13.Potrzebna pomoc dla Ludmiły – rozrusznik serca; Lwów – zbiórka zakończona

Ludmiła Kowal ze Lwowa od kilku lat zbiera pieniądze na operację serca – rozrusznik. W międzyczasie onkologicznie zachorował jej brat i wszystkie środki zostały przeznaczone na jego operację [stomia]. Dziś pani Luda może liczyć tylko na ludzi dobrej woli; ze swej skromnej renty nie jest w stanie opłacić zabiegu wstawienia rozrusznika, który we Lwowie kosztuje ok.5 tys uah – ok. 830 zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce ze Lwowa – prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiek – ,,Ludmiła Kowal”

12.Potrzebna pomoc dla Marty – poliartryt, Lwów – pomoc stała/bardzo trudna sytuacja

Marta Chacko – Lwów; jedna z naszych pierwszych podopiecznych. Marta urodziła się zdrowa, jako 3-letnie dziecko zachorowała na szkarlatynę; w wyniku powikłań – zachorowała na poliartryt – ma zablokowane stawy, tym samym niesprawne ręce i nogi. Na lwowskim Uniwersytecie skończyła germanistykę – tato codziennie nosił Martę na rękach na uczelnię.  Porusza się na stołeczku – tylko po domu. W 2012 roku zmarła mama Marty – jedyna opiekunka. Marta ma najniższą rentę na Ukrainie – okolice 00 tys hrywni, pracować nie może, zresztą dla takich ludzi jak Marta na Ukrainie pracy nie ma, nie ma też żadnego zainteresowania z zewnątrz. Marta – dobra, mądra, wrażliwa, uczynna, spragniona wszystkiego, co polskie. Wdzięczna, za wszystko co otrzyma, a przekazujemy jej środki chemiczne, kosmetyczne, żywność, również naturalną, odzież, suplementy diety wspomagające odporność. Wysyłamy polskie książki, czasopisma, itp…. Przekazujemy również środki materialne na opłaty czynszowe i inne…

Jeśli ktoś chciałby pomóc Marcie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Marta Chacko”

luty 2017Marta, oszczędzając gaz nie włączała ogrzewania, co spowodowało awarię rur w mieszkaniu /pęknięcie/. Koszt usunięcia awarii to ponad 3 tys UAH – zależnie od kursu ok. 440zl; Marta nie ma żadnych możliwości, by samodzielnie pokryć koszty remontu

27 luty – na subkoncie jest 350zł 9 marzec – na subkoncie jest 400zł – do Lwowa przekazujemy 250zł 4 czerwiec – na subkoncie jest 200zł, środki przekazujemy do Lwowa 28 sierpień – na subkoncie jest 75 zł 30 listopad na subkoncie jest 275 zł 9 grudzień na subkoncie jest 325zł 12 grudzień na subkoncie jest 175 zł – 150 zł przekazane do Lwowa 15 styczeń 2018 na subkoncie jest 175 zł 1 luty środki w całości przekazane podopiecznej 9 marzec na subkoncie jest 150 zł 22 marzec na subkoncie jest 250 zł 2 czerwiec 100 zł przekazane do Lwowa, na subkoncie jest 150 zł 11 czerwiec na subkoncie jest 250 zł/ 8 sierpień 150 zł przekazane do Lwowa, na subkoncie jest 100 zł / 30 październik środki przekazane do Lwowa / 23 listopad 200zł / 8 grudzień 300zł

11.Uratujmy życie Romkowi – moyamoya, Czyszki [rejon mościski], lwowskie

Romek Kaławaj ma 2,6 roku; pochodzi z Czyszek k.Mościsk. U chłopca – po wielu badaniach i konsultacjach wykryto rzadką chorobę moyamoya, powodującą niedrożność dużych tętnic wewnątrzczaszkowych, co prowadzi do niedokrwienia ośrodkowego układu nerwowego. Choroba, spowodowała u dziecka dwukrotnie udar mózgu i krwotok. W ostatnich dniach, chłopiec stracił wzrok. Jedyna szansa dla Romka, to operacja w Bostonie. Jej koszt – 100 tys. dolarów. Jeśli ktoś chciałby pomóc Romkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Romek Kaławaj,,

kwiecień 2013 Romek razem z rodzicami jest już w klinice w Zurichu [zamiana Bostonu]. Suma, potrzebna na zabieg – ok.120 tysięcy euro nie została zebrana. Rodzice pojechali z nadzieją, że klinika zgodzi się brakującą kwotę wpłacić za jakiś czas.
W przypadku Romka liczy się każdy dzień. Środki zbieramy dalej 26 26 kwiecień dziś Romek ma drugą operację w Zurichu – tył główki.
Lekarze dają duże szanse na powrót dziecka do zdrowia.
Brakująca kwota to – jeszcze – 15 tysięcy euro/ 16 maj Romek wraz z rodzicami wrócił już ze Szwajcarii; obecnie przebywa w szpitalu we Lwowie – kroplówki i inne procedury. Obie operacje w Zurichu – udane! Kolejna wizyta została wyznaczona na wrzesień.
Obecnie – brakująca kwota na całkowite pokrycie kosztów zabiegu, to 9 tysięcy euro  17 czerwiec Podczas ostatniego pobytu na Ukrainie, nie udało nam się spotkać z Romkiem i jego rodzicami, ale wiemy, że chłopiec już chodzi, zaczyna odróżniać kształty, kolory i postaci i czuje się z dnia na dzień coraz lepiej.
Rodzice dziecka dziękują wszystkim ofiarodawcom za przekazaną pomoc, szczególnie Parafii Św.Remigiusza w Colleverde di Guidonia, a także wszystkim indywidualnym darczyńcom. Pieniążki zbieramy dalej – na rehabilitację w Zurichu i na uzupełnienie brakującej kwoty / 5 sierpień Dziękujemy serdecznie za wciąż przychodzące środki na leczenie Romka. Chłopiec jest pod stałą kontrolą lekarzy we Lwowie, tam korzysta z potrzebnej hospitalizacji, a jesienią czeka go rehabilitacja w Zurichu. Ze środków przeznaczonych dla Romka, kupiliśmy Depakinę, która jest niezbędna dla dziecka.
Budująca jest postawa rodziców Romka, którzy  sami starają się dozbierać brakującą sumę. Pomimo, że w rodzinie jest troje dzieci, mama pojechała w okolice Sandomierza na zbiór owoców / 20 sierpień Dziękujemy Wszystkim, którzy przekazują środki na leczenie Romka. Informacja, którą podaliśmy o pobycie Kaławajów w Zurichu – badania kontrolne – wrzesień 2013, jest błędna. Rodzice są w stałym kontakcie z lekarzem z kliniki w Szwajcarii. Ponieważ chłopiec robi duże postępy w powrocie do zdrowia, lekarz zalecił wizytę w Zurichu na przełomie grudnia i stycznia. Rodzice już zbierają środki na ten wyjazd.

 

Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy okazali swą życzliwość, zrozumienie oraz zainteresowanie i przekazali pomoc materialną na leczenie Romka. Dzięki temu, nasza fundacja mogła przekazać rodzicom dziecka 3500 zł

9.Pomoc dla pani Zofii i jej syna Jerzego, Lwów – pomoc stała

Panią Zofię i Jurka- syna pani Zofii, poznaliśmy w lutym 2013 roku. Pani Zofia ma 87 lat; sama opiekuje się bardzo chorym synem (wylewy, wymienione żyły, sparaliżowana lewa strona). Jerzy porusza się z wielką trudnością i tylko po domu. Chorego czeka kolejna, kosztowna operacja naczyniowa – sztuczne żyły skróciły się. Pani Zofia również potrzebuje leki – jest po operacji onkologicznej, ma wiele innych schorzeń. Przed chorobą Jurek był przewodnikiem wycieczek po Lwowie i okolicach. Doskonale zna historię Kresów – tę prawdziwą. Rdzenni Polacy, patrioci, doskonale mówiący po polsku.

Jeśli ktoś chciałby pomóc pani Zofii i jej synowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Pani Zofia”

14 listopad 2013 na subkoncie jest 400zł / 26 listopad  – środki w całości przekazane do Lwowa / 12 styczeń na subkoncie jest 1000zł/  20 styczeńśrodki w całości przekazane do Lwowa / Jurkowi potrzebna jest codzienna rehabilitacja, także leki oraz pampersy…  19 lutyna subkoncie jest 500zł/ 29 kwiecieńna subkoncie jest 510zł; środki w całości przekazujemy do Lwowa 30 maj 2018 na subkoncie jest 100 zł 13 czerwiec środki przekazane do Lwowa

8.Pamięć o Kresach Wschodnich – pomoc w wydaniu książki – zbiórka zakończona

 

Nasza fundacja pragnie wesprzeć inicjatywę zielonogórskiego bibliofila, filokartysty i wielkiego miłośnika Kresów Płd – Wschodnich – pana Tadeusza Marcinkowskiego. Inicjatywa ta, związana jest z wydaniem książki pt ,,Skarby pamięci”, będącej podsumowaniem ponad 50-letniej działalności pana Tadeusza, na rzecz ocalenia prawdy o historii, kulturze, a także tragicznych wydarzeniach rodzinnego Wołynia. Autor tejże publikacji urodził się w Łucku. Na Ziemie Odzyskane przyjechał w 1945 i przez wszystkie lata życia tutaj, pozostał wierny miejscu swego dzieciństwa, zajmując się aktywnie tematyką kresową. Całkowity koszt wydrukowania 300 egzemplarzy książki [kolor] o charakterze albumowym, zamyka się w kwocie 15 000zł. To ważna publikacja dla środowiska kresowego, a szczególnie dla tych, których losy związane są z urokliwymi miejscami nad Styrem i Horyniem. Pomóżmy spełnić marzenie pana Tadeusza. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć tę inicjatywę, prosimy o wpłaty na nasze konto,

z dopiskiem – ,,Pan Tadeusz”

7.Pompa insulinowa dla Mikołaja, Szepetówka [chmielnickie] – zbiórka zakończona

Mikołaj Kowienia mieszka w Szepetówce, ma 6 lat. Po nieskutecznym leczeniu na Ukrainie – diagnoza postawiona w Polsce – cukrzyca typu I. W tej sytuacji, by dziecko mogło w miarę normalnie funkcjonować potrzebna jest pompa insulinowa. Jej koszt, to około 10 tys zł – ok. 25 tys uah. Biorąc pod uwagę niskie zarobki na Ukrainie i bardzo trudne warunki życia, rodzina Mikolaja nie jest w stanie zebrać takich środków na zakup pompy.
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Mikołaja. Jeśli ktoś chciałby pomóc dziecku, prosimy o wpłaty na  konto fundacji, z dopiskiem – ,,Mikołaj Kowienia”

 

 

6.Pomoc dla Oli i jej bliskich – Draganówka [tarnopolskie] – pomoc stała, głównie potrzebna dla babci Oli -p.Stanisławy-zbiórka zakończona

Do Draganówki dotarliśmy kilka lat temu. Do dziś utrzymujemy kontakt z Siostrami, które opiekują się niewielką społecznością polską, żyjącą w tej wiosce. Siostry zwróciły się do nas z prośbą o pomoc dla swych podopiecznych. Ola Kormyło samotnie wychowuje 4-letniego Andrzejka. Rodzice Oli [oboje byli Polakami]Ola i Andrzejek Kormyło z babcią Oli nie żyją; pod swą opieką ma również starszą, schorowaną babcię – Stanisławę. Ola pracuje jako organistka, o inną pracę w Draganówce bardzo trudno. Tej rodzinie potrzebne są leki, odzież, obuwie, a także żywność. Jeśli ktoś chciałby pomóc Oli i jej bliskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Ola Kormyło”

czerwiec 2016 – u Oli w zimie urodziła się córeczka; babcia po złamaniu nogi nie wstaje, potrzebne są pampersy; Ola pracuje jedynie jako organistka; potrzebna pomoc materialna jak i rzeczowa

17 grudzień na subkoncie jest 20zł – środki wykorzystane na buciki dla Andrzejka

25 styczeń 2017 – pani Stanisława zmarła, niżej na zdjęciu Janinka i Andrzejek – dzieci Oli

5.Pomoc dla Agnieszki, Lwów- oczka Agnieszki uratowane, dalsze wsparcie dla Agnieszki

Agnieszka Mokrzycka ma 4 lata. Od ponad trzech lat choruje na nowotwór obu oczek. Po nieudanym leczeniu w Odessie lekarze rekomendowali usunięcie gałek ocznych, obecnie dziewczynka leczy się w niemieckiej klinice okulistycznej w Essen. Po wielu zabiegach, Agnieszka w niewielkim stopniu widzi, a choroba nie postępuje. Dziecko, regularnie, kilka razy w roku musi poddać się kontroli w Essen. Samo leczenie opłaca warszawska fundacja ,,Expatria”, my pomagamy w sfinansowaniu przejazdów do Niemiec i kosztów wizowych. Niezasobni rodzice, nie są w stanie samodzielnie pokryć tychże kosztów. Jeśli ktoś chciałby pomóc Agnieszce, prosimy o wpłaty na n konto fundacji z dopiskiem – ,,Agnieszka Mokrzycka”.

Marzec 2015 – Agnieszka ma 7 lat, chodzi do szkoły dla niewidomych we Lwowie; jej młodszy brat Staszek ma 4 latka) Chcemy nadal wspierać rodzinę Mokrzyckich. Julia [mama dzieci] nie pracuje, Rościsław [ojciec] pracuje dorywczo….

4.Pomoc dla Pallotynek – zbiórka zakończona

pallotynkiSiostry Pallotynki z Żytomierza prowadzą dom katechetyczny i świetlicę. Pod swą opieką mają zarówno dzieci – głównie z rodzin ubogich, a także osoby starsze. Dla Polaków, żyjących poza granicami to często właśnie parafie łączą z polską kulturą, językiem i historią. Żytomierskie Pallotynki pracują w bardzo trudnych warunkach – nie mają żadnych materialnych możliwości na przeprowadzenie remontu domu, który od podstaw był źle zbudowany. Przeciekający dach, wilgoć, cienkie ściany, to tylko niektóre z problemów. Ostatniej zimy, temperatura w pomieszczeniach mimo ogrzewania, nie przekraczała 10 stopni. Jeśli ktoś chciałby pomóc Pallotynkom z Żytomierza, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Żytomierz”

3.Pomóżmy rodzinie Zabłockich, Czerwony Kwiat [chmielnickie] pożar domu;zbiórka zakończona

Wielodzietna rodzina Walentyny i Stanisława Zabłockich ze wsi Czerwony Kwiat k.Szepetówki na Wołyniu, w lutym w pożarze – straciła dom. Z dnia na dzień zostali bez niczego. Początkowo, dzieci mieszkały u sąsiadów, a rodzice w zabudowaniach gospodarczych. W domu Zabłockich znajdowała się kaplica, gdzie były odprawiane nabożeństwa (we wsi nie ma kościoła). Państwo ukraińskie w takich sytuacjach nie zapewnia żadnej pomocy. Nasza fundacja przeprowadziła zbiórkę w parafii Najświętszego Zbawiciela – parafianie przekazali blisko 3600zł; rodzinę Zabłockich wsparli także czytelnicy Kuriera Galicyjskiego i młodzież z KLO w Zielonej Górze. Wciąż jednak brakuje środków, by rodzina mogła na zimę zamieszkać w prowizorycznym budynku. Tym, którzy chcieliby pomóc Zabłockim, prosimy o wpłaty na nasze konto, z dopiskiem – ,,Zabłoccy”

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga