249. Pomoc dla Andrzeja; Charków

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Andrzeja Sokołowskiego ( rocznik 1962, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ). Andrzej dwa dni temu miał wylew, został odwieziony do szpitala, gdzie w wyniku błędu lekarzy nastąpił drugi wylew, w rezultacie  sparaliżowana lewa strona. Syn znalazł inny szpital w Charkowie, gdzie podjęto leczenie. Jest to ta rodzina, którą wspieraliśmy, kiedy przebywali w zeszłym roku w bunkrze; żona Andrzeja ma stwardnienie rozsiane ( jej renta 260zł, emerytura Andrzeja niecałe 300zł). By chory mógł być leczony, Sokołowscy wzięli kredyt, w szpitalach już zapłacili ok 20 tys uah – ok. 2 400zł. Będą wdzięczni za każdą pomoc. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Andrzej,,

Subkonto 6 październik 650zł / środki przekazane / 16 październik 35zł / 5 listopad 135zł / 6 listopad 235zł / 7 listopad 590zł; środki przekazane / 13 listopad 100zł /6 grudzień 200zł / 8 styczeń 2024 300zł

15 październik / List od syna Andrzeja: ,,Szanowni panstwo, drodzy dobrodzije w Polce. Ja caly czas byl u taty, nie mial zmogi napisac, a teraz juz tato jest w domu i moge napisac osobisto. Spotkala nas trudna historija, ale my uratowali tate, on zyje! Po wszystkich sytuacjach w obu szpitalach, po zgorszeniu stanu tata, dzis tato jest z nami i do szpitala na kontrol i kapelnice powroci za miesiac, a teraz tylko reabilitacja. Bardzo dziekujemy Wam za pomoc w ten skrutnyj dla nas czas, to daje nam nadieje, ze zmozemy tate postawic jeszcze troszke na nogi, ale i reabilitacja i leki bardzo drogie, a zarobic kopiejki przy frontowym miestie, niemozliwo trudno. Wdzieczni Wam za pomoc i spolczucia do naszej rodziny, dziekujemy Wam i calej Polsce za pidtszymania, jakie mamy od pierszych dni wojny. Pawel z rodzina,,

22 listopad / List od syna: ,,Szanowni panstwo, drodzy dobrodzieje, pragniemy Wam podziekowac za pomoc materialną na reabilitacje naszego taty. Tato mial byc w szpitalu na reabilitacji, ale likar wymagal 40 000 grywni do kieszeni za miejsce, my nie dali i reabilitacja jest w domu 2 razy na tydzien prywatnie. Bardzo to nas denerwuje, ta wojna nic nie zmienia, korupcja na szeroku nohu jak bylo i dawniej. Dziekujemy, ze nas pidtszymujecie. Pawel,,

Jeden komentarz do “249. Pomoc dla Andrzeja; Charków”

  1. Serdecznie dziękujemy Pani Hannie Weiss, Panu Grzegorzowi Hutnikowi – dwukrotnie, Ofiarodawcy, który pragnie pozostać anonimowy, Pani Katarzynie Pelikan, Panu Pawłowi Kołkiewiczowi, Ofiarodawcy, który pragnie pozostać anonimowy za pomoc materialną, przekazaną na rzecz Andrzeja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *