Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Włodzimierza Truszkowskiego ( rocznik 1945, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach). Włodzimierz po przebytym koronawirusie stracił słuch; początkowo nie chciał zdecydować się na aparat, jednak córka postawiła na swoim i pojechali do miasta, do najbliższego lekarza. Lekarz nie badając w ogóle pacjenta, wyjął z szafy aparat, założył na ucho i zapytał czy dobrze słyszy. Włodzimierz został z tym aparatem na trzy lata – niedobranym, wypadającym z ucha, piszczącym i za dużym, słowem – uciążliwym. Dobry aparat + badanie to koszt 10 tys uah – ok. 840zł – w specjalnej przychodni otolaryngologicznej w Zwiahelu. Taki aparat byłby wielką pomocą dla Włodzimierza w codziennym życiu. Do emerytury Włodzimierz pracował w fabrykach, gdzie miał kontakt z benzyną, farbami, olejami napędowymi; dziś otrzymuje niecałe 350zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Włodzimierz Truszkowski,,
Subkonto 23 luty 300zł / 25 luty 400zł / 9 marzec 800zł

Serdecznie dziękujemy Pani Bożenie Bałut, Panu Michałowi Kwaśniakowi, Pani Hannie Weiss, Pani Maciejowi Kalińskiemu, Ofiarodawcy, który pragnie pozostać anonimowy – za pomoc materialną, przekazaną na rzecz Włodzimierza