113.Pomoc dla Janiny Rewuckiej, Szepetówka [chmielnickie] – pomoc stała oraz materac-materac już jest!

Janina RewuckaStałą pomocą obejmujemy 69-letnią Polkę z Szepetówki – Janinę Rewucką. Pani Janina od czterech lat nie chodzi, jest osobą leżącą. Jest to efekt źle zrobionej operacji ortopedycznej [kolano], podczas której uszkodzone zostały nerwy i w 95% cała prawa strona jest niesprawna. Pani Janina jest osobą samotną, opiekuje się nią kuzynka i siostry zakonne. Codziennie potrzebne są pampersy, poza nimi leki oraz maści p/odleżynowe.  Renta w wysokości 1200 UAH – ok. 180zł – ledwie wystarcza na opłaty czynszowe i podstawowe produkty. Pani Janinie – leżącej całodobowo – potrzebny jest również specjalny materac – jest to jej wielkie marzenie, a zarazem konieczność. Materac taki jest robiony na zamówienie – pod wymiar – a jego cena ok. 3 000 UAH – ok. 460zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Janina Rewucka,,

9 grudzień – na subkoncie jest 700zł – tym samym są już środki na materac /pieniążki przekażemy do Szepetówki ok. 20 grudnia/

112.Pomóżmy uratować Helenę, Żytomierz – onkologia

helena-z-aniaU 28-letniej Heleny Szubert-Czerewko w 2012 roku zdiagnozowano raka płuc /Helena nigdy nie paliła/. Podczas operacji usunięto część lewego płuca, po czym zastosowano długotrwałe leczenie. W tym roku stan zdrowia Heleny pogorszył się. Badania wykazały, że guz odnowił się na prawym płucu i potrzebna jest kolejna operacja. Jej koszt w szpitalu w Winnicy, gdzie leczy się Helena – ok. 40 tys UA czyli ponad 6 tys zł… Rodzina chorej próbuje zbierać środki samodzielnie, ale w tej sytuacji bardzo ważny jest czas… Helena do czasu urodzenia córeczki /dziś Ania ma dwa lata/ pracowała jako pedagog socjalny w szkole… Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ..Helena Szubert..

W 49 nr TP ukazało się ogłoszenie – prośba fundacji, m.in. o pomoc dla Heleny Szubert. Została podana błędnie kwota potrzebna na operację Heleny. Omyłkowo podaliśmy kwotę 40 tys zł zamiast 40 tys UAH. Za zaistniałą pomyłkę przepraszamy!

6 grudzień – na subkoncie jest 980zł  / Helena w ostatnich dniach przeszła bronchoskopię, wyniki dobre, ale lekarze jeszcze nie decydują się na samą operację – organizm Leny trzeba wzmocnić poprzez kroplówki…. Operacja będzie wykonana prawdopodobnie po 15-tym  grudnia 9 grudzień –na subkoncie jest 1280zł

 

111.Paczki świąteczne dla naszych podopiecznych-zbiórka zakończona

W ciągu roku wysyłamy na Ukrainę ok sześciu transportów. Transport świąteczny jest jednym z najważniejszych, Już teraz zaczynamy przygotowywać listy potrzebujących, już teraz kupujemy nie tylko dodatki, ale również najpotrzebniejsze leki. Z reguły na święta wysyłamy paczki w przedziale 50 – 60 sztuk dla indywidualnych rodzin – od Mościsk po Sumy.  Do paczek wykorzystujemy żywność, zebraną podczas zbiórki w zaprzyjaźnionej szkole, ale z doświadczenia wiemy, że jest to ilość niewystarczająca. Zawsze wielu produktów brakuje, wiele rzeczy trzeba dokupić. Staramy się, by w paczkach był nie tylko makaron, ryż czy olej, ale także rodzynki, kakao, kawa, skórka pomarańczowa – w realiach ukraińskich – luksus… Bywa, że komuś dokupujemy maleńką choinkę, kilka bombek – bo podczas odwiedzin wspomniał, że tego brakuje…Rodziny z dziećmi – doszło nam w ostatnim czasie kilka takich – to zawsze świąteczne książeczki czy mikołajowe drobiazgi…Ośmielamy się zwrócić z prośbą o pomoc w przygotowaniu paczek świątecznych dla naszych rodaków. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Paczki,,

21 listopad – na subkoncie jest 950zł / 23 listopad – na subkoncie jest 551 zł – środki wykorzystane na zakup – oleje, konserwy, kakao, płatki kukurydziane,  herbaty, kawy zbożowe 25 listopad – na subkoncie jest 751zł 26 listopad – na subkoncie jest 801zł 28 listopad – na subkoncie jest 489zł – środki wykorzystanie na zakup – konserwy, kawy naturalne, skórki pomarańczowe, buliony, cukier, przyprawy, najprostsze środki czystości oraz gorące kubki – głównie dom starców i rodziny w Szepetówce  2 grudzień – na subkoncie zostaje 104 zł – środki wykorzystane na zakup – słodycze – w niewielkiej ilości, brakujące oleje, konserwy, płatki owsiane, kawy zbożowe, szampony i drobiazgi w rodzaju – szopki – sztuka – 1zł oraz świąteczne malowanki dla dzieci 2 grudzień  – środki pozostałe na subkoncie dodajemy do opłacenia palety z paczkami – Zielona Góra – Przemyśl

2 grudzień – dziś wysłaliśmy paletę z paczkami – 56 sztuk – dla naszych podopiecznych – Lwów, Sambor, Łanowice, Strzałkowice, Siemianówka, Kołomyja, Kijów, Darachów, Draganówka, Szepetówka, Żytomierz, Olewsk… W paczkach pojechała głównie żywność świąteczna, a także leki, środki medyczne oraz odzież i obuwie… Serdecznie dziękujemy Wszystkim którzy przekazali pomoc materialną oraz rzeczową! 5 grudzień – na subkonto wpłynęło 130zł – środki przeznaczymy na zakup żywności lub leków poza transportem świątecznym 9 grudzień – dziś paczki zostały zabrane z granicy do Lwowa, prawdopodobnie w poniedziałek adresaci we Lwowie będą mogli paczki odebrać i w poniedziałek paczki zostaną wysłane poza Lwów

 

110. Potrzebna pomoc dla Anety, Piskariwka [chmielnickie] – dom

34-letnia Aneta Golibroda mieszka w wiosce Piskariwka, ma troje dzieci – 13-letnią Agnieszkę, 11-letniego Piotra i 1,5 rocznego Maksima. Aneta wraz z dziećmi w sierpniu tego roku odeszła od męża, ponieważ codzienna agresja – awantury i rękoczyny – nie pozwalała na normalne życie.  Tymczasowe schronienie matka z dziećmi znalazła u sióstr zakonnych w Piskariwce., po czym zamieszkała w domku, którego właścicielka zaproponowała Anecie jego kupno za równowartość ok. nieco ponad 10 tys zł i wyznaczyła termin zapłaty do Bożego Narodzenia. Anecie udało się zebrać połowę tej kwoty, brakuje jeszcze ok. 5 tys zł. Dla Anety i jej dzieci jest to szansa na usamodzielnienie się. Aneta nie otrzymuje jako takich alimentów, na najmłodszego Maksima dostaje 860 UAH czyli ok. 130zł… Pracuje dorywczo, ale ze względu na najmłodsze dziecko i miejsce, w jakim żyje – możliwości ograniczone… Jeśli ktoś chciałby pomóc tej rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ..Aneta Golibroda,,

5 grudzień – na subkoncie jest 780 zł

109. Potrzebna pomoc dla Walerego, Olewsk [żytomierskie] – onkologia

52-letni Walery Gruziński mieszka w Olewsku /obwód żytomierski/. Pochodzi z polskiej rodziny, która przed wojną przeszła represje stalinowskie – zsyłki do Kazachstanu i na Syberię. Do niedawna Walery pracował jako taksówkarz.  Dwa lata temu zachorował – nowotwórjelita grubego. Przeszedł kilka chemioterapii – na Ukrainie pełnopłatnych. Standardowo – rodzina Walerego sprzedała wszystko, co do sprzedania było, potem pieniądze zaczęto pożyczać. Kurs jednej chemioterapii to 13 600 UAH czyli ok. 2 100zł. Walery z racji choroby, otrzymał trzecią grupę renty i na miesiąc otrzymuje 1100UAH czyli zależnie od kursu – ok. 170zł. Zwrócił się do nas z prośbą o pomoc poprzez Siostry św. Józefa. Walery nie jest w stanie samodzielnie opłacić leczenia. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Walery Gruziński,,

7 listopad- na subkoncie jest 1000zł / 9 listopad – środki w całości przekazane przez Lwów do Olewska 5 grudzień – na subkoncie jest 100zł

Walery ostatni kurs chemioterapii przeszedł w Żytomierzu 28-go października, następny kurs rozpocznie się  17 listopada

108. Pomoc dla Władka, Połonne [chmielnicki] – neurochirurgia – zbieramy środki na rehabilitację w Krakowie

Władek Kamilewski ma 11 lat, mieszka w Połonnym. Tydzień temu w   Użgorodzie /Zakarpacie/ chłopiec przeszedł bardzo skomplikowaną operację – guz woreczka mózgowego, uciskającego na ważne funkcje organizmu. W niedzielę Władysław został zoperowany ponownie, gdyż po operacji utworzył się krwiak.Operacje przeprowadzał jeden z najlepszych neurochirurgów w Europie – dr Smolanka. Rodzice do tej pory – zapożyczając się – wydali 30 tys UAH – operacje i pobyt w szpitalu. W tym momencie są bezradni, nie mają już żadnych możliwości, by zdobyć środki na dalsze leczenie syna – codziennie wydają ogromne sumy na leki i sam pobyt w szpitalu. Za każdą pomoc będą niezmiernie wdzięczni. Jeśli ktoś chciałby pomóc Władkowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – Władek Kamilewski,,

2 listopad – na subkoncie jest 200zł

6 listopad – Władek po operacji znajduje się w reanimacji; lekarze określają jego stan jako ciężki, ale stabilny; Władek nie potrafi przełykać, nie mówi, ale jest świadomy wszystkiego, co się dzieje

7 listopad – na subkoncie jest 250zł / stan Władka ciężki, ale stabilny

8 listopad – na subkoncie jest 750zł / badania histologiczne wykazały, że guz nie był złośliwy; Władek miał dziś gorączkę, ale w nocy zasnął na kilka godzin, co jest bardzo pozytywnym symptomem; wcześniej Władek miał trudności z zasypianiem 9 listopad – na subkoncie jest 850zł

11 listopadstan Władka jest nadal ciężki; chłopcu szkodzą resztki krwiaka, których nie można było usunąć podczas operacji; mają one ulec rozpuszczeniu w ciągu 1- 2 tygodni; już dziś wiemy, że chłopcu będzie potrzebna rehabilitacja, być może w Polsce… Rodzice zadecydowali, by środki zgromadzone na subkoncie zostawić na ten cel…

12 listopad – otrzymaliśmy nowe zdjęcia Władka ze szpitala w Użgorodzie…

14 listopad – na subkoncie jest 870zł / 6 grudzień – na subkoncie jest 1300zł    Stan Władka minimalnie i powoli poprawia się. Rodzice złożyli wniosek w Krakowie – rehabilitacja. Czekają na konkrety. Rehabilitacja w Polsce będzie dla Władka konieczna i niezbędna…7 grudzień – rodzice dostali dziś odpowiedź z krakowskiego ośrodka rehabilitacji Votum, gdzie Władek mógłby być rehabilitowany od 18 grudnia przez dwa tygodnie – koszt takiej rehabilitacji 7200zł; przed 18 grudnia powinna być wpłacona zaliczka – połowa całej kwoty / dla Władka przekazujemy środki z subkonta Zosi Kurjaty/ stan subkonta – 8 grudzień – 1540zł 9 grudzień – stan subkonta 1580zł

107. Pomoc dla Marii i Pawła Jankowskich, Żytomierz – pomoc stała

Stałą pomocą otaczamy Marię i Pawła Jankowskich z Żytomierza –   Jankowscy z wnukamioboje w wieku 80 lat [rocznik 1936]  Pan Paweł jest po dwóch ciężkich wylewach, choruje na Parkinsona. Na stałe potrzebne są jemu leki neurologiczne i kardiologiczne. Pani Maria cierpi na artrozę obu kolan, porusza się z wielkim trudem. Jankowscy mają jedną córkę – Helenę, która do sierpnia br wspierała rodziców materialnie, pomagając w zakupie leków. W lecie Helena została zwolniona [likwidacja sklepu], w ostatnim czasie  znalazła pracę na 1/2 etatu – sprzątanie w biurze – 600 UAH czyli ok.90zł. Helena ma dwoje dzieci – 15-letnią Olę i 11-letniego Aleksandra /na zdjęciu/. W tej sytuacji sama potrzebuje pomocy i nie jest w stanie wspierać rodziców, którzy po wykupieniu leków, nie mają praktycznie środków na życie.  Jeśli ktoś chciałby pomóc Marii i Pawłowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Jankowscy,,

31 październik – na subkoncie jest 410zł   / 2 listopad – środki w całości przekazane przez Lwów do Żytomierza

21 listopad – na subkoncie jest