Wszystkie wpisy, których autorem jest fundacja

287.Pomoc dla Elżbiety; Lwów / okulistyka

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Elżbiety Szczypel ( rocznik 1941, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach). Ela została skierowana na zabieg wymiany soczewki ( krysztalika ) w lewym oku. Postępująca zaćma powoduje utratę wzroku i na dziś jest to 40 % widzenia. Zabieg na prawym oku – usunięcie zaćmy – był wykonany kilkanaście lat temu, jednak wróciła zaćma wtórna. Całkowity koszt operacji ok 2580 – 2800zł – w zależności od rodzaju soczewki; operacja wstępnie zaplanowana jest na 4 go czerwca, o ile uda się zebrać środki. Elżbieta ponad 40 lat pracowała w lwowskiej fabryce produkującej dzianiny, dziś ma 400zł emerytury. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Elżbieta,,

Subkonto 7 maj 700zł / 8 maj 1050zł

Dalsza pomoc dla lwowian

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla lwowianek – Alicji Szlechty oraz Krystyny Worobiowej.

 

Alicja
Alicja

Alicja Szlechta ( rocznik 1943, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ) pracowała ponad 40 lat w lwowskim Elektronie, dziś jej emerytura niecałe 370zł; kiedy ją otrzymuje najpierw wykupuje najbardziej potrzebne leki na serce – ich koszt w skali miesiąca .- ok. 230-240zł; pozostała reszta – opłaty, jedzenie, itd. P.Alicja mieszka z synem nie w pełni zdrowym, który pracuje tylko dorywczo. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Alicja,,

Subkonto 9 kwiecień 200zł / 13 kwiecień 400zł / 24 kwiecień przekazano 300zł; stan subk 100zł

 

Krysia
Krysia

Krystyna Worobiowa ( rocznik 1944, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach) mieszka w starej części Lwowa, w maleńkim pokoiku na poddaszu. Pracowała jako maszynistka i telegrafistka, dziś jej emerytura to niecałe 340zł. Bardzo przydałoby się wsparcie na opłaty czynszowe oraz na leki – koszt lekarstw w skali miesiąca ok. 200zł. P.Krysia jest osobą samotną. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Krysia Worobiowa,,

Subkonto 10 kwiecień 100zł / 24 kwiecień 200zł; środki przekazane

 

https://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=27858

We Lwowie …

 

 

Kolejny raz podczas wojny udało nam się odwiedzić naszych podopiecznych we Lwowie i poza. Przede wszystkim przekazujemy najszczersze, najserdeczniejsze podziękowania za każdy gest pamięci o nich; zarówno pomoc materialna jak i rzeczowa jest nieoceniona i bardzo potrzebna. Ich wdzięczność jest ogromna- od Mościsk po Sumy. Odwiedziliśmy podopiecznych, których znamy od wielu lat, ale także otrzymaliśmy nowe adresy, gdzie żyją rodacy w potrzebie. Nasz pobyt we Lwowie to moment, kiedy dotarły paczki świąteczne. Widzieliśmy radość odbiorców, bo tam wszystko się przyda. Ceny żywności często dorównują cenom u nas, bardzo drogie leki, a oprócz tego gaz, energia, czynsz, leczenie. W feralny wtorek 24 marca, gdy szachedy uderzyły w kamienice na Placu Sobornym i w okolicach Politechniki, byliśmy u naszych seniorów często niedosłyszących, niesprawnych, unieruchomionych przez choroby. W najcięższym położeniu znajduje się samotna, niechodząca Marta Chacko; akurat dotarliśmy do niej po uderzeniu szacheda w okolicy gdzie mieszka; siedziała przytulona do ściany w przedpokoju, przerażona i blada ze strachu. W razie zagrożenia – sama uciec nie może, a ze Lwowa wyjechać nie chce. Inna podopieczna pokazała nam pod poduszką zawinięty pakunek – dokumenty, parę zaoszczędzonych kopiejek, stary telefon na guziki, wszystko zawiązane sznurkiem – w razie gdyby musiała uciekać z domu, tylko to zabierze. Różne historie, trudne sytuacje i nadzieja, że ta wojna nie na zawsze. Pomimo ciężkiej codzienności, naprawdę ciężkiej i problemów innych niż u nas – nasi rodacy nie poddają się. Np blisko 90-letnia Krysia Fedoryszyn zachwyciła nas wielką żywotnością i energią; u jej boku niewidomy mąż, biednie i skromnie, a ona z taką iskrą i optymizmem, że trudno uwierzyć i wstyd, że czasem narzeka się na banalne drobiazgi. Inny nowy kontakt – państwo Gugowie – Jurek leży, nie mówi, a żona Irenka – błysk w oku, stare sznurki, nitki, wełny – tworzy piękne rękodzieła i żegnając się z nami : ,, wojna, Jurek już nie wstanie, dużo problemów, ale jeśli chwila jest czarna, ja siłą ducha maluję ją na inny kolor.,, Tylko dzięki Państwa ogromnej Dobroci możemy wspierać tak wiele osób, a świadomość tego, że nie są sami – jest dla nich bezcenna…

Plac Soborny, po uderzeniu szacheda
Plac Soborny

 

Transport marcowy

Dziś wysłaliśmy 58 paczek, w dużej części świątecznych; paczki przeznaczone są dla rodaków we Lwowie, Kijowie, Odessie, Winnicy, Szepetówce, Połonnym, w Chodorowie, Zwiahelu, Łanowicach, Perszotraweńsku, Krasiłowie oraz Siemianówce; zawartość – przede wszystkim żywność, witaminy, środki medyczne, artykuły kosmetyczne, odzież, obuwie, dodatki świąteczne, książki oraz bajki dla dzieci. Za pomoc w przygotowaniu transportu serdecznie dziękujemy Panu Witoldowi Kopeciowi, Panu Piotrowi Winskowskiemu, Panu Krystianowi, Pani Agnieszce Pol oraz Wszystkim pozostałym Dobrodziejom.

27 marzec / Paczki zaczynają docierać do podopiecznych…

 

Lwów Serdeczne podziękowania od rodaków ze Lwowa; niestety nie wszystkim udało się zrobić zdjęcie…

Odessa

,,Dzień dobry! Razem z panem Staszkiem odebraliśmy właśnie przesyłki z nowej poczty – to prawdziwe wielkanocne niespodzianki! Wieziemy ze sobą paczki indywidualne i 9 kartonów pełnych dobroci dla Klubu Seniora ,,Polonia,, Każdy taki gest to dla nas ogromne wsparcie i dowód na to, że Polska pamięta o rodakach w Odessie. Z całego serca dziękujemy za te prezenty! Wasza pamięć sprawia, że przygotowania do Wielkanocy stają się naprawdę wyjątkowe!

,,W imieniu całego Stowarzyszenia oraz naszych podopiecznych, chciałabym serdecznie podziękować za Państwa nieocenioną pomoc i wielkie serce szczególnie w okresie zbliżających się Świąt Wielkanocnych. Dzięki Państwa wsparciu możemy realnie zmieniać codzienność osób w potrzebie. Pragnę jeszcze dodać, że pani Stanisława Łagutik ciężko zachorowała i krewni zabrali ją 300km za Odessę, dlatego paczkę dla niej przekażemy zgodnie z Państwa sugestią innej osobie,,

Winnica

,, Otrymaly posylku. Serdecznie dienkujemy wszystkim wam,  wszystkim dobrodiejom! Nehaj Bog  blogoslawi was za dobre serca i takie dobre sprawy! Nehaj odda wam stokrotnie za dobro jakie dla nas robicie. Dienkuje osobliwie za paski, to dla mnie zycie! Od naszej rodiny i mojej mamy – ogromne  дякуємо!!!  ,,

Kijów, Połonne, Krasiłów, Zwiahel, itd…

Łanowice

,,Szanowni Państwo, serdecznie dziękujemy za paczki dla rodaków z Łanowic. Dziękujemy za paczki imienne, a także te przekazane dla szkoły. Dzięki wsparciu Fundacji wiele osób otrzymało pomoc. Korzystając z okazji życzymy zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych spokoju, nadziei, radości, pięknej pogody i najsmaczniejszych wielkanocnych przysmaków. Maria i Irena z rodzinami,,

ponownie Odessa

,,Z wielką radością dzielę się z Państwem relacją z dzisiejszego wydarzenia, które udało nam się zorganizować dzięki Państwa nieocenionemu wsparciu. W naszym Stowarzyszeniu otworzyliśmy dziś „Stylową kawiarenkę”. Naszym głównym celem, poza przekazaniem konkretnej pomocy, było podarowanie Polakom w Odessie odrobiny otuchy, ciepła i normalności w tym trudnym czasie po codziennych i co nocnych bombardowaniach miasta, które przyniosły dużo nieszczęść i zniszczeń. Atmosfera była wyjątkowa – przy wspólnej herbacie nasi członkowie mogli w spokojnych, godnych warunkach wybrać rzeczy, które najlepiej odpowiadają ich potrzebom i gustom. W załączeniu przesyłam zdjęcia z tego wydarzenia. Uśmiechy na twarzach naszych podopiecznych są najlepszym dowodem na to, że Państwa pomoc to nie tylko wsparcie materialne, ale przede wszystkim sygnał, że nie są oni sami. Takie akcje budują naszą wspólnotę i dają siłę do dalszego działania. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za Państwa wielkie serca i zaangażowanie, które umożliwiło nam zorganizowanie tej sympatycznej akcji pomocowej.,,

 

Wielkie podziękowania z Siemianówki, gdzie mieszkają wnuki Uli Jaremczuk, przez lata wspieraliśmy Jaremczuków, a teraz już drugie pokolenie)

286. Pomoc dla Inki; Perszotraweńsk [żytomierskie]; onkologia

Inka z mamą Bronią
Inka z mamą Bronią

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Inki Orzechowskiej ( rocznik 1980, pochodzenie polskie po mamie ). U Inki rok temu zdiagnozowano rak jelita; dziś jest po trzech operacjach,  a w Kijowie przechodzi kursy chemioterapii. Po nich – jeśli wszystko będzie w miarę dobrze, zostaną wdrożone preparaty wzmacniające. Inka ma dwóch synów, do choroby pracowała zdalnie jako nauczyciel, ale miała bardzo mało godzin, a to rzutowało na niskie zarobki; mąż pracuje dorywczo. Inka znajduje się w trudnej sytuacji; kiedy z nią rozmawialiśmy nie prosiła o pomoc w spłatach długu, ponieważ obecnie ma też bardzo dużo wydatków – droga do Kijowa i z powrotem pobyt  w szpitalu, opłacenie kursów – za wszystko trzeba zapłacić. Jednorazowo wydaje ok. 300zł, co jest dla niej sporą sumą. ,,Rok temu raptownie zachorowałam, potem na wojnie zginął brat, a zaraz potem zmarł na zawał nasz ojciec, muszę żyć dla dzieci i dla mamy,, – powiedziała nam Inka. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże chorej, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,, Inka,,

Subkonto 9 marzec 350zł; środki przekazane / 27 marzec 400zł / 8 kwiecień przekazano 350zł; stan subk 50zł / 6 kwiecień 250zł; środki przekazane

285. Pomoc dla Aleksandra / Lwów; okulistyka – zbiórka zakończona

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Aleksandra Melnarowicza ( rocznik 1969, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ). Alek ma od dziecka problemy ze wzrokiem  ( astygmatyzm krótkowzroczny, degeneracja siatkówki, w efekcie jej niedokrwienie, katarakta ). W grudniu został zakwalifikowany na zabieg wymiany krysztalika w prawym oku ( widzi już tylko na odległość do 3-4m). Koszt zabiegu we Lwowie – 25 tys uah – ok. 2050zł; Alek jest inwalidą, jego renta 360zł. Zabieg planowany jest na maj. Jeśli ktoś chciałby pomóc Alkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Aleksander,,

Subkonto 9 marzec 350zł / 9 kwiecień 850zł / 13 kwiecień 1090zł / 15 kwiecień 1190zł / 16 kwiecień 1640zł / 17 kwiecień środki przekazane / 23 kwiecień 50zł; środki przekazane

16 kwiecień zabieg planowany na maj, zostanie wykonany 21 kwietnia; zwolniło się miejsce, a ponieważ co miesiąc ceny idą minimalnie w górę, Aleksander decyduje się na wcześniejszą datę; środki zebrane na subkoncie jutro przekażemy do Lwowa na rachunek kliniki; brakującą kwotę Alek pożyczy u swojego szwagra… Niżej rachunki pro forma…

23 kwiecień Aleksander jest już po operacji; bardzo serdecznie dziękuje Wszystkim za przekazaną pomoc materialną

284. Pomoc dla Włodzimierza / aparat słuchowy; Perszotraweńsk [żytomierskie] – zbiórka zakończona

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Włodzimierza Truszkowskiego ( rocznik 1945, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach). Włodzimierz po przebytym koronawirusie stracił słuch; początkowo nie chciał zdecydować się na aparat, jednak córka postawiła na swoim i pojechali do miasta, do najbliższego lekarza. Lekarz nie badając w ogóle pacjenta, wyjął z szafy aparat, założył na ucho i zapytał czy dobrze słyszy. Włodzimierz został z tym aparatem na trzy lata – niedobranym, wypadającym z ucha, piszczącym i za dużym, słowem – uciążliwym. Dobry aparat + badanie to koszt 10 tys uah – ok. 840zł – w specjalnej przychodni otolaryngologicznej w Zwiahelu. Taki aparat byłby wielką pomocą dla Włodzimierza w codziennym życiu. Do emerytury Włodzimierz pracował w fabrykach, gdzie miał kontakt z benzyną, farbami, olejami napędowymi; dziś otrzymuje niecałe 350zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Włodzimierz Truszkowski,,

Subkonto 23 luty 300zł / 25 luty 400zł / 9 marzec 800zł;  środki przekazane

 

Po dokładnym zbadaniu słuchu, Włodzimierz już ma nowy aparat; jego wdzięczność bezgraniczna, przekazuje wielkie podziękowanie i pozdrowienia dla Dobrodziejów. Teraz ma normalny aparat i idealnie słyszy.

 

Dalsza pomoc ( stała ) dla lwowian

 

https://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=27721

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Krystyny i Henryka Fedoryszyn ze Lwowa ( oboje rocznik 1938, polskie pochodzenie po obojgu rodzicach ). Henryk od dawna nie widzi na jedno oko, w ostatnim czasie stracił widzenie w 90% na drugie – źle zrobiona operacja; poza tym problemy z prostatą i z sercem. Krystyna również nie widzi na jedno oko, tej zimy złamała po raz siódmy tę samą rękę, ma problemy z sercem i kręgosłupem. Małżeństwo nie ma dzieci, syn zmarł kilka lat temu. Bardzo przydałaby się pomoc na leki – koszt w skali miesiące dla obojga – ok. 400zł, a także na opłaty czynszowe; zmagają się z chorobami, niepełnosprawnością i trudną codziennością wojenną.  Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż małżeństwu, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Krysia i Henio,,

Subkonto 23 luty 350zł / 25 luty 800zł / przekazano 350zł / stan subk 450zł / 3 kwiecień 800zł / 8 kwiecień przekazano 300zł; stan subk 500zł / 7 maj przekazano 300zł; stan subk 200zł

 

Dalsza pomoc dla Jadwigi

https://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=26751

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Jadwigi Sokołowskiej – Bohun z Połonnego.  Nasza podopieczna trzy dni temu przeszła skomplikowaną operację onkologiczną i w jej trakcie okazało się, że sprawa jest o wiele poważniejsza niż wcześniej przewidywali lekarze. Zostało usuniętych część narządów i przez brzuch wyprowadzono stomię. Jadwiga na operację musiała zdecydować się z dnia na dzień i też błyskawicznie musiała zorganizować koszty na nią – swoje oszczędności na pochówek + pomoc znajomych. My otrzymaliśmy rachunki na kwotę 19500 uah – ok. 1600zł; drugie tyle Jadwiga musiała zapłacić lekarzom, ale na to już rachunków nie mamy. Każda pomoc będzie dla chorej bardzo znacząca, a jeśli ktoś chciałby pomóc, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Jadwiga,,

Subkonto 20 luty 200zł / 25 luty 300zł / 26 luty 400zł / 13 marzec 500zł; środki przekazane / 1 kwiecień 500zł;środki przekazane / 5 maj 500zł; środki przekazane