Dalsza pomoc dla Marty

 

http://fundacjamosinga.zgora.eu/wp-admin/post.php?post=5195&action=edit

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=13603

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Mary Wiącek z Mościsk. Oto fragment listu naszej podopiecznej – ,,W naszym domu 2 miesiące temu były robione prace remontowe, które ułatwiły mi poruszanie się po terenie domowym. Koszty, które mieliśmy, wystarczyły na podstawowe materiały i opłatę majstrom za pracę. By zakończyć prace remontowe do zbliżającej się bardzo zimnej pory roku, trzeba jeszcze zamontować drzwi wejściowe. Te, drewniane, które były wcześniej, pod wpływem deszczu za 30 lat użytku po prostu zgniły i są w bardzo złym stanie. Jest duża potrzeba zakupu nowych prostych drzwi metaloplastikowych przez które też przejazd wózkiem będzie o wiele łatwiejszy niż przez te, które były wcześniej. Wartość takich drzwi to około 17 000 hrn, w przeliczeniu na złote to kwota około 2 600 zł (pracownicy przychodzą do domu, wymierzają odpowiednio i potem robią na zamówienie, u nas otwór jest trochę szerszy niż standardowe no i później, gdy drzwi są gotowe, oni sami przywożą do domu i odpowiednio montują je w otwór, żeby nie wypadły, jest to cena z robotą majstrów). Dla nas jest to ogromna kwota, której na dzień dzisiejszy nie posiadamy. Dlatego po raz kolejny zwracam się do Państwa, Ludzi dobrego serca, o pomoc w zebraniu środków na nowe drzwi wejściowe do naszego domu,,

Jeśli ktoś chciałby pomóc naszej podopiecznej, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Marta Wiącek,,

Subkonto 27 wrzesień  środki pozostałe z poprzedniej zbiórki – 400zł / 4 październik 450zł / 12 październik 575zł / 15 październik 775zł / 16 październik 1145zł

Transport wrześniowy

Dziś wysłaliśmy na granicę blisko 50 paczek dla podopiecznych żyjących we Lwowie, Nowosiółkach, Berdyczowie, Szepetówce, Ponince, Miropolu, Szaróweczce, Stanisławowie oraz w województwach kijowskim i czerniowieckim. Zawartość paczek – żywność, środki medyczne, odzież, obuwie, artykuły szkolne i chemiczne, książki, itd. Za Pomoc rzeczową w ich przygotowaniu dziękujemy Pani Agnieszce, Pani Iwonie, Panu Krystianowi oraz Państwu Ewie i Zbigniewowi

 

 

Paczuszki do Lwowa dotarły 27 września, a poza Lwów zostały wysłane 2 października i już docierają do odbiorców

władek i eliasz dębiccy
władek i eliasz dębiccy

 

Szaróweczka i Poninka

 

ze Lwowa: ,,Drodzy Ofiarodawcy!serdecznie dziekuje za paczki, za Wasza pomoc, wyrozumialosc, trud, staranie. Wszystko bardzo super! Bardzo dziekuje, dziekuje… Dziekuje za żywność, kosmetyki, dżinsy! Niech Dobry Bog Wam obficie blogoslawi! Serdecznie pozdrawiam.Marta,,

z Poninki: ,,Szanowni dobrodzieje, dziś zabraliśmy z poczty 5 paczek. Ogromnie dziękujemy !! Wszystko nam podeszło. Szczególnie dziękujemy za pościel, kołdry i poduszki dla dzieci! Jeszcze nigdy nie miałam tylu kurtek, a buty bardzo wygodne. Niech Bóg błogosławi! Ludmiła Żurakowska,, / w tłumaczeniu/

z Szepetówki: ,,Serdecznie Wam dziekuje za Wasze serce do mnie. Zycze waszej wspulnocie zdrowia i wszystkiego najlepszego! Dziekuje, ze pomagacie nam, chociasz my tak daleko, Janina Niepokulczycka,,

z Broskiwców: .. Drodzy nasi ratownicy! W ten trudny dla nas czas znów otrzymaliśmy od Was pomoc !!! Tu jesteśmy sami, nie możemy liczyć na nikogo, Wy znów podajecie nam rękę. Akurat wszyscy jesteśmy chorzy, koszty jakie przekazaliście, wykorzystaliśmy na leki. Paczka – dla dzieci to ogromna radość !! Chłopcy nigdy nie jedli galaretki, ugotowałam im na obiad, radości nie było końca. Dziękujemy za żywność, artykuły szkolne i chemiczne. Dziękujemy za serce jakie nam okazujecie. Hala Księżyk,, / w tłumaczeniu /

z Berdyczowa: ,,Dobry wieczór.Pan Antoni w raz z małżonką dostali dziś paczkę.Przekazywali wielkie podziękowanie dla Dobrodziejów i całej fundacji. Nie miałem sporo czasu ale trochę poznałem państwo. Pan Antoni, to naprawdę tak miły staruszek.Były inżynier. Dostał wiele wyróżnień i nagród. Jest tak naprawdę zasłużony.Ale czy ktoś o tym pamięta?  Chyba tylko nędza i smutek. Byli bardzo skrępowani moją wizytą. Widać, że czuli wstyd. Ja to dobrze rozumiem. Jak to przez całe życie pracować, a teraz nie mieć nic! Żadnej troski o staruszkach w tej Ukrainie. Przepraszam za zbytnią emocjonalność, ale to boli. Jestem wdzięczny, że przez fundację poznałem dobrego człowieka, który między innym dużo zrobił dla kościoła, jako inżynier. Mniej więcej tak to wygląda. Zapytałem też czego potrzebują, jak Pani mnie prosiła. Z tego co mi się udało dowiedzieć, jak mówiłem byli skrępowani trochę, to potrzebują takie ciepłe rzeczy domowe, bo na ulicę wychodzą rzadko, może też jakieś bambosze. Koc elektryczny bardzo by się przydał. Na pewno coś z jedzenia. Chcę jeszcze raz podziękować dla całej fundacji za pomoc i dobro, które, w moim przekonaniu, niesie ze sobą odrobinę tej radości, która pomaga nam się nie zniechęcić.Pozdrawiamy serdecznie. P.S. Pan Antoni świetnie mówi po polsku. W,,

antoni mościcki, berdyczów