132. Pomoc dla pani Aliny – chirurgia naczyniowa, Lwów – zbiórka zakończona

 

73-letnia Alina Brzozowska-Hrycków ze Lwowa na początku września przeszła operację usunięcia żylaków – lewa noga. Do zabiegu pani Alina nie była w stanie samodzielnie chodzić nawet o kulach, próbując leczyć otwarte rany maścią. Stan pogorszył się na tyle, że konieczna była natychmiastowa operacja. Chora pożyczyła środki u znajomych, które jak najszybciej musi zwrócić. Koszt zabiegu i pobytu w szpitalu to ok. 6 500 uah – blisko 1000 pln, a emerytura pani Aliny to 1500 uah – ok. 210 pln. Konieczna jest również operacja drugiej nogi – cena taka sama. Chora nie ma możliwości zdobycia/pożyczenia kolejnej kwoty. Zwracamy się z serdeczną prośbą o wsparcie dla Polki ze Lwowa, a ewentualną pomoc prosimy kierować na konto fundacji z dopiskiem ,,Alina Brzozowska,,

16 wrzesień – na subkoncie jest 200 zł 21 wrzesień – na subkoncie jest 400 zł 25 wrzesień na subkoncie jest 600 zł 26 wrzesień – na subkoncie jest 1000 zł /400 zł – środki – zbiórka na rzecz fundacji / 30 wrzesień środki z subkonta w całości przekazane do Lwowa 8 październik na subkoncie jest 270 zł – zbieramy środki na operację drugiej nogi 16 październik na subkoncie jest 670 zł 23 październik na subkoncie jest 1000 zł tym samym są już środki na operację drugiej nogi 2 listopad środki z subkonta przekazane do Lwowa; pani Alina nie ma dostępu do internetu, tym niemniej bardzo serdecznie dziękuje Wszystkim, którzy przekazali dla niej Pomoc!

 

Wracamy do Michała Łopuszańskiego – rehabilitacja – zbiórka zakończona

Michał Łopuszański z Worosowa jest po operacji neurochirurgicznej – ma usuniętą większą część lewej półkuli mózgu -http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=3161    Dzięki rehabilitacji jego stan sukcesywnie się poprawiał, dzięki czemu był w miarę samodzielny.  Ostatni raz na rehabilitacji był ponad półtora roku temu. Dwutygodniowy kurs w szpitalu wojskowym to ok. 10 – 12 tys uah – ok 1500 – 1700 zł / zależnie od procedur /

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Michała / subkonto aktualizowane we wpisie

131.Potrzebna pomoc dla Emilii – okulistyka-operacja 6-go IX / Wołkowce [rejon borszczowski, tarnopolskie]-zbiórka zakończona

Półroczna Emilia Nazarewicz mieszka we wsi Wołkowce /Вовківці/. Zaraz po urodzeniu rodzice zauważyli plamkę na oczku dziecka. Po badaniach w szpitalu w Borszczowie odesłano dziewczynkę do kliniki Fiłatowa w Odessie, gdzie po wykonanych badaniach stwierdzono zaćmę i zarekomendowano wykonanie operacji, a jej koszt to ok. 2 tys USD. Czas badań był dla rodziców dziecka bardzo stresujący – o szczegółach niestety napisać nie możemy / Emilia jest kolejnym dzieckiem trafiającym do fundacji z tejże kliniki /  Nazarewicze w międzyczasie poprzez znajomych w Polsce dowiedzieli się o dziecięcej okulistyce w Katowicach. Z dnia na dzień wyjechali z Odessy i przyjechali na konsultację do Polski, gdzie dziecko zostało zakwalifikowane do operacji zaćmy. Rodzice wcześniej wydali – dla nich ogromne kwoty – w Odessie. Sprzedali większość chowanego inwentarza, jak powiedziała mama dziecka – zostało tylko parę królików. Ojciec dziecka pracuje dorywczo, również w Polsce / zbiory owoców, itp/  Koszt samej operacji w Katowicach przewidywany jest na ok. 3,5 tys zł /rodzice muszą jeszcze pokryć koszty przejazdów i pobytu / Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla dziecka. Taka operacja wykonana jak najwcześniej daje praktycznie stuprocentową gwarancję, że Emilia będzie widziała. Wcześniej fundacja pomogła w sfinansowaniu leczenia w Katowicach trójce dzieci, które po udanych operacjach – widzą / w Odessie po długotrwałym i kosztownym ,leczeniu, rekomendowano naszym podopiecznym usunięcie gałek ocznych / Rodzice dziecka będą wdzięczni za każdą pomoc. Jeśli ktoś chciałby pomóc Emilce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Emilia,,

18 sierpień – na subkoncie jest 350 zł 21 sierpień – na subkoncie jest 950zł 23 sierpień – na subkoncie jest 1700 zł 24 sierpień – na subkoncie jest 3100 zł 25 sierpień – na subkoncie jest 4100 zł – 3500zł faktura – na rachunku jest 600zł 8 październik na subkoncie jest 700zł 29 grudzień pokrycie kosztów wizyty – zdjęcie szwów – kwota – 700zł /faktura niżej/

4 IX Emilia wczoraj przyjechała do Katowic, zabieg odbędzie się 6go września

6 IX  dziś rano odbyła się operacja; Emilka miała operację zaćmy połączoną z witrektomią; koszt zabiegu będzie wyższy od przewidywanego,  czekamy na informację z działu rozliczeń; niżej Emilia przed i po zabiegu

13 IX – dziś otrzymaliśmy fakturę ze szpitala; całkowity koszt – operacja + pobyt – 3500 pln; pozostałe środki – 600 pln – będą wykorzystane na kolejną operację Emilii – wszczepienie soczewki lub na wizyty kontrolne

faktura nazarewicz

29 grudzień zdjęcie szwów w szpitalu w Katowicach; niżej zdjęcia Emilii z grudniowego pobytu w szpitalu oraz faktura

faktura nazarewicz grudzien

130.Pomoc dla Polaków – Nowosiółki – Gliniany [rejon złoczowski, lwowskie] – pomoc stała

Stałą pomocą obejmujemy Polaków z miejscowości Nowosiółki i Gliniany [rejon złoczowski, ok. 40 km od Lwowa ].  Już od jakiegoś czasu przekazywaliśmy tam pomoc / leki, odzież, itp/ nie imiennie, a do podziału wśród potrzebujących. Ostatnio mieliśmy możliwość poznać osobiście kilka z tych rodzin i na miejscu przekonać się w jak trudnych warunkach żyją i jakie są ich potrzeby. Rodzina Natalii i Oresta Modraków / 4 pierwsze zdjęcia / – utrzymuje się głównie z niewielkiej gospodarki, ostatnio Orest znalazł pracę we Lwowie na stacji benzynowej, gdzie zarabia 3 tys UAH – ok. 430 zł. Trzy najstarsze dziewczynki -14-letnia Luba, 9-letnia Liza i 11-letnia Krysia chodzą do szkoły, najmłodsza Marta ma 5 lat.  W domu brakuje wszystkiego, ale priorytetem jest żywność oraz odzież / obuwie, a także środki czystości i artykuły szkolne.  Rodzice chcieliby zrobić również niewielki remont w pokoju dziewczynek / wszystko jest w stanie surowym /, niestety z takiej pensji ciężko wygospodarować środki na podstawowe materiały. Fotografie 5-6-7 – to 75-letnia Stanisława i 77-letni Włodzimierz Cymbałko / 50 lat wspólnego życia/. Oboje bardzo schorowani, tutaj priorytetem są leki  – kardiologiczne, astmatyczne i reumatologiczne,  aparat do mierzenia ciśnienia, a także wygodne obuwie. Fotografia nr 8 – Natalia, Daria i Romek – wnuki ppCymbałków. Dzieciom potrzebna jest przede wszystkim odzież, obuwie, artykuły szkolne. Fotografia nr 9 – blisko 80-letnia Danuta Kogut, urodzona na Syberii. Osoba samotna, utrzymująca się z renty 1300 UAH – ok. 190zł. Tu potrzebna jest przede wszystkim żywność oraz leki kardiologiczne. Zdjęcia 10-11 – 85-letnia Maria i 90-letni Władysław Smolińscy. Priorytetem są leki dla pana Władysława – kardiologiczne, diabetyczne, reumatologiczne. Pan Władysław w ostatnim czasie wiele czasu spędził w lwowskich szpitalach, co wiązało się z kosztami, przekraczającymi możliwości Smolińskich – tradycyjnie chory musiał pieniądze pożyczyć. Zdjęcie 12 – Maria Mielniczak, blisko 40-letnia wdowa, mama trojga dzieci – 5-letniego Staszka, 12-letniej Nadziei, 17-letniego Nazara. Maria pracuje w szkole jako dozorca, w zimie również jako palacz; otrzymuje najniższe wynagrodzenie – niecałe 400zł. Potrzebna jest żywność, środki czystości, odzież /obuwie, artykuły szkolne /podczas odwiedzin najmłodsze dzieci były u dziadków, stąd nie ma ich na zdjęciu/. Jeśli ktoś chciałby pomóc tymże Polakom, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Nowosiółki,, lub ze wskazaniem rodziny

24 lipiec – na subkoncie jest 40 zł – Nowosiółki oraz 500zł – po 100zł dla każdej rodziny 25 lipiec – na subkoncie jest 590 zł 1 sierpień – środki z subkonta w całości wykorzystane na zakup żywności, leków, środków czystości, artykułów szkolnych, środków medycznych – ciśnieniomierz, także dwóch brakujących par  butów / druga ręka – pan Cymbałko, Krysia Modrak /

4 sierpień – na subkoncie jest 200zł – 100 -Smolińscy, 100 – Modrakowie; 16 sierpień – środki przekazane do Nowosiółek // 18 wrzesień – 100 zł – Modrakowie, 100 zł – Danuta Kogut, 525 zł – Nowosiółki; 30 wrzesień – środki 100 zł Modrakowie – przekazane Modrakom; / Nowosiółki – 78 zł wykorzystane na zakup leków – W.Smoliński – na subkoncie zostaje 447zł 8 październik Nowosiółki – subkonto 547 zł 14 listopad Nowosiółki – 597 zł 23 listopad Nowosiółki – 622 zł 28 listopad Nowosiółki 672 zł 5 grudzień na subkoncie jest 161 zł / oraz Maria Mielniczak – 200zł 9 grudzień Nowosiółki – 411 zł; Maria Mielniczak – 300zł; Danuta Kogut – 200zł 20 grudzień Nowosiółki – 261 zł 3 styczeń 2018 200zł przekazano Marii Mielniczak / 9 styczeń Danuta Kogut – 250zł / 12 styczeń Maria Mielniczak – 300zł / 2 luty 250 zł – Kogut; 300 zł – Mielniczak – środki przekazane do Nowosiółek/Glinian, do odbiorców dotrą po 10tym lutym 6 luty Danuta Kogut – 50 zł – środki przekazane do Glinian/ 12 luty –  Maria Mielniczak – 200 zł

4 sierpień16 paczek dla Polaków w Glinianach i Nowosiółkach pojechało dziś w stronę granicy …a 10 sierpnia paczki dotarły na miejsce…

3 grudzień na przygotowanie paczek świątecznych dla rodzin w Nowosiółkach i Glinianach wykorzystano 511 zł – żywność, leki/maści dla seniorów – Cymbałki i Smolińscy, świąteczne drobiazgi dla dzieci; w transporcie pojechały również paczki przekazane przez panią Martę dla dwóch konkretnych rodzin; na subkoncie zostaje 161 zł

 

129. Pomóżmy Alince – atrezja przełyku / operacja; Buczacz [tarnopolskie] – 23.10-koszty operacji powinny się zamknąć w kwocie 1600-2000zł-operacja- 26.01.2018- zbiórka zakończona

Alinka Merwiak w czerwcu skończyła 7 lat; mieszka w Buczaczu, a urodziła się w Stanisławowie.  Zaraz po urodzeniu okazało się, że dziewczynka jest bardzo poważnie chora – zrośnięcie przełyku – przełyk nie był połączony z żołądkiem a z płucami.  Natychmiast została zoperowana, przez trzy miesiące po operacji przebywała w intensywnej terapii, samodzielnie nie oddychała, była podłączona do sondy. Zarówno rodzice jak i lekarze trzy miesiące czekali, by dziecko samodzielnie zapłakało – miała to być oznaka przełomu – stało się tak na początku września 2010 roku. Alinka została wypisana do domu – słaba, ze stentem w żołądku i rurką, przez którą była karmiona. Rana na brzuszku nie goiła się i była powodem cierpienia dziecka. Po roku zrobiono kolejną operację, po której rana zagoiła się. W 2016 roku okazało się, że wraz z wiekiem rośnie również otwór w przełyku, przez który płyn przedostaje się do płuc. Alinka ma słabiutki układ odpornościowy;  bywa, że dwa razy w miesiącu choruje na zapalenie oskrzeli – wówczas uporczywy kaszel powoduje, że dziecko dusi się. Przerwy między kolejnymi kursami antybiotyków – bardzo krótkie. Codziennie przyjmuje wiele innych leków, a także musi mieć inhalacje. Lekarze ukraińscy zalecili kolejną operację – chirurgiczną, ale nie dają dużych szans, że może ona pomóc dziecku na stałe. Ponieważ Merwiakowie przez rok mieszkali w Hiszpanii /praca/ tam zaczęli szukać możliwości pomocy córce. Znaleźli klinikę w Barcelonie, która wykonuje takie operacje metodą laserową, a koszt zabiegu – 50 tys euro. W Buczaczu już odbył się piknik charytatywny na rzecz Alinki, podczas którego udało się zebrać 13 500 tys UAH – ok. 2 tys zł.  Rodzice – na ile jest to możliwe /mama ze względu na stan zdrowia dziecka nie pracuje na stałe, ojciec –  praca na zlecenia – remonty, itp/ starają się zbierać – odkładać środki, ale jest to w ukraińskich warunkach mało realne.  Być może taka operacja byłaby możliwa w Polsce i to sprawdzimy w najbliższym czasie. Dziewczynka nie rozwija się tak jak jej rówieśnicy, ma wiele niedostatków, jednak pomimo tak trudnych doświadczeń – jest dzieckiem niezwykle dobrym, pogodnym i bardzo chce żyć…   Jeśli ktoś chciałby pomóc Alince / zebranie choć części środków / prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ..Alinka Merwiak,,

Subkonto – 2 lipiec – na subkoncie jest 220zł / 3 lipiec – operacja atrezji jest  teoretycznie możliwa w Polsce, także na zachodzie, jednak ostateczna decyzja może być podjęta tylko po zapoznaniu się lekarzy z pełną dokumentacją medyczną; przetłumaczone dokumenty zostaną wysłane do szpitali polskich i niemieckich 15 lipiec – na subkoncie jest 330zł  3 sierpień – na subkoncie jest 360zł 14 wrzesień na subkoncie jest 410zł 8 pazdziernik na subkoncie jest 510zł 19 październik – na subkoncie jest 610 zł 6 grudzień na subkoncie jest 2610 zł/ 28 styczeń 2018 – koszty operacyjne – 450zł – leki/narzędzia potrzebne do zabiegu oraz 550 zł – środki przekazane mamie dziecka na zakup leków pooperacyjnych, specjalnej żywności, – Alinka jest karmiona dożylnie, materiałów opatrunkowych, itp; środki pozostałe na subkoncie – 1610 zł/ 31 styczeń – całkowite koszty operacyjne / i pooperacyjne / – 1750zł/ 6 luty środki pozostałe na subkoncie – 850 zł – będą wykorzystane dla innych podopiecznych – 200zł przeniesione dla Mileny Waszczyńskiej, na subkoncie zostaje 650 zł

Informacje – 18 lipiec – ojciec Alinki przebywa obecnie w Hiszpanii, gdzie podjął pracę by zdobyć potrzebne środki na operację; my skontaktowaliśmy się ze słynnym chirurgiem dziecięcym z Wrocławia, który operacje atrezji wykonuje również we Lwowie; na ostateczne decyzje musimy jeszcze poczekać;  16 sierpień – na początku września konsultacja u dr Dworakiewicza we Lwowie; po przeprowadzonych badaniach lekarz razem z profesorem z Wrocławia podejmą decyzję o dalszym leczeniu dziecka; 7 wrzesień – badania we Lwowie 20-21 wrzesień 25 wrzesień – po konsultacji we Lwowie – przypadek bardzo trudny, konieczna operacja, w najbliższym czasie zostaną podjęte decyzje odnośnie zabiegu, miejsca i ceny 11 październik – Alinka 15go października zostanie przyjęta na oddział szpitalny we Lwowie, gdzie w ciągu kilku dni przejdzie konieczne badania, a także zostanie skonsultowana przez dr Patkowskiego z Wrocławia, który w tym czasie będzie we Lwowie

23 październik – dr Dworakiewicz, chirurg ze Lwowa – ,, operacja będzie wykonana we Lwowie, po 7 grudnia, a wykona ją chirurg z Wrocławia, który specjalnie przyjedzie do Lwowa; zabieg bardzo trudny i skomplikowany; koszt operacji powinien zmieścić się w kwocie 1600 do 2000 zł – i jest on związany jedynie z samym zabiegiem – przygotowanie do operacji, potrzebny sprzęt, itp; lekarz operację wykona bezpłatnie,, Podana przez nas wcześniejsza informacja – koszt 6 tys euro – byłby kosztem operacji w Polsce, gdzie dziecko nie ma ubezpieczenia; mama Aliny źle zrozumiała informacje podane przez lekarzy we Lwowie; niżej Alinka po konsultacji w lwowskim szpitalu

13 grudzień ze względu na powtarzające się infekcje u Alinki -operacja przesunięta jest na styczeń;

Operacja – 25 styczeń 2018 Alinka jest już w szpitalu we Lwowie, czeka na jutrzejszą operację/ 28 styczeń – endoskopia odbyła się w piątek, trwała ponad trzy godziny; operacja przeszła pomyślnie; obecnie dziecko znajduje się na oddziale intensywnej terapii, przypuszczalnie jutro zostanie przeniesione do sali pooperacyjnej; Niżej – Alinka przed operacją oraz dr Patkowski i dr Dworakiewicz po operacji

29 styczeń  Alinka została przeniesiona z intensywej terapii na salę pooperacyjną; dziecko odwiedziliśmy w późnych godzinach popołudniowych – zastaliśmy zajęte kolorowymi wycinankami) Alinka karmiona jest jeszcze przez rurkę; jeśli nie pojawią się żadne komplikacje – za kilka dni Ala z mamą wrócą do Buczacza;

Niżej – dokument potwierdzający wykonaną operację

 

 

 

 

 

 

 

31 styczeń – całkowite koszty operacji plus leki pooperacyjne – 1750zł 9 luty –  Alinka jest już w domu. Za dwa tygodnie zaplanowana jest wizyta kontrolna we Lwowie

 

 

 

 

 

 

 

Raz jeszcze w tym miejscu bardzo serdecznie dziękujemy Panu Doktorowi Dariuszowi Patkowskiemu za tak wielką Życzliwość okazaną naszej podopiecznej, za troskę i zrozumienie, dzięki którym dziecko dostało szansę na nowe życie. Dziękujemy dr Andrzejowi Dworakiewiczowi za stały kontakt z mamą dziecka i podtrzymywanie jej w momentach najtrudniejszych, za pomoc w przygotowaniu operacji. Dziękujemy Wszystkim Ofiarodawcom za Dobroć okazaną Alince…

128. Pomoc dla Wiktorii -porażenie mózgowe-rehabilitacja / Korczak [żytomierskie]- zbiórka zawieszona

 

Wiktoria Płochotnik ma 11 lat, mieszka w maleńkiej wiosce Korczak / żytomierskie /. Urodziła się z porażeniem mózgowym / DCP/ – diagnoza – dystoniczny niedowład czterokończynowy, ataksyczna forma w stadium samodzielnego chodzenia i wstawania.  Wiktoria sama nie chodzi. Kilkakrotnie była na rehabilitacji w Truskawcu – by tam pojechać, rodzice musieli na raty sprzedać gospodarstwo. W tym momencie nie mają już żadnych możliwości, by pokryć koszty rehabilitacji ; cena turnusu to 9992,50 uah – ok. 1200zł /jest to koszt w kursie z dnia 31.08 br/ – są to sumy nierealne do zdobycia, zwłaszcza dla mieszkańców wiosek. Rehabilitacja jak i leczenie nie są na Ukrainie refundowane, nie ma możliwości dofinansowania, itp…  Regularne turnusy są dla Wiktorii szansą na samodzielność. Kolejny turnus rehabilitacyjny przewidziany jest na listopad 2017 – Truskawiec. Jeśli ktoś chciałby pomóc Wiktorii, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Wiktoria Płochotnik,,

16 maj – 200zł  3 sierpień – na subkoncie jest 300zł 7 sierpień – na subkoncie jest 350zł 28 sierpień – na subkoncie jest 500 zł 27 wrzesień na subkoncie jest 700 zł /200zł – środki ze zbiórki na rzecz fundacji/ 4 listopad – środki z subkonta przekazane do Korczaka

31 sierpień – mama Wiktorii przesłała dziś wstępną fakturę – koszt rehabilitacji jest niższy niż ten przewidywany i wynosi 9222,50 uah – w dzisiejszym kursie jest to ok. 1120 pln; niżej w odnośniku kosztorys

wiktoria plochotnik

17 listopad – niżej zdjęcia Wiktorii z rehabilitacji w Truskawcu

Ze względu na problemy w rodzinie Płochotników, nie jest znana data kolejnej rehabilitacji Wiktorii

Władzia Nakonieczna – leczenie w Bonn – I-2018-czekamy na decyzję lekarza o kolejnej operacji

Odpowiadając na liczne maile – niestety, fundacja nie jest w stanie przyspieszyć wyjazdu Władzi do Niemiec. Razem z zaprzyjaźnionymi pomocnikami spoza Polski, robimy wszystko co w naszej mocy, by dziecko jak najszybciej mogło znaleźć się w niemieckim szpitalu… Nam również bardzo zależy… Temat wciąż rozbija się o ukraińską biurokrację – nie chcąc zaprzepaścić szansy – staramy się spełnić wszystkie jej wymogi… Dziś lekarz z Bonn – dr  Kristian Welle [chirurg mający operować Władzię] osobiście rozmawiał z konsulatem kijowskim. Wg pracowników instytucji, dziecko powinno być leczone na Ukrainie…

By Władzia z mamą mogły wyjechać z Ukrainy – potrzebne są wizy. Wizy wyrabiane są w konsulatach ukraińskich. Podstawą do wyrobienia wizy jest zaproszenie wysyłane przez stronę zapraszającą, w przypadku Władzi – przez szpital w Bonn. Pierwsze zaproszenia wysłane były w marcu; zaginęły po stronie ukraińskiej. Kolejne zaproszenie zostało wysłane faksem – droga wyjątku, pomoc ludzi dobrej woli – jednak w konsulacie stwierdzono, że jest ono niepoprawne, choć wystawione wg wzoru, znajdującego się na stronie konsularnej. By było w pełni poprawne, szpital musiał dopisać dodatkowe punkty – informacje. Zaproszenie nr 3 zostało wysłane do Kijowa 2go maja. Dziś z Bonn przekazano nam informacje, że Kijów domaga się pełnego kosztorysu leczenia dziecka  z podziałem na koszty hospitalizacji i operacji, tym samym wyjazd Władzi do Niemiec znów odsuwa się w czasie…

5 maj – jest szansa,  że w przyszłym tygodniu mama Władzi otrzyma wizy; dziś szpital niemiecki przesłał do Kijowa poprawione dokumenty; ze strony fundacji będzie wysłana promesa;

10 maj – dziś mama Władzi mogła osobiście złożyć w Kijowie dokumenty, potrzebne do wyrobienia wizy; wcześniej wszystkie one zostały /kilkakrotnie/ przesłane faksem do konsulatu; wiemy, że tym razem nie znaleziono żadnej nieścisłości, tym samym jest szansa, że w maju Władzia pojedzie do Bonn …

11 maj –  wizy będą gotowe w tym tygodniu, wyjazd do Bonn planowany jest po 14-tym maja 12 maj – dziś mama Władzi otrzymała wizy / wyjazd do Niemiec – jeśli wszystko się uda –  20go maja

23 maj – Władzia z mamą w niedzielę 21go dotarły do kliniki w Bonn… Dziecko jest już po pierwszych konsultacjach; decyzje co do dalszego leczenia / operacji – zostaną podjęte w połowie tygodnia

25 maj –  Wczoraj Władzia przeszła operację w szpitalu w Bonn; Operacja trwała ponad pięć godzin – niezagojone rany, rozległe blizny, a operowane były rączki i tułów. Za pięć miesięcy kolejna operacja w Niemczech, a do tego czasu Władzia będzie musiała chodzić w silikonowych nakładkach; Czekamy na dalsze informacje z niemieckiej kliniki…

26 maj  – Nie znamy jeszcze ostatecznych kosztów operacji; Władzia po operacji jest bardzo obolała, łezki i przeszkadzające opatrunki, ale przez najbliższy czas tak być musi…)  Niżej najnowsze zdjęcia Władki

w1029 maj – dziś Władzia wraca z mamą do Lubara, za dwa tygodnie kolejna konsultacja w Bonn…  24 czerwiec – jutro, po tygodniowym pobycie w szpitalu w Bonn, Władzia z mamą wracają do domu; rany pooperacyjne goją się szybko i bez powikłań; my czekamy na fakturę z Niemiec; 26 czerwiec – kolejna operacja w Bonn – listopad/grudzień 2017 18 lipiec – nie znamy jeszcze kosztów leczenia Władzi w Bonn, być może będą one podliczone po drugiej operacji;

 

127. Potrzebna pomoc dla Czesławy – neurochirurgia, Mościska [lwowskie] – zbiórka zawieszona

Zwracamy sie z serdeczną prośbą o pomoc dla 61-letniej Czesławy Siniakiewicz z Mościsk. Pani Czesława po świętach wielkanocnych straciła przytomność, została odwieziona do mościskiego szpitala; diagnoza – tętniak mózgu. Ponieważ lekarze w Mościskach nie podejmowali żadnych konkretnych kroków, rodzina zadecydowała o przewiezieniu chorej do Lwowa, natomiast decyzja odgórna – szpital na Topolnej.  Czesława obecnie znajduje się na neurochirurgii i oczekuje na operację; aby ją wykonać chora musi zapłacić wcześniej ok. 25 tys USD – to koszty operacji oraz  tzw czterech stentów.  Rodzina wciąż szuka innych możliwości, również w Polsce. Tu pojawia się szansa na wykonanie tej samej operacji we Wrocławiu, a jej koszty to ok. 40 tys zł. Rodzina dysponuje kwotą 10 tys zł / osoba, która deklarowała 10 tys zł – wycofała się/ i nie jest w stanie już nic więcej zdobyć jeśli chodzi o środki materialne. Znając realia szpitala na Topolnej, doskonałym rozwiązaniem byłoby sfinalizowanie tematu w Polsce. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Mościsk, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem  ,,Czesława Siniakiewicz,,

1 maj – na subkoncie jest 200zł 4 maj  – na subkoncie jest 350zł 5 majna subkoncie jest 400zł / pani Czesława ma szansę na operację we Wrocławiu; wg lekarza, który ewentualnie wykona operację – jej koszt zależy od kwalifikacji do jednej z trzech grup – wstępnie chora została zakwalifikowana do grupy II, tzw Q32, a koszt operacji to ok. 36 tys zł; będzie on też ostatecznie zależał od ilości użytych stentów i spirali;  8 maj – na subkoncie jest 3 000 zł 10 maj – na subkoncie jest 3100zł / – razem ze środkami, jakimi dysponuje rodzina chorej – 13 100zł ; szpital podjął decyzję o wykonaniu operacji; czekamy na dalsze informacje, odnośnie jej terminu i procedur, związanych z pokryciem kosztów  13 maj – dziś skontaktowaliśmy rodzinę pani Czesławy z lwowskim dr Dworakiewiczem ; w poniedziałek rodzina spotka się we Lwowie z neurochirurgami ze szpitala wojskowego na Czechowa; po rozeznaniu sytuacji, podejmiemy decyzję, czy ,,zostajemy,, we Wrocławiu czy – szybciej i bliżej – operacja we Lwowie;  15 maj – na subkoncie jest 13 300zł /  16 maj – na subkoncie jest 3 810zł – odliczamy 10 000zł – środki własne Siniakiewiczów – dziś przekazane na operację 17 maj – na subkoncie jest 4230zł 19 maj – dziś brat pani Czesławy odebrał w Przemyślu środki z subkonta chorej, które przekazaliśmy poprzez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej – środki na zakup leków p/zakrzepowych, kroplówek, pampersów, opatrunków, a także na opłacenie kosztów pobytu w szpitalu – pobyt + personel  23 maj – na subkoncie jest 140zł

19 maj – Zarówno rodzinie chorej jak i nam zależało niezmiernie,  by operacja wykonana była w Polsce lub w szpitalu wojskowym we Lwowie; Niestety, zaprzyjaźniony z dr Dworakiewiczem neurochirurg, który operację miałby wykonać – wyjechał na Donbas, pozostali chirurdzy wykonują operacje tylko na otwartym mózgu; Ponieważ – szpital polski – do dziś – nie podjął ostatecznej decyzji co do operacji /mieliśmy zarezerowaną zbiórkę w mediach – o czym poinformowaliśmy dyrekcję szpitala/ – pani Czesia wraz z krewnymi – pod wpływem nacisków lekarzy, którzy wciąz bardzo mocno dawali do zrozumienia, że operację trzeba wykonać jak najszybciej – podjęła decyzję o  pozostaniu na Topolnej;  Koszty wstępne – 10 tys zł – ok. 65 tys UAH; Operacja miała być przeprowadzona 16go maja, jednak przed samym zabiegiem okazało się, że z Kijowa nie dojechały stenty,  więc termin ustalono na 17go,  bez wcześniejszego podania godziny – chora musiała być od rana w pełnej gotowości;  Operacja odbyła się  późnym popołudniem, jak stwierdził operujący lekarz – wszystko przebiegło prawidłowo; Po tak skomplikowanym zabiegu, pani Czesia została odwieziona do sali, w której przebywała wcześniej – czyli warunki niepooperacyjne  / brak stałego nadzoru lekarza i pielęgniarek, co musiała zastąpić rodzina, sala wieloosobowa, itp / W nocy chora poczuła się gorzej, zaczęła się dusić – na szczęście obok niej była rodzina; Lekarze podjęli decyzję o drugiej operacji , podczas której okazało się, że wcześniej nastąpił wylew krwi do mózgu;  Pani Czesia znajduje się w reanimacji, jest pod pełną aparaturą; Dziś do Przemyśla po leki dla siostry / by nie kupować ukraińskich podróbek/, przyjechał brat Czesi, odebrał również środki zgromadzone na subkoncie; rodzina chorej jest zdruzgotana

20 maj – pani Czesia jest nadal w śpiączce

27 maj – pani Czesia odzyskała świadomość ) 8 czerwiec – 5 czerwca otrzymaliśmy informację, że chora będzie odłączona od aparatury i zostanie poddana rehabilitacji; ponieważ lekarze nie udzielają rzetelnych i pełnych informacji, rodzina Czesi nie do końca zrozumiała sedno i podjęła decyzję o przewiezieniu chorej do szpitala w Mościskach, jednak lekarze lwowscy nie wydali zgody na wypis i Czesia nadal przebywa w szpitalu we Lwowie; brak zainteresowania stanem chorej, kilkugodzinne czekanie na wypisanie recepty na kroplówki itp,  zbywanie i ignorowanie podstawowych pytań rodziny – topolniany standard; dziś w bezpośredniej rozmowie z rodziną dowiedzieliśmy się, że Czesia zostaje jeszcze w reanimacji; oddycha samodzielnie, jest karmiona przez sondę, otrzymuje kroplówki, jest cewnikowana; pani Czesia nie może jeszcze mówić, rozpoznaje rodzinę, pamięta większość faktów, porozumiewa się kiwając głową; ma niesprawną lewą stronę ciała; podczas drugiej operacji usunięto fragment kości czaszki, by zmniejszyć ciśnienie wewnątrzczaszkowe; codziennie rodzina wydaje około 1500 uah – czyli ponad 200zł – głównie na kroplówki i żywność, poza tym muszą zapłacić lekarzom i pielęgniarkom; środki, jakie przekazaliśmy w maju zostały już wykorzystane; rodzina sprzedała wszystko co jeszcze było do sprzedania; 70-letni brat Czesi wyjechał do Polski do pracy, by choć częściowo wspomóc siostrę; MY ZWRACAMY SIĘ Z SERDECZNĄ PROŚBĄ O DALSZĄ POMOC DLA p.CZESI   20 czerwiec – pani Czesia została przeniesiona z reanimacji na oddział wewnętrzny;


pani Czesia-21.0625 czerwiec – pani Czesia jest w pełnym kontakcie, pamięta fakty sprzed operacji; zaczyna samodzielnie wstawać, jednak zaraz musi usiąść na wózek; jest bardzo słaba, jak powiedziała – ,,wszystko u mnie jak siano,, ; rehabilitacja na oddziale jest sporadyczna, krótka i mało profesjonalna, sprowadza się do kilku ruchów ręką i nogą; będziemy starać się o znalezienie szansy choć krótkiego pobytu chorej na oddziale rehabilitacyjnym w Polsce, prawdopodobnie w Przemyślu; za każdy dzień pobytu w lwowskim szpitalu, rodzina musi zapłacić ok.200zł 27 czerwiec – Szpital w Przemyślu zgodził się przyjąć pCzesię na oddział na 20-24 dniową rehabilitację; do Przemyśla przyjedzie rodzina chorej, by spotkać się z ordynatorem i podjąć decyzję / koszty, itp/ 30 czerwiec – dziś brat chorej spotkał się z ordynatorem oddziału rehabilitacji w szpitalu w Przemyślu; szpital jest chętny przyjąć pCzesławę na 21-24 dniowy kurs rehabilitacji; koszt jednej doby na oddziale to 250zł; kwota potrzebna na rehabilitację mieści się między 5 250 a 6 000 zł ; mogą dojść koszty związane z kupnem leków lub inne;

9 czerwiec – na subkoncie jest 200zł  12 czerwiec – na subkoncie jest 250zł  20 czerwiec – środki z subkonta przekazujemy do Mościsk; 22 czerwiec – na subkoncie jest 100zł 30 czerwiec – na subkoncie jest 300zł 2 lipiec – na subkoncie jest 320zł 3 lipiec – na subkoncie jest 820zł 4 lipiecna subkoncie jest 850zł 5 lipiec – na subkoncie jest 1425 zł – 575 zł dopisane z subkonta Teresy Chawawczak 11 lipiec – na subkoncie jest 1625 zł 17 lipiec – na subkoncie jest 2125 zł 19 lipiec – na subkoncie jest 2625 zł  2 sierpień – na subkoncie jest 2725 zł 4 sierpień – na subkoncie jest 2835 zł 8 sierpień na subkoncie jest 3135 zł 17 sierpień na subkoncie jest 3285 zł

20 lipiec – dziś w przemyskim szpitalu ustalono datę rehabilitacji na 3 sierpnia; 26 lipiec – po rozmowach z ordynatorem oddziału rehabilitacji mamy następujące ustalenia – kurs rehabilitacji przewidziany jest na 14 dni; koszt jednej doby – 350 zł – pobyt, leki, rehabilitacja i cena ta jest ostateczna; faktura płatna po zakończeniu leczenia

Na początku lipca mieliśmy okazję spotkać się z panią Czesią i jej bliskimi w lwowskim szpitalu. Czesia jest w dobrej formie psychicznej, tylko zupełnie bez sił. Za rehabilitację rodzina zapłaciła ponad 2 tys UAH. Codzienne ćwiczenia – okolice 1 godziny – polegały na wymachach rąk i nóg. Wczoraj, 17go lipca pani Czesia wróciła do domu i czeka na rehabilitację w Przemyślu /ustalenie terminu, itp/ Niżej pani Czesia z córką i bratem…

15 sierpień – pani Czesia pobyt w przemyskim szpitalu Ojca Pio – kończy 18go sierpnia; codziennie ma kilka godzin rehabilitacji – masaże, wirówki, ćwiczenia, itp… 

Czesia w Przemyślu

18 sierpień – dziś pani Czesia zakończyła rehabilitację w Przemyślu;  Wszystkim przekazuje bardzo serdeczne podziękowanie za możliwość pobytu na oddziale rehabilitacji; te dwa tygodnie usprawniły chorą motorycznie, wzmocniły, poprawiły chód – teraz może sama przejść dłuższy odcinek, stała się bardziej samodzielna; W niewielkim tylko stopniu poprawił się stan lewej ręki; Lekarze zalecają dalszą rehabilitację; Być może za jakiś czas nasza podopieczna mogłaby przejść taki kurs na Ukrainie – np w Truskawcu lub w którymś szpitalu we Lwowie, gdzie rehabilitacja jest na wyższym poziomie… Wszystko zależy od finansów; pani Czesia ma tylko skromną emeryturę i sama nie jest w stanie zdobyć środków na dalsze leczenie / rehabilitację

Koszt rehabilitacji w Przemyślu to 4606, 12 zł

faktura/ siniakiewicz

126.Pomoc dla Adriany – Zespół Madelunga / Chmielnicki; operacja w Krakowie – 28 listopad. Zbiórka zakończona

9,5-letnia Adrianka Mielnik mieszka w Chmielnickim, chodzi do czwartej klasy. Kiedy miała 10 miesięcy, rodzice na ciele dziecka zauważyli narośle podobne do guzów. Dziewczynka znalazła się pod stałą opieką lekarzy. Gulki rosły wraz z dzieckiem, przy dotknięciu ich – sprawiały ból, jednak lekarze zapewniali rodziców, że wraz z wiekiem guzy znikną, potrzebny jest czas. W 2015 roku prawe przedramię Adrianki uległo widocznemu zniekształceniu, a każdy ruch przynosił wielki ból. Rodzice zdecydowali się na operację w Kijowie, a jej nieoficjalny koszt to 15 000 USD. Operacja jednak nie przyniosła efektu, pojawiły się komplikacje, a guzy nie zniknęły. W 2016 roku dziecko przeszło kolejną operację również w Kijowie – ta sama ręka, a także noga, na której również zaczęły pojawiać się narośle – koszt tych zabiegów, również nieoficjalny – 6 000 USD / rodzice wzięli kredyt w banku, który jak powiedzieli, będą spłacać do końca życia/… Niestety, operacja w 2016 roku również nie była udana; narośle nie zmniejszyły się, a ból był taki sam jak przed Kijowem… Nam udało się znaleźć w Krakowie ortopedę, który 30-go marca skonsultował Adrianę. Diagnoza brzmi – Zespół Madelunga, na tle mnogich wyrośli kostnych. Operacje kijowskie były wykonane źle, natomiast w Krakowie można zoperować dziecko specjalistycznie – przyczyny choroby nie zliwiduje się, ale można zatrzymać rosnące guzy, tym samym ból… Ortopeda zaplanował kolejną wizytę Adriany w Krakowie na koniec czerwca – odpowiednie badania, rtg, itp – już pod kątem operacji, a sam zabieg – skrócenie kości promienistej i nacięcie kości łokciowej – prawa ręka – na październik 2017 roku.  Koszt operacji z pobytem w szpitalu – 7 700zł. Już dziś uruchamiamy rachunek dla Adrianki; jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Adriana Mielnik,,

8 kwiecień – na subkoncie jest 200zł 27 kwiecień – na subkoncie jest 250zł  23 maj – na subkoncie jest 500zł 24 maj – na subkoncie jest 550zł  4 czerwiec – na subkoncie jest 650zł 13 czerwiec – na subkoncie jest 750zł 22 czerwiec – na subkoncie jest 825zł 26 czerwiec – na subkoncie jest 625 zł; 22 go czerwca konsultacja u dr ortopedy, który wykona operację; koszt – 200zł; 4 lipiec – na subkoncie jest 725 zł  5 lipiec – na subkoncie jest 1025 zł 11lipiec na subkoncie jest 1125zł 13 lipiec – na subkoncie jest 1275 zł  14 lipiec – na subkoncie jest 1475 zł 17 lipiec – na subkoncie jest 1675zł 18 lipiec – na subkoncie jest 1725 zł 26 lipiec – na subkoncie jest 1825 zł 28 lipiec – na subkoncie jest 2625 zł 1 sierpień – na subkoncie jest 2795 zł 3 sierpień na subkoncie jest 2875 zł 11 sierpień na subkoncie jest 7700 zł 28 listopad środki z subkonta w całości przekazane na konto kliniki;
faktura

9 grudzień – tylko pierwsza zmiana opatrunku po operacji była wliczona w koszty ogólne; następna zmiana opatrunku oraz zdjęcie szwów są już płatne – koszt każdej wizyty 170 zł – na dziś wiemy, że potrzebne środki to 340 zł; Ada z mamą wciąż przebywają w Krakowie; mama Ady zwróciła się do nas z prośbą o pomoc w pokryciu tychże kosztów, sama nie jest w stanie opłacić wizyt pooperacyjnych 13 grudzień na subkoncie jest 100 zł 9 styczeń 2018 na subkoncie jest 340 zł, tym samym faktury za konsultacje pooperacyjne opłacone

9 październik – operacja Adriany przesunięta na drugą połowę listopada, Ada przyjechała do Krakowa już w czwartek 5go, by zrobić potrzebne do zabiegu badania, jednak stwierdzono u niej ospę

adriana krakowczerwiec – Adriana przed wizytą u dr ortopedy w Krakowie

 

 

 

 

 

 

30 listopad niżej Adrianka po operacji

125.Pomoc dla Aleksandra – niedowład – rehabilitacja – jest szansa, że chłopiec będzie chodzić; Jabłonówka [chmielnickie]-19.02.2018-rehabilitacja wstrzymana

Aleksander Tymczuk we wrześniu skończy trzy latka. Mieszka w maleńkiej wiosce Jabłonówce, na Wołyniu. Alek urodził się z czterokończynowym niedowładem, co na początku nie zostało prawidłowo zdiagnozowane. Chłopiec z ledwością utrzymuje główkę, nie chodzi…  Rodzice dziecka żyją w bardzo trudnych warunkach, mama nie pracuje, ojciec niedawno wrócił z wojny…  Mają maleńkie gospodarstwo i niecałe 900 UAH – ok. 140 zł na dziecko /to ledwie wystarcza na pampersy/. Alek już raz był na rehabilitacji w Chmielnickim, która bardzo dziecku pomogła, ale rehabilitacja jest potrzebna na stałe, a przynajmniej do momentu widocznej poprawy. Tygodniowy kurs to ok. 6000 UAH – ponad 900zł, do tego dochodzą koszty związane z pobytem, dojazdem, a są one dla rodziców nie do udźwignięcia. Jeśli ktoś chciałby pomóc Aleksandrowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Aleksander Tymczuk,,

Subkonto 31 marzec 2017 – na subkoncie jest 225zł  4 kwiecień – na subkoncie jest 725zł  7 kwiecień – – na subkoncie jest 1425zł  / Alek kurs rehabilitacji rozpocznie 24go kwietnia w Chmielnickim…  9 kwiecień – przez Szepetówkę do Jabłonówki przekazujemy 1 tys zł na kwietniową rehabilitację Alka; na subkoncie zostaje 425zł na kolejny kurs 12 kwiecień – na subkoncie jest 525zł  29 kwiecień – na subkoncie jest 550zł  24 maj – na subkoncie jest 1100zł  25 maj – na subkoncie jest 1200zł z czego 1000zł przekazujemy przez Szepetówkę do Jabłonówki na rehabilitację w czerwcu, na subkoncie zostaje 200zł – na rehabilitację we wrześniu 1 czerwiec – na subkoncie jest 225zł 16 czerwiec – na subkoncie jest 625 zł 13 lipiec – na subkoncie jest 1225zł, tym samym są już środki na rehabilitację we wrześniu 31 lipiec – Alek nie mógł pojechać na czerwcową rehabilitację, ze względu na bardzo ciężkie przeziębienie, jakie dopadło chłopca przed samym wyjazdem; nie było możliwości przesunięcia daty turnusu na lipiec/sierpień /brak wolnych miejsc/ stąd dziecko pojedzie na 3-tygodniową rehabilitację we wrześniu; środki przekazane rodzicom na czerwiec – będą wykorzystane we wrześniu, a jeśli będzie jeszcze dopłata do turnusu – brakującą kwotę przekażemy z rachunku Aleksandra 1 wrzesień – Alek rozpoczyna rehabilitację 4go września, do Jabłonówki przekazujemy brakującą kwotę -580zł – na subkoncie zostaje 645 zł 4 wrzesień – na subkoncie jest 725 zł 16 październik – na subkoncie jest 1225 zł 20 październik 1100 zł przekazane do Jabłonówki, na subkoncie zostaje 125 zł 16 listopad na subkoncie jest 625 zł 27 grudzień na subkoncie jest 1125 zł 25 styczeń 2018 na subkoncie jest 1725 zł 5 luty na subkoncie jest 1825 zł Kolejna rehabilitacja – marzec 19 luty do Szepetówki przekazujemy 200 zł; stan subkonta – 1525 zł

19 luty 2018 – dziś Józefitka mająca bezpośredni kontakt z mamą Alka napisała – ,,….Dzisiaj rozmawiałam z Natalią, mamą Alka.
Obecnie są w wojewódzkim szpitalu w Chmielnickim.
Na dany czas lekarz zabronił wszelkie masarze i wogóle rehabilitację, ponieważ w głowie Alka zbiera się płyn, który hamuje pracę mózgu dziecka. Jeszcze jeden tydzień, tam, w szpitalu, będą wyprowadzać ten płyn z organizmu. Leczenie w szpitalu póki co za darmo. Jeżeli można, to Natalia prosi (1600 hrywni) na dojazd i pampersy. Zrozumiałam, że przez dłuższy czs na rehabilitację dziecka nie powiozą.
O wszystkim dalej bedę informować …,,

 

 

18 kwiecień 2017 – Józefitki z Szepetówki, opiekujące się rodziną z Jabłonówki, odwiedziły ją na Wielkanoc, przekazując pieniądze z subkonta na kwietniową rehabilitację chłopca; rodzice serdecznie dziękują za tę wielką dla nich Pomoc!!

9 maj 2017 – oto zdjęcia Alka z kwietniowej rehabilitacji w Chmielnickim)

18 czerwiec 2017 – jutro Aleksander rozpoczyna rehabilitację w Chmielnickim, a niżej mama chłopca odbierająca pieniążki na turnus czerwcowy –

9 październik  2017- po przebytych kursach rehabilitacji, Alek sam zsuwa się z łóżeczka, zaczyna chodzić przy pomocy drugiej osoby; by nie było zbyt dużej przerwy między procedurami, rehabilitanci zalecają kolejny kurs na koniec października; koszt rehabilitacji – ok. 1 tys zł; Alkowi potrzebny jest też kojec, który na Ukrainie kosztuje 680 uah – zależnie od kursu ok. 100zł; rodzice chłopca są ogromnie wdzięczni za dotychczasową Pomoc, mają nadzieję, że dziecko będzie chodzić; niżej – Alek stawiający pierwsze kroki) oraz dokument z wrześniowej rehabilitacji – koszt turnusu 6500 uah – ok. 1 tys zł; kwotę 580 zł wykorzystano na kupno zastrzyków, pampersów oraz częściowo koszt zakwaterowania w Chmielnickim

1 grudzień 2017 – po listopadowej rehabilitacji w Chmielnickim Alek zaczął bardziej wyraźnie mówić, sam się podnosi, sam zaczyna chodzić; następna rehabilitacja planowana jest na marzec 2018; niżej dokumenty z rehabilitacji w listopadzie

 

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga