22.Pomoc dla Szepetówki [chmielnickie] – szczególnie ważna-pomoc stała

 

Aktualizacja II 2018 – obecnie nasi podopieczni w Szepetówce to m.in. Stanisława Wierzbicka /Kazachstan/, Halina Strotyńska – kilka miesięcy temu zmarł syn pani Haliny; Franciszka Wojciechowska – bardzo trudne warunki / mąż i syn nadużywają alkoholu/; Wanda Święcicka, Wiktoria Dzierżyńska; Aniela i Włodzimierz Szajnocha. Ludmiła Danilewicz z wnukiem Dawidkiem, niewidoma Lila Karpińska

 

Aktualizacja VII/2017 – Nasi podopieczni w Szepetówce – 2017 – to m.in. 86-letnia Stanisława Wierzbicka / Kazachstan/ – przekazujemy jej leki kardiologiczne,maści, żywność; Ponad 80-letnia Lila Karpińska /Kazachstan/ – widzi tylko w 5% – przekazujemy krople okulistyczne, żywność, pomoc materialną; 80-letnia Halina Strotyńska – Polka żyjąca w bardzo trudnych warunkach – przekazujemy żywność, leki, odzież, obuwie, pomoc materialną; 78-letnia Wiktoria Dzierżyńska – Polka żyjąca w sowieckim akademiku, z bardzo niską rentą – przekazujemy żywność, leki, odzież; Blisko 90-letnia Leokadia Szpaczyńska – przekazujemy żywność oraz leki; Aniela i Włodzimierz Szajnocha – Włodzimierz po ciężkiej operacji kardiologicznej, przekazujemy głównie leki sercowe, także żywność; Wanda Święcicka / Kazachstan / – przekazujemy leki astmatyczne, żywność, odzież; Szepetówka oddalona ponad 300km od Lwowa, woj chmielnickie /Chmielnicki dawny Płoskirów/.  Do Szepetówki po wojnie przyjeżdżali Polacy – zesłańcy do Kazachstanu i na Syberię. Wspieramy też Polaków żyjących w okolicznych wioskach – Czerwony Kwiat – rodzina Zabłockich, Grudniawka – rodzina Rogowskich.

Jeśli ktoś chciałby pomóc rodakom na Wołyniu, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Szepetówka”

22 grudnia – na subkoncie jest 200zł / środki wykorzystane na przygotowanie paczek

21.Pomóżmy Michałowi – neurochirurgia / rehabilitacja; Worosów, lwowskie

Michał Łopuszański ma 32 lata, mieszka we wsi Worosów, okręg Jaworów, 15 km od Lwowa. Zator w żyle szyjnej, spowodował u Michała udar DSCN4623mózgu – marzec br. Pózna diagnoza spowodowała martwicę komórek mózgowych. Konieczna była operacja, w czasie której usunięto obumarłą część mózgu. Rodzice Michała, by ratować syna i zapłacić za operację ratującą życie – jej koszt 4 tys. euro –  zapożyczyli się, a potem zaczęli wyprzedawać dobytek.  Dziś Michał ma sparaliżowaną lewą stronę, prawie się nie porusza i nie mówi. Michałowi potrzebna jest rehabilitacja przynajmniej raz na dwa miesiące – jej koszt to 10 tys. UAH – ok. 4 tys.zł, która może przywrócić choć częściową sprawność. Potrzebne są też leki. Jeśli ktoś chciałby pomóc Michałowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Michał Łopuszański” W styczniu br odwiedziliśmy Michała i jego rodzinę w Worosowie. Chory czekał na miejsce w lwowskim szpitalu, gdzie ma przejść kursy rehabilitacji. Przed naszym wyjazdem do Polski, Michał trafił na oddział neurologii w szpitalu na Czechowa. Rozpoczął rehabilitację, a także ćwiczenia z lekarzem logopedą – 1 godzina ćwiczeń [ćwiczenia zalecono codziennie] kosztuje 75 UAH, czyli okolice 30zł. Michałowi potrzebny też jest Elektrostymulator TENS+EMS – cena ok.370 zł, a także sprzęt, wspomagający motorykę. Lwowski lekarz, zaprzyjaźniony z naszą fundacją – dr Dworakiewicz, daje duże szanse na powrót Michała do samodzielności; jest też nadzieja, że Michał zacznie mówić. Ludzi dobrej woli prosimy o dalszą pomoc – stała rehabilitacja, leki i sprzęt medyczny – dla tego młodego Polaka.

W sumie przekazaliśmy rodzicom Michała 3360 zł, a także  Elektrostymulator, stymulujący sparaliżowaną stronę, ciśnieniomierz oraz potrzebne leki i witaminy. Serdecznie dziękujemy Ofiarodawcom za przekazaną Pomoc.

20.Pomóżmy pani Czesi, Kołomyja [stanisławowskie] – zbiórka zakończona

Zwracamy się z prośbą o pomoc dla Czesławy Ozgi mieszkającej z Kołomyi. Pani Czesława po nieudanym leczeniu stawu kolanowego w Kijowie, porusza się tylko w 5%, choruje również onkologicznie Na stałe potrzebne są leki artrozowe, p/bólowe oraz pampersy.  Dramatyczna sytuacja na Ukrainie, podwyżki cen na żywność, leki, gaz i opłaty czynszowe, powodują, że codzienność staje się walką o przetrwanie. Samotny rencista nie jest w stanie wykupić potrzebnych leków, które podrożały trzykrotnie. Jeśli ktoś chciałby pomóc pani Czesi, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Czesia Ozga,,

Pani Czesława zmarła w czerwcu 2015 r

 

19.Pomoc dla parafii w Tartakowie [lwowskie] – zbiórka zakończona

 ks. MichułkaZ ks. Andrzejem Mihułką znamy się od wielu lat. Współpracowaliśmy, gdy był proboszczem w Nadwórnej na Pokuciu i podtrzymujemy kontakt teraz, gdy ks. Andrzej posługuje w Tartakowie – 80 km. od Lwowa. Początki parafii w Tartakowie sięgają XV wieku. Z czasem, kościół był rozbudowywany.
Od drugiej polowy XVIII wieku aż do końca XIX wieku opisano w księdze „Liber memorabilium kościoła tartakowskiego” 407 cudownych wydarzeń i łask nadprzyrodzonych, które otrzymali wierni w tym SANKTUARIUM za pośrednictwem Matki Bożej Tartakowskiej UZDROWICIELKI CHORYCH.
Od 1944 roku, władze komunistyczne zamieniły świątynię na kołchozowy magazyn zboża, a Cudowny Obraz siostry Służebniczki zabrały do Dębicy; od 1961 r. obraz znajdował się w Krakowie, a od 1965 roku do dnia dzisiejszego znajduje się w parafii Łukawiec koło Lubaczowa.
Z 1991 roku, kiedy to została na nowo zarejestrowana parafia rzymsko – katolicka w Tartakowie, wspólnota zaczęła starania o zwrot kościoła i dopiero w 2003 roku przekazano bardzo zniszczoną świątynię naszej parafii.

8 stycznia 2004 w prywatnej kaplicy w Watykanie Ojciec Święty Jan Paweł II poświęcił i ukoronował kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej Tartakowskiej.
Obecnie trwają prace związane z wymianą awaryjnego dachu i inne prace remontowe, konieczne w odbudowie zniszczonego kościoła. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć to dzieło, prosimy kierować wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – Tartaków”

18.Pomoc dla pani Ani i jej wnuka; Lwów – pomoc stała – marzec 2017 – zbiórka zakończona

Pani Ania Denisiuk z 15-letnim wnukiem Romkiem (Gęsiorskim) mieszka na Łyczakowie. Wychowuje i opiekuje się chłopcem sama. Mama dawno temu, wyjechała do Włoch i tam została, a ojciec synem nie interesuje się. Babcia z wnukiem żyją w bardzo trudnych i skromnych warunkach – jedno pomieszczenie – a w nim kuchnia i pokój. Romek w tym roku skończył 9-tą klasę w szkole nr 10, w zeszłym – zaczęły się u niego problemy ze zdrowiem. Wielokrotne konsultacje medyczne nie przyniosły konkretnej diagnozy – a ból nie pozwalał na normalne funkcjonowanie. W ostatnim czasie Romek trafił do kompetentnego lekarza, który po dokładnych konsultacjach, stwierdził ostrą skoliozę i schorzenie reumatyczne. Zalecenie – najbliższe lata w gorsecie ortopedycznym. Gorset taki, jest robiony na zamówienie, a jego cena to 2500 – 3000 UAH – czyli ok.1300zł. Babcia Romka nie jest w stanie samodzielnie pokryć takich kosztów, na pomoc rodziców chłopiec liczyć nie może. Rodzina ta, wymaga poza tym kompleksowej pomocy w rodzaju żywności, środków chemicznych i odzieży. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakom z Łyczakowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji – z dopiskiem – ,,Ania i Romek,,

W 2014 roku, dzięki pomocy Ofiarodawców, udało się zrobić gorset dla Romka. Każdorazowo, kiedy odwiedzamy panią Anię i jej wnuka, widzimy, że jest im coraz trudniej, zwłaszcza w obecnej sytuacji. Wciąż staramy się pomagać tej rodzinie.

22 marzec 2018 – pani Ania z Romkiem wyjechali do Włoch, do mamy Romka

 

 

 

 

17. Pomoc dla parafii w Strzałkowicach [lwowskie]

Nadal pragniemy wspierać księdza Michała Bajcara, który z parafii gródeckiej, przeniósł się do Strzałkowic – 4 km od Sambora. Strzałkowice to wioska, która liczy sobie ponad 600lat. Do II wojny mieszkali tu sami Polacy. Obecnie parafia liczy 35 rodzin, posiadających polskie korzenie, rozmawiających po polsku. Strzałkowica parafia powstała w roku 1494 i była czynna do 1958 roku. Później w kościele Sowieci utworzyli magazyn kołchozowy. Ponownie Polacy odzyskali kościół w 1990 roku, sami odremontowali; jest to jedyne miejsce, gdzie nasi rodacy czują się gospodarzami. Ponieważ ilość parafian jest bardzo mała i są to przeważnie ludzie biedni, każda pomoc jest bezcenna… Jeśli ktoś chciałby wesprzeć parafię, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Strzałkowice,,

25 kwiecień – na subkoncie jest 250zł – środki przekazujemy do Strzałkowic

16.Pomoc dla podopiecznych z Domu Starców we Lwowie-pomoc stała

Lipiec 2018 rok – nasz kontakt z lwowskim domem starców sięga roku 2007. Na początku był on sporadyczny, a od 2011 roku jest bardziej systematyczny. W 2011 na Majorówce / dzielnica, gdzie znajduje się ds / zamieszkała jedna z naszych pierwszych lwowskich podopiecznych – Emilia Gorodecka  / rocznik 1928 /. Polka po obojgu rodzicach, pochodząca z Pnikuta, całe życie przepracowała jako dozorczyni. Dorobek jej życia to ciasna, wilgotna suterena w centrum Lwowa. Dwa ciemne pomieszczenia bez żadnych wygód. Pani Mila nie miała swoich dzieci. W suterenie zamieszkała siostrzenica Mili, razem z psychicznie chorym synem. Coraz trudniejsza sytuacja w domu / agresywny, silny młody mężczyzna / zmusiły panią Milę do opuszczenia sutereny i zamieszkania w ds. Tam poznaliśmy innych Polaków – m.in. Bartka Rudkiewicza, Piotra Pasternaka oraz Walę Panczenko. Bartek Rudkiewicz /rocznik 1933 / – wszechstronnie wykształcony, erudyta, doskonale znający i kochający / literaturę polską, w minimalnym tylko stopniu posługujący się j.ukraińskim. W ds czuł się bardzo samotny i wyobcowany, ale zawsze kiedy odwiedzaliśmy Bartka – jego radość była bezgraniczna. Uwielbiał żartować i wspominać dawny / polski / Lwów. Piotr Pasternak  / rocznik 1966 / – Polak pochodzący z Bóbrki, od urodzenia widzi tylko w 3%, cierpi na epilepsję. Uczył się w szkole dla niewidomych, po jej ukończeniu kilkanaście lat pracował.Gdy zmarła mama Piotra, nie mając innej rodziny musiał zamieszkać w ds. Wala Panczenko – Polka, która w wieku trzech lat straciła wzrok. W wyniku rodzinnej awantury, dziecko zotało wyrzucone z balkonu. Wielokrotnie operowana głowa i całkowita utrata wzroku. Wala skończyła szkołę dla niewidomych, wyszła za mąż. Córka Wali dziś mieszka w Rosji i nie utrzymuje kontaktu z matką. Dom starców to ogromny kompleks, składający się z kilku korpusów. Długie, ciemne korytarze, zapach lizolu i pensjonariusze od najmłodszych – dwudziestoletnich po osoby blisko stuletnie. Mieszkańcy to m.in. osoby niewidome, niepełnosprawne / amputowane nogi, porażenie mózgowe, heine medina, itp /, poruszające się samodzielnie, na wózkach, z chodzikami, o kulach. W większości zostawieni sami sobie. Trudna codzienność, skromne (wręcz głodowe) posiłki, samotność, wydzielone 200 hrywni – ok.70 zł z renty na zakup leków, środków chemicznych czy lepszej żywności. W paczkach naszym podopiecznym staramy się przekazywać najpotrzebniejsze rzeczy – głównie żywność, leki, środki czystości, odzież i inne. Jeśli ktoś chciałby pomóc podopiecznym z Majorówki, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Dom Starców”

Subkonto 14 październik 2013 – 60zł  17 grudzień – 140zł 12 styczeń 2014 – 170zł 19 luty – niewidomej Wali przekazaliśmy kuchenkę 2-palnikową – koszt 79zł oraz leki – zastrzyki i maści, także żywność; żywność przekazaliśmy również Bartkowi Rutkiewiczowi; na subkoncie jest 70zł 8 październik 220 zł 14 listopad 290 zł 23 listopad 315 zł 30 listopad 340 zł 3 grudzień w transporcie świątecznym wysłaliśmy paczkę – żywność, leki /p-bólowe, osłonowe, witaminy, maści/ ciepła odzież, środki czystości, kosmetyki dla Wali Panczenko; koszt – 153 zł; na subkoncie zostaje 187 zł 5 styczeń 2018 612 zł 9 styczeń 2018 do Lwowa przekazujemy 30 zł – na tabliczkę z polskim napisem na grobie śp Bartka Rutkiewicza / wykonaniem tabliczki zajęła się Stasia Nowosad/ oraz 120 zł na szafkę – komodę z szufladami dla Vali Panczenko; Vala rzeczy przechowuje w workach pod łóżkiem; stan subkonta – 462 zł 31 styczeń 100 zł przekazane na codzienne potrzeby dla Vali Panczenko; na subkoncie jest 362 zł 7 marzec 487 zł 12 marzec transport – środki wykorzystane 113 zł – żywność, chemia – mydła, szampon, krem oraz leki / maści, p/bólowe, pantoprazol, wapno / – 77 zł – paczki dla Wali Panczenko; stan subkonta – 297 zł 15 maj stan subkonta 233,75 zł – 63,25 zł – koszt leków osłonowych i p/bólowych czerwiec 258,75 zł 10 lipiec 110 zł poduszka elektryczna dla Wali, żywność dla niej – 72 zł  oraz leki p/bólowe i maści – 43,5 zł/ transport czerwcowy /; stan subkonta 33,25  zł / 27 lipiec stan subkonta – 60 zł / 28 sierpień – 85 zł / 26 październik 110 zł / 26 listopad 135 zł / 8 grudzień 67 zł wykorzystane na środki czystości oraz kosmetyki – dodatki do paczki świątecznej Vali Panczenko; stan subkonta – 68zł / 20 grudzień 93 zł / 25 styczeń 2019 118 zł / 2 luty 100 zł przekazane Wali Panczenko we Lwowie / 25 luty – 43 zł / 25 marzec 68 zł / 24 kwiecień 93 zł / 22 maj 118zł / 10 czerwiec 318zł/ 21 czerwiec 343 zł / 22 lipiec 368zł

Luty 2017 -Ze środków przekazanych na rzecz podopiecznych ds, kupiliśmy mikfofalówkę dla Wali / cena ok. 190zł / Było to jej wielkie marzenie… Serdeczne podziękowanie od Wali za kuchenkę, za przekazywaną żywność, leki, itp…

duchowka

 

 

 

 

 

31 styczeń 2018- niżej nowa szafka w pokoju Vali, za którą nasza podopieczna bardzo serdecznie dziękuje ! także poduszka – przekazana w transporcie czerwcowym

 

 

Informacje – 29-go lipca 2014 roku, zmarła Emilia Gorodecka. 7go lipca 2017 roku zmarł Bartłomiej Rudkiewicz

Pan Bartek Rutkiewicz 7 lipca 2017 roku w domu starców zmarł Bartek Rutkiewicz.  Naszych podopiecznych  przyszliśmy odwiedzić 6go, pan Bartek był już w agonii. Samotny w pięciopiętrowym budynku. Dzień niezwykle upalny i duszny, pan Bartek rozpalony bez odbrobiny wody, bez zainteresowania ze strony personelu, nie mówiąc o pielęgniarce czy lekarzu. Poza potrzebami cielesnymi – w takim momencie – udało nam się /wakacje/ znaleźć księdza, który przyjechał z ostatnim namaszczeniem. Była również obecna Stasia Nowosad, opiekująca się od kilku lat Bartkiem. Potem próby odnalezienia grobu ojca pana Bartka na Janowskim – wspominał, że chciałby być pochowany z rodziną, co bez żadnych dokumentów okazało się niemożliwe.  Pogrzeb więc na Zbierance. Wcześniej kaplica na terenie ds, niczym kaplicy nieprzypominająca, najprostsza trumna ze sklejki, pod głową trociny. Pożeganie z księdzem z parafii św.Antoniego i grupą przyjaciół. Pogrzeb na cmentarzu w Brzuchowicach – słynnej Zbierance – miejscu zaniedbanym i zarośniętym chaszczami, ale tam miejsca są bezpłatne … Pan Bartek był wielkim patriotą, znającym doskonale literaturę i historię polską, posługiwał się piękną polszczyzną i w niewielkim tylko zakresie znał j.ukraińki. W domu starców spędził ponad 10 lat – trudnych niezwykle, ale wszystko przyjmował z pokorą i pogodą ducha…

 

15.Pomóżmy Jarkowi -onkologia – operacja; Ciurupińsk [chersońskie] – zbiórka zakończona

Jarek Jonik ma 23 lata, pochodzi z Ciurupińska. Niedawno skończył studia polonistyczne i niedawno też wykryto u niego guz na wątrobie o średnicy 5cm. Operacja jest zaplanowana na wrzesień, a będzie wykonana na Ukrainie. Jej koszt, to ok. 40 000 00 zł. Rodzice Jarka wystawili już na sprzedaż mieszkanie; rodzina nie ma innych możliwości, by zdobyć potrzebne środki na leczenie syna. Jeśli ktoś chciałby pomóc Jarkowi w dalszym leczeniu, wpłaty prosimy kierować na konto fundacji  z dopiskiem – ,,Jarek Jonik”

Operacja odbyła się 2 września. Była bardzo ciężka i długa, ponieważ guz okazał się złośliwy, urósł do 8 cm. Jarka czeka długa rehabilitacja, być może chemioterapia, na pewno potrzebne będą specjalistyczne leki. Na Ukrainie pacjent za wszystko płaci sam. Fundacja przekazała na operację 28 tys zł.

14.Potrzebna pomoc dla Sergiusza- stwardnienie rozsiane; Szepetówka [chmielnickie]

 

 

 

Sergiusz Makaruk ma 43 lata, pochodzi z Szepetówki i od kilkunastu lat choruje na stwardnienie rozsiane. Sergiusz wielokrotnie przyjeżdżał na obozy rehabilitacyjne do Radzynia k.Sławy, które były dla niego sporą pomocą. Dziś  Sergiusz jest osobą leżącą, zależną od innych, choć jak mówią lekarze – jego silny organizm jest w stanie wciąż walczyć z chorobą. Obecnie Sergiuszem opiekuje się mama, która robi wszystko, by utrzymać syna w jak najlepszym stanie. Sergiuszowi potrzebne są witaminy, a także leki w zastrzykach, pomagające w sm, również cewniki. Jeśli ktoś chciałby pomóc Sergiuszowi, wpłaty prosimy kierować na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Sergiusz”

Lipiec 2018 bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim Ofiarodawcom, którzy od 2006 roku wspierali Sergiusza przekazując środki na turnusy rehabilitacyjne w Radzyniu, na leki, witaminy, cewniki, maści, itp. Dziś Sergiusz nie wstaje, nie porusza się samodzielnie, niewiele mówi, ale doskonale pamięta ogromną życzliwość, jakiej doświadczył, dzięki której została mu darowana nadzieja…

13.Potrzebna pomoc dla Ludmiły – rozrusznik serca; Lwów – zbiórka zakończona

Ludmiła Kowal ze Lwowa od kilku lat zbiera pieniądze na operację serca – rozrusznik. W międzyczasie onkologicznie zachorował jej brat i wszystkie środki zostały przeznaczone na jego operację [stomia]. Dziś pani Luda może liczyć tylko na ludzi dobrej woli; ze swej skromnej renty nie jest w stanie opłacić zabiegu wstawienia rozrusznika, który we Lwowie kosztuje ok.5 tys uah – ok. 830 zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce ze Lwowa – prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiek – ,,Ludmiła Kowal”

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga