Wszystkie wpisy, których autorem jest fundacja

127. Potrzebna pomoc dla Czesławy – neurochirurgia, Mościska [lwowskie] – 18.08 – prośba o dalszą pomoc dla Czesławy

Zwracamy sie z serdeczną prośbą o pomoc dla 61-letniej Czesławy Siniakiewicz z Mościsk. Pani Czesława po świętach wielkanocnych straciła przytomność, została odwieziona do mościskiego szpitala; diagnoza – tętniak mózgu. Ponieważ lekarze w Mościskach nie podejmowali żadnych konkretnych kroków, rodzina zadecydowała o przewiezieniu chorej do Lwowa, natomiast decyzja odgórna – szpital na Topolnej.  Czesława obecnie znajduje się na neurochirurgii i oczekuje na operację; aby ją wykonać chora musi zapłacić wcześniej ok. 25 tys USD – to koszty operacji oraz  tzw czterech stentów.  Rodzina wciąż szuka innych możliwości, również w Polsce. Tu pojawia się szansa na wykonanie tej samej operacji we Wrocławiu, a jej koszty to ok. 40 tys zł. Rodzina dysponuje kwotą 10 tys zł / osoba, która deklarowała 10 tys zł – wycofała się/ i nie jest w stanie już nic więcej zdobyć jeśli chodzi o środki materialne. Znając realia szpitala na Topolnej, doskonałym rozwiązaniem byłoby sfinalizowanie tematu w Polsce. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Mościsk, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem  ,,Czesława Siniakiewicz,,

1 maj – na subkoncie jest 200zł 4 maj  – na subkoncie jest 350zł 5 majna subkoncie jest 400zł / pani Czesława ma szansę na operację we Wrocławiu; wg lekarza, który ewentualnie wykona operację – jej koszt zależy od kwalifikacji do jednej z trzech grup – wstępnie chora została zakwalifikowana do grupy II, tzw Q32, a koszt operacji to ok. 36 tys zł; będzie on też ostatecznie zależał od ilości użytych stentów i spirali;  8 maj – na subkoncie jest 3 000 zł 10 maj – na subkoncie jest 3100zł / – razem ze środkami, jakimi dysponuje rodzina chorej – 13 100zł ; szpital podjął decyzję o wykonaniu operacji; czekamy na dalsze informacje, odnośnie jej terminu i procedur, związanych z pokryciem kosztów  13 maj – dziś skontaktowaliśmy rodzinę pani Czesławy z lwowskim dr Dworakiewiczem ; w poniedziałek rodzina spotka się we Lwowie z neurochirurgami ze szpitala wojskowego na Czechowa; po rozeznaniu sytuacji, podejmiemy decyzję, czy ,,zostajemy,, we Wrocławiu czy – szybciej i bliżej – operacja we Lwowie;  15 maj – na subkoncie jest 13 300zł /  16 maj – na subkoncie jest 3 810zł – odliczamy 10 000zł – środki własne Siniakiewiczów – dziś przekazane na operację 17 maj – na subkoncie jest 4230zł 19 maj – dziś brat pani Czesławy odebrał w Przemyślu środki z subkonta chorej, które przekazaliśmy poprzez Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej – środki na zakup leków p/zakrzepowych, kroplówek, pampersów, opatrunków, a także na opłacenie kosztów pobytu w szpitalu – pobyt + personel  23 maj – na subkoncie jest 140zł

19 maj – Zarówno rodzinie chorej jak i nam zależało niezmiernie,  by operacja wykonana była w Polsce lub w szpitalu wojskowym we Lwowie; Niestety, zaprzyjaźniony z dr Dworakiewiczem neurochirurg, który operację miałby wykonać – wyjechał na Donbas, pozostali chirurdzy wykonują operacje tylko na otwartym mózgu; Ponieważ – szpital polski – do dziś – nie podjął ostatecznej decyzji co do operacji /mieliśmy zarezerowaną zbiórkę w mediach – o czym poinformowaliśmy dyrekcję szpitala/ – pani Czesia wraz z krewnymi – pod wpływem nacisków lekarzy, którzy wciąz bardzo mocno dawali do zrozumienia, że operację trzeba wykonać jak najszybciej – podjęła decyzję o  pozostaniu na Topolnej;  Koszty wstępne – 10 tys zł – ok. 65 tys UAH; Operacja miała być przeprowadzona 16go maja, jednak przed samym zabiegiem okazało się, że z Kijowa nie dojechały stenty,  więc termin ustalono na 17go,  bez wcześniejszego podania godziny – chora musiała być od rana w pełnej gotowości;  Operacja odbyła się  późnym popołudniem, jak stwierdził operujący lekarz – wszystko przebiegło prawidłowo; Po tak skomplikowanym zabiegu, pani Czesia została odwieziona do sali, w której przebywała wcześniej – czyli warunki niepooperacyjne  / brak stałego nadzoru lekarza i pielęgniarek, co musiała zastąpić rodzina, sala wieloosobowa, itp / W nocy chora poczuła się gorzej, zaczęła się dusić – na szczęście obok niej była rodzina; Lekarze podjęli decyzję o drugiej operacji , podczas której okazało się, że wcześniej nastąpił wylew krwi do mózgu;  Pani Czesia znajduje się w reanimacji, jest pod pełną aparaturą; Dziś do Przemyśla po leki dla siostry / by nie kupować ukraińskich podróbek/, przyjechał brat Czesi, odebrał również środki zgromadzone na subkoncie; rodzina chorej jest zdruzgotana

20 maj – pani Czesia jest nadal w śpiączce

27 maj – pani Czesia odzyskała świadomość ) 8 czerwiec – 5 czerwca otrzymaliśmy informację, że chora będzie odłączona od aparatury i zostanie poddana rehabilitacji; ponieważ lekarze nie udzielają rzetelnych i pełnych informacji, rodzina Czesi nie do końca zrozumiała sedno i podjęła decyzję o przewiezieniu chorej do szpitala w Mościskach, jednak lekarze lwowscy nie wydali zgody na wypis i Czesia nadal przebywa w szpitalu we Lwowie; brak zainteresowania stanem chorej, kilkugodzinne czekanie na wypisanie recepty na kroplówki itp,  zbywanie i ignorowanie podstawowych pytań rodziny – topolniany standard; dziś w bezpośredniej rozmowie z rodziną dowiedzieliśmy się, że Czesia zostaje jeszcze w reanimacji; oddycha samodzielnie, jest karmiona przez sondę, otrzymuje kroplówki, jest cewnikowana; pani Czesia nie może jeszcze mówić, rozpoznaje rodzinę, pamięta większość faktów, porozumiewa się kiwając głową; ma niesprawną lewą stronę ciała; podczas drugiej operacji usunięto fragment kości czaszki, by zmniejszyć ciśnienie wewnątrzczaszkowe; codziennie rodzina wydaje około 1500 uah – czyli ponad 200zł – głównie na kroplówki i żywność, poza tym muszą zapłacić lekarzom i pielęgniarkom; środki, jakie przekazaliśmy w maju zostały już wykorzystane; rodzina sprzedała wszystko co jeszcze było do sprzedania; 70-letni brat Czesi wyjechał do Polski do pracy, by choć częściowo wspomóc siostrę; MY ZWRACAMY SIĘ Z SERDECZNĄ PROŚBĄ O DALSZĄ POMOC DLA p.CZESI   20 czerwiec – pani Czesia została przeniesiona z reanimacji na oddział wewnętrzny;


pani Czesia-21.0625 czerwiec – pani Czesia jest w pełnym kontakcie, pamięta fakty sprzed operacji; zaczyna samodzielnie wstawać, jednak zaraz musi usiąść na wózek; jest bardzo słaba, jak powiedziała – ,,wszystko u mnie jak siano,, ; rehabilitacja na oddziale jest sporadyczna, krótka i mało profesjonalna, sprowadza się do kilku ruchów ręką i nogą; będziemy starać się o znalezienie szansy choć krótkiego pobytu chorej na oddziale rehabilitacyjnym w Polsce, prawdopodobnie w Przemyślu; za każdy dzień pobytu w lwowskim szpitalu, rodzina musi zapłacić ok.200zł 27 czerwiec – Szpital w Przemyślu zgodził się przyjąć pCzesię na oddział na 20-24 dniową rehabilitację; do Przemyśla przyjedzie rodzina chorej, by spotkać się z ordynatorem i podjąć decyzję / koszty, itp/ 30 czerwiec – dziś brat chorej spotkał się z ordynatorem oddziału rehabilitacji w szpitalu w Przemyślu; szpital jest chętny przyjąć pCzesławę na 21-24 dniowy kurs rehabilitacji; koszt jednej doby na oddziale to 250zł; kwota potrzebna na rehabilitację mieści się między 5 250 a 6 000 zł ; mogą dojść koszty związane z kupnem leków lub inne;

9 czerwiec – na subkoncie jest 200zł  12 czerwiec – na subkoncie jest 250zł  20 czerwiec – środki z subkonta przekazujemy do Mościsk; 22 czerwiec – na subkoncie jest 100zł 30 czerwiec – na subkoncie jest 300zł 2 lipiec – na subkoncie jest 320zł 3 lipiec – na subkoncie jest 820zł 4 lipiecna subkoncie jest 850zł 5 lipiec – na subkoncie jest 1425 zł – 575 zł dopisane z subkonta Teresy Chawawczak 11 lipiec – na subkoncie jest 1625 zł 17 lipiec – na subkoncie jest 2125 zł 19 lipiec – na subkoncie jest 2625 zł  2 sierpień – na subkoncie jest 2725 zł 4 sierpień – na subkoncie jest 2835 zł 8 sierpień na subkoncie jest 3135 zł 17 sierpień na subkoncie jest 3285 zł

20 lipiec – dziś w przemyskim szpitalu ustalono datę rehabilitacji na 3 sierpnia; 26 lipiec – po rozmowach z ordynatorem oddziału rehabilitacji mamy następujące ustalenia – kurs rehabilitacji przewidziany jest na 14 dni; koszt jednej doby – 350 zł – pobyt, leki, rehabilitacja i cena ta jest ostateczna; faktura płatna po zakończeniu leczenia

Na początku lipca mieliśmy okazję spotkać się z panią Czesią i jej bliskimi w lwowskim szpitalu. Czesia jest w dobrej formie psychicznej, tylko zupełnie bez sił. Za rehabilitację rodzina zapłaciła ponad 2 tys UAH. Codzienne ćwiczenia – okolice 1 godziny – polegały na wymachach rąk i nóg. Wczoraj, 17go lipca pani Czesia wróciła do domu i czeka na rehabilitację w Przemyślu /ustalenie terminu, itp/ Niżej pani Czesia z córką i bratem…

15 sierpień – pani Czesia pobyt w przemyskim szpitalu Ojca Pio – kończy 18go sierpnia; codziennie ma kilka godzin rehabilitacji – masaże, wirówki, ćwiczenia, itp… 

Czesia w Przemyślu

18 sierpień – dziś pani Czesia zakończyła rehabilitację w Przemyślu;  Wszystkim przekazuje bardzo serdeczne podziękowanie za możliwość pobytu na oddziale rehabilitacji; te dwa tygodnie usprawniły chorą motorycznie, wzmocniły, poprawiły chód – teraz może sama przejść dłuższy odcinek, stała się bardziej samodzielna; W niewielkim tylko stopniu poprawił się stan lewej ręki; Lekarze zalecają dalszą rehabilitację; Być może za jakiś czas nasza podopieczna mogłaby przejść taki kurs na Ukrainie – np w Truskawcu lub w którymś szpitalu we Lwowie, gdzie rehabilitacja jest na wyższym poziomie… Wszystko zależy od finansów; pani Czesia ma tylko skromną emeryturę i sama nie jest w stanie zdobyć środków na dalsze leczenie / rehabilitację

Koszt rehabilitacji w Przemyślu to 4606, 12 zł

faktura/ siniakiewicz

126.Pomoc dla Adriany – Zespół Madelunga / Chmielnicki; operacja w Krakowie – druga połowa listopada

9,5-letnia Adrianka Mielnik mieszka w Chmielnickim, chodzi do czwartej klasy. Kiedy miała 10 miesięcy, rodzice na ciele dziecka zauważyli narośle podobne do guzów. Dziewczynka znalazła się pod stałą opieką lekarzy. Gulki rosły wraz z dzieckiem, przy dotknięciu ich – sprawiały ból, jednak lekarze zapewniali rodziców, że wraz z wiekiem guzy znikną, potrzebny jest czas. W 2015 roku prawe przedramię Adrianki uległo widocznemu zniekształceniu, a każdy ruch przynosił wielki ból. Rodzice zdecydowali się na operację w Kijowie, a jej nieoficjalny koszt to 15 000 USD. Operacja jednak nie przyniosła efektu, pojawiły się komplikacje, a guzy nie zniknęły. W 2016 roku dziecko przeszło kolejną operację również w Kijowie – ta sama ręka, a także noga, na której również zaczęły pojawiać się narośle – koszt tych zabiegów, również nieoficjalny – 6 000 USD / rodzice wzięli kredyt w banku, który jak powiedzieli, będą spłacać do końca życia/… Niestety, operacja w 2016 roku również nie była udana; narośle nie zmniejszyły się, a ból był taki sam jak przed Kijowem… Nam udało się znaleźć w Krakowie ortopedę, który 30-go marca skonsultował Adrianę. Diagnoza brzmi – Zespół Madelunga, na tle mnogich wyrośli kostnych. Operacje kijowskie były wykonane źle, natomiast w Krakowie można zoperować dziecko specjalistycznie – przyczyny choroby nie zliwiduje się, ale można zatrzymać rosnące guzy, tym samym ból… Ortopeda zaplanował kolejną wizytę Adriany w Krakowie na koniec czerwca – odpowiednie badania, rtg, itp – już pod kątem operacji, a sam zabieg – skrócenie kości promienistej i nacięcie kości łokciowej – prawa ręka – na październik 2017 roku.  Koszt operacji z pobytem w szpitalu – 7 700zł. Już dziś uruchamiamy rachunek dla Adrianki; jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Adriana Mielnik,,

8 kwiecień – na subkoncie jest 200zł 27 kwiecień – na subkoncie jest 250zł  23 maj – na subkoncie jest 500zł 24 maj – na subkoncie jest 550zł  4 czerwiec – na subkoncie jest 650zł 13 czerwiec – na subkoncie jest 750zł 22 czerwiec – na subkoncie jest 825zł 26 czerwiec – na subkoncie jest 625 zł; 22 go czerwca konsultacja u dr ortopedy, który wykona operację; koszt – 200zł; 4 lipiec – na subkoncie jest 725 zł  5 lipiec – na subkoncie jest 1025 zł 11lipiec na subkoncie jest 1125zł 13 lipiec – na subkoncie jest 1275 zł  14 lipiec – na subkoncie jest 1475 zł 17 lipiec – na subkoncie jest 1675zł 18 lipiec – na subkoncie jest 1725 zł 26 lipiec – na subkoncie jest 1825 zł 28 lipiec – na subkoncie jest 2625 zł 1 sierpień – na subkoncie jest 2795 zł 3 sierpień na subkoncie jest 2875 zł 11 sierpień na subkoncie jest 7700 zł

9 październik – operacja Adriany przesunięta na drugą połowę listopada, Ada przyjechała do Krakowa już w czwartek 5go, by zrobić potrzebne do zabiegu badania, jednak stwierdzono u niej ospę

adriana krakowczerwiec – Adriana przed wizytą u dr ortopedy w Krakowie

125.Pomoc dla Aleksandra – niedowład – rehabilitacja – jest szansa, że chłopiec będzie chodzić; Jabłonówka [chmielnickie]

Aleksander Tymczuk we wrześniu skończy trzy latka. Mieszka w maleńkiej wiosce Jabłonówce, na Wołyniu. Alek urodził się z czterokończynowym niedowładem, co na początku nie zostało prawidłowo zdiagnozowane. Chłopiec z ledwością utrzymuje główkę, nie chodzi…  Rodzice dziecka żyją w bardzo trudnych warunkach, mama nie pracuje, ojciec niedawno wrócił z wojny…  Mają maleńkie gospodarstwo i niecałe 900 UAH – ok. 140 zł na dziecko /to ledwie wystarcza na pampersy/. Alek już raz był na rehabilitacji w Chmielnickim, która bardzo dziecku pomogła, ale rehabilitacja jest potrzebna na stałe, a przynajmniej do momentu widocznej poprawy. Tygodniowy kurs to ok. 6000 UAH – ponad 900zł, do tego dochodzą koszty związane z pobytem, dojazdem, a są one dla rodziców nie do udźwignięcia. Jeśli ktoś chciałby pomóc Aleksandrowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Aleksander Tymczuk,,

31 marzec – na subkoncie jest 225zł  4 kwiecień – na subkoncie jest 725zł  7 kwiecień – – na subkoncie jest 1425zł  / Alek kurs rehabilitacji rozpocznie 24go kwietnia w Chmielnickim…  9 kwiecień – przez Szepetówkę do Jabłonówki przekazujemy 1 tys zł na kwietniową rehabilitację Alka; na subkoncie zostaje 425zł na kolejny kurs… Zdjęcia z rehabilitacji oraz rachunek – po zakończonym turnusie 12 kwiecień – na subkoncie jest 525zł 

18 kwiecień – Józeftki z Szepetówki, opiekujące się rodziną z Jabłonówki, odwiedziły ją na Wielkanoc, przekazując pieniądze z subkonta na kwietniową rehabilitację chłopca; rodzice serdecznie dziękują za tę wielką dla nich Pomoc!!  29 kwiecień – na subkoncie jest 550zł

9 maj – oto zdjęcia Alka z kwietniowej rehabilitacji w Chmielnickim);  na subkoncie jest 1050zł – następne daty rehabilitacji – 19 czerwca i 4 września / środki na rehabilitację czerwcową już są  24 maj – na subkoncie jest 1100zł  25 maj – na subkoncie jest 1200zł z czego 1000zł przekazujemy przez Szepetówkę do Jabłonówki na rehabilitację w czerwcu, na subkoncie zostaje 200zł – rehabilitacja we wrześniu 1 czerwiec – na subkoncie jest 225zł 16 czerwiec – na subkoncie jest 625 zł 13 lipiec – na subkoncie jest 1225zł, tym samym są już środki na rehabilitację we wrześniu 31 lipiec – Alek nie mógł pojechać na czerwcową rehabilitację, ze względu na bardzo ciężkie przeziębienie, jakie dopadło chłopca przed samym wyjazdem; nie było możliwości przesunięcia daty turnusu na lipiec/sierpień /brak wolnych miejsc/ stąd dziecko pojedzie na 3-tygodniową rehabilitację we wrześniu; środki przekazane rodzicom na czerwiec – będą wykorzystane we wrześniu, a jeśli będzie jeszcze dopłata do turnusu – brakującą kwotę przekażemy z rachunku Aleksandra 1 wrzesień – Alek rozpoczyna rehabilitację 4go września, do Jabłonówki przekazujemy brakującą kwotę -580zł – na subkoncie zostaje 645 zł 4 wrzesień – na subkoncie jest 725 zł 16 październik – na subkoncie jest 1225 zł 20 październik 1100 zł przekazane do Jabłonówki, na subkoncie zostaje 125 zł 16 listopad na subkoncie jest 625 zł

18 czerwiec – jutro Aleksander rozpoczyna rehabilitację w Chmielnickim, a niżej mama chłopca odbierająca pieniążki na turnus czerwcowy –

9 październik – po przebytych kursach rehabilitacji, Alek sam zsuwa się z łóżeczka, zaczyna chodzić przy pomocy drugiej osoby; by nie było zbyt dużej przerwy między procedurami, rehabilitanci zalecają kolejny kurs na koniec października; koszt rehabilitacji – ok. 1 tys zł; Alkowi potrzebny jest też kojec, który na Ukrainie kosztuje 680 uah – zależnie od kursu ok. 100zł; rodzice chłopca są ogromnie wdzięczni za dotychczasową Pomoc, mają nadzieję, że dziecko będzie chodzić; niżej – Alek stawiający pierwsze kroki) oraz dokument z wrześniowej rehabilitacji – koszt turnusu 6500 uah – ok. 1 tys zł; kwotę 580 zł wykorzystano na kupno zastrzyków, pampersów oraz częściowo koszt zakwaterowania w Chmielnickim

124. Pomoc dla pani Romy – remont dachu, Lwów – zbiórka zakończona

Siostry Józefitki opiekujące się głównie Polakami – seniorami, zwróciły się do nas z prośbą o pomoc dla 75-letniej Romy Dzawały. Pani Roma mieszka we Lwowie, w starym domu na poddaszu. Od lat nieremontowany dach i każdej zimy ta sama sytuacja – zalane mieszkanie. Samotna Polka, z emeryturą 1300 UAH – ok. 200zł, nie może pozwolić sobie na kupno podstawowych leków, ledwie wystarcza na opłaty czynszowe, a remont jest w sferze nieosiągalnych marzeń. Co roku stan dachu pogarsza się, niewiele brakuje, by zapadł się całkowicie.  Służby komunalne miasta nie przeprowadzają takich remontów, ponieważ nie ma na to środków. Całkowity koszt remontu to 20 tys UAH – ok. 3 tys zł – z tego połowę deklaruje sąsiad pani Romy. Ona sama musi pokryć pozostałą część; wdzięczna będzie za jakąkolwiek pomoc… Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Gródeckiej, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Roma,,

10 marzec – na subkoncie jest 200zł, środki przekazujemy do Lwowa; 21 marzec – na subkoncie jest 1300zł, w tym momencie jest to pełna kwota, potrzebna na pokrycie remontu dachu 28 marzec – środki z subkonta w całości przekazane do Lwowa

123. Potrzebna pomoc dla Iwanny – lek – onkologia, Lwów – zbiórka zakończona

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 36-letniej Iwanny Bilas-Sosulskiej ze Lwowa, która od pięciu lat choruje onkologicznie – nowotwór mózgu. Po wykorzystaniu wszystkich metod leczenia, dziś jedyną szansą jest kuracja lekiem Avastin – konieczne są cztery dawki – ich koszt ok. 30 tys zł. Iwanna jest wnuczką Polaków zesłanych na Sybir, mamą dwóch córeczek – Weroniki i Renatki. Z prośbą o pomoc zwrócił się do nas proboszcz parafii św.Antoniego, którego list zamieszczamy niżej, niżej również dokumenty medyczne chorej. Napisał do nas również mąż Iwanki. Jeśli ktoś chciałby pomóc Sosulskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Iwanna,,

List o.Pawła Odoja –  ,,Jako proboszcz Parafii Rzymsko-Katolickiej p.w. Św. Antoniego we Lwowie ośmielam się zwrócić do wszystkich ludzi dobrej woli, wrażliwych na cierpienie i bezradność drugiego człowieka wobec niezawinionej przez niego tragedii, do tych wszystkich, którzy w doczesności szukają wypełnienia swojego powołania do miłości bliźniego z apelem o pomoc finansową dla naszej drogiej parafianki Iwanny Bilas-Sosulskiej. Tam młoda 36-letnia matka dwójki małych dzieci, od 5 lat walczy z bardzo ciężką chorobą raka mózgu – oligoastrocytoma anaplasticum III stopnia. Dotychczas wykorzystano już wszystkie dostępne metody leczenia, w tym chemioterapię i leczenie operacyjne i kiedy wydawało się, że Iwanna ma szansę na powrót do zdrowia, choroba znów zaatakowała. Pozostała już tylko jedna możliwość – nowatorska terapia lekiem o nazwie AVASTIN, który nie jest na Ukrainie refundowany. Jednakże dotąd poniesione koszty leczenia Iwanny kilkukrotnie przekroczyły wszelkie możliwości jej rodziny i w tej chwili najbliżsi nie są już w stanie z własnych funduszy zakupić tego leku. Lek ten jest ostatnią szansą na zahamowanie szybko postępującej choroby i powrót Iwanny do zdrowia, do dzieci i rodziny, do codziennych obowiązków, do pracy zawodowej i do radości z dnia codziennego i dlatego też z całego serca w imieniu swoim, Iwanny i jej rodziny oraz wszystkich parafian Parafii Rzymsko-Katolickiej p.w. Św. Antoniego we Lwowie proszę Was – ludzi dobrego serca i wielkiej woli o pomoc w zgromadzaniu środków finansowych lub pomoc przy zakupie przynajmniej 4 dawek leku o nazwie AVASTIN, których łączny koszt wynosi około 30 tysięcy złotych. Dzisiaj jeszcze nie wiadomo, czy ta liczba dawek wystarczy, ale każdy dzień zwłoki w rozpoczęciu terapii na bazie tego leku oddala jej szansę na wyleczenie,,

list proboszcza parafii swAntoniego we Lwowie

 

28 luty – na subkoncie jest 200zł 2 marzec – na subkoncie jest 500zł 4 marzec – na subkoncie jest 700zł 6 marzec – na subkoncie jest 750zł 8 marzec – na subkoncie jest 850zł / 9 marzec – środki z subkonta przekazujemy do Lwowa 10 marzec – na subkoncie jest 50zł – środki przelewamy dziś do Przemyśla, by cała kwota – 900zł – była przekazana do Lwowa   SAMOPOCZUCIE IWANKI RÓŻNE, ALE W OSTATNICH DNIACH LEPSZE NIŻ WCZEŚNIEJ; ZACZĘŁA JEŚĆ, DOSTAJE WITAMINY WZMACNIAJĄCE; 16 go zacznie przyjmować Temodal, a od 25 go marca lekarz chciałby zacząć kurs awastiny… Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Iwanki

23 marzec – na subkoncie jest 300zł 2 kwiecień – na subkoncie jest 380zł – środki przekazujemy do Lwowa  3 kwiecień – na subkoncie jest 3500zł 4 kwiecień – na subkoncie jest 4000zł 10 kwiecień – środki z ubkonta w całości przekazane do Przemyśla, skąd zostaną zabrane do Lwowa

14 kwiecień – Iwanka odeszła dziś o 5.30

122.Pomoc dla Józefy Zwarycz – mamy Julii Sachniewicz – pomoc w spłacie długu za leczenie, Lwów

Józefa ZwaryczDwa tygodnie temu we Lwowie, po raz pierwszy spotkaliśmy się z Józefą Zwarycz, mamą śp Julii /wpis nr 105/. Wcześniej mieliśmy kontakt tylko telefoniczny. Pani Józefa opowiedziała historię córki od 5go września – kiedy Julia zasłabła i trafiła do szpitala – do listopada. Rodzice od początku starali się o przewiezienie Julii do kliniki na Węgrzech, która zgodziła się wykonać operację. Szpital we Lwowie nie chciał na taki krok podpisać zgody. Julia była już po pierwszym wylewie krwi do mózgu, zaraz potem wdało się zapalenie. Rodzice musieli opłacić wszystko – od strzykawek, waty, opatrunków po leki, które były wypisywane w dużych ilościach i po omacku; płacili za każdy dzień pobytu Julii na oddziale, a także za odżywki sprowadzane z Polski. Kiedy lwowski szpital uznał, że więcej Julii pomóc nie może, rodzicom przyniesiono do podpisu dokument, w którym przeczytali, że na ich prośbę córka przewieziona będzie na Węgry.  Klinika węgierska, która zadeklarowała na początku wykonanie operacji, widząc w jakim stanie jest Julia – kroku tego podjąć nie mogła. Lekarze musieli zlikwidować zapalenie, po drodze nastąpił kolejny wylew. Infekcja w mózgu była tak silna, że lekarze w efekcie nie odważyli się na operację i Julia wróciła do Lwowa. Lwowski szpital nie bardzo kwapił się, by przyjąć pacjentkę, którą niedawno wypisał, tym bardziej, że przywieziono ją pod aparaturą, czyli w stanie, w jakim opuszczała Lwów. Pani Józefa stoczyła walkę z ordynatorem /kto zna realia, wiadomo w czym rzecz / i Julia ponownie trafiła na intensywną terapię. Tam, przez cały czas opiekowali się nią rodzice i siostra – masaże, pampersy, mycie, karmienie, a nawet była sugestia, by sami zmieniali kroplówki! Na oddziale nie było znów waty, leków, termometru i znów – choć to szpital państwowy – za wszystko trzeba było zapłacić. Rodzina przeszła gehennę. Pani Józefa jest emerytką, jej emerytura to 1200 UAH  – ok. 190zł. Ojciec Julii pracuje dorywczo na budowach. Pensja pani Józefy z ledwością wystarcza na życie – opłaty, leki, żywność. Zwarycze mają do spłacenia ogromny dług – 2500 euro na Węgrzech /koszty pobytu i leczenia/ oraz ponad 1000 euro za ,,leczenie,, we Lwowie – środki pożyczali od znajomych, częściowo wzięli kredyt w banku. Dziś są bezradni… Jeśli ktoś chciałby pomóc rodzicom Julii, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Józefa Zwarycz,,

klinika - Julia SachniewiczDokument z kliniki w Debreczynie

 

 

 

 

 

 

28 luty – na subkoncie jest 200zł 6 marzec – na subkoncie jest 310zł 9 marzec – środki z subkonta przekazujemy do Lwowa 13 marzec – na subkoncie jest 100zł, kwotę tę dosyłamy dziś do Przemyśla, w sumie przekazujemy pJózefie 410zł  29 marzec –na subkoncie jest 1400zl 3 kwiecień – środki z subkonta w całości przekazane do Lwowa 27 kwiecień – na subkoncie jest 10zł 15 maj – na subkoncie jest 110zł 4 czerwiec – środki z subkonta przekazujemy do Lwowa 12 czerwiec – na subkoncie jest 50zł 14 lipiec – na subkoncie jest 150zł 28 lipiec – środki przekazane do Lwowa

15 sierpień / pani Józefa bardzo serdecznie dziękuje Wszystkim, którzy okazali zrozumienie i życzliwość; Zwarycze przekazali  do Debreczyna ponad 700 $

23 sierpień – na subkoncie jest 100zł 20 październik środki przekazane do Lwowa

121. Pomoc dla Mirona Sikocińskiego – okulistyka / operacja-listopad 2017, Grodowice, lwowskie

Maria /57 lat/ i Miron /65 lat/ Sikocińscy mieszkają w maleńkiej wiosce Grodowice, w rejonie starosamborskim.  Pani Maria pracowała w aptece, jednak kilka lat temu zachorowała neurologicznie, zaczęły się zwolnienia lekarskie i próby zdiagnozowania choroby. Silne bóle głowy powodowały krótkie zaniki pamięci i niemożność sformułowania myśli. Pani Maria zrezygnowała z pracy, jednak nie mając odpowiedniego stażu – dziś jest bez renty.  Choroba wciąż poza diagnozą – nie pozwala na normalne życie, do tego doszły dolegliwości kardiologiczne, na które zostały wypisane konkretne leki. Pan Miron pracował w budowlance, jednak ze względu na dorywczość pracy i pojawiające się z czasem schorzenia, dziś ma jedynie zasiłek socjalny w wysokości 900 UAH – ok. 140 – 150zł – z tychże środków utrzymują się.  Pan Miron choruje przede wszystkim okulistycznie – katarakta, obecnie przyjmuje krople, a już został skierowany na operację lewego oka, ratującą wzrok. Jej koszt to ok. 10 – 12 tys UAH ok 1600 – 1800zł. Suma nierealna, by samodzielnie ją zebrać. Sikocińscy mają syna Romana, który po ukończeniu pedagogiki w Drohobyczu boryka się ze znalezieniem pracy. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Sikocińscy,,

22 luty – na subkoncie jest 200zł 27 luty – na subkoncie jest 250zł 8 marzec – na subkoncie jest 350zł 9 marzec – na subkoncie jest 750zł; ponieważ Maria Sikocińska znajduje się obecnie na oddziale kardiologii w Chyrowie – na opłaty szpitalne przekazujemy 300zł; koszt leków, jakie kupiliśmy – plavix, omega 3, atorvastatyna i acard – 53 zł – na subkoncie zostaje 397zł   14 kwiecień – na subkoncie jest 597zł 12 czerwiec – środki z subkonta przekazujemy w całości  do Grodowic na pokrycie kosztów szpitalnych pani Marii

27 czerwiec – rozpoczynamy zbiórkę środków na zabieg okulistyczny pMirona, który zaplanowany jest na listopad 2017; koszt operacji 10 – 12 tys UAH – ok. 1600 – 1800zł

Wypis ze szpitala Marii – marzec  oraz lipiec 2017

120.Pomoc dla Ani – autyzm, rehabilitacja, Szepetówka [chmielnickie] – konsultacja w Polsce – 11-IX/2017-zbiórka zakończona

