120.Pomoc dla Ani – autyzm, rehabilitacja, Szepetówka [chmielnickie] – konsultacja w Polsce – IX/2017

6-letnia Ania Zakaciura cierpi na autyzm dziecięcy, zdiagnozowany dwa lata temu. Wcześniej lekarze choroby nie rozpoznali, choć jest ona rozpoznawalna do 3-go roku życia – mimika, gesty, mowa. Dziewczynka  leczona jest przede wszystkim farmakologicznie – witamina B6, mumijo, wapno, noofen, cavinton – wizyty lekarskie we Lwowie. Na Ukrainie temat pomocy dzieciom autystycznym jest rozwinięty bardzo słabo, nie ma stowarzyszeń czy organizacji, wspierających rodzinę. W Szepetówce Ania chodzi do zwykłego przedszkola, raz na jakiś czas ma wizyty u logopedy i psychologa, z których niewiele wynika. Ania jest bardzo kontaktowa, otwarta, ale nie ma osoby – grupy, która pomogłaby w terapii dziecka. Rodzice nieco po omacku wykonują z dzieckiem ćwiczenia, które znajdują na polskich stronach w internecie. Ich wielkim marzeniem jest wyjazd do Polski z Anią na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny, gdzie kontakt ze specjalistami, z rodzicami dzieci autystycznych, pokazałby im choć na jakiś czas drogę postępowania z chorym dzieckiem. My wybraliśmy 14-dniowy turnus w woj wielkopolskim,  gdzie oprócz konsultacji lekarskich i zajęć terapeutycznych, Ania miałaby hipoterapię, dogoterapię oraz zajęcia w wodzie. Turnus zaczyna się 4go maja br, a koszt pobytu dziecka z opiekunem to ok. 4500zł  Rodzice również będą starać się samodzielnie zebrać choć część tejże kwoty. Jeśli ktoś chciałby pomóc rodzinie Zakaciurów, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Ania Zakaciura,,

1 luty – na subkoncie jest 200zł  19 luty – na subkoncie jest 650zł 7 marzec –na subkoncie jest 1150zł 27 marzec – Ania w raz z rodzicami w kwietniu przyjedzie do Warszawy na konsultacje u logopedy, psychologa i innych specjalistów – pomoc warszawskiego Stowarzyszenia ,,Expatria,, Lekarze wstępnie zapoznali się z medycznymi dokumentami dziecka i nie ma do końca pewności, czy jest to faktycznie autyzm, a jeśli – jakiego stopnia; My na razie odwołujemy rezerwację na turnus majowy; na podstawie opinii polskich lekarzy, zostanie podjęta decyzja –  co dalej… Środki  na subkoncie czekają na dalsze działania…

11 maj – Ania najwcześniej może być skonsultowana na oddziale szpitalnym w Warszawie – we wrześniu; wtedy będzie wolne miejsce i możliwość wykonania potrzebnych badań;  na podstawie wyników,  lekarze podejmą decyzję odnośnie dalszego leczenia Ani…

 

119. Potrzebna pomoc dla Konstantego – onkologia, Berdyczów [żytomierskie]

30-letni Konstanty Zarucki w kwietniu 2016 roku zachorował na białaczkę /ostra białaczka szpikowa/. Od tego momentu przeszedł trzy kursy chemioterapii, przed nim kurs czwarty – ostatni, rozstrzygający co dalej. Ze względu na ogromne koszty, związane z przeszczepem szpiku, Konstanty tego wariantu nie brał pod uwagę. O pomoc dla wnuka – poprzez znajomych – zwróciła się do nas babcia chorego – pani Puchalska, która mieszka razem z córką – mamą Kostka i wnukiem. Jeden kurs chemii to 30 tys UAH – ok. 5 tys zł. Na poprzednie kursy Konstanty pieniądze pożyczył, troszkę pomógł Caritas, rodzina sprzedała wszystko, co miało jakąś wartość, ale w szpitalu wciąż mają niespłacony dług. Konstanty dostał pierwszą grupę inwalidzką – 1120 UAH – ok. 180zł. Rodzina jest bezradna. Na Ukrainie leczenie jest pełnopłatne.  Jeśli ktoś chciałby pomóc Konstantemu – opłacenie czwartego kursu chemii – prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Konstanty Zarucki,,

26 styczeń – na subkoncie jest 200zł  30 styczeń – na subkoncie jest 700zł  4 luty – środki z subkonta w całości przekazane do Berdyczowa  6 luty – 100zl, jakie wpłynęło na subkonto przekazane do Berdyczowa

19 luty – środki z subkonta przekazaliśmy babci Konstantego, która na co dzień opiekuje się wnukiem; Kostek obecnie znajduje się w szpitalu, czeka na IV kurs chemii; cała rodzina Zaruckich, a także babcia – serdecznie dziękują za przekazaną pomoc!

babcia Kostka27 luty – na subkoncie jest 50zł 10 marzec – na subkoncie jest 100zł – środki przekazujemy do Berdyczowa; Konstanty wciąż przebywa w szpitalu

 

20 marzec – niżej na zdjęciu mama Kostii z przekazanymi pieniążkami – serdecznie dziękuje za Pomoc; Kostia czuje się bardzo słabo, lekarze nie rekomendują kolejnej chemii, rodzice szukają szansy na przeszczep szpiku w Izraelu; przekazywane środki wykorzystywane są na spłatę długu

mama Kostii

118. Pomoc dla Władka – cukrzyca – pomoc stała, Żytomierz

Wladek Magdun 12-letni Władek Magdun od 8 lat choruje na cukrzycę typu 1.

Cztery lata temu Władek rozpoczął życie z pompą insulinową, która reguluje poziom cukru we krwi, pomaga uniknąć komplikacjom, związanym ze wzrokiem i nerkami. Przez ten czas rodzice samodzielnie – z pomocą ludzi dobrej woli – zabezpieczali materiały eksploatacyjne do pompy, a także paski testowe do glukometru – na Ukrainie wszystko to jest płatne w 100%. Miesięczny koszt materiałów i pasków – ok. 5 tys UAH – zależnie od kursu – ok. 800zł. Po czterech latach kończy się też ważność pompy insulinowej. Potrzebny sprzęt to pompa Paradigm 715 Medtronic MiniMed, jej koszt w Polsce to  – 8929zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Władkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Władysław Magdun,,

Wladek Magdun-wypis

26 styczeń – na subkoncie jest 200zł  1 luty – na subkoncie jest 600zł – decyzją mamy Władka środki na subkoncie zbieramy pod kątem pompy insulinowej  19 luty – na subkoncie jest 700zł 22 luty – na subkoncie jest 715zł 20 marzec – na subkoncie jest 945zł 1 czerwiec – na subkoncie jest 1130zł

 

117. Potrzebna pomoc dla Henryka – amputacja nogi, Połonne /chmielnicki/-zbiórka zakończona

65 – letni Henryk Strużewski mieszka w Połonnym. Kilka lat temu złamał nogę. Noga została źle złożona, lekarze zaproponowali by złamać ją jeszcze raz, jednak pan Henryk nie miał skąd wziąć na całą procedurę pieniędzy /ogromnych/, które i tak musiał pożyczyć na pobyt w szpitalu.  Miesiąc temu noga zaczęła bardzo boleć, lekarz stwierdził, że może reumatyzm i wypisał maści rozgrzewające.  6-go stycznia żona Henryka zauważyła, że noga jest bordowa, a palce robią się czarne. W czasie świąt na Ukrainie nie było szans na przyjęcie na oddział i Henryk trafił do szpitala 9 -go. Noga już była czarna, lekarze podjęli próby ratowania, ale okazało się, że gangrena podeszła już pod kolano. Dziś – 12 styczeń – noga została amputowana. Za sam pobyt w szpitalu – przede wszystkim leki, opatrunki, itp – rodzina już musiała zapłacić 5 tys UAH – ok. 800zł. Czekamy na koszty, związane z operacją i dalszym pobytem w szpitalu. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi z Połonnego, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Henryk Strużewski,,

13 styczeń – na subkoncie jest 200zł  / wczoraj odbyła się operacja – jej koszt 6000 UAH – ok. 1 tys zl  14 styczeń – na subkoncie jest 400zł 16 styczeń – na subkoncie jest 600zł  / pan Henryk jest po operacji bardzo słaby, organizm mocno wycieńczony; chory jest wciąż na kroplówkach i silnych lekach p/bólowych, ponieważ po operacji część amputowanej nogi bardzo boli… Robią się też odleżyny…

18 styczeń – pan Henryk zmarł 17go stycznia; po operacji do organizmu wdała się infekcja, po narkozie chory nie mógł wciąż dojść do pełnej świadomości, bardzo słaba praca serca; środki z subkonta przekażemy żonie pana Henryka na pokrycie choć części długu, związanego z leczeniem i operacją

116.Pomoc dla Włodzimierza – pomoc stała – leki oraz wózek / podnośnik/już jest/ – Berdyczów /żytomierskie/

55-letni Włodzimierz Ochocki mieszka w Berdyczowie. Źle leczona cukrzyca doprowadziła do amputacji obu nóg. Włodzimierz jest na rencie – 1240 UAH – ok 200zł. Po możliwości – kilka godzin w tygodniu – dorabia sobie jako taksówkarz. Po amputacji państwo ukraińskie nie zapewniło Włodzimierzowi niczego, co choć częściowo ułatwiłoby mu trudną codzienność. Otrzymał jedynie stary, używany wózek inwalidzki, jak powiedział – pamiętający lata 70-te. Proponowano mu również stare protezy. Włodzimierz codziennie przyjmuje leki  kardiologiczne – krążeniowe – naczyniowe – / spironolacton, warfarin, cordarone/ oraz zastrzyki. Te ukraińskie nie działają. Wielkim marzeniem Włodzimierza jest podnośnik do wanny oraz dobry wózek. Włodzimierz przy pomocy żony wnoszony jest do wanny, natomiast z wielkim trudem wydostaje się z niej.  Napisał wiele próśb z prośbą o pomoc w sfinansowaniu podnośnika, niestety – nigdy nie dostał odpowiedzi. Podnośnik taki – Invacare Aquatec Orca – i u nas i na Ukrainie jest w podobnej cenie – 2500zł. Kiedy zapytaliśmy Włodzimierza – wózek czy podnośnik, powiedział, że podnośnik jest dla niego najważniejszy, a wózek – jego cena ok. 3 tys zł – jak się uda… Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi z Berdyczowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Włodzimierz Ochocki,,

11 styczeń – na subkoncie jest 200zl  19 styczeń – na subkoncie jest 250zł 23 styczeń – na subkoncie jest 550zł 31 styczeń – na subkoncie jest 575zł 19 luty – na subkoncie jest 675 zł 3 marzec – na subkoncie jest 700zł

8 marzec – wczoraj otrzymaliśmy z Anglii od pani Marii podnośnik, który w najbliższym transporcie przekażemy do Berdyczowa; środki zbieramy dalej na wózek elektryczny

20 marzec – podnośnik już u Włodzimierza; radość jego nie ma granic!

6 kwiecień – na subkoncie jest 475 zł – 225 zł – cena leków, przekazanych w marcowym transporcie

Potrzebna pomoc dla Włodzimierza – wpis nr 67

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=4803

Po ostatnich badaniach, wyniki Włodzimierza Szerszniowa nie są dobre, choroba progresuje. Dotychczas chory był na kursie preparatem Votrient, jednak lek stracił skuteczność i lekarz zapisał Afinitor – w dziennej dawce 10mg. Afinitor jest droższy od Votrientu – koszt miesięcznej kuracji – ok. 28 tys UAH – zależnie od kursu – ok. 4300 – 4500zł W Polsce lek ten jest refundowany, na Ukrainie refundacji na żadne leki nie ma.  Dwa dni temu Włodzimierz rozpoczął trzymiesięczny kurs Afinitorem i kurs ten jest zabezpieczony. Zwracamy się z prośbą o pomoc na kurs kolejny…

7 styczeń – na subkoncie jest 550zł 23 styczeń – na subkoncie jest 600zł 23 luty – środki z subkonta przekazane w całości do Lwowa

115.Pomoc dla Mirosławy, Winnica – potrzebne środki na leki, pampersy, probiotyki…

28-letnia Mirosława Janiszewska mieszka w Winnicy. W wieku 18 lat, w wyniku ciężkich przeżyć zachorowała na serce, rok później na nerki. Od tej pory Mirka zaczęła miewać wysoką temperaturę, która utrzymywała się nawet przez miesiąc – lekarze nie potrafili ustalić przyczyny. Podawane antybiotyki działały krótko, niszcząc przy tym system odpornościowy. W tym czasie Mirosława pracowała w katolickim radio, pisała artykuły do prasy – nie mogła podjąć pracy stałej. Rodzice robili wszystko – metody naturalne – by pomóc córce, jednak temperatura wciąż wracała. Dwa lata temu, kiedy osłabienie przerodziło się w silną grypę,  Mirka znalazła się w  reanimacji. Podawane leki nie działały, lekarze kolejny raz – bezradni. Organizm chorej – pomimo wielkiego osłabienia – zwalczył kryzys, ale od tej pory zaczęły się komplikacje i lekarze do dziś nie mogą ustalić dalszej drogi leczenia. Wypis ze szpitala brzmi- ,,Nieokreślone zachorowanie tkanki łącznej, przebieg przewlekły trzeciego stopnia z ogólnym wyniszczeniem całego organizmu. Poliformiczna wysypka na skórze oraz przebarwienia na całym ciele. Dyfuzyjna alopecja – czyli łysienie. Zmiany na błonach śluzowych – nadżerkowe zapalenie błony śluzowej, jamy ustnej, kątów jamy ustnej oraz jelit. Uszkodzenie mięśni – z przejściem do miopatii; zajęcie stawów, zajęcie obwodowych tętnic /objaw Raynauda/; limfodenopatia, leukopenia, niedokrwistość, a także zespół Sjoegrena. Jednym z powikłań jest ropowica prawej łydki, bardzo silna niedokrwistość oraz gronkowiec i zakażenia Pseudomonas aeruginosa,,, W marcu 2015 roku opuściła szpital i przebywała w domu, gdzie stan zdrowia z dnia na dzień pogarszał się. Mirka traciła siły, pojawiły się plamy na skórze i anemia. Rodzice przewieźli córkę do szpitala w Kijowie; tam zaczęto leczyć chorą probiotykami i hormonami, lekami p-grzybicznymi i lekami likwidującymi zatrucie organizmu. Przeprowadzana diagnostyka i badania nie prowadzą do podjęcia konkretnego leczenia. Pobyty w kijowskim szpitalu to jedynie pomoc w zmniejszeniu bólu, w likwidowaniu stanów zapalnych organizmu. Koszt jednego pobytu na oddziale to ok. 1000 USD czyli ok. 4 tys zł – ok 25 tys UAH.  Mirka dostała pierwszą grupę – renta – i jest to 1430 UAH – ok. 230zł – suma ta nie wystarcza nawet na pampersy /Mirka cały czas leży/, potrzebne są także środki p/odleżynowe, z leków na stałe Kreon oraz Fluconazol . Rodzice znaleźli szpital w Izraelu, który jest chętny przyjąć Mirosławę – wstępna diagnostyka i leczenie – ok. 15 tys USD – ponad 60 tys zł.   Jeśli ktoś chciałby pomóc Mirosławie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Mirosława Janiszewska,,

31 styczeń – na subkoncie jest 200zł 4 styczeń – środki w całości przekazane do Winnicy 19 luty – na subkoncie jest 150zł 9 marzec – na subkoncie jest 250zł – środki w całości przekazujemy do Winnicy 4 kwiecień – na subkoncie jest 100zl  14 kwiecień – na subkoncie jest 240zł 15 maj – do Winnicy przekazujemy 200zł / subkonto – 40zł 25 maj – na subkoncie jest 240zł 22 czerwiec – na subkoncie jest 315zł

 

 


 

114. Potrzebna pomoc dla Władzi, Lubar /żytomierskie/ – poparzenie – operacja w Bonn – 24 maj

Zwracamy się z prośbą o pomoc dla 1.5 rocznej Władzi Nakoniecznej z Lubara. Dziewczynka /bardzo żywa i energiczna/ dwa tygodnie temu wylała na siebie gorącą wodę. Została odwieziona do szpitala w Żytomierzu, gdzie wykonano operację /zdjęcia szpitalne sprzed operacji/. Obecnie Władzia znajduje się w reanimacji. Dziewczynka korzenie polskie ma po mamie Janinie, z domu Zajączkowskiej. Janina ma jeszcze starsze dziecko, od roku wychowuje dzieci sama,  ojciec założył nową rodzinę.  Do tej pory Janina zapożyczając się –  wydała na leczenie i operację 15 tys UAH – ok. 2 tys zł – dla samotnej matki suma kosmiczna.  Przed Władzią dalsze leczenie i związane z nim koszty. Jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji BGŻ SA
23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 z dopiskiem – ,,Władzia Nakonieczna,,

20 grudzień – na subkoncie jest 800zł 21 grudzień –na subkoncie jest 1100zł 22 grudzień – na subkoncie jest 1130zł  / Władzia nadal przebywa w reanimacji, ma wysoką temperaturę / 23 grudzień – na subkoncie jest 1330zł  27 grudzień – na subkoncie jest 1830zł – środki przez Lwów przekazujemy do Lubara  / Władzia już nie ma gorączki, czuje się troszeczkę lepiej, wciąż jednak na rączce sączy się woda; jeśli stan ten nie zmieni się do początku stycznia, lekarze zdecydują się na kolejny zabieg; nasi przyjaciele zaproponowali kontakt z lekarzem z zachodu, czekamy na szczegóły…

4 styczeń – na subkoncie jest 100zł / wciąż czekamy na decyzje z Niemiec i Żytomierza odnośnie dalszego leczenia Władzi, na pewno będzie jeszcze potrzebna operacja… 5 styczeń – na subkoncie jest 200zł / dziś otrzymaliśmy z kliniki uniwersyteckiej w Bonn informację odnośnie kosztów leczenia – i tak – 21 dni w szpitalu – w tym 3 operacje / 2 razy nekrektomia i raz transplantacja skóry /- ok. 40 tys zł – koszty te mogą być niższe w przypadku jeśli nie będą konieczne 3 operacje – zależnie od gojenia się ran po zabiegu  8 styczeń – na subkoncie jest 400zł 10 styczeń – czekamy na informację z Lubara, czy ojciec Władzi podpisze dokument, pozwalający dziecku na przekroczenie granicy  28 styczeń – w drugiej połowie lutego mama i Władzia otrzymają paszporty, pozwalające na wyjazd do Niemiec; rany Władzi goją się, ale bardzo wolno, na pewno konieczna będzie jeszcze operacja…   30 styczeń – na subkoncie jest 450zł 19 luty – na subkoncie jest 500zł 4 kwiecień – na subkoncie jest 600zł 5 kwiecień – a subkoncie jest 800zł 6 kwiecień – na subkoncie jest 960zł  7 kwiecień – na subkoncie jest 2105zł  11 kwiecień – na subkoncie jest 8725zł 12 kwiecień – na subkoncie jest 9415 zł  14 kwiecień – na subkoncie jest 10 420zł  18 kwiecień – na subkoncie jest 14 510zł 20 kwiecień – na subkoncie jest 14 760zł 21 kwiecień – na subkoncie jest 15 620zł  25 kwiecień – na subkoncie jest 16 480zł 29 kwiecień – na subkoncie jest 16 590zł – Władzia i mama wciąż nie mają wiz, koniecznych do wyjazdu do Bonn… Konsulat kijowski odrzuca zaproszenia wysyłane przez klinikę niemiecką, doszukując się błędów…  W całej sprawie pomaga nam znajoma z Żytomierza, podtrzymując bezpośredni kontakt z konsulatem i Janą Nakonieczną… Klinika w Bonn zarezerwowała miejsce dla Władzi na 2go maja, jednak nie jest realne, by dziecko tego dnia rozpoczęło leczenie;  2 majna subkoncie jest 16 759zł 5 maj – na subkoncie jest 18 010zł  8 maj – na subkoncie jest 18 110 zł   1 czerwiec – na subkoncie jest 18560zł

 

 

22 luty – mama i Władzia czekają na paszporty zagraniczne

29 marzec – z Bonn zostały już wysłane zaproszenia, na podstawie których Janina i Władzia otrzymają wizy; najprawdopodobniej w kwietniu dziewczynka pojedzie Niemiec – konsultacja, a dalej operacje, w tym plastyczna;  klinika obiecała podjąć się leczenia ,, po kosztach,, ale i tak suma jest ogromna – 10 – 11 tys euro, zależnie od podjętego toku leczenia; na dziś wiemy, że rany u dziecka nie goją się,  wciąż się sączą, Władzia jest cały czas na lekach przeciwbólowych… 

113.Pomoc dla Janiny Rewuckiej, Szepetówka [chmielnickie] – pomoc stała

Janina RewuckaStałą pomocą obejmujemy 69-letnią Polkę z Szepetówki – Janinę Rewucką. Pani Janina od czterech lat nie chodzi, jest osobą leżącą. Jest to efekt źle zrobionej operacji ortopedycznej [kolano], podczas której uszkodzone zostały nerwy i w 95% cała prawa strona jest niesprawna. Pani Janina jest osobą samotną, opiekuje się nią kuzynka i siostry zakonne. Codziennie potrzebne są pampersy, poza nimi leki oraz maści p/odleżynowe.  Renta w wysokości 1200 UAH – ok. 180zł – ledwie wystarcza na opłaty czynszowe i podstawowe produkty. Pani Janinie – leżącej całodobowo – potrzebny jest również specjalny materac – jest to jej wielkie marzenie, a zarazem konieczność. Materac taki jest robiony na zamówienie – pod wymiar – a jego cena ok. 3 000 UAH – ok. 460zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Janina Rewucka,,

9 grudzień – na subkoncie jest 700zł – tym samym są już środki na materac /pieniążki przekażemy do Szepetówki ok. 20 grudnia/

19 grudzień – na subkoncie jest 100zł

10 styczeń – oto nowy materac, na którym leży już pani Janina

nowy-materac20 styczeń – na subkoncie jest 400zł 4 styczeń – do Szepetówki przekazujemy 100zł, na subkoncie zostaje 300zł 22 luty – na subkoncie jest 400zł 29 marzec – pani Janina po przebytej grypie jest bardzo osłabiona, dostała kroplowki wzmacniające serce, do Szepetówki przekazaliśmy 150zł, na subkoncie zostaje 250zł 4 czerwiec – do Szepetówki przekazujemy 150zł na leki i pampersy, na subkoncie zostaje 100zł

112.Pomóżmy uratować Helenę, Żytomierz – onkologia – zbiórka zakończona

helena-z-aniaU 28-letniej Heleny Szubert-Czerewko w 2012 roku zdiagnozowano raka płuc /Helena nigdy nie paliła/. Podczas operacji usunięto część lewego płuca, po czym zastosowano długotrwałe leczenie. W tym roku stan zdrowia Heleny pogorszył się. Badania wykazały, że guz odnowił się na prawym płucu i potrzebna jest kolejna operacja. Jej koszt w szpitalu w Winnicy, gdzie leczy się Helena – ok. 40 tys UA czyli ponad 6 tys zł… Rodzina chorej próbuje zbierać środki samodzielnie, ale w tej sytuacji bardzo ważny jest czas… Helena do czasu urodzenia córeczki /dziś Ania ma dwa lata/ pracowała jako pedagog socjalny w szkole… Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ..Helena Szubert..

W 49 nr TP ukazało się ogłoszenie – prośba fundacji, m.in. o pomoc dla Heleny Szubert. Została podana błędnie kwota potrzebna na operację Heleny. Omyłkowo podaliśmy kwotę 40 tys zł zamiast 40 tys UAH. Za zaistniałą pomyłkę przepraszamy!

6 grudzień – na subkoncie jest 980zł  / Helena w ostatnich dniach przeszła bronchoskopię, wyniki dobre, ale lekarze jeszcze nie decydują się na samą operację – organizm Leny trzeba wzmocnić poprzez kroplówki…. Operacja będzie wykonana prawdopodobnie po 15-tym  grudnia 9 grudzień –na subkoncie jest 1280zł 15 grudzień – na subkoncie jest 1500zł – środki w całości przekazujemy przez Lwów do Żytomierza

15 grudzień – dziś odbyła się operacja Heleny; nasza podopieczna znajduje się w reanimacji   19 grudzień – Helena wciąż znajduje się w reanimacji, jej stan jest dobry. Helena wybudziła się, rozmawia, poznaje bliskich. Podczas operacji został wycięty tzw kleszcz gruźlicowy…29 grudzień – Lena czuje się coraz lepiej, już zostały zdjęte szwy i usunięte drenaże, chora jest już na oddziale pulmonologii…

29 grudzień – na subkoncie jest 100zł 3 styczeń – na subkoncie jest 125zł 11 styczeń – środki z subkonta przekazane do Żytomierza

 

 

 

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga