Wszystkie wpisy, których autorem jest fundacja

Cyryl – hospitalizacja w Warszawie – prośba o dalszą pomoc – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=15372

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=16178

Dziś do Warszawy ( po wielu perypetiach w podróży – w tym miejscu serdeczne podziękowania dla Pana Krystiana za bezcenną pomoc w tej niezwykle trudnej sytuacji ) przyjechał Cyryl Iwin z mamą. Jeśli jutrzejsze wyniki testów będą negatywne, Cyryl trafi na oddział Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie rozpoczną się – tak bardzo oczekiwane przez mamę – badania. Ponieważ zaszła bardzo niefortunna sytuacja – osoba pomagająca w kontakcie z mamą chłopca podała jej nie taką kwotę zebraną przez fundację, ośmielamy się zwrócić z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Cyryla. Oto fragment listu:,, Dzień dobry, Państwo! Dziękuję bardzo za pomoc nadaną dla umożliwienia hospitalizacji Cyryla. Jestem osobą, która pomagała fundacji i Marii w tłumaczeniu dokumentów medycznych oraz informacji potrzebnych dla hospitalizacji. Zaszło bardzo wielkie nieporozumienie i dzień przed wyjazdem okazało się że jednak brakuje Marii pieniędzy dla hospitalizacji syna. Przepraszam serdecznie wszystkich za to, że nie zwróciłam sama na to należnej uwagi i że doszło do takiej sytuacji. Przekazujac informację Marii nie wyodrębniłam sumy zebranej przez nią od sumy zebranej przez fundację.Na szybko udało się wypożyczyć brakującą kwotę, ale jest ona ogromna. Maria nie chcac tracić szansy, pożyczyla koszty u kilku osób. Bardzo proszę o choc częsciową pomoc dla Marii i Cyryla i przepraszam za takie niedopatrzenie z mojej strony. Kazda kwota będzie poratunkiem.Z wyrazami szacunku,Julia ,,

Brakująca kwota to ok. 5800zł. Również zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Marii i Cyryla. Jeśli ktoś chciałby im pomóc, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Cyryl Iwin,,

Subkonto 13 lipiec 6200zł / koszty zostaną rozliczone po wystawieniu końcowej faktury w szpitalu / 19 lipiec opłata za nocleg w hotelu po zakończonej hospitalizacji – 95zł; stan subkonta 6105zł

13 VII – Wyniki testów negatywne; Cyryl z mamą są już na oddziale

14 VII – Cyryl w CZD

15 VII List od Marii: ,,Добрий день шановні пані понове.Пише вам лист від усієї души мама хлопчика
Івіна Кіріла.Довгий шлях і тяжкий шлях ми пройшли з України до Польщі,і ось 13 07.2021 ми приїхали в Варшаву.на обстеження мого синочка.Я від щирого серця дякую всім хто нас підтримує допомагає,Надіємся що буде встановлено діагноз і призначене лікування якого ми чекаємо два роки. Наші
янголи охоронці пані Моніка,пані Елена пан Кристиан,пані Юлія ви з нами протягом 24год на добу. Дякую за то ви є Бог дав змогу познайомитись,,

,,Dzień dobry Państwu. Pisze do Was wkładając w to całą duszę mama Cyrylka. Długą drogę i ciężką drogę przejechaliśmy z Ukrainy do Polski i 13 lipca przybyliśmy do Warszawy, na konsultacje mojego synka. Ze szczerego serca dziękuję Wszystkim, kto nam pomaga i podtrzymuje. Nadzieja, że będzie postawiona dobra diagnoza i przeznaczone leczenie, na co czekamy dwa lata. Nasze anioły stróże – Helena, Krystian, Julia, Monika – są z nami 24 godziny na dobę. Dziękuję za to, że jesteście, że Bóg pozwolił was poznać,,

21 lipiec wczoraj Cyryl zakończył hospitalizację w CZD, dłuższą niż było to planowane; na ostateczne wyniki trzeba będzie poczekać ok. 4 tygodni; wycena ostateczna – 20 056zł; nadwyżka z faktury – ponad 544zł została przekazana mamie dziecka; koszty pozostałe na subkoncie będą wykorzystane na ewentualne dalsze leczenie Cyryla lub na innych podopiecznych

wycena ostateczna

wykonane świadczenia

 

 

219. Pomoc dla Marty – onkologia; Lwów – zbiórka zakończona

rachunek – tomografia

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Marty Haszkiewicz ( rocznik 1989, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach). Marta zwróciła się z prośbą do fundacji o pomoc w pokryciu kosztów badania tomograficznego ( podejrzenie – nowotwór kręgosłupa lędźwiowego ). Marta od dwóch miesięcy zmaga się z ostrym i przewlekłym bólem, jednak jej trudna  sytuacja  ( utrata pracy w restauracji;  lokal nie przetrwał zamknięcia gastronomii ) nie pozwoliła na wykonanie badań. W ostatnich dniach zdecydowała się pożyczyć środki na tomograf i w najbliższym czasie będzie musiała je oddać. Koszt badania to 3700 uah – ok. 530zł. W najbliższych dniach biopsja ( koszt 1000 uah – ok. 140zł) oraz konsultacja u onkologa zadecydują czy konieczna będzie operacja. Marta mieszka z mamą, żyją w bardzo trudnych warunkach, w wilgotnym, starym mieszkaniu. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Marta Haszkiewicz,,

Subkonto 1 lipiec 100zł / 6 lipiec 200zł / 7 lipiec 1170zł; przekazujemy 670zł ( tomograf + biopsja ); stan subkonta – 500zł / 9 lipiec środki przekazane na operację

9 lipiec  Operacja Marty – 13 lipiec; ostateczne koszty nie są znane, ponieważ szpital jest państwowy i dopiero w dniu zabiegu okaże się ile trzeba będzie zapłacić chirurgowi, pielęgniarkom, anestezjologowi, itd;  Marta pożyczy pieniądze na operację i wykupienie potrzebnych leków / 12 lipiec hospitalizacja na oddziale ma jeszcze potwierdzić, czy operacja jest konieczna / 14 lipiec dziś zaplanowano zabieg, ponieważ będzie on mniej skomplikowany niż myślano wcześniej, być może koszty przekazane podopiecznej wystarczą / Marta po zabiegu przesłała nam wstępne podliczenia – opłata przekazana chirurgowi oraz anestezjologowi + koszty związane z kupnem potrzebnych leków  – wszystko to mieści się z maleńką nadwyżką w przekazanej kwocie; operacja okazała się nie tak poważna i jutro Marta powinna wrócić do domu

13 lipiec Marta już jest w szpitalu, po serii badań lekarze ostatecznie zadecydują o op

Dalsza pomoc dla Walentyny – kardiologia

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=17183

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Walentyny Gwozdeckiej z Krasiłowa. Walentyna na początku czerwca przeszła rozległy zawał serca, chorej wstawiono stent. Nasza podopieczna kilka dni temu wyszła ze szpitala, wypisano jej leki – kurs na dwa miesiące ( m.in.  – mikstard, lantus, pantoprazol, xarelto, walsakor ) – ogólny koszt leczenia – 6858 uah – ok. 970zł. Walentyna nie jest w stanie wykupić leków ze swej niskiej emerytury. Kiedy znalazła się w szpitalu, na opłacenie lekarzy, leków, itd – środki zbierali parafianie, sąsiedzi, znajomi. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Walentyna Gwozdecka,,

Subkonto 1 lipiec 100zł / 7 lipiec 475zł; środki przekazano do Krasiłowa / 12 lipiec 150zł / 19 lipiec 252zł

218. Pomoc dla Marii [Łuck] i Hanny [Lwów]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Marii Szołomickiej oraz Hanny Piekaniec

maria
maria

 

Maria ( rocznik 1930, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ) mieszka w maleńkiej wiosce pod Łuckiem, dwa tygodnie temu upadła w mieszkaniu – złamanie trzonu kości udowej, gips założony niżej kolana. Bardzo potrzebne są pampersy, maści p/odleżynowe, środki p/bólowe, itd. Marią opiekują się siostry zakonne, córka po dwóch dniach uciekła i nie odbiera telefonów.  Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Maria Szołomicka,,

Subkonto 24 czerwiec 200zł / 28 czerwiec 350zł; środki przekazane / 29 czerwiec 20zł / 1 lipiec 120zł / 19 lipiec 230zł

 

hanna
hanna

 

Hanna  ( rocznik 1939, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach) od sześciu lat choruje onkologicznie (nowotwór piersi). Ponieważ ma też inne schorzenia – serce, przepuklina kręgosłupa, itd – nie może poddać się operacji, stąd leczona jest farmakologicznie. Koszt leków onkologicznych – ok. 1000 uah – ok. 150zł – w skali miesiąca. Pensja w wysokości – 2800 uah – ok. 400zł nie wystarcza na kupno potrzebnych lekarstw; 2000 uah – ok. 280zł – koszty samych opłat komunalnych. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Hanna Piekaniec,,

Subkonto 24 czerwiec 300zł; środki przekazane na dwa kursy / 29 czerwiec 20zł / 1 lipiec 120zł / 19 lipiec 230zł

 

217. Pomoc (stała) dla Janiny; Szepetówka [chmielnickie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Janiny Niepokulczyckiej (rocznik 1953, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach). Janina ponad 30 lat cierpi na limfostazę nóg ( III stopień ). Koszt leków jakie powinna przyjmować co miesiąc – 1700uah ponad 240zł ( nadciśnienie, serce, itd) – nigdy nie mogła sobie pozwolić na kupno wszystkich. Wysokość renty – 2000 uah – niecałe 300zł. Janina zwróciła się z prośbą o pomoc zakupu lekarstw, ale także bardzo prosi o materac ortopedyczny – koszt 5000 uah – ok 700zł i łóżko – koszt 4000 uah – ok.570zł ( śpi na starej, rozpadającej się wersalce) – byłoby to niezwykle pomocne w jej nieprostej codzienności (porusza się z wielkim trudem).  Janina mieszka z mężem, również schorowanym rencistą. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Janina Niepokulczycka,,

Subkonto 10 czerwiec 100zł / 11 czerwiec 250zł / 14 czerwiec 650zł / 15 czerwiec 810zł / 17 czerwiec przekazano 700zł (łóżko); stan subkonta – 110zł; kupnem łóżka zajmie się siostra Janiny w czasie urlopu / 23 czerwiec 210zł / 1 lipiec 310zł / 22 lipiec 910zł

216. Pomoc dla Wiaczesława – rehabilitacja po wypadku; Połonne [chmielnickie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Wiaczesława Haczki ( rocznik 1975, pochodzenie polskie po matce). W styczniu br podczas ścinania starego drzewa doszło do wypadku –  drzewo spadło na Wiaczesława, poważnie uszkadzając kręgosłup. Diagnoza: ,,złamanie kompresyjne trzonu kręgu Th12 z przemieszczeniem odłamów i schorzeniami rdzenia kręgowego i narządów miednicy”. Kilka dni po wypadku wykonano 6-godzinną, skomplikowaną operację, usuwając fragmenty złamanego kręgu, a na jego miejsce wstawiono implant (  koszt samego implantu to 4300zł ). W sumie za miesiąc pobytu w szpitalu wydano ponad 20 tys zł (z czego 18 tys udało się zebrać w Połonnym  – parafia, miejscowi dobroczyńcy, zbiórka w mediach). 11 maja Wiaczesław rozpoczął – tak ważny dla niego kurs bardzo kosztownej, ale przynoszącej efekty rehabilitacji w Modryczach pod Lwowem ( jeden z najlepszych ośrodków na Ukr). Już widać pierwsze postępy – prawa noga częściowo odzyskała czucie i zaczęła pracować ( video niżej ). Wiaczesław ciężko pracuje, by odzyskać choć częściową sprawność (  procedury od rana do wieczora ). Zebrane, ale i pożyczone środki pozwoliły na opłacenie prawie miesiąca rehabilitacji – do 10 czerwca. Bardzo wskazany byłby dalszy jej ciąg i tu ogromna prośba  Wiaczesława o pomoc – koszty są już dla niego nie do udźwignięcia. Oprócz zbiórek na Ukrainie, chory ma też uruchomione dwie akcje charytatywne w Polsce, ale każde wsparcie będzie dla niego nieocenione. Do wypadku Wiaczesław pracował na budowach, żona i syn są niepełnosprawni ( III grupa), córka jest uczennicą liceum.  Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Wiaczesław Haczka,,

Próby chodzenia w Modryczy –

 

29 czerwiec Wiaczesław wrócił do domu z rehabilitacji z Modryczy; kiedy uda się zebrać środki na kolejny kurs – wróci do ośrodka / 7 lipiec – kolejny kurs rehabilitacji planowany jest na 19 lipiec

20 lipiec Wiaczesław wczoraj rozpoczął kolejny kurs rehabilitacji, opłacony na 18 dni ( rachunek niżej ). Nasz podopieczny i jego cała rodzina bardzo serdecznie dziękują za okazaną Pomoc, tak dla niego ważną.
Subkonto 2 czerwiec 400zł / 24 czerwiec 500zł / 25 czerwiec 715zł / 29 czerwiec 1515zł / 2 lipiec 2425zł / 6 lipiec 4630zł / 12 lipiec 4860zł / 15 lipiec 4960zł ; środki przekazane do Połonnego / 20 lipiec 1100zł

Transport majowy

Dzisiaj wysłaliśmy na granicę paczki w ilości 68 sztuk. Dary trafią do rodaków we Lwowie, Nowosiółkach, Glinianach, w Kijowie, Połonnym, Perszotraweńsku, Berdyczowie, Ryżowie, Łanowicach oraz Ponince. Paczki zawierają głównie żywność, środki medyczne, artykuły szkolne oraz chemiczne, odzież, obuwie, zabawki, itd. Za pomoc w ich przygotowaniu dziękujemy Panu Witoldowi, Państwu Ewie i Zbigniewowi, Panu Krystianowi, Basi, Pani Bożenie, Pani Katarzynie, Pani Alinie oraz Pani Joli;

27 maj paczki dotarły już do Lwowa i będą rozsyłane dalej …

 

Julia, Kijów: ,,Otrzymali paczki! Dla nas to wielka pomoc i radość. Serdecznie dziękujemy za troskę i za to że pamiętacie o nas.
Bardzo zadowoleni! Wszystko smaczne, rzeczy i buty wszystkie podeszli, a kurteczka jesienna dla mnie super!!!
Mama wzruszona! Michał ma radość ze słodyczy i cappuccino))
Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy!),,

Natalia, Połonne: ,, Witamy, dzisiaj odebralismy paczki, bardzo wdieczni za produkty, reczy i witaminy. Osobliwo Salomejka raduje sie z kredek, slodkiego, bucikow i bajek. Przynosimy szczere podiekowanie ofijarodawcom za to, ze w tym trudnym czasie dielą sie z nami i pamietaja o nas.  Diekujemy z calego serca! Pamietamy w modlitwie.,,

Ola, Berdyczów: ,,Ogromnie dziękuję za lekarstwa dla mamy i wujków! Bardzo zadowoleni z leków, bo u nas nie dzialają lekarstwa w ogole. Po Waszych zawsze jest efekt. Dzięki za biały sweter dla wujka i buty dla cioci, które jednak jej nie podeszły, bo wąskie. Zaniosłam mamie, a mamie jak ulał, śpi w tych mokasynkach!Już nic mi nie trzeba – mówi. Nie wiedziałam by była z czego zadowolona w takim stopniu jak z tych butów. Wszystkim dziękujemy za dary i takie rodzinne podejście do nas.,,