6-letnia Ania Zakaciura cierpi na autyzm dziecięcy, zdiagnozowany dwa lata temu. Wcześniej lekarze choroby nie rozpoznali, choć jest ona rozpoznawalna do 3-go roku życia – mimika, gesty, mowa. Dziewczynka  leczona jest przede wszystkim farmakologicznie – witamina B6, mumijo, wapno, noofen, cavinton – wizyty lekarskie we Lwowie. Na Ukrainie temat pomocy dzieciom autystycznym jest rozwinięty bardzo słabo, nie ma stowarzyszeń czy organizacji, wspierających rodzinę. W Szepetówce Ania chodzi do zwykłego przedszkola, raz na jakiś czas ma wizyty u logopedy i psychologa, z których niewiele wynika. Ania jest bardzo kontaktowa, otwarta, ale nie ma osoby – grupy, która pomogłaby w terapii dziecka. Rodzice nieco po omacku wykonują z dzieckiem ćwiczenia, które znajdują na polskich stronach w internecie. Ich wielkim marzeniem jest wyjazd do Polski z Anią na dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny, gdzie kontakt ze specjalistami, z rodzicami dzieci autystycznych, pokazałby im choć na jakiś czas drogę postępowania z chorym dzieckiem. My wybraliśmy 14-dniowy turnus w woj wielkopolskim,  gdzie oprócz konsultacji lekarskich i zajęć terapeutycznych, Ania miałaby hipoterapię, dogoterapię oraz zajęcia w wodzie. Turnus zaczyna się 4go maja br, a koszt pobytu dziecka z opiekunem to ok. 4500zł  Rodzice również będą starać się samodzielnie zebrać choć część tejże kwoty. Jeśli ktoś chciałby pomóc rodzinie Zakaciurów, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Ania Zakaciura,,

1 luty – na subkoncie jest 200zł  19 luty – na subkoncie jest 650zł 7 marzec –na subkoncie jest 1150zł 27 marzec – Ania w raz z rodzicami w kwietniu przyjedzie do Warszawy na konsultacje u logopedy, psychologa i innych specjalistów – pomoc warszawskiego Stowarzyszenia ,,Expatria,, Lekarze wstępnie zapoznali się z medycznymi dokumentami dziecka i nie ma do końca pewności, czy jest to faktycznie autyzm, a jeśli – jakiego stopnia; My na razie odwołujemy rezerwację na turnus majowy

11 maj – Ania najwcześniej może być skonsultowana na oddziale szpitalnym w Warszawie – we wrześniu; wtedy będzie wolne miejsce i możliwość wykonania potrzebnych badań;  na podstawie wyników,  lekarze podejmą decyzję odnośnie dalszego leczenia Ani…

8 wrzesień – 11go września Ania rozpocznie pobyt w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie; koszt konsultacji i badań wstępnie wyceniono na 4 700zł; fundacja przekazała środki z subkonta Ani na rachunek Instytutu; pozostałą część opłaci Stowarzyszenie ,,Expatria,, oraz inny sponsor; niżej faktura

16 wrzesień – Ania w Warszawie przeszła szereg badań i konsultacji, w tym badania genetyczne. U dziecka potwierdzono autyzm i jest to bardzo ciężka odmiana tej choroby.  Dziecko nie było poddawane na Ukrainie żadnej terapii, co doprowadziło do ogromnych opóźnień w każdej dziedzinie rozwoju. Rodzice postanowili w najbliższej przyszłości podjąć pracę w Polsce, by Ania mogła być pod opieką polskich specjalistów. Koszty leczenia i pobytu w Instytucie okazały się niższe, niż te przewidywane na początku, również ze względu na krótszy pobyt dziecka w szpitalu.

119. Potrzebna pomoc dla Konstantego – onkologia, Berdyczów [żytomierskie] – 31-07-potrzebna pomoc dla Kostka

30-letni Konstanty Zarucki w kwietniu 2016 roku zachorował na białaczkę /ostra białaczka szpikowa/. Od tego momentu przeszedł trzy kursy chemioterapii, przed nim kurs czwarty – ostatni, rozstrzygający co dalej. Ze względu na ogromne koszty, związane z przeszczepem szpiku, Konstanty tego wariantu nie brał pod uwagę. O pomoc dla wnuka – poprzez znajomych – zwróciła się do nas babcia chorego – pani Puchalska, która mieszka razem z córką – mamą Kostka i wnukiem. Jeden kurs chemii to 30 tys UAH – ok. 5 tys zł. Na poprzednie kursy Konstanty pieniądze pożyczył, troszkę pomógł Caritas, rodzina sprzedała wszystko, co miało jakąś wartość, ale w szpitalu wciąż mają niespłacony dług. Konstanty dostał pierwszą grupę inwalidzką – 1120 UAH – ok. 180zł. Rodzina jest bezradna. Na Ukrainie leczenie jest pełnopłatne.  Jeśli ktoś chciałby pomóc Konstantemu – opłacenie czwartego kursu chemii – prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Konstanty Zarucki,,

26 styczeń – na subkoncie jest 200zł  30 styczeń – na subkoncie jest 700zł  4 luty – środki z subkonta w całości przekazane do Berdyczowa  6 luty – 100zl, jakie wpłynęło na subkonto przekazane do Berdyczowa

19 luty – środki z subkonta przekazaliśmy babci Konstantego, która na co dzień opiekuje się wnukiem; Kostek obecnie znajduje się w szpitalu, czeka na IV kurs chemii; cała rodzina Zaruckich, a także babcia – serdecznie dziękują za przekazaną pomoc!

babcia Kostka27 luty – na subkoncie jest 50zł 10 marzec – na subkoncie jest 100zł – środki przekazujemy do Berdyczowa; Konstanty wciąż przebywa w szpitalu

 

20 marzec – niżej na zdjęciu mama Kostii z przekazanymi pieniążkami – serdecznie dziękuje za Pomoc; Kostia czuje się bardzo słabo, lekarze nie rekomendują kolejnej chemii, rodzice szukają szansy na przeszczep szpiku w Izraelu; przekazywane środki wykorzystywane są na spłatę długu

mama Kostii

 

 

 

 

 

 

kostek lipiec 201731 lipiec – Kostek od tygodnia znajduje się na oddziale onkologii; jego stan zdrowia bardzo się pogorszył, otrzymuje kolejny kurs chemii; koszt całości – 30 tys UAH – ponad 4 tys zł; mama Kostka bardzo prosi o jakąkolwiek pomoc dla  syna… 1 wrzesień – na subkoncie jest 50zł / Konstanty jest w trakcie przyjmowania chemii, na opłacenie której rodzina wzięła kredyt / mama Kostka bardzo prosi o jakąkolwiek pomoc  11 wrzesień – na subkoncie jest 100zł / środki przekazujemy do Berdyczowa

118. Pomoc dla Władka-cukrzyca-pomoc stała oraz pompa insulinowa – pompa już jest; Żytomierz

 

12-letni Władek Magdun od 8 lat choruje na cukrzycę typu 1.Cztery lata temu Władek rozpoczął życie z pompą insulinową, która reguluje poziom cukru we krwi, pomaga uniknąć komplikacjom, związanym ze wzrokiem i nerkami. Przez ten czas rodzice samodzielnie – z pomocą ludzi dobrej woli – zabezpieczali materiały eksploatacyjne do pompy, a także paski testowe do glukometru – na Ukrainie wszystko to jest płatne w 100%. Miesięczny koszt materiałów i pasków – ok. 5 tys UAH – zależnie od kursu – ok. 800zł. Po czterech latach kończy się też ważność pompy insulinowej. Potrzebny sprzęt to pompa Paradigm 715 Medtronic MiniMed, jej koszt w Polsce to  – 8929zł.  Mama Władka jest po skomplikowanej operacji onkologicznej, ojciec sam utrzymuje rodzinę. Jeśli ktoś chciałby pomóc Władkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Władysław Magdun,,

Wladek Magdun-wypis

26 styczeń – na subkoncie jest 200zł  1 luty – na subkoncie jest 600zł – decyzją mamy Władka środki na subkoncie zbieramy pod kątem pompy insulinowej  19 luty – na subkoncie jest 700zł 22 luty – na subkoncie jest 715zł 20 marzec – na subkoncie jest 945zł 1 czerwiec – na subkoncie jest 1130zł  3 lipiec – na subkoncie jest 1330zł 24 sierpień na subkoncie jest 1430 zł  28 sierpień – na subkoncie jest 1460 zł 31 sierpień na subkoncie jest 1760 zł 1 wrzesień – na subkoncie jest 2085 zł 4 wrzesień – na subkoncie jest 4285 zł 5 wrzesień na subkoncie jest 5491 zł 6 wrzesień na subkoncie jest 7281 zł 7 wrzesień na subkoncie jest 7741 zł 8 wrzesień na subkoncie jest 8402 zł 11 wrzesień na subkoncie jest 9932 zł – już możemy zamówić pompę dla Władka!) 12 wrzesień – na subkoncie jest 10 411 zł 13 wrzesień na subkoncie jest 10 511 zł 14 wrzesień na subkoncie jest 11 711 zł 15 wrzesień na subkoncie jest 11 911zł 18 wrzesień na subkoncie jest 13 111zł 20 wrzesień na subkoncie jest 13 211 zł 21 wrzesień – koszt pompy – 8028,00 pln – / fundacja otrzymała rabat – 10% / na subkoncie zostaje 5183 zł – środki będą wykorzystane sukcesywnie na potrzeby Władka – materiały eksploatacyjne, paski testowe, itp;  27 wrzesień – 780 zł – dwa zestawy do obsługi pompy – wkłucia i pojemniki – jeden zestaw wystarcza na miesiąc; na subkoncie zostaje 4407 zł 28 wrzesień – na subkoncie jest 4484,50 zł 10 październik na subkoncie jest 4585,50zł 11 październik na subkoncie jest 4845,50 zł

21 wrzesień – niżej pompa oraz faktura / pompa zostanie przekazana do Żytomierza na początku października

 


 

 

 

 

 

8 październik – ze Lwowa wysłaliśmy do Żytomierza pompę oraz zestawy do niej; niżej chłopiec z nową pompą oraz podziękowanie od mamy Władka

Dnia Piątek, 6 Października 2017 23:00 Оксана <mag_oksana@ukr.net> napisał(a)  -,,Dziękuję wszystkim Darczyńcom, którzy ofiarowali swoje pieniądze Władkowi na pompę insulinową. Pompa jest jedyną możliwością polepszyć jakość życia, czyli Władek może chodzić do szkoły, uczęszczać do różnych kół zainteresowań, mierzyć samodzielnie poziom glukozy we krwi. W tym roku był on na obozie dla ministrantów kościoła św. Jana z Dukli. Pompa pomagała unikać nagłego wzrostu i spadku cukru. 

Podziwiam Państwa nieobojętność do naszego nieszczęścia. Władek choruje od 4 lat, w wieku 8 lat nadano mu pompę. Termin jej ważności wynosi 4 lata, mamy ją natomiast 5 lat. Ostatnio już nie podawała insulinę i cukier się podwyższał do 20-25, co może wywołać śpiączkę cukrzycową. Dlatego Państwa pompa jest możliwością Władkowi przez 4 lata nadal żyć pełnosprawnie. Niedawno u niego urodził się brat. Bardzo dziękujemy za Państwa koszty, bo w naszej rodzinie pracuje tylko mój mąż. Sama jestem na rencie inwalidzkiej po awarii na stacji atomowej w Czarnobylu, więc zebrać potrzebną sumę na kupno nowej pompy nie było by możliwe. Bóg zaplać za Państwa otwarte serca.,,