Z ogromnym smutkiem żegnamy wieloletniego Dobrodzieja naszej fundacji – śp Janusza Życzkowskiego. Przez wiele lat Pan Janusz wspierał nasze działania, przewożąc swoim busem paczki – z Olbrychta do firmy wożącej je na granicę. Każda wysyłka to Pan Janusz ze swoją życzliwością, ciepłem, dobrą radą, z pomocą w noszeniu i układaniu paczek. Kiedy ustalaliśmy datę transportu – najpierw telefon do Pana Janusza – czy jest, czy będzie mógł pomóc i tak przez wiele, wiele lat… Pan Janusz – kresowiak – pomagał nam bezinteresownie i była to nasza baza, nasz fundament każdej wysyłki paczek na Wschód…
Dziękujemy Panie Januszu za Serce, za Pana uśmiech, za Wszystko**
+Wieczne Odpoczywanie Racz Mu Dać Panie
Z Kresów:
,,Droga Fundacjo Dra Mosinga, Drodzy Przyjaciele! Dotarła dziś do nas wiadomość o śmierci Pana Janusza, o którym tyle słyszałam.Proszę przyjąć od nas wyrazy współczucia, kierujemy je zwłaszcza Rodzinie Zmarłego. Na pewno dzieła, które Pan Janusz czynił idą przed nim, bo …. co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych….. Wiem, że moja mama była też tym najmniejszym. Cieszyła się każdą paczką z jednego przeważnie powodu – była z Polski! Więź lub więzi, które łączą są czasem silniejsze niż te rodzinne. Stojąc duchowo nad trumną zmarłego Dobrodzieja wymawiam jedno słowo – Bóg zapłać Panie Januszu i prosimy, wstawiaj się za nami kresowiakami i za swoją kochaną Fundacją. Do spotkania w Niebie. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie. Dobry Jezu a nasz Panie daj Mu wieczne spoczywanie. Serdeczne współczucia w imieniu Polaków z Berdyczowa. s. Olga Merecka terezjanka,,
,,Peredajemo najszczerszy slowa spolczutia rodzinie pana Janusza, ktory tak durzo lat dopomagal ludziom w potrzebie. Czlowiek jaki zawsze znahodzil czas i sily, by pomoc z paczkami, a paczki z produktami, lekami to zawsze dla nas wielki poratunek. Paczka z Polski to nasz stymulator do zycia! Prosimy Jezusa Milosiernego by dal Januszowi Carstwo Niebieskie, by Jego dobra dusza znalazla pokoj wieczny! Spolczujemy rodzinie w tej bolesnej stracie. Aniela i Wlodek Szajnochy z Szepetiwki na Wolyniu.,,
ze Lwowa:,,Moniu, Andrzeju, dzwonila mi dziś Stasia, ze odszedl p. Janusz. Nie znalam osobiscie, ale zawsze opowiadaliscie we Lwowie o ludziach wam pomocnych, zwlaszcza o p. Januszu i pamietam jak martwiliście sie, kiedy bylo wiadomo, ze auto idzie na sprzedaz i musicie szukac innej osoby. Ja, ktora otrzymala przez te lata tak wiele paczek, chce zlozyc kondolencje rodzinie p.Janusza, podziekowac za rece przez ktore szla pomoc dla nas. Danusia,,
,,Z całego serca przyjmijcie nasze wyrazy głębokiego współczucia. Nie znali osobiście Pana, ale znamy że był dobrodziejem wiele lat i pomagał Fundacji i nam nie szczędząc sił. Podopieczni z Kijowa bardzo wdzięczny Panu za jego dobre serce. Kiedy wydaje się, że świat jest na kraju i zaraz wszystko sie skonczy, nadzieje dają ludzie ktore niosą dobro i to oni ten świat podtrymują. Prosimy przekazac kondolencje rodzinie. Panu Januszu wieczne spoczywanie w Bogu. Julia, Wanda, Maria, Witalik i rodacy z Kijowa.,,
,,Polacy z Nowosiółek i Glinian wyrażają szczery żal i współczucie Rodzinie z powodu śmierci pana Janusza. Niech Pan Bóg przyjmie Go do chwały nieba.Cenimy każdy gest pokierowany w naszą stronę i szczerze dziękujemy. Ania z podopiecznymi fundacji.,,
,,Składamy kondolencije wszystkim kogo śmierć p.Janusza napełnia bólem, dziękujemy za dobro czynione dla lwowian. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie. Ela z siostrą.,,





































