z Poninki – w imieniu Żurakowskich s.Rozalia: ,, Ja bardzo dziękuję za wszystkie paczki dla Żurakowskich. Już dawno nie słyszałam tak radosnego głosu Ludmiły, nie umie znaleźć słów wdzięczności. Bardzo jej się podobają wszystkie rzeczy . Wszystko pasuje! Dziekują też za kancelarię dla dzieci, środki czystosci, żele, produkty. Ja wysyłam foto, bo ona coś nie umie przesłać. Bóg zapłać. A dzieci tak bardzo cieszą się zabawkami, nie wypuszczają z rąk i już korzystają z kredek, bloków, mazaków, itp. Bardzo dziękuję!!,,

Poninka

 z Ryżowa: ,,Szczęść Boże! Wszyscy odbiorcy bardzo serdecznie dziękowali i prosili przekazać, że pamiętają o was w swoich modlitwach. Szczególnie dziękowała Switłana Bagińska, mówiąc, że z wysłanych rzeczy i obuwia najbardziej podeszło dla Iryny i Ani. Pozdrawiam serdecznie oraz od siebie dziękuję za wasza pomoc dla naszych rodzin!,,

 

 

 

 

215. Pomoc (stała) dla Stanisławy; Browary [kijowskie]

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Stanisławy Hrycenko ( rocznik 1954, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ). Stanisława pochodzi z rejonu szepetowskiego, po ukończeniu szkoły wyjechała do pracy do Kijowa. Marzyła, by pracując ( zatrudnienie znalazła w szwalni ) rozpocząć studia zaoczne, jednak ze względu na pogarszający się stan zdrowia – głównie szybko padający wzrok i problemy neurologiczne – planów swych nie zrealizowała.  Już wtedy zdiagnozowano u niej chorobę Parkinsona, jednak Stanisława nie miała możliwości finansowych, by podjąć leczenie. Zwolniono ją ze szwalni i do przejścia na rentę zajmowała się sprzątaniem. Dopiero od niedawna zaczęła przyjmować leki, jednak renta – 2500 uah – ok 350 zł – z ledwością wystarcza na potrzebne lekarstwa. Koszt leków i środków medycznych w skali miesiąca – ok. 200zł ( Bifren, Witakson, Moksonidin, pieluszki, maści p/odleżynowe, itd ). Stanisławie jest też potrzebny najprostszy wózek inwalidzki ( ma problemy z poruszaniem się ), a jego koszt – 5000 uah – ok. 700zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Stanisława Hrycenko,,

 Subkonto 4 maj 300zł / 7 maj 700zł – środki na wózek / 11 maj środki przekazano podopiecznej / 2 czerwiec 150zł / 4 czerwiec 175zł / 29 czerwiec środki przekazane / 1 lipiec 100zł

 

 

18 maj Stanisława już otrzymała wózek, za który bardzo serdecznie dziękuje!! firma sprzedała wózek ze zniżką, cena – 4638 uah – ok.660zł, pozostałe koszty będą wykorzystane na leki

Dalsza pomoc dla Jurka

 

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=10317

Z prośbą do fundacji kolejny raz zwrócili się rodzice Jurka Lachowicza z tarnopolszczyzny. Oto fragment listu: ,,Dobry dzień ! Chcielibyśmy zapytac czy bylaby mozliwa pomoc dla nas. Jurko jezdzi na wózku inwalidzkim w domu, w pobliżu domu, takze poza zabudowe domową.  Ale ten wózek jest bardzo stary, dostalismy go juz starego, ciągle się psuje. Chcielibyśmy taki wózek, który spełnia funkcje, w których można Jurka podnieść i włożyć do wózka, bo Jurko jest bardzo ciężki, jest z nim bardzo ciężko. Jurko nadal nie siedzi, jego ojciec robi mu takie podpory na wózku inwalidzkim, że się nie ugina. Także podnosi go, sadza i kładzie do łóżka, ale ledwo z tym daje rady. Akumulatory są sprawne i zostawilibysmy je. Cena takiego wózka to 25 tys uah. Byloby to dla nas wielkim ulatwieniem, ale moze taka prosba teraz w tym czasie jest za wielka. pozdrawiam, Maria,,

Wózek jaki byłby przydatny dla Jurka – zdjęcie niżej – koszt 25 tys uah – ok. 3570zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Lachowiczom, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Jurek Lachowicz,,

Subkonto 4 maj 200zł / 7 maj 500zł / 15 maj 800zł / 20 maj 1000zł / 21 maj  1650zł / 28 maj 1750zł / 4 czerwiec 2050zł ( 300zł – środki przepisane z subkonta – Nahrebecki ) / 14 czerwiec 2350zł / 23 czerwiec 2650zł / 5 lipiec 2750zł

 

Dalsza pomoc dla Antoniny

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=15801

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Antoniny Mereckiej z Berdyczowa. Oto ( dłuższy ) fragment listu córki: ,,Wieloletnia współpraca, a to oznacza zaangażowanie i pomoc fundacji dra Mosinga pozwala w mojej Ojczyźnie wśród Polaków tam mieszkających doświadczyć wiele dobra. Ma ono różne „oblicza”, czasem bardzo wzruszające, kiedy jedna z podopiecznych babć częstuje wnuczkę galaretką ofiarowaną z okazji świąt, to jest ona dla dziecka najlepsza na świecie. Tak i mówią – galaretka z Polski. Są różne sprawy, które płyną prosto z serca do serca, są to chorzy i cierpiący, też starsi o których zapomina „ojczyzna”, dla której poświęcili wiele. Moja mama należy do Polaków zamieszkałych ziemię ukraińską jednak nietypową ziemię – Bogudzieńka się zwie. Teraz po rewolucji nazwana Listopadówka i powoli zanika jak i ta smutna historia. Antonina Merecka, moja mamusia, miała trzy poważne choroby – wylew krwi do mózgu 8 lat temu, rok temu ginekologiczno – onkologiczną operację, którą przeszła pomyślnie i dzięki też wsparciu i pomocy finansowej Fundacji. Zdawało się że powraca do zdrowia, jednak covid 19 przyszedł jak to jest, nie w porę. Przeszła go ciężko i zupełnie słaba powróciła ze szpitala do domu. Jest już trzy miesiące po wirusie. On uruchomił wszystkie poprzednie choroby, lub też wiek 84lata  przyczyną. Kłopotem są skrzepy, są w mózgu, potęgują objawy powylewowe, są w żyłach, zwłaszcza w nogach, powodują że krew nie dochodzi, jest to swego rodzaju obumieranie. Trzej lekarze są zgodni co do jednego preparatu – potrzebne jest xarelto15mg, jest lekarstwem bezpiecznym, jest skuteczny w leczeniu skrzepów, widzę wyniki pozytywne w zdrowiu mamy, choć dopiero kilka tygodni go bierze.  Jest niestety kosztowny ten preparat i nie ma tańszych o podobnym działaniu. Mam prośbę do drogiej i bliskiej nam Fundacji dra. Mosinga, do Ludzi Wielkiego Serca o wsparcie dla mamy w tej sprawie.  Jeśli taki cud się stanie, że krew znowu zakrąży w żyłach, jestem pewna, to wielką zasługą dra Mosinga, który żyje w żywym ciele swej Fundacji.
Serdecznie pozdrawiam, życząc obfitych Łask Bożych. s.Ola,,

Koszt leku Xarelto – 15mg/42 – 1314 uah – ok. 190zł – opakowanie wystarcza na 42dni. Ponieważ środki na lek przekazaliśmy w kwietniu, będzie on potrzebny w drugiej połowie maja. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Antonina Merecka,,

Subkonto: 30 kwiecień 200zł / 4 maj 340zł / 17 maj przekazano 200zł; stan subkonta 140zł / 7 czerwiec 390zł / 9 czerwiec przekazano 200zł; stan subkonta – 190zł