14.Potrzebna pomoc dla Sergiusza-zbiórka zakończona

Sergiusz Makaruk ma 43 lata, pochodzi z Szepetówki i od kilkunastu lat choruje na stwardnienie rozsiane.

Sergiusz wielokrotnie przyjeżdżał na obozy rehabilitacyjne do Radzynia k.Sławy, które były dla niego sporą pomocą. Dziś za sprawą najbliższej osoby – żony – Sergiusz jest osobą leżącą – zależną od innych, choć jak mówią lekarze – jego silny organizm jest w stanie wciąż walczyć z chorobą. Obecnie Sergiuszem opiekuje się mama, która robi wszystko, by utrzymać syna w jak najlepszym stanie. Sergiuszowi potrzebne są witaminy, a także leki w zastrzykach, pomagające w sm.

Jeśli ktoś chciałby pomóc Sergiuszowi, wpłaty prosimy kierować na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Sergiusz”

13.Rozrusznik serca – pomoc dla pani Ludmiły-zbiórka zakończona

Ludmiła Kowal – Łuczyw – Lwów; pani Luda od kilku lat zbierała pieniądze na operację serca – rozrusznik. W międzyczasie onkologicznie zachorował jej brat i wszystkie środki zostały przeznaczone na jego operację [stomia]. Dziś pani Luda może liczyć tylko na ludzi dobrej woli; ze swej skromnej renty, nie jest w stanie opłacić zabiegu wstawienia rozrusznika, który we Lwowie kosztuje ok.5 tys złotych. Jeśli ktoś chciałby pomóc tej osobie, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiek – ,,Ludmiła Kowal”

12.Pomoc dla Marty Chacko – pomoc stała/bardzo trudna sytuacja Marty

Marta Chacko – Lwów; jedna z naszych pierwszych podopiecznych. Marta urodziła się zdrowa, jako 3-letnie dziecko zachorowała na szkarlatynę; w wyniku powikłań – zachorowała na poliartryt – ma zablokowane stawy, tym samym niesprawne ręce i nogi. Na lwowskim Uniwersytecie skończyła germanistykę – tato codziennie nosił Martę na rękach na uczelnię.  Porusza się na stołeczku – tylko po domu. W 2012 roku zmarła mama Marty – jedyna opiekunka. Marta ma najniższą rentę na Ukrainie – okolice 1 tys hrywni, pracować nie może, zresztą dla takich ludzi jak Marta na Ukrainie pracy nie ma, nie ma też żadnego zainteresowania z zewnątrz. Marta – dobra, mądra, wrażliwa, uczynna, spragniona wszystkiego, co polskie. Wdzięczna, za wszystko co otrzyma, a przekazujemy jej środki chemiczne, kosmetyczne, żywność, również naturalną, odzież, suplementy diety wspomagające odporność. Wysyłamy polskie książki, czasopisma, itp…. Przekazujemy również środki materialne na opłaty czynszowe i inne…

Jeśli ktoś chciałby pomóc Marcie, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Marta Chacko”

luty 2017 – Marta, oszczędzając gaz nie włączała ogrzewania, co spowodowało awarię rur w mieszkaniu /pęknięcie/. Koszt usunięcia awarii to ponad 3 tys UAH – zależnie od kursu ok. 440zl; Marta nie ma żadnych możliwości, by samodzielnie pokryć koszty remontu

27 luty – na subkoncie jest 350zł 9 marzec – na subkoncie jest 400zł – do Lwowa przekazujemy 250zł 4 czerwiec – na subkoncie jest 200zł, środki przekazujemy do Lwowa 28 sierpień – na subkoncie jest 75 zł 30 listopad na subkoncie jest 275 zł 9 grudzień na subkoncie jest 325zł 12 grudzień na subkoncie jest 175 zł – 150 zł przekazane do Lwowa

11.Uratujmy życie Romkowi

Romek Kaławaj ma 2,6 roku; pochodzi z Czyszek k.Mościsk. Urodził się zdrowy. Po pewnym czasie wykryto u dziecka bardzo rzadką chorobę – zespół moyamoya, powodujący niedrożność dużych tętnic wewnątrzczaszkowych, co prowadzi do niedokrwienia ośrodkowego układu nerwowego. Choroba, spowodowała u dziecka dwukrotnie udar mózgu i krwotok. W ostatnich dniach, chłopiec stracił wzrok. Jedyna szansa dla Romka, to operacja w Bostonie. Jej koszt – 100 tys. dolarów.

Pomoc dla Romka, prosimy kierować na nasze konto, z dopiskiem – ,,Romek Kaławaj”

10.Pomoc dla Agnieszki-zbiórka zakończona

Agnieszka Basza ma 18 lat. Pochodzi z Mościsk, z wielodzietnej rodziny. Mama jest pielęgniarką, ojciec – bezrobotny. Agnieszka studiuje na I roku pielęgniarstwa w PWSZ w Sanoku. Nie jest w stanie samodzielnie pokryć kosztów opłat, związanych z utrzymaniem w Polsce. Nie otrzymuje stypendium.

Jeśli ktoś chciałby pomóc Agnieszce w kontynuowaniu nauki, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Agnieszka Basza”

9.Pomoc dla pani Zofii i jej syna – pomoc stała

Panią Zofię i pana Jerzego – syna pani Zofii, poznaliśmy w lutym 2013 roku. Mieszkają we Lwowie, w okolicach Wysokiego Zamku, w starej kamienicy. Pani Zofia ma 87 lat; sama opiekuje się bardzo chorym synem (wylewy, wymienione żyły, sparaliżowana lewa strona). Jerzy porusza się z wielką trudnością i tylko po domu. Chorego czeka kolejna, kosztowna operacja naczyniowa – sztuczne żyły skróciły się. Pani Zofia również potrzebuje leki – jest po operacji onkologicznej, ma wiele innych schorzeń. Przed chorobą, pan Jerzy był przewodnikiem wycieczek po Lwowie i okolicach. Doskonale zna historię Kresów – tę prawdziwą. Rdzenni Polacy, patrioci, doskonale mówiący po polsku.

