Wszystkie wpisy, których autorem jest fundacja

54. Potrzebna pomoc dla Anastazji – Tywrów [winnickie] – zbiórka zakończona

Anastazja MedyńskaOd wielu lat współpracujemy z Oblatami – od Eupatorii po Lwów. Mamy kontakt również z rzymską parafią w Tywrowie [woj. Winnica], gdzie jedną z parafianek jest 10-letnia Anastazja Medyńska. Dziewczynka urodziła się z DCP – czyli porażeniem mózgowym. Po urodzeniu lekarze obiecywali rodzicom, że dziecko będzie sprawne, będzie chodzić… Niestety, tak się nie stało…Rodzina od dawna stara się o konieczny wózek inwalidzki z toaletą – dziewczynka porusza się na zwykłym, dziecinnym  wózku.  Anastazja ma  dwoje młodszego rodzeństwa [ młodszy brat nie słyszy]. Mama nie pracuje, ojciec – dorywczo. Na Ukrainie nie ma refundacji i dofinansowań na sprzęt. Cena odpowiedniego dla dziewczynki wózka z toaletą na Ukrainie to w przeliczeniu – ok. 800zł  Oto wózek: http://rehamed.in.ua/stul-tualet-model-osd-italiya.html Dziewczynka nie ma świadomości, ważne by był to wózek, gdzie dziecko nie włoży palców w koła podczas przewożenia. Anastazji potrzebne są też pampersy, chcielibyśmy też w przyszłości pomóc w pokryciu kosztów koniecznej rehabilitacji. Jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem ,,Anastazja”

17 III – na subkonto Anastazji wpłynęło 800zł; zaprzyjaźniony Oblat zamówił dla dziecka wózek w Kijowie  [wózek z funkcją toalety, z lżejszego metalu] w cenie 250$ – w obecnym kursie jest to 1030zł. Niebawem otrzymamy rachunek na zakupiony wózek. Chcemy nadal pomagać tejże rodzinie, przekazując dla dziewczynki pampersy oraz ogólną pomoc dla rodziny…Rodzice myślą też o rehabilitacji, jednak nie pokryją jej kosztów z własnych środków

26 III – Anastazja ma już krzesełko z funkcją toalety) zbiórki nie kończymy, dziewczynce potrzebne są pampersy i rehabilitacja, w przyszłości typowy wózek inwalidzki

październik – w sierpniu Anastazja przeszła ciężką operację – wskutek nieprawidłowej diagnozy lekarzy, dziewczynka dostała zakażenie – natychmiastowa operacja w Winnicy, uratowała życie Nastii. Jak powiedzieli lekarze – dziecko przeżyło tylko cudem. Zaczęły obumierać organy. Dziewczynkę czeka zabieg chirurgiczny – szczęka – w grudniu. Pieniądze, jakie zebraliśmy na wózek – 1400zl – w całości przekazaliśmy do Tywrowa na pokrycie kosztów leczenia i operacji.

4 listopad – na subkoncie Anastazji jest 375zł

22 grudzień – operacja Nastii przeniesiona jest na styczeń; dziewczynka dostała infekcję, która nie pozwala na zabieg; koszt operacji w Winnicy, to – 12 tys UAH ok 2 tys zł; na subkoncie Nastii jest 932zł

10 luty  – na subkoncie jest 1612zł

 

53. W czasie wojny na Ukrainie – pomoc dla Polaków – zbiórka zakończona

stasiaNa Ukrainie z dnia na dzień ukraińska waluta – hrywna – traci na wartości. Kiedy 19-tego lutego wyjeżdżaliśmy z Ukrainy, za 1 złotówkę trzeba było zapłacić 6,80 UAH. Dziś, 26-go równowartość 1 złotówki to 11 UAH. Średnia emerytura to ok. 1100 UAH czyli ok. 100zł. Wzrastają ceny na leki i żywność, żywność znika ze sklepów, bo jutro może być droższa. W miarę możliwości staramy się zabezpieczyć naszych podopiecznych w potrzebne leki, pampersy, pieniądze na wizyty lekarskie, ale żeby móc nadal to robić, potrzebne są środki materialne, które fundacja ma niestety ograniczone. Większość wpływów, są to wpłaty celowe, tzn – ze wskazaniem na konkretną osobę, np jej leczenie. Jeżeli ktoś z Państwa chciałby wesprzeć doraźną pomocą innych naszych podopiecznych, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Pomoc”

9 III – Dzięki przekazanej Pomocy, mogliśmy w zeszłym tygodniu wysłać potrzebne leki dla podopiecznych we Lwowie, Szepetówce i Kołomyi, a także przekazaliśmy środki materialne na zakup pampersów dla Marii Ozgi [Kołomyja] – 150zł i Piotra Słowika [Draganówka] – 100zł. Resztę środków wykorzystamy zgodnie z potrzebami podopiecznych, dzieląc je sprawiedliwie) – wg naszego rozeznania.

23 III – dziś wysłaliśmy transport paczek, również z żywnością – dla podopiecznych we Lwowie, Siemianówce, Kołomyi oraz Szepetówce.

20 IV – poprzez Lublin i Przemyśl, wysyłamy pojedyncze paczki, przekazując przede wszystkim potrzebne leki dla naszych podopiecznych.

6 V – transport 39 paczek z lekami, żywnością, odzieżą i obuwiem dla rodzin we Lwowie, Szepetówce, Draganówce, Kołomyi i Melitopolu

Sytuacja na Ukrainie staje się coraz bardziej dramatyczna, cena gazu wzrosła pięciokrotnie….

27 maj – transport – 30 paczek – Polacy w Kołomyi, parafia w Miżyńcu, indywidualna pomoc – Sumy i Lwów

52.Pomóżmy pani Katarzynie – okulistyka; Lwów – zbiórka zakończona

DSCF8997Pani Katarzyna Łezkił to jedna z naszych pierwszych podopiecznych. Poznaliśmy panią Katarzynę, kiedy jej wnuk chodził do początkowych klas polskiej szkoły, dziś Andrzej kończy Politechnikę. W 2013 roku zmarł syn pani Katarzyny. Również w 2013 roku, blisko 80-letnia Polka przeszła operację lewego oka – katarakta. Rodzina żyła z jednej pensji – chorego na epilepsję syna, a drugą po części, pani Katarzyna odkładała na zabieg. Teraz nierealnym jest, by na Ukrainie cokolwiek odłożyć. Szaleńcze ceny na produkty i leki, niska wartość hrywny, sprawiają, że ludzie nie mają możliwości żadnego ruchu. Będąc we Lwowie w lutym, rozmawialiśmy z okulistą opiekującym się panią Katarzyną i lekarz sugeruje, że aby zachować wzrok w prawym oku, konieczna jest operacja w tym roku. Jej koszt na Ukrainie to pomiędzy 10  a 15 tys hrywni, czyli obecnie – ok. 1500 – 2000zł, zależnie od czasu pobytu w szpitalu. Samotna rencistka, z miesięczną pensją 1000 hrywni, nie jest w stanie sama zapłacić za zabieg. Jeśli ktoś chciałby pomóc pani Katarzynie, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Katarzyna”

14 V – na subkoncie pani Katarzyny jest 1300 zł. Czekamy na decyzję lekarza o terminie zabiegu

27 V – środki zgromadzone na subkoncie wystarczą na operację, która odbędzie się w lipcu lub sierpniu br. Serdecznie dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom, którzy przekazali pomoc dla pani Katarzyny)

1 lipiec – będąc we Lwowie, przekazaliśmy pani Katarzynie pieniądze na operację oka; ma być ona wykonana do sierpnia; pani Katarzyna serdecznie dziękuje Wszystkim, którzy pomogli jej uratować wzrok!

51.Potrzebna pomoc dla Mateusza, Lwów – potrzebna stała rehabilitacja

DSCF9076Mateusz Fedoriw [korzenie polskie ma ze strony mamy – jej nazwisko panieńskie – Duda] urodził się jako wcześniak. Błąd lekarzy doprowadził, że chłopiec fizycznie nie rozwija się prawidłowo – nie siada, ma niesprawne rączki i nóżki. Potrzebna jest długotrwała i częsta rehabilitacja. Rodzice bardzo chcieliby, by dziecko mogło przyjechać na turnus do Polski, np do Olinka. Tymczasem chłopiec rehabilitowany jest we Lwowie, gdzie 10-dniowy kurs to 5 tys UAH, czyli 800zł. Dla rodziców jest to ogromna suma, zwłaszcza w dzisiejszej dramatycznej sytuacji na Ukrainie, a dziecko powinno być rehabilitowane jak najczęściej. Jeśli ktoś chciałby pomóc Mateuszkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Mateusz”

3 kwiecieńdo tej pory przekazaliśmy w sumie 1000 zł na leczenie i rehabilitację Mateusza.

22 grudzień – na subkoncie Mateusza jest 200zł

6 czerwiec/2016 – Mateuszek, który ma już 3 latka w maju rozpoczął kurs rehabilitacji w warszawskim Olinku; między pierwszym a drugim kursem – przerwa od 4 do 8 tygodni, między kolejnymi 4 – 6 miesięcy; minimalnie Mateusz powinien przejść teraz 3 kursy – ich całkowity koszt – ;  płatność po zakończeniu rehabilitacji; w maju rodzice wpłacili 200 euro; pierwszy kurs przyniósł bardzo dobre rezultaty,następny zaplanowany jest na drugą połowę czerwca; rodzice zapożyczając się kupili chłopcu w Polsce buty-ortezy – ich cena 1700zł; lekarze z Olinka dają duże szanse, że Mateusz będzie w przyszłości sprawny, jednak rehabilitacja musi być stała; tymczasem zwracamy się z prośbą o pomoc w zebraniu środków na opłacenie rehabilitacji Mateuszka …

Niżej zdjęcia z Olinka)

 

 

 

50.Potrzebna pomoc dla Andrzejka, okulistyka;Trzcieniec; rejon mościski [lwowskie]-zbiórka zakończona

Andrzej Howańczuk ma 10 lat, mieszka w Trzcieńcu, niedaleko Mościsk; jest uczniem trzeciej klasy. Urodził się z krótkowzrocznością obu oczu, a diagnoza postawiona na Ukrainie:,, Amblyopia wysokiego stopnia obu oczu. Zwichnięcie obu soczewek” Rodzice Andrzeja szukali pomocy w klinice w Odessie i w innych ośrodkach, jednak lekarze nie potrafili dziecku konkretnie pomóc. Chłopiec traci wzrok w lewym oku, w przeciągu pół roku widzenie pogorszyło się znacząco. Staramy się, by Andrzej mógł być przebadany – profesjonalnie i adekwatnie – w Klinice w Katowicach, gdzie lekarze zadecydują o dalszym leczeniu, ewentualnie operacji. Chcąc pomóc niezasobnym rodzicom, zwracamy się z prośbą o pomoc w pokryciu kosztów badań okulistycznych w Polsce. Przewidywalny wstępny koszt – ok. 1000 złotych. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Andrzej Howańczuk”

Subkonto / Informacje –  22 styczeń 2015 – 700zł; pierwsza wizyta w Katowicach, zaplanowana jest na 26 stycznia / 27 styczeń- Andrzej przeszedł wczoraj podstawowe badania w Klinice w Katowicach. Na 28-go stycznia, wyznaczona została data hospitalizacji – prawdopodobnie konieczna będzie operacja. Okazało się, że mama chłopca, pracująca dorywczo w Polsce, ma opłacone ubezpieczenie, pod które podlega również dziecko. Fundacja pokryje koszty konsultacji i badań, przeprowadzonych 26-go stycznia w Klinice okulistycznej, a także prywatną wizytę u urologa, konieczną do dokumentacji medycznej / 28 styczeń – na jutro została wyznaczona operacja lewego oka. Odnośnie drugiego oczka – czekamy na decyzję lekarzy. Po opłaceniu kosztów badań w Klinice i prywatnej wizyty urologicznej, na subkoncie Andrzeja zostało 300zł. Dalsze procedury medyczne oraz pobyt chłopca w Polsce, pokażą, w jaki sposób zostaną wykorzystane pozostałe środki/ 29 styczeń – dziś Andrzejek przeszedł operację lewego oka – wszystko odbyło się pomyślnie) czekamy na informacje odnośnie dalszego leczenia dziecka

18-go lutego planowana jest operacja drugiego oka. Dziś dowiedzieliśmy się, że Andrzejkowi potrzebne są okulary – bardzo duże plusy [12 i 15] – tylko na czas do drugiej operacji. Nie znamy jeszcze dokładnej ceny, ale z informacji, jakie uzyskała mama chłopca w Krakowie – ok. 600zł. Andrzejowi wypisano także leki, m.in. krople do oczu – faktura na ok. 150zł.

Operacja drugiego oka – 23 marzec. Okulary zostaną wypisane po operacji

30 marzecAndrzej przeszedł udaną operację drugiego oka – we wtorek 24-go marca. Wypisane zostały specjalne okulary oraz leki – cena okularów 500zł, leków – ponad 100zł. Resztę środków z subkonta Andrzeja, wykorzystamy na pokrycie tychże kosztów

 

 

49. Potrzebna pomoc dla Alicji – Szepetówka [chmielnickie] – zbiórka zakończona

 

Na początku grudnia ubiegłego roku otrzymaliśmy e-list od prezes Związku Polaków w Szepetówce – Vali Pasiecznik. Pisze m.in tak: ,,Historia ta kiedyś znanej szlachetnej rodziny sięga lat osiemdziesiątych. Wysyłam Wam list Polki po 50-tce- bardzo mądrej, znającej język polski, b. dobrze posługującej się angielskim, rosijskim i … ukraińskim. Uwielbicielki twórczości Kochanowskiego, innych polskich poetów – recytuje z pamięci perfektnie! Niestety – ……. jest chora na schizofreniję. Samotna. Mieszka w ogromnym rodzinnym domu, obok kościoła naszego. Dom tyle lat już nie ogrzewa się. Tyle lat Ala na okrągło sama. Nie gotuje sobie. Bez żadnego grosza. Pomagałam czym mogła. Potem z tego co ja miałam od Was oddawałam jej: artykuły spożywcze, odzież, obuwie. Ale kilkanaście lat już nie byłam u niej (5-7lat) – dostać się do niej nie było szans – furtka zamknięta na klucz. Sąsiedzi – nic….Wieszałam, zostawiałam jedzenie nieraz wewnętrz na furtce.   Mówiłam o niej w kosciele, … i nic … A tut w czwartek nasz nowy ksiądz- wikarij telefonuje – i pyta czy pamiętam taką Pani, i mówi iż wkońcu doszły ręce do niej. Jest u niej i Ala prosi o kontakt ze mną. Przez jego komorkę – opowiadała mi o tym, że jest bardzo chora – nogi opuchnieci, nie może chodzić, … umowiliśmy na dzisiaj spotkać się – ona zamek zdejmie z furtki. Dzisiaj Ksiądz po spowiedzi pod koniec nabożeństwa zabrał mnie i my poszli do niej. Po drodze omawialiśmy jej sytuację. Ksiądz – Ala b. czeka na mnie i ma nadzieję iż zmogę jej pomoc w czymś znowu. Ksiądz opowiadał – okazuję się, iż byli z koscioła u niej parafianki, ale ona ich nie bardzo…przyjmuje. Moniu, co zobaczyłam, aż trudno opisać.Tragedia jeszcze gorsza tym, że i dalej tyle lat w domu zima jeszcze gorsza aniż na ulicy, Ala na tyle lat starsza i nogi puchną i od głodu i od mrozu…… Półtory godziny rozmawialismy …po polsku… i tym ona była okazuje się najwięcej głodna…… Dziękowała za Harcerzy – byli w ubiegłym roku u niej – przeskoczyli przez bramę. Ona b. wdzieczna. Pamięta jak na furtce zabierała torby ode mnie, ale czy wszystkie (?) bo pies na pewno- biedny częstował tym….W tym roku nie wiem czy będą paczki -mówię do niej,- ale będą Harcerze, może z Opłatkiem….I cóż słyszymy: Ja będę czekać na opłatek…….
Moniu, dawno to na pewno lat około dziesięciu opowiadałam o niej…. I
czym jej pomoc? Myślę sobie….Ale wychodząc od niej zapytałam i usłyszałam prośbę: Mleka w butli szklanym, kawy rozpuszczalnej, grochu nie łuszczonego, cybule,
czosnku, buraczków, marchewki. Mozna i oleji w szkle nie rafinowanej
(tym kiedyś dzieliłam się z niej) I kolo furtki przytuliłam jej i ucałowalam  – ona była tak szczęsliwa. I z takim szczęściem powiedziała, że z Polski Harcerka tak samo jej ucałowała….. rok temu. Poprosiłam jej słuchac Księży – one chcą jej pomóc….bo do szpitala nie….
Moniu, co mam robić, czym pomoc – pomoc tak spragnionej na
polskość i chorej Kobiecie?”  Z reguły nie publikujemy kresowych maili, ale te z Szepetówki są szczególne. O Ali słyszeliśmy dawno, ale nigdy nie mieliśmy okazji poznać jej  osobiście. Alicja  Poliszczuk urodziła się w 1963 roku, nie chodziła do polskiej szkoły, polski słyszała w domu,  a potem uczyła się sama – z taśm, gazet, z radia. Niezmiernie wrażliwa, niepasująca do dzisiejszego, często brutalnego świata, po śmierci rodziców zachorowała na schizofrenię. Nie ma renty i na pewno nie będzie mogła już nigdy normalnie pracować. Utrzymuje się ze skromnego zasiłku, który utrzymać się nie pozwala. Publikujemy list Ali [obok fotografii] napisany bezbłędną polszczyzną, w którym tak wiele bólu i żalu…..Potrzebna jest pomoc na opłaty czynszowe, na leki i żywność….W dzisiejszej sytuacji politycznej, kiedy tak niewiele można usłyszeć o Polakach na Kresach, o ich niezwykle trudnej codzienności, naszym zdaniem – pomoc takim osobom jak Alicja – jest priorytetowa. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Alicja Poliszczuk”

Dziś, 24-go lutego, otrzymaliśmy wiadomość o śmierci Alicji. Znaleziono ją martwą w mieszkaniu, prawdopodobnie zawał serca. Dziękujemy Wszystkim, którzy zainteresowali się losem Alicji, przekazując pomoc dla niej. Dzięki życzliwości i dobroci Ofiarodawców, ostatnie tygodnie życia Ali, były jaśniejsze i lepsze… Oprócz pomocy materialnej, jaką przekazaliśmy Alicji na zakup konwektora, na wykupienie leków i spłatę długów czynszowych, mogliśmy też przekazać jej żywność oraz środki czystości…

Dziś, 2-go marca przekazaliśmy do Szepetówki 350 zł na pokrycie kosztów, związanych z pogrzebem Alicji

Alicja zmarła 24go lutego 2015 r

 

48.Potrzebna pomoc dla pani Ireny, okulistyka; Lwów – zbiórka zakończona

Pani Irena Huzarska [76 lat] mieszka we Lwowie, w suterenie. Jest osobą samotną i bardzo schorowaną. Kilka dni temu przeszła wylew krwi do oka. Pani Irena dostała skierowanie do szpitala, na oddział oftalmologii, gdzie lekarze będą próbować ratować oko. Potrzebne są leki – m.in. Sermion, Trental, Sufilin, za które chora musi zapłacić sama. Koszt całej kuracji to ok. 900zł – czyli 4 przeciętne renty na Ukrainie. Jeśli ktoś chciałby pomóc naszej podopiecznej, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,pani Irena”

29 XII – środki na subkoncie Ireny Huzarskiej – 470zł;

09.01 – środki na subkoncie pani Ireny – 970zł, tym samym pani Irena może rozpocząć leczenie) Serdecznie dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom za życzliwość okazaną naszej podopiecznej!

Pani Irena zmarła w kwietniu 2015 r

 

47.Uratujmy życie Maksymiliana, Pnikut (lwowskie) – zbiórka zakończona

Maksymilian Marek urodził się w czerwcu 2014 roku. Wraz z rodzicami mieszka w Pnikucie – rejon mościski. Małgorzata i Józef Markowie długo oczekiwali na dziecko. Zaraz po urodzeniu, rodzice zauważyli, że odcień skóry synka jest żółty. Udali się do szpitala we Lwowie, a stamtąd skierowano ich do szpitala w Kijowie. Po starannych badaniach zarówno rodziców jak i dziecka, wykryto u chłopca wrodzoną wadę wątroby, a diagnoza – niedrożność dróg żółciowych. Aby czteromiesięczny Maksymilian mógł żyć dalej, potrzebny jest przeszczep wątroby. Dawcą może być matka dziecka. Instytut Chirurgii i Transplantologii im. Szalimowa w Kijowie, który wcześniej deklarował wykonanie przeszczepu, zarekomendował dalsze leczenie w Polsce – koszt transplantacji w Centrum Zdrowia Dziecka, to ok. 75 tys. euro. Jeśli CZD potwierdzi diagnozę, konieczne będzie jak najszybsze wykonanie transplantacji. Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc w uratowaniu życia maleńkiego Maksymilianka. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji BGŻ SA 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 – z dopiskiem – ,,Maksymilian Marek”

9 XII 16-go grudnia br, Maksymilian rozpocznie badania specjalistyczne w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Jest to konieczne i niezbędne, by stwierdzić faktyczny stan zdrowia chłopca. Ewentualny przeszczep, również przeprowadzony będzie w Warszawie. Klinika w Kijowie specjalizuje się tylko w transplantacjach u dorosłych, transplantacje u dzieci wykonuje eksperymentalnie. Na dziś – 10 XII – na subkonto Maksymiliana wpłynęło 4092zł. Za wstępne badania i przyjęcie dziecka do szpitala, fundacja musi zapłacić 4144zł. Dziękujemy Wszystkim, którzy przekazali pomoc dla Maksymilianka, zbiórkę kontynuujemy. 

12 XII serdecznie dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom, którzy przekazali pomoc na leczenie Maksymilianka. Już w całości mamy opłacone wstępne badania dziecka w CZD w Warszawie. Rodzicom do tej pory udało się zebrać ok. 300 tys UAH, czyli ok. 67 tys zł, jest to nieco ponad 20% potrzebnej kwoty. O dalszym leczeniu Maksymiliana, więcej będziemy wiedzieć po 16-tym grudnia. Zbiórkę kontynuujemy.

16 XII Maksymilian wraz z rodzicami dziś dotarł do Centrum Zdrowia Dziecka. Jest już na oddziale i jutro przejdzie pierwsze badania)

18 XII Maksymilian przechodzi w CZD serię badań; przeszczep prawdopodobnie nie będzie konieczny, lekarze podjęli decyzję o leczeniu dziecka; chłopiec będzie musiał być pod stałą opieką szpitala w Warszawie.

19 XII Maksymilian przeszedł serię badań w CZD i wraz z rodzicami  jest w drodze do domu) Lekarze zalecili leczenie, które ma uchronić przed przeszczepem wątroby. Następna wizyta kontrolna planowana jest na wiosnę. Już dziś zaczynamy zbierać pieniążki na przyjazd Maksymiliana do Warszawy. O środkach na subkoncie dziecka i o ostatecznych kosztach – badania – poinformujemy w najbliższym czasie.

Koszty badania – 3950zł

W IMIENIU RODZICÓW MAKSYMILIANA, A TAKŻE SWOIM SERDECZNIE DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, KTÓRZY ODPOWIEDZIELI NA NASZĄ PROŚBĘ I PRZEKAZALI POMOC MATERIALNĄ NA RZECZ MAKSYMILIANA. DZIĘKUJEMY ZA HOJNOŚĆ, ŻYCZLIWOŚĆ, ZROZUMIENIE, ZA PODAROWANĄ NADZIEJĘ…

czerwiec – już dziś zwracamy się z prośbą o pomoc dla Maksymiliana – pokrycie kosztów konsultacji w listopadzie

Infatrini_MaxOto najnowsza, lutowa fotografia Maksa)) ————————>

30 czerwiec / 17 – oto najnowsze zdjęcie Maksymiliana ) w czerwcu fundacja pokryła ze środków z subkonta – koszty odżywek i leków dla chłopca – 1004,66zł

Maksymilian

46.Uratujmy wzrok Zachariasza, Stanisławów – zbiórka zakończona

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 3-letniego Zachariasza Witkowskiego ze Stanisławowa. Zachariasz urodził się z obustronną kataraktą. Po rocznym ,,leczeniu,, w Odessie, gdzie rodzice stracili jedynie pieniądze, chłopiec wrócił do domu. Witkowscy nadal szukali pomocy na Ukrainie, jednak bez skutku. W ostatnim czasie dowiedzieli się o Damianku Kordku z Krysowic, który przeszedł operacje oczek w Katowicach. Zabierając najpotrzebniejsze rzeczy, z dnia na dzień – przyjechali do Polski. Dziś, 23-go października, Zachariasz przeszedł najpotrzebniejsze badania w Klinice w Katowicach. Stan zdrowia dziecka jest dramatyczny. Niedrożne, zainfekowane kanaliki łzowe (dno oka zupełnie niewidoczne) oraz mocno zaawansowana zaćma. Dziecko rozróżnia jedynie światło i cień, poza tym nie rozwija się zgodnie ze swym wiekiem. Konieczne są kolejne badania, konsultacja pediatry, a po nich jak najszybsza operacja obu oczek. O kosztach (rodzice nie są w stanie pokryć ich samodzielnie) będziemy informować na bieżąco, a już dziś zwracamy się z prośbą o pomoc w uratowaniu wzroku chłopca. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji:BGŻ SA 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 z dopiskiem ,,Zachariasz”

Informacje Całkowity koszt badań i konsultacji [m.in. USG gałek ocznych i wymaz z kanalików łzowych] jakie Zachariasz przeszedł w Klinice 23-go października – 250zł. Czekamy na termin wizyty u lekarza pediatry i ewentualną decyzję o hospitalizacji dziecka na oddziale, by przygotować do operacji okulistycznej. 26-go października Zachariasz przeszedł badania w jednym z katowickich szpitali – pod kątem operacji. Wyniki badań są pozytywne i czekamy na termin zabiegu. Całkowity koszt konsultacji i badań z 26-go X – 307 zł

 Serdecznie dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom, którzy odpowiedzieli na naszą prośbę i przekazali środki materialne na subkonto Zachariasza. Dziś, 31-go października, stan na subkoncie  – 6669,10 zł.

Środki na subkoncie Zachariasza – 14-11-2014 – 9419,10 zł. Dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom za przekazaną pomoc. Zbiórkę kontynuujemy. Zachariasz po zakończeniu kuracji antybiotykowej – jeśli nie będzie w organizmie stanu zapalnego – zostanie zakwalifikowany na zabieg czyszczenia kanalików łzowych, a potem – na operację.

Zabieg czyszczenia kanalików u Zachariasza, zaplanowany jest na 17-go listopada

17-go listopada Zachariasz przeszedł zabieg czyszczenia kanalików, jednak oczyszczone mogło być tylko jedno oczko, drugie wymaga dalszego leczenia antybiotykowego. Zabieg czyszczenia drugiego oka, planowany jest na 8-grudnia.

Do 30-go listopada na subkonto Zachariasza wpłynęło 11534,10 zł. Z tego opłaciliśmy badania, konsultacje i leczenie : 920 zł, przekazaliśmy rodzicom 700 zł na utrzymanie, opłaciliśmy antybiotyki dla dziecka – 120 zł.

30 XI – środki na subkoncie Zachariasza – 9487,10zł. Fundacja pokryła koszty pobytu Witkowskich w hotelu – 1050 zł oraz pomogła pokryć koszty urzędowe – karta stałego pobytu, by dziecko nie musiało przekraczać granicy. O środkach na subkoncie Zachariasza poinformujemy w najbliższych dniach.

Zachariasz będzie widział ! 10 grudzień – to bardzo szczęśliwy dzień dla Witkowskich) Wczoraj Zacharek przeszedł zabieg oczyszczania kanalików drugiego oczka, a dziś [10 XII] chłopiec miał operację – udaną -pierwszego oka. Jutro, po zmianie opatrunku będziemy znać więcej szczegółów, a w najbliższych dniach poznamy termin drugiej operacji. Poinformujemy też o ostatecznych kosztach. Rodzice i babcia Zacharka serdecznie dziękują Wszystkim, którzy nie pozostali obojętni na ich niezwykle trudną sytuację i pomogli, przekazując pomoc materialną, rzeczową, którzy wspierali i wspierają swą życzliwością, dobrym słowem, zainteresowaniem. My również dziękujemy Wszystkim, którzy są z nami od października, pomagając uratować wzrok dziecka)

13XII – do dziś na subkonto Zachariasza wpłynęło – 11874,1zł. Z tego fundacja pokryła koszty badań, konsultacji i oczyszczania kanalików – w sumie 1807zł. Zapłaciliśmy za pobyt rodziny w hotelu – 1050zł, a także opłaciliśmy dokumenty, potrzebne do wyrobienia stałej karty pobytu w Polsce dla całej rodziny – 1360zł. Przekazaliśmy także 700zł na utrzymanie. Ostateczna kwota na subkoncie Zachariasza – 6957,1zł – pozwoli ona pokryć koszty operacji jednego oczka. Zbiórkę kontynuujemy.

17 XII – Koszt operacji jednego oczka 4462,95zł. Na subkoncie Zachariasza zostało 2494,15 zł. Zbieramy środki na drugie oczko, operacja prawdopodobnie w styczniu.

07.01 – środki na subkoncie Zachariasza – 4944,15 zł Dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom !! 

26.01 – koszt operacji drugiego oczka – 3688,02 zł

13 stycznia odbyła się operacja drugiego oczka Zachariasza. Dziś Zachariasz wyszedł ze szpitala i poznaje świat) Wszystko jest dla niego nowe, ciekawe, a czasami zdumiewające…Widzi na oba oczka) Raz jeszcze dziękujemy Wszystkim, którzy pomogli uratować wzrok dziecka! Jeszcze nie znamy kosztów drugiej operacji, ale już dziś wiemy, że nie kończymy tej  zbiórki. Zachariasza czeka jeszcze leczenie – rehabilitacja – w związku z tym, że nie rozwijał się zgodnie z wiekiem. Czekają także wizyty kontrolne w Klinice i zdjęcie szwów. 

45.Potrzebna pomoc dla Andrzeja, stwardnienie rozsiane /multiple sclerosis; Szepetówka [chmielnickie]-zbiórka zakończona

Andrzej Korczak ma 33 lata, mieszka w Szepetówce. Od 5 lat choruje na stwardnienie rozsiane. Choroba, powoli, ale skutecznie niszczy tkanki nerwowe, w wyniku czego zanikają zdolności ruchowe i poznawcze. Andrzeja spotkaliśmy podczas ostatniego pobytu w Szepetówce (październik br) i widać jak choroba progresuje. Lekarze ukraińscy zalecają choremu przyjmowanie sterydów, które niewiele pomagają, nie zwracając uwagi na tak ważną w tym schorzeniu rehabilitację, czy terapię zimnem. Zwracamy się z prośbą o pomoc w zebraniu środków potrzebnych na obóz rehabilitacyjny w Polsce; jest to szansa na choć częściowe zatrzymanie choroby. Koszt 2-tygodniowego pobytu na turnusie rehabilitacyjnym w ośrodku SOFRA w Mielnie (turnusy dr Ewy Dąbrowskiej) to 3500 tys zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Andrzejowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Andrzej Korczak”

03-05 – środki na subkoncie Andrzeja – 1750zł; Andrzej będzie uczestniczył w obozie rehabilitacyjnym w Gnojniku [październik br] – kwota na subkoncie chorego powinna wystarczyć na pokrycie kosztów turnusu

październik –18 października Andrzej zakończył turnus rehabilitacyjny w Gnojniku. Dziękujemy Wszystkim, którzy przekazali pomoc materialną na ten cel)