Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla lwowiaków z Katolickiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Uniwersytet liczy ok 75 osób; my od kilku lat współpracujemy z prezesem UTW – Marianem Frużyńskim, pomimo wieku i różnych dolegliwości – ogarniającym wiele tematów na Uniwersytecie. Ostatnio p.Marian zwrócił się do nas z pytaniem czy moglibyśmy choć częściowo pomóc w zaopatrzeniu seniorów w niezbędne leki. Przekazał nam bardzo dokładny spis lekarstw, a jest ich sporo. Przede wszystkim leki kardiologiczne, leki flebotropowe ( tabletki, maści na żyły ), leki urologiczne, diabetyczne, luteiny, krople do oczu, leki p/bólowe; lwowiacy bardzo proszą o witaminy ( d3, omega, magnez, itd), aspiryny, polopiryny, tabletki na ból gardła, itp. W aptekach lekarstwa są bardzo drogie, słabej jakości lub zupełnie podrobione. Jeśli uda się odpowiedzieć choć na niektóre z tych próśb i potrzeb – nasi rodacy będą wdzięczni. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji z dopiskiem – ,,Uniwersytet,,
Zwracamy się o dalszą pomoc dla Danusi Pacan ze Lwowa ( rocznik 1964, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach). Danusia pomimo wieku emerytalnego wciąż pracuje dorywczo w przedszkolu; w zimie bardzo niefortunnie upadła, co negatywnie wpłynęło na kolana. Wciąż bardzo cierpi, żyje na lekach przeciwbólowych. Ponieważ lwowscy lekarze rozkładają ręce, Danusia postanowiła przejść badania w Polsce. Ortopeda zdiagnozował: osteoporoza, koksartroza, gonatroza, zwyrodnienie kręgosłupa, zmiany w stawach biodrowych ( przez wiele lat opiekowała się leżącym mężem, co nie pozostało bez wpływu na zdrowie). Wypisane leki: najważniejszy Lipotris – zastrzyk w kolano, cena 410zł, także rantudil ok. 40zł, cartexan ok.180zł, bonviva – ok.60zł oraz witaminy i leki osłonowe. Lekarze sugerują też w przyszłości Zabieg osoczem bogatopłytkowym, a we Lwowie choćby delikatną rehabilitację. Fundacja opłaciła dwie wizyty prywatne, Danusia zapłaciła za rtg kolan – 300zł. Teraz musi wykupić leki – w sumie koszt ok. 700zł, a z rtg – ok. 1000zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc naszej podopiecznej, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Danusia,,
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Anny Wołoczyj ( rocznik 1973, pochodzenie polskie po mamie). Jesienią ubiegłego roku u Anny zdiagnozowano nowotwór piersi; obecnie chora jest po operacji i dwóch kursach chemii, czekają ją kolejne kursy. Ten najbliższy planowany jest po 10 sierpnia. Preparat do wlewów nazywa się Kadcyla ( firmy Roche ) a koszt jednorazowej chemii – 13 800 uah – ok. 1160zł. Na Ukrainie lek nie jest refundowany, Anna musi opłacić leczenie sama. Jest to dla niej ogromna suma; pomagają trochę parafianie zbierając datki, częściowo środki pożycza, ale wciąż – choćby na najbliższy kurs – brakuje. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże chorej, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Ania Wołoczyj,,
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Władysława Pisarenko ( rocznik 1955, pochodzenie polskie po matce ). Władek w kwietniu br udał się do stomatologa z bardzo silnym bólem zęba; dentysta rozpoczął leczenie nie jednego, a kilku zębów, jednak ból nie przechodził. Chory wykonał kolejne badania i diagnoza – nowotwór języka. Dziś Władysław jest po jednym kursie chemii, a 16 lipca czeka go następna chemia – jej koszt razem z lekami ok. 450zł – to wielka suma dla emeryta. Władysława znamy od wielu lat, wspieramy jego córkę samotnie wychowującą dzieci; rodzina żyje w trudnych warunkach materialnych, żona Władka codziennie chodzi do lasu na jagody, by zarobić dodatkowe kopiejki. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż choremu, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,, Władek Pisarenko,,
Subkonto12 lipiec 250zł / 13 lipiec 300zł / 15 lipiec 450zł; środki przekazane / następna chemia – termin zależnie od wyniku badań
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Romana Maruchina ( rocznik 1956, pochodzenie polskie po matce ). Równo tydzień temu Roman przeszedł skomplikowaną operację na sercu, po niej trafił do reanimacji, zaczyna już samodzielnie oddychać. Koszt operacji 40 tys uah – ok. 3300zł – opłata za operację dla lekarzy i pielęgniarek, a na same leki poszło 10 tys uah – ok. 820-850zł – to ogromne sumy dla emeryta ( emerytura 410zł ) i tradycyjnie chory musiał środki pożyczyć. Po wyjściu ze szpitala Roman będzie musiał przyjmować drogie jak dla niego leki, ale to w przyszłości. Na ten moment córka Romana bardzo prosi o choć częściową pomoc w spłacie długu. To rodzina bardzo uboga, żyjąca na wiosce, gdzie bieda goni biedę ( znamy wieś z naszych wyjazdów do Szepetówki ) i każde wsparcie będzie dla nich nieocenione. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż choremu, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Roman,,
Subkonto 22 maj 300zł; środki przekazane / 1 czerwiec 700zł / 10 czerwiec środki przekazane / 30 czerwiec 50zł / 13 lipiec 350zł; środki przekazane / 22 lipiec 600zł
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Elżbiety Szczypel ( rocznik 1941, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach). Ela została skierowana na zabieg wymiany soczewki ( krysztalika ) w lewym oku. Postępująca zaćma powoduje utratę wzroku i na dziś jest to 40 % widzenia. Zabieg na prawym oku – usunięcie zaćmy – był wykonany kilkanaście lat temu, jednak wróciła zaćma wtórna. Całkowity koszt operacji ok 2580 – 2800zł – w zależności od rodzaju soczewki; operacja wstępnie zaplanowana jest na 4 go czerwca, o ile uda się zebrać środki. Elżbieta ponad 40 lat pracowała w lwowskiej fabryce produkującej dzianiny, dziś ma 400zł emerytury. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Elżbieta,,
Subkonto 7 maj 700zł / 8 maj 1050zł / 11 maj 1750zł / 13 maj 2000zł / 14 maj p.Elżbieta zamieniła pierwotną klinikę na inną i w niej całkowity koszt – zabieg, leki, badania przed operacją mieszczą się w kwocie 2 tys zł/ 1 czerwiec środki przekazane
Po operacji
,,Szanowni Państwo, Pragnę złożyć najgłębsze podziękowania za przekazanie darowizny na operację zaćmy dla mojej Mamy. Państwa wielkoduszność i wsparcie finansowe przybliżyły nas do dnia, w którym Mama odzyska sprawność wzroku.Państwa gest jest dla nas dowodem na to, że wokół nas są ludzie o wielkich sercach, gotowi nieść bezinteresowną pomoc. Operacja odbyła pomyślnie dzisiaj, czeka na Mamę jeszcze okres rehabilitacji pooperacynej, ale na razie wszystko rokuje dobrze. Wasza pomoc przywróciła jej komfort życia i ogromną radość! Życzę Państwu dużo zdrowia i wszelkiej pomyślności w życiu osobistym. Z wyrazami szacunku i wdzięczności Ilona Oleksiw,córka,,
… A oto jak w Odessie zorganizowano przekaz darów od fundacji, czyli od naszych Darczyńców… Zdarzenie miało miejsce przed Wielkanocą, a kilkanaście godzin temu relację zamieściło ,,Życie Polskie w Odessie,, …
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla lwowianek – Alicji Szlechty oraz Krystyny Worobiowej.
Alicja
Alicja Szlechta ( rocznik 1943, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ) pracowała ponad 40 lat w lwowskim Elektronie, dziś jej emerytura niecałe 370zł; kiedy ją otrzymuje najpierw wykupuje najbardziej potrzebne leki na serce – ich koszt w skali miesiąca .- ok. 230-240zł; pozostała reszta – opłaty, jedzenie, itd. P.Alicja mieszka z synem nie w pełni zdrowym, który pracuje tylko dorywczo. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Alicja,,
Subkonto 9 kwiecień200zł / 13 kwiecień 400zł / 24 kwiecień przekazano 300zł; stan subk 100zł / 11 maj 200zł / 19 maj 400zł; przekazano 250zł; stan subk 150zł / 3 czerwiec 500zł / 15czerwiec przekazano 300zł; stan subk 200zł / 6 lipiec 550zł; przekazano 300zł; stan subk 250zł/ 7 sierpień środki przekazano
Krysia
Krystyna Worobiowa ( rocznik 1944, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach) mieszka w starej części Lwowa, w maleńkim pokoiku na poddaszu. Pracowała jako maszynistka i telegrafistka, dziś jej emerytura to niecałe 340zł. Bardzo przydałoby się wsparcie na opłaty czynszowe oraz na leki – koszt lekarstw w skali miesiąca ok. 200zł. P.Krysia jest osobą samotną. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Krysia Worobiowa,,
Subkonto10 kwiecień100zł / 24 kwiecień 200zł; środki przekazane / 11 maj 100zł / 22 maj 150zł; środki przekazano / 30 czerwiec 50zł / 9 lipiec 100zł
Kolejny raz podczas wojny udało nam się odwiedzić naszych podopiecznych we Lwowie i poza. Przede wszystkim przekazujemy najszczersze, najserdeczniejsze podziękowania za każdy gest pamięci o nich; zarówno pomoc materialna jak i rzeczowa jest nieoceniona i bardzo potrzebna. Ich wdzięczność jest ogromna- od Mościsk po Sumy. Odwiedziliśmy podopiecznych, których znamy od wielu lat, ale także otrzymaliśmy nowe adresy, gdzie żyją rodacy w potrzebie. Nasz pobyt we Lwowie to moment, kiedy dotarły paczki świąteczne. Widzieliśmy radość odbiorców, bo tam wszystko się przyda. Ceny żywności często dorównują cenom u nas, bardzo drogie leki, a oprócz tego gaz, energia, czynsz, leczenie. W feralny wtorek 24 marca, gdy szachedy uderzyły w kamienice na Placu Sobornym i w okolicach Politechniki, byliśmy u naszych seniorów często niedosłyszących, niesprawnych, unieruchomionych przez choroby. W najcięższym położeniu znajduje się samotna, niechodząca Marta Chacko; akurat dotarliśmy do niej po uderzeniu szacheda w okolicy gdzie mieszka; siedziała przytulona do ściany w przedpokoju, przerażona i blada ze strachu. W razie zagrożenia – sama uciec nie może, a ze Lwowa wyjechać nie chce. Inna podopieczna pokazała nam pod poduszką zawinięty pakunek – dokumenty, parę zaoszczędzonych kopiejek, stary telefon na guziki, wszystko zawiązane sznurkiem – w razie gdyby musiała uciekać z domu, tylko to zabierze. Różne historie, trudne sytuacje i nadzieja, że ta wojna nie na zawsze. Pomimo ciężkiej codzienności, naprawdę ciężkiej i problemów innych niż u nas – nasi rodacy nie poddają się. Np blisko 90-letnia Krysia Fedoryszyn zachwyciła nas wielką żywotnością i energią; u jej boku niewidomy mąż, biednie i skromnie, a ona z taką iskrą i optymizmem, że trudno uwierzyć i wstyd, że czasem narzeka się na banalne drobiazgi. Inny nowy kontakt – państwo Gugowie – Jurek leży, nie mówi, a żona Irenka – błysk w oku, stare sznurki, nitki, wełny – tworzy piękne rękodzieła i żegnając się z nami : ,, wojna, Jurek już nie wstanie, dużo problemów, ale jeśli chwila jest czarna, ja siłą ducha maluję ją na inny kolor.,, Tylko dzięki Państwa ogromnej Dobroci możemy wspierać tak wiele osób, a świadomość tego, że nie są sami – jest dla nich bezcenna…