebna pomoc dla Andrzejka, okulistyka;Trzcieniec; rejon mościski [lwowskie]-zbiórka zakończona

Andrzej Howańczuk ma 10 lat, mieszka w Trzcieńcu, niedaleko Mościsk; jest uczniem trzeciej klasy. Urodził się z krótkowzrocznością obu oczu, a diagnoza postawiona na Ukrainie:,, Amblyopia wysokiego stopnia obu oczu. Zwichnięcie obu soczewek” Rodzice Andrzeja szukali pomocy w klinice w Odessie i w innych ośrodkach, jednak lekarze nie potrafili dziecku konkretnie pomóc. Chłopiec traci wzrok w lewym oku, w przeciągu pół roku widzenie pogorszyło się znacząco. Staramy się, by Andrzej mógł być przebadany – profesjonalnie i adekwatnie – w Klinice w Katowicach, gdzie lekarze zadecydują o dalszym leczeniu, ewentualnie operacji. Chcąc pomóc niezasobnym rodzicom, zwracamy się z prośbą o pomoc w pokryciu kosztów badań okulistycznych w Polsce. Przewidywalny wstępny koszt – ok. 1000 złotych. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Andrzej Howańczuk”

22.01 – stan na subkoncie Andrzeja – 700zł; pierwsza wizyta w Katowicach, zaplanowana jest na 26 stycznia

27.01- Andrzej przeszedł wczoraj podstawowe badania w Klinice w Katowicach. Na 28-go stycznia, wyznaczona została data hospitalizacji – prawdopodobnie konieczna będzie operacja. Okazało się, że mama chłopca, pracująca dorywczo w Polsce, ma opłacone ubezpieczenie, pod które podlega również dziecko. Fundacja pokryje koszty konsultacji i badań, przeprowadzonych 26-go stycznia w Klinice okulistycznej, a także prywatną wizytę u urologa, konieczną do dokumentacji medycznej.

28.01 – na jutro została wyznaczona operacja lewego oka. Odnośnie drugiego oczka – czekamy na decyzję lekarzy. Po opłaceniu kosztów badań w Klinice i prywatnej wizyty urologicznej, na subkoncie Andrzeja zostało 300zł. Dalsze procedury medyczne oraz pobyt chłopca w Polsce, pokażą, w jaki sposób wykorzystamy pozostałe środki.

29.01 – dziś Andrzejek przeszedł operację lewego oka – wszystko odbyło się pomyślnie) czekamy na informacje odnośnie dalszego leczenia dziecka

18-go lutego planowana jest operacja drugiego oka. Dziś dowiedzieliśmy się, że Andrzejkowi potrzebne są okulary – bardzo duże plusy [12 i 15] – tylko na czas do drugiej operacji. Nie znamy jeszcze dokładnej ceny, ale z informacji, jakie uzyskała mama chłopca w Krakowie – ok. 600zł. Andrzejowi wypisano także leki, m.in. krople do oczu – faktura na ok. 150zł.

Operacja drugiego oka – 23 marzec. Okulary zostaną wypisane po operacji.

30 IIIAndrzej przeszedł udaną operację drugiego oka – we wtorek 24-go marca. Wypisane zostały specjalne okulary oraz leki – cena okularów 500zł, leków – ponad 100zł. Resztę środków z subkonta Andrzeja, wykorzystamy na pokrycie tychże kosztów

 

 

49. Potrzebna pomoc dla Alicji – Szepetówka [chmielnickie] – zbiórka zakończona

 

Na początku grudnia ubiegłego roku otrzymaliśmy e-list od prezes Związku Polaków w Szepetówce – Vali Pasiecznik. Pisze m.in tak: ,,Historia ta kiedyś znanej szlachetnej rodziny sięga lat osiemdziesiątych. Wysyłam Wam list Polki po 50-tce- bardzo mądrej, znającej język polski, b. dobrze posługującej się angielskim, rosijskim i … ukraińskim. Uwielbicielki twórczości Kochanowskiego, innych polskich poetów – recytuje z pamięci perfektnie! Niestety – ……. jest chora na schizofreniję. Samotna. Mieszka w ogromnym rodzinnym domu, obok kościoła naszego. Dom tyle lat już nie ogrzewa się. Tyle lat Ala na okrągło sama. Nie gotuje sobie. Bez żadnego grosza. Pomagałam czym mogła. Potem z tego co ja miałam od Was oddawałam jej: artykuły spożywcze, odzież, obuwie. Ale kilkanaście lat już nie byłam u niej (5-7lat) – dostać się do niej nie było szans – furtka zamknięta na klucz. Sąsiedzi – nic….Wieszałam, zostawiałam jedzenie nieraz wewnętrz na furtce.   Mówiłam o niej w kosciele, … i nic … A tut w czwartek nasz nowy ksiądz- wikarij telefonuje – i pyta czy pamiętam taką Pani, i mówi iż wkońcu doszły ręce do niej. Jest u niej i Ala prosi o kontakt ze mną. Przez jego komorkę – opowiadała mi o tym, że jest bardzo chora – nogi opuchnieci, nie może chodzić, … umowiliśmy na dzisiaj spotkać się – ona zamek zdejmie z furtki. Dzisiaj Ksiądz po spowiedzi pod koniec nabożeństwa zabrał mnie i my poszli do niej. Po drodze omawialiśmy jej sytuację. Ksiądz – Ala b. czeka na mnie i ma nadzieję iż zmogę jej pomoc w czymś znowu. Ksiądz opowiadał – okazuję się, iż byli z koscioła u niej parafianki, ale ona ich nie bardzo…przyjmuje. Moniu, co zobaczyłam, aż trudno opisać.Tragedia jeszcze gorsza tym, że i dalej tyle lat w domu zima jeszcze gorsza aniż na ulicy, Ala na tyle lat starsza i nogi puchną i od głodu i od mrozu…… Półtory godziny rozmawialismy …po polsku… i tym ona była okazuje się najwięcej głodna…… Dziękowała za Harcerzy – byli w ubiegłym roku u niej – przeskoczyli przez bramę. Ona b. wdzieczna. Pamięta jak na furtce zabierała torby ode mnie, ale czy wszystkie (?) bo pies na pewno- biedny częstował tym….W tym roku nie wiem czy będą paczki -mówię do niej,- ale będą Harcerze, może z Opłatkiem….I cóż słyszymy: Ja będę czekać na opłatek…….
Moniu, dawno to na pewno lat około dziesięciu opowiadałam o niej…. I
czym jej pomoc? Myślę sobie….Ale wychodząc od niej zapytałam i usłyszałam prośbę: Mleka w butli szklanym, kawy rozpuszczalnej, grochu nie łuszczonego, cybule,
czosnku, buraczków, marchewki. Mozna i oleji w szkle nie rafinowanej
(tym kiedyś dzieliłam się z niej) I kolo furtki przytuliłam jej i ucałowalam  – ona była tak szczęsliwa. I z takim szczęściem powiedziała, że z Polski Harcerka tak samo jej ucałowała….. rok temu. Poprosiłam jej słuchac Księży – one chcą jej pomóc….bo do szpitala nie….
Moniu, co mam robić, czym pomoc – pomoc tak spragnionej na
polskość i chorej Kobiecie?”  Nie mamy w zwyczaju publikować e-maili, jakie otrzymujemy, ale te z Szepetówki są szczególne. O Ali słyszeliśmy dawno, ale nigdy nie mieliśmy okazji poznać jej  osobiście. Alicja  Poliszczuk urodziła się w 1963 roku, nie chodziła do polskiej szkoły, polski słyszała w domu,  a potem uczyła się sama – z taśm, gazet, z radia. Niezmiernie wrażliwa, niepasująca do dzisiejszego, często brutalnego świata, po śmierci rodziców zachorowała na schizofrenię. Nie ma renty i na pewno nie będzie mogła już nigdy normalnie pracować. Utrzymuje się ze skromnego zasiłku, który utrzymać się nie pozwala. Publikujemy list Ali [obok fotografii] napisany bezbłędną polszczyzną, w którym tak wiele bólu i żalu…..Potrzebna jest pomoc na opłaty czynszowe, na leki i żywność….W dzisiejszej sytuacji politycznej, kiedy tak niewiele można usłyszeć o Polakach na Kresach, o ich niezwykle trudnej codzienności, naszym zdaniem – pomoc takim osobom jak Alicja – jest priorytetowa. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Alicja Poliszczuk”

Dziś, 24-go lutego, otrzymaliśmy wiadomość o śmierci Alicji. Znaleziono ją martwą w mieszkaniu, prawdopodobnie zawał serca. Dziękujemy Wszystkim, którzy zainteresowali się losem Alicji, przekazując pomoc dla niej. Dzięki życzliwości i dobroci Ofiarodawców, ostatnie tygodnie życia Ali, były jaśniejsze i lepsze… Oprócz pomocy materialnej, jaką przekazaliśmy Alicji na zakup konwektora, na wykupienie leków i spłatę długów czynszowych, mogliśmy też przekazać jej żywność oraz środki czystości…

Dziś, 2-go marca przekazaliśmy do Szepetówki 350 zł na pokrycie kosztów, związanych z pogrzebem Alicji

Pani Alicja zmarła 24go lutego 2015 r