
Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Inki Orzechowskiej ( rocznik 1980, pochodzenie polskie po mamie ). U Inki rok temu zdiagnozowano rak jelita; dziś jest po trzech operacjach, a w Kijowie przechodzi kursy chemioterapii. Po nich – jeśli wszystko będzie w miarę dobrze, zostaną wdrożone preparaty wzmacniające. Inka ma dwóch synów, do choroby pracowała zdalnie jako nauczyciel, ale miała bardzo mało godzin, a to rzutowało na niskie zarobki; mąż pracuje dorywczo. Inka znajduje się w trudnej sytuacji; kiedy z nią rozmawialiśmy nie prosiła o pomoc w spłatach długu, ponieważ obecnie ma też bardzo dużo wydatków – droga do Kijowa i z powrotem pobyt w szpitalu, opłacenie kursów – za wszystko trzeba zapłacić. Jednorazowo wydaje ok. 300zł, co jest dla niej sporą sumą. ,,Rok temu raptownie zachorowałam, potem na wojnie zginął brat, a zaraz potem zmarł na zawał nasz ojciec, muszę żyć dla dzieci i dla mamy,, – powiedziała nam Inka. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże chorej, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,, Inka,,
Subkonto 9 marzec 350zł; środki przekazane