Jeśli ktoś chciałby pomóc pani Zofii i jej synowi, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Pani Zofia”

14 listopad – na subkoncie jest 400zł 26 listopad  – środki w całości przekazane do Lwowa 12 styczeń – na subkoncie jest 1000zł 20 styczeń – środki w całości przekazane do Lwowa / Jurkowi potrzebna jest codzienna rehabilitacja, także leki oraz pampersy…  19 luty – na subkoncie jest 500zł 29 kwiecień – na subkoncie jest 510zł i środki w całości przekazujemy do Lwowa

8.Pamięć o Kresach Wschodnich – pomoc w wydaniu książki – zbiórka zakończona

 

Nasza fundacja pragnie wesprzeć inicjatywę zielonogórskiego bibliofila, filokartysty i wielkiego miłośnika Kresów Płd – Wschodnich – pana Tadeusza Marcinkowskiego. Inicjatywa ta, związana jest z wydaniem książki pt ,,Skarby pamięci”, będącej podsumowaniem ponad 50-letniej działalności pana Tadeusza, na rzecz ocalenia prawdy o historii, kulturze, a także tragicznych wydarzeniach rodzinnego Wołynia. Autor tejże publikacji urodził się w Łucku. Na Ziemie Odzyskane przyjechał w 1945 i przez wszystkie lata życia tutaj, pozostał wierny miejscu swego dzieciństwa, zajmując się aktywnie tematyką kresową. Całkowity koszt wydrukowania 300 egzemplarzy książki [kolor] o charakterze albumowym, zamyka się w kwocie 15 000zł. To ważna publikacja dla środowiska kresowego, a szczególnie dla tych, których losy związane są z urokliwymi miejscami nad Styrem i Horyniem. Pomóżmy spełnić marzenie pana Tadeusza. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć tę inicjatywę, prosimy o wpłaty na nasze konto,

z dopiskiem – ,,Pan Tadeusz”

7.Pompa dla Mikołaja – zbiórka zakończona

Mikołaj Kowienia mieszka w Szepetówce, ma 6 lat. Po nieskutecznym leczeniu na Ukrainie, diagnoza postawiona w Polsce – cukrzyca typu I. W tej sytuacji, by dziecko mogło w miarę normalnie funkcjonować, potrzebna jest pompa insulinowa. Jej koszt, to około 10 tys zł = ok. 25 tys UAH. Biorąc pod uwagę niskie zarobki na Ukrainie i bardzo trudne warunki życia, rodzina Mikolaja nie jest w stanie zebrać takich środków na zakup pompy.
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Mikołaja. Jeśli ktoś chciałby pomóc dziecku, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Mikołaj Kowienia”

 

 

6.Pomoc dla Oli i jej bliskich – Draganówka [tarnopolskie] – pomoc stała, głównie potrzebna dla pani Stanisławy =zbiórka zakończona

Do Draganówki dotarliśmy kilka lat temu. Do dziś utrzymujemy kontakt z Siostrami, które opiekują się niewielką społecznością polską, żyjącą w tej wiosce. Siostry zwróciły się do nas z prośbą o pomoc dla swych podopiecznych. Ola Kormyło, samotnie wychowuje 4-letniego Andrzejka. Rodzice Oli [oboje byli Polakami]Ola i Andrzejek Kormyło z babcią Oli nie żyją; pod swą opieką ma również starszą, schorowaną babcię – Stanisławę. Ola pracuje jako organistka, o inną pracę w Draganówce bardzo trudno. Tej rodzinie potrzebne są leki, odzież, obuwie, a także żywność inna niż ziemniaki. Jeśli ktoś chciałby pomóc Oli i jej bliskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Ola Kormyło”

czerwiec 2016 – u Oli w zimie urodziła się córeczka; babcia po złamaniu nogi nie wstaje, potrzebne są pampersy; Ola pracuje jedynie jako organistka; potrzebna pomoc materialna jak i rzeczowa

17 grudzień na subkoncie jest 20zł – środki wykorzystane na buciki dla Andrzejka

25 styczeń – pani Stanisława zmarła, niżej na zdjęciu Janinka i Andrzejek

5.Pomoc dla Agnieszki – oczka Agnieszki uratowane, a my dalej wspieramy tę rodzinę

Agnieszka Mokrzycka ma 4 lata. Od 3,5 roku, choruje na nowotwór obu oczek. Po nieudanym leczeniu w Odessie lekarze rekomendowali usunięcie gałek ocznych, obecnie dziewczynka leczy się w niemieckiej klinice okulistycznej, w Essen. Po wielu zabiegach, Agnieszka w niewielkim stopniu widzi, a choroba nie postępuje. Dziecko, regularnie, kilka razy w roku, musi poddać się kontroli w Essen. Samo leczenie opłaca warszawska fundacja ,,Expatria”, my pomagamy w sfinansowaniu przejazdów do Niemiec i kosztów wizowych. Niezasobni rodzice, nie są w stanie sami pokryć tychże kosztów. Jeśli ktoś chciałby pomóc Agnieszce, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Agnieszka Mokrzycka”.

Marzec 2015 – Agnieszka ma 7 lat, chodzi do szkoły dla niewidomych we Lwowie; jej młodszy brat Staszek ma 4 latka) Chcemy nadal wspierać rodzinę Mokrzyckich. Julia [mama dzieci] nie pracuje, Rościsław [ojciec] pracuje dorywczo….

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga