218. Pomoc dla Marii [Łuck] i Hanny [Lwów]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Marii Szołomickiej oraz Hanny Piekaniec

maria
maria

 

Maria ( rocznik 1930, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ) mieszka w maleńkiej wiosce pod Łuckiem, dwa tygodnie temu upadła w mieszkaniu – złamanie trzonu kości udowej, gips założony niżej kolana. Bardzo potrzebne są pampersy, maści p/odleżynowe, środki p/bólowe, itd. Marią opiekują się siostry zakonne, córka po dwóch dniach uciekła i nie odbiera telefonów.  Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Maria Szołomicka,,

Subkonto 24 czerwiec 200zł / 28 czerwiec 350zł; środki przekazane / 29 czerwiec 20zł / 1 lipiec 120zł / 19 lipiec 230zł / 3 sierpień 530zł / 4 sierpień przekazano 300zł; stan subkonta 230zł / 17 wrzesień środki przekazane

17 wrzesień ,,/…/ z pani Marią jest tak, że jednak zabrala ja corka do siebie, ta ktora uciekla i nie pojawiala sie 2 miesiecy. Pani Maria troche placze, ale wnuczka nie może zabrac ja do siebie, poniewaz zyje w internacie w jednym pokoju, na zime pozostac na wiosce nie może, tam nie ma ciepla. wnuczka bardzo prosi o pomoc na pampersy i leki, za dwa tygodnie chce pojechac do babci i zawieżć leki i pampersy, również zalatwila chodzik dla babci. Odleżyny zagoili się, babcia już siada, ale nie wstaje. Co będzie dalej nie wiadomo, aby przezyla zimę, a tam napewno wroci do wioski. Bardzo dziękuje.Niech Bóg wynagradza. s. Aksana,,

 

————————————————————————————

hanna
hanna

 

Hanna  ( rocznik 1939, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach) od sześciu lat choruje onkologicznie (nowotwór piersi). Ponieważ ma też inne schorzenia – serce, przepuklina kręgosłupa, itd – nie może poddać się operacji, stąd leczona jest farmakologicznie. Koszt leków onkologicznych – ok. 1000 uah – ok. 150zł – w skali miesiąca. Pensja w wysokości – 2800 uah – ok. 400zł nie wystarcza na kupno potrzebnych lekarstw; 2000 uah – ok. 280zł – koszty samych opłat komunalnych. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Hanna Piekaniec,,

Subkonto 24 czerwiec 300zł; środki przekazane na dwa kursy / 29 czerwiec 20zł / 1 lipiec 120zł / 19 lipiec 230zł / 16 sierpień przekazano 160zł na kurs wrześniowy; stan subkonta 70zł / 4 październik 170zł; środki przekazane

 

217. Pomoc (stała) dla Janiny; Szepetówka [chmielnickie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Janiny Niepokulczyckiej (rocznik 1953, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach). Janina ponad 30 lat cierpi na limfostazę nóg ( III stopień ). Koszt leków jakie powinna przyjmować co miesiąc – 1700uah ponad 240zł ( nadciśnienie, serce, itd) – nigdy nie mogła sobie pozwolić na kupno wszystkich. Wysokość renty – 2000 uah – niecałe 300zł. Janina zwróciła się z prośbą o pomoc zakupu lekarstw, ale także bardzo prosi o materac ortopedyczny – koszt 5000 uah – ok 700zł i łóżko – koszt 4000 uah – ok.570zł ( śpi na starej, rozpadającej się wersalce) – byłoby to niezwykle pomocne w jej nieprostej codzienności (porusza się z wielkim trudem).  Janina mieszka z mężem, również schorowanym rencistą. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Janina Niepokulczycka,,

Subkonto 10 czerwiec 100zł / 11 czerwiec 250zł / 14 czerwiec 650zł / 15 czerwiec 810zł / 17 czerwiec przekazano 700zł (materac); stan subkonta – 110zł; kupnem łóżka zajmie się siostra Janiny w czasie urlopu / 23 czerwiec 210zł / 1 lipiec 310zł / 22 lipiec 910zł / 30 lipiec przekazano 200zł – ( leki, codzienne potrzeby ); stan subkonta – 710zł / 5 sierpień przekazano 570zł ( łóżko ); stan subkonta 140zł

12 wrzesień p.Janina nareszcie może cieszyć się nowym łóżkiem i materacem, za które bardzo serdecznie dziękuje Wszystkim, którzy pomogli w spełnieniu jej marzenia

,,Szanowni moi Dobrodzieje. Ja Janina Nepokulczycka pragne od szczerego serca podziękować Państwu i fundacji doktora Henryka Mosinga za troskę i dar serca, za pomoc. Ortopedyczny materac i łóżko  jest mi bardzo potrzebne, bo więcej czasu spędzam na leżąco, a mam problem z krengosłupem i nogami. Sama nigdy nie mogłabym kupić tych rzeczy. Niech Dobry Bog ma Was w swojej opiece.Ja ze swojej strony pamiętam codzienne w swoich modlitwach za Dobrodziejow. Wdzięczna Janina Nepokulczycka,,

 

 

216. Pomoc dla Wiaczesława – rehabilitacja po wypadku; Połonne [chmielnickie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Wiaczesława Haczki ( rocznik 1975, pochodzenie polskie po matce). W styczniu br podczas ścinania starego drzewa doszło do wypadku –  drzewo spadło na Wiaczesława, poważnie uszkadzając kręgosłup. Diagnoza: ,,złamanie kompresyjne trzonu kręgu Th12 z przemieszczeniem odłamów i schorzeniami rdzenia kręgowego i narządów miednicy”. Kilka dni po wypadku wykonano 6-godzinną, skomplikowaną operację, usuwając fragmenty złamanego kręgu, a na jego miejsce wstawiono implant (  koszt samego implantu to 4300zł ). W sumie za miesiąc pobytu w szpitalu wydano ponad 20 tys zł (z czego 18 tys udało się zebrać w Połonnym  – parafia, miejscowi dobroczyńcy, zbiórka w mediach). 11 maja Wiaczesław rozpoczął – tak ważny dla niego kurs bardzo kosztownej, ale przynoszącej efekty rehabilitacji w Modryczach pod Lwowem ( jeden z najlepszych ośrodków na Ukr). Już widać pierwsze postępy – prawa noga częściowo odzyskała czucie i zaczęła pracować ( video niżej ). Wiaczesław ciężko pracuje, by odzyskać choć częściową sprawność (  procedury od rana do wieczora ). Zebrane, ale i pożyczone środki pozwoliły na opłacenie prawie miesiąca rehabilitacji – do 10 czerwca. Bardzo wskazany byłby dalszy jej ciąg i tu ogromna prośba  Wiaczesława o pomoc – koszty są już dla niego nie do udźwignięcia. Oprócz zbiórek na Ukrainie, chory ma też uruchomione dwie akcje charytatywne w Polsce, ale każde wsparcie będzie dla niego nieocenione. Do wypadku Wiaczesław pracował na budowach, żona i syn są niepełnosprawni ( III grupa), córka jest uczennicą liceum.  Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Wiaczesław Haczka,,

Próby chodzenia w Modryczy –

 

29 czerwiec Wiaczesław wrócił do domu z rehabilitacji z Modryczy; kiedy uda się zebrać środki na kolejny kurs – wróci do ośrodka / 7 lipiec – kolejny kurs rehabilitacji planowany jest na 19 lipiec

20 lipiec Wiaczesław wczoraj rozpoczął kolejny kurs rehabilitacji, opłacony na 18 dni ( rachunek niżej ). Nasz podopieczny i jego cała rodzina bardzo serdecznie dziękują za okazaną Pomoc, tak dla niego ważną.
 30 lipiec Wiaczesław na rehabilitacji
 11 sierpień opłacony kolejny rachunek
8 październik Wiaczesław na rehabilitacji w ośrodku niedaleko Łucka
Subkonto 2 czerwiec 400zł / 24 czerwiec 500zł / 25 czerwiec 715zł / 29 czerwiec 1515zł / 2 lipiec 2425zł / 6 lipiec 4630zł / 12 lipiec 4860zł / 15 lipiec 4960zł ; środki przekazane do Połonnego / 20 lipiec 1100zł / 30 lipiec 1380zł / 5 sierpień 1480zł / 6 sierpień środki przekazujemy na opłacenie kolejnych dni rehabilitacji w sierpniu / 8 październik 100zł

Transport majowy

Dzisiaj wysłaliśmy na granicę paczki w ilości 68 sztuk. Dary trafią do rodaków we Lwowie, Nowosiółkach, Glinianach, w Kijowie, Połonnym, Perszotraweńsku, Berdyczowie, Ryżowie, Łanowicach oraz Ponince. Paczki zawierają głównie żywność, środki medyczne, artykuły szkolne oraz chemiczne, odzież, obuwie, zabawki, itd. Za pomoc w ich przygotowaniu dziękujemy Panu Witoldowi, Państwu Ewie i Zbigniewowi, Panu Krystianowi, Basi, Pani Bożenie, Pani Katarzynie, Pani Alinie oraz Pani Joli;

27 maj paczki dotarły już do Lwowa i będą rozsyłane dalej …

 

Julia, Kijów: ,,Otrzymali paczki! Dla nas to wielka pomoc i radość. Serdecznie dziękujemy za troskę i za to że pamiętacie o nas.
Bardzo zadowoleni! Wszystko smaczne, rzeczy i buty wszystkie podeszli, a kurteczka jesienna dla mnie super!!!
Mama wzruszona! Michał ma radość ze słodyczy i cappuccino))
Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy!),,

Natalia, Połonne: ,, Witamy, dzisiaj odebralismy paczki, bardzo wdieczni za produkty, reczy i witaminy. Osobliwo Salomejka raduje sie z kredek, slodkiego, bucikow i bajek. Przynosimy szczere podiekowanie ofijarodawcom za to, ze w tym trudnym czasie dielą sie z nami i pamietaja o nas.  Diekujemy z calego serca! Pamietamy w modlitwie.,,

Ola, Berdyczów: ,,Ogromnie dziękuję za lekarstwa dla mamy i wujków! Bardzo zadowoleni z leków, bo u nas nie dzialają lekarstwa w ogole. Po Waszych zawsze jest efekt. Dzięki za biały sweter dla wujka i buty dla cioci, które jednak jej nie podeszły, bo wąskie. Zaniosłam mamie, a mamie jak ulał, śpi w tych mokasynkach!Już nic mi nie trzeba – mówi. Nie wiedziałam by była z czego zadowolona w takim stopniu jak z tych butów. Wszystkim dziękujemy za dary i takie rodzinne podejście do nas.,,

z Poninki – w imieniu Żurakowskich s.Rozalia: ,, Ja bardzo dziękuję za wszystkie paczki dla Żurakowskich. Już dawno nie słyszałam tak radosnego głosu Ludmiły, nie umie znaleźć słów wdzięczności. Bardzo jej się podobają wszystkie rzeczy . Wszystko pasuje! Dziekują też za kancelarię dla dzieci, środki czystosci, żele, produkty. Ja wysyłam foto, bo ona coś nie umie przesłać. Bóg zapłać. A dzieci tak bardzo cieszą się zabawkami, nie wypuszczają z rąk i już korzystają z kredek, bloków, mazaków, itp. Bardzo dziękuję!!,,

Poninka

 z Ryżowa: ,,Szczęść Boże! Wszyscy odbiorcy bardzo serdecznie dziękowali i prosili przekazać, że pamiętają o was w swoich modlitwach. Szczególnie dziękowała Switłana Bagińska, mówiąc, że z wysłanych rzeczy i obuwia najbardziej podeszło dla Iryny i Ani. Pozdrawiam serdecznie oraz od siebie dziękuję za wasza pomoc dla naszych rodzin!,,

 

 

 

 

215. Pomoc (stała) dla Stanisławy; Browary [kijowskie]

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Stanisławy Hrycenko ( rocznik 1954, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ). Stanisława pochodzi z rejonu szepetowskiego, po ukończeniu szkoły wyjechała do pracy do Kijowa. Marzyła, by pracując ( zatrudnienie znalazła w szwalni ) rozpocząć studia zaoczne, jednak ze względu na pogarszający się stan zdrowia – głównie szybko padający wzrok i problemy neurologiczne – planów swych nie zrealizowała.  Już wtedy zdiagnozowano u niej chorobę Parkinsona, jednak Stanisława nie miała możliwości finansowych, by podjąć leczenie. Zwolniono ją ze szwalni i do przejścia na rentę zajmowała się sprzątaniem. Dopiero od niedawna zaczęła przyjmować leki, jednak renta – 2500 uah – ok 350 zł – z ledwością wystarcza na potrzebne lekarstwa. Koszt leków i środków medycznych w skali miesiąca – ok. 200zł ( Bifren, Witakson, Moksonidin, pieluszki, maści p/odleżynowe, itd ). Stanisławie jest też potrzebny najprostszy wózek inwalidzki ( ma problemy z poruszaniem się ), a jego koszt – 5000 uah – ok. 700zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Stanisława Hrycenko,,

 Subkonto 4 maj 300zł / 7 maj 700zł – środki na wózek / 11 maj środki przekazano podopiecznej / 2 czerwiec 150zł / 4 czerwiec 175zł / 29 czerwiec środki przekazane / 1 lipiec 100zł / 3 sierpień 200 zł; środki przekazano / 3 wrzesień 100zł; środki przekazano / 1 październik 100zł; środki przekazane

 

 

18 maj Stanisława już otrzymała wózek, za który bardzo serdecznie dziękuje!! firma sprzedała wózek ze zniżką, cena – 4638 uah – ok.660zł, pozostałe koszty będą wykorzystane na leki

Dalsza pomoc dla Jurka – wózek inwalidzki – zbiórka zakończona

 

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=10317

Z prośbą do fundacji kolejny raz zwrócili się rodzice Jurka Lachowicza z tarnopolszczyzny. Oto fragment listu: ,,Dobry dzień ! Chcielibyśmy zapytac czy bylaby mozliwa pomoc dla nas. Jurko jezdzi na wózku inwalidzkim w domu, w pobliżu domu, takze poza zabudowe domową.  Ale ten wózek jest bardzo stary, dostalismy go juz starego, ciągle się psuje. Chcielibyśmy taki wózek, który spełnia funkcje, w których można Jurka podnieść i włożyć do wózka, bo Jurko jest bardzo ciężki, jest z nim bardzo ciężko. Jurko nadal nie siedzi, jego ojciec robi mu takie podpory na wózku inwalidzkim, że się nie ugina. Także podnosi go, sadza i kładzie do łóżka, ale ledwo z tym daje rady. Akumulatory są sprawne i zostawilibysmy je. Cena takiego wózka to 25 tys uah. Byloby to dla nas wielkim ulatwieniem, ale moze taka prosba teraz w tym czasie jest za wielka. pozdrawiam, Maria,,

Wózek jaki byłby przydatny dla Jurka – zdjęcie niżej – koszt 25 tys uah – ok. 3570zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Lachowiczom, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Jurek Lachowicz,,

Subkonto 4 maj 200zł / 7 maj 500zł / 15 maj 800zł / 20 maj 1000zł / 21 maj  1650zł / 28 maj 1750zł / 4 czerwiec 2050zł ( 300zł – środki przepisane z subkonta – Nahrebecki ) / 14 czerwiec 2350zł / 23 czerwiec 2650zł / 5 lipiec 2750zł /29 lipiec 3000zl / 28 wrzesień 3500zł; środki przekazane

17 wrzesień Lachowicze muszą znaleźć wózek w pobliżu miejsca zamieszkania, by sprawdzić jego stan, itd; na razie mają wielkie trudności, nie jest też znana jeszcze ostateczna cena / 25 wrzesień poprzez znajomych na Ukrainie udało się znaleźć wariant  – kupno nowych części, które zostaną zamontowane do obecnego wózka, w rezultacie wózek zostanie przystosowany tak, że będzie jak nowy model; koszt części 3500zł

12 październik – Jurek już cieszy się nowym wózkiem )

Podziękowanie od rodziców ( na razie w oryginale )

faktura

Dalsza pomoc dla Antoniny

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=15801

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Antoniny Mereckiej z Berdyczowa. Oto ( dłuższy ) fragment listu córki: ,,Wieloletnia współpraca, a to oznacza zaangażowanie i pomoc fundacji dra Mosinga pozwala w mojej Ojczyźnie wśród Polaków tam mieszkających doświadczyć wiele dobra. Ma ono różne „oblicza”, czasem bardzo wzruszające, kiedy jedna z podopiecznych babć częstuje wnuczkę galaretką ofiarowaną z okazji świąt, to jest ona dla dziecka najlepsza na świecie. Tak i mówią – galaretka z Polski. Są różne sprawy, które płyną prosto z serca do serca, są to chorzy i cierpiący, też starsi o których zapomina „ojczyzna”, dla której poświęcili wiele. Moja mama należy do Polaków zamieszkałych ziemię ukraińską jednak nietypową ziemię – Bogudzieńka się zwie. Teraz po rewolucji nazwana Listopadówka i powoli zanika jak i ta smutna historia. Antonina Merecka, moja mamusia, miała trzy poważne choroby – wylew krwi do mózgu 8 lat temu, rok temu ginekologiczno – onkologiczną operację, którą przeszła pomyślnie i dzięki też wsparciu i pomocy finansowej Fundacji. Zdawało się że powraca do zdrowia, jednak covid 19 przyszedł jak to jest, nie w porę. Przeszła go ciężko i zupełnie słaba powróciła ze szpitala do domu. Jest już trzy miesiące po wirusie. On uruchomił wszystkie poprzednie choroby, lub też wiek 84lata  przyczyną. Kłopotem są skrzepy, są w mózgu, potęgują objawy powylewowe, są w żyłach, zwłaszcza w nogach, powodują że krew nie dochodzi, jest to swego rodzaju obumieranie. Trzej lekarze są zgodni co do jednego preparatu – potrzebne jest xarelto15mg, jest lekarstwem bezpiecznym, jest skuteczny w leczeniu skrzepów, widzę wyniki pozytywne w zdrowiu mamy, choć dopiero kilka tygodni go bierze.  Jest niestety kosztowny ten preparat i nie ma tańszych o podobnym działaniu. Mam prośbę do drogiej i bliskiej nam Fundacji dra. Mosinga, do Ludzi Wielkiego Serca o wsparcie dla mamy w tej sprawie.  Jeśli taki cud się stanie, że krew znowu zakrąży w żyłach, jestem pewna, to wielką zasługą dra Mosinga, który żyje w żywym ciele swej Fundacji.
Serdecznie pozdrawiam, życząc obfitych Łask Bożych. s.Ola,,

Koszt leku Xarelto – 15mg/42 – 1314 uah – ok. 190zł – opakowanie wystarcza na 42dni. Ponieważ środki na lek przekazaliśmy w kwietniu, będzie on potrzebny w drugiej połowie maja. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Antonina Merecka,,

Subkonto: 30 kwiecień 200zł / 4 maj 340zł / 17 maj przekazano 200zł; stan subkonta 140zł / 7 czerwiec 390zł / 9 czerwiec przekazano 200zł; stan subkonta – 190zł / 4 sierpień środki przekazano / 15 październik 200zł; środki przekazane

Dalsza pomoc dla Władka – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=12642

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=13397

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Władka Michaliszyna ze Stanisławowa. Oto fragment listu mamy chłopca (w tłumaczeniu):,, Dzień dobry. Chcemy podzielić się naszymi radosnymi nowościami. Codziennie zajmujemy się z Władkiem fizyczną rehabilitacją. W ostatnich tygodniach dziecko zaczęło raczkować, co jest dla nas wielkim szczęściem. Trzy razy w tygodniu mamy ćwiczenia z logopedą – nowe dźwięki, nowe słowa, nowe melodie. Próby nauczenia Władka jak przekazać, czego w danym momencie potrzebuje. Władek zaczął też chodzić do przedszkola; jest to kolejny, konieczny etap i tak ważny kontakt z rówieśnikami.  Kontynuujemy też rehabilitację w Charkowskim Centrum Genetycznym – prawidłowe współdziałanie minerałów i witamin z koordynacją mięśni. Staramy się robić wszystko, co w naszych siłach, aby proces rehabilitacji był wszechstronny. Na 12 lipca mamy zaplanowaną rehabilitację w Międzynarodowym Centrum Dziecięcym Скіфос w mieście Skadowsk, nad Morzem Czarnym. Ośrodek prowadzi kompleksową rehabilitację z wykorzystaniem nowoczesnych metod fizjoterapii, zooterapii i hydroterapii; zabiegi zawarte w pakiecie to m.in. pływanie, talasoterapia, hipoterapia, terapia cieplna, terapia kontaktowa ze zwierzętami, masaż, arteterapia, zajęcia z logopedą, itd. Koszt turnusu wynosi 16400 uah. Jak i poprzednio będziemy bardzo wdzięczni za każde wsparcie i serdecznie o nie prosimy. Dziękujemy Wam za pomoc naszemu dziecku,,

Koszt rehabilitacji wynosi 16 400 uah – ok. 2350zł ( rachunek niżej ). Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Władek Michaliszyn,,

Subkonto 4 maj 100zł / 7 maj 275zł / 10 maj 375zł / 14 maj 1175zł  / 27 maj 1275zł / 14 czerwiec 2275zł / 2 lipiec środki przekazane

Podziękowanie od mamy Władka: Dnia 3 lipca 2021 14:14 Леся Михайлишин </adres mailowy/> napisał(a): ,,Що відчуває мама, коли допомагають добрі люди її дитині? Чи можливо описати це відчуття? Важко знайти слова… На очі навертаються сльози від усвідомлення того, що ти не сам на сам зі своєю бідою, що допомога прийшла від людей з щирими, добрими серцями і ця допомога безкорислива. Дуже хочеться подякувати благодійникам, які нам допомогли, побажати, аби в їхній сім’ях панувала радість і щастя, щоб їхні обличчя прикрашала усмішка, хай їхній дім обходять негаразди, а добро, яке вони роблять повертається їм в десятки разів. Хай ці добрі люди і їхні близькі будуть здорові і щасливі🤗Щиро дякуємо і міцно обіймаємо🤗

,, Co odczuwa mama, kiedy dobrzy ludzie pomagają jej dziecku? Czy możliwym jest opisać te uczucia? Ciężko znaleźć słowa… Do oczu napływają łzy na myśl, że ty nie sam na sam ze swoją biedą, że pomoc przyszła od ludzi o dobrych, szczerych sercach i ta pomoc bezinteresowna. Bardzo chcemy podziękować ofiarodawcom, jacy nam pomogli, życzyć, aby w ich rodzinach panowała radość i szczęście, by na ich twarzach był uśmiech, a dobro jakie darują, powracało do nich stokrotnie. Niech ci dobrzy ludzie i ich bliscy będą zdrowi i szczęśliwi. Szczerze dziękujemy i mocno ściskamy.,,

rachunek lipiec

Władek na rehabilitacji)

Владику дуже подобаються всі заняття в центрі. На території діє контактний зоопарк, від якого Владик теж отримує позитивні емоції.Нові спеціалісти і нові поради виявились дуже цінними. Цей курс корисний різностороннім підходом і насичений позитивними емоціями.Хочемо подякувати усім хто нам допоміг, низький Вам уклін. Oбіймаємо🤗!

,,Władkowi bardzo podoba się na turnusie. Na terytorium ośrodka znajduje się zoopark, od jakiego Władek otrzymuje dużo pozytywnych emocji. Nowi specjaliści, nowe zalecenia są dla nas niezwykle cenne. Kurs bardzo korzystny, wszechstronny, nasycony pozytywną energią. Dziękujemy wszystkim, kto nam pomógł, niski Wam ukłon. Ściskamy!,,

Dalsza pomoc dla Danuty – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=13510

badanie

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Danuty Koleśnik (1939) z Łucka – kupno aparatu słuchowego. Aparat taki – Widex EVOKE E-EA (30°; 50°) byłby niezmiernie pomocny dla naszej podopiecznej, która prawie w ogóle nie słyszy. Koszt aparatu na Ukrainie to 7000 uah – ok. 1000zł.  Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Danuta Koleśnik,,

Subkonto 20 kwiecień 300zł / 21 kwiecień 400zł / 23 kwiecień 500zł / 26 kwiecień 750zł / 28 kwiecień 1000zł -środki przekazujemy do Łucka

7 maj Danuta bardzo serdecznie dziękuje za okazaną jej życzliwość, za dobroć… Nareszcie słyszy !

rachunek słuchawki

Janina Rewucka – prośba o dalszą pomoc – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=7197

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Janiny Rewuckiej – zakup nowego materaca. Oto fragment listu Józefitki, opiekującej się Janiną ,,/.../ gdyby byla mozliwa pomoc z kupnem nowego materaca, bylybysmy bardzo wdzięczne. Ten materac, ktory fundacja pomogla kupic kilka lat temu jest juz mocno wygiety i niestety zmoczony strasznie. Nina caly czas leży, nie wstaje. Obecnie bardzo duzo wydaje na leki i placi tez jeszcze 2 kobietom, ktore pomagają, bo praktycznie wymaga pomocy calodziennej. Doszly tez pampersy ( bardzo dużo zużywa ). Materac taki na zamowienie kosztuje ok 5 tys hrywni /…/,,

Koszt materaca –  ok 700zł.  Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Szepetówki, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Janina Rewucka,,

Subkonto 1 kwiecień 100zł / 2 kwiecień 800zł / 7 kwiecień środki przekazane do Szepetówki; dodatkowe koszty – 100zł – leki/pampersy
21 kwiecień pani Janina otrzymała już nowy materac, za który bardzo serdecznie dziękuje! Koszt materaca wyniósł 2300 uah (producent obniżył koszty) – ok. 330zł ( rachunek otrzymamy w najbliższych dniach); część pozostałych kosztów p.Janina wykorzysta na leki i pampersy
 materac

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga