6.Pomoc dla Oli i jej bliskich – Draganówka [tarnopolskie] – pomoc stała, głównie potrzebna dla pani Stanisławy =zbiórka zakończona

Do Draganówki dotarliśmy kilka lat temu. Do dziś utrzymujemy kontakt z Siostrami, które opiekują się niewielką społecznością polską, żyjącą w tej wiosce. Siostry zwróciły się do nas z prośbą o pomoc dla swych podopiecznych. Ola Kormyło, samotnie wychowuje 4-letniego Andrzejka. Rodzice Oli [oboje byli Polakami]Ola i Andrzejek Kormyło z babcią Oli nie żyją; pod swą opieką ma również starszą, schorowaną babcię – Stanisławę. Ola pracuje jako organistka, o inną pracę w Draganówce bardzo trudno. Tej rodzinie potrzebne są leki, odzież, obuwie, a także żywność inna niż ziemniaki. Jeśli ktoś chciałby pomóc Oli i jej bliskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Ola Kormyło”

czerwiec 2016 – u Oli w zimie urodziła się córeczka; babcia po złamaniu nogi nie wstaje, potrzebne są pampersy; Ola pracuje jedynie jako organistka; potrzebna pomoc materialna jak i rzeczowa

17 grudzień na subkoncie jest 20zł – środki wykorzystane na buciki dla Andrzejka

25 styczeń – pani Stanisława zmarła, niżej na zdjęciu Janinka i Andrzejek

5.Pomoc dla Agnieszki – oczka Agnieszki uratowane, a my dalej wspieramy tę rodzinę

Agnieszka Mokrzycka ma 4 lata. Od 3,5 roku, choruje na nowotwór obu oczek. Po nieudanym leczeniu w Odessie lekarze rekomendowali usunięcie gałek ocznych, obecnie dziewczynka leczy się w niemieckiej klinice okulistycznej, w Essen. Po wielu zabiegach, Agnieszka w niewielkim stopniu widzi, a choroba nie postępuje. Dziecko, regularnie, kilka razy w roku, musi poddać się kontroli w Essen. Samo leczenie opłaca warszawska fundacja ,,Expatria”, my pomagamy w sfinansowaniu przejazdów do Niemiec i kosztów wizowych. Niezasobni rodzice, nie są w stanie sami pokryć tychże kosztów. Jeśli ktoś chciałby pomóc Agnieszce, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Agnieszka Mokrzycka”.

Marzec 2015 – Agnieszka ma 7 lat, chodzi do szkoły dla niewidomych we Lwowie; jej młodszy brat Staszek ma 4 latka) Chcemy nadal wspierać rodzinę Mokrzyckich. Julia [mama dzieci] nie pracuje, Rościsław [ojciec] pracuje dorywczo….

4.Pomoc dla Pallotynek

pallotynkiSiostry Pallotynki z Żytomierza, prowadzą dom katechetyczny i świetlicę. Pod swą opieką mają zarówno dzieci – głównie z rodzin ubogich, a także osoby starsze. Dla Polaków, żyjących poza granicami, to często właśnie parafie łączą z polską kulturą, językiem i historią. Żytomierskie Pallotynki, pracują w bardzo trudnych warunkach – nie mają żadnych materialnych możliwości na przeprowadzenie remontu domu, który od podstaw był źle zbudowany. Przeciekający dach, wilgoć, cienkie ściany, to tylko niektóre z problemów. Ostatniej zimy, temperatura w pomieszczeniach, mimo ogrzewania, nie przekraczała 10 stopni. Jeśli ktoś będzie chciał pomóc Pallotynkom z Żytomierza, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Żytomierz”

3.Pomóżmy rodzinie Zabłockich z Wołynia-zbiórka zakończona

Wielodzietna rodzina Walentyny i Stanisława Zabłockich ze wsi Czerwony Kwiat k.Szepetówki, na Wołyniu, w lutym tego roku, w pożarze, straciła dom. Z dnia na dzień zostali bez niczego. Początkowo, dzieci mieszkały u sąsiadów, a rodzice w zabudowaniach gospodarczych. W domu Zabłockich, znajdowała się kaplica, gdzie były odprawiane nabożeństwa (we wsi nie ma kościoła). Państwo ukraińskie w takich sytuacjach, nie zapewnia żadnej pomocy. Nasza fundacja przeprowadziła zbiórkę w parafii Najświętszego Zbawiciela – parafianie przekazali blisko 3600zł; rodzinę Zabłockich wsparli także czytelnicy Kuriera Galicyjskiego i młodzież z KLO w Zielonej Górze. Wciąż jednak brakuje środków, by rodzina mogła na zimę zamieszkać w prowizorycznym budynku. Tym, którzy chcieliby pomóc Zabłockim, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Zabłoccy”

2.Pomóżmy p.Stanisławie Michalickiej-zbiórka zakończona

Pani Stanisława Michalicka [z domu Frankiewicz] ma ponad 90 lat. Mieszka na dalekim Wołyniu, w miejscowości – Klesów. Jest Polką z dziada pradziada, była jedną z pierwszych osób, które po wojnie starały się o odzyskanie klesowskiego kościoła. Dziś, jest osobą leżącą. Opiekuje się nią wnuczka – Ania Radziewicz, którą pani Stanisława sama wychowywała. Na Wołyń pomoc dociera sporadycznie, żyjący tam Polacy są zostawieni sami sobie, zwłaszcza ci z wiosek i małych miasteczek.. Pani Stanisława potrzebuje środki medyczne [pampersy], ale też lekarstwa, których zakup na Ukrainie często przekracza możliwości schorowanych rencistów. Jeśli ktoś chciałby pomóc pani Stanisławie, wpłaty prosimy kierować na konto Fundacji, z dopiskiem – ,,Stanisława Michalicka”

Pani Stanisława zmarła 28 X 2014 r

1.Pomóżmy Marysi ze Lwowa – zbiórka zakończona

Marysia, to młoda Polka ze Lwowa, mama maleńkiej Sylwii. Od 9 lat choruje na stwardnienie rozsiane. To choroba, której nie wyleczy się lekami, można jednak zatrzymać ją, stosując odpowiednią rehabilitację. Na Ukrainie nie ma zbyt wielu możliwości, by walczyć z sm. Marysi potrzebna jest rehabilitacja w specjalistycznych ośrodkach w Polsce. Długa i kosztowna. Obecna sytuacja ekonomiczna na Ukrainie, nie pozwala na pokrycie chociażby jednego kursu rehabilitacji z własnych środków. Marysia jest redaktorem Polskiego Radia Lwów.Wszystkim, którzy chcieliby wesprzeć Marysię w jej walce z chorobą, którym nie jest obojętny los Polaków, żyjących na Kresach, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Maria Pyż”

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga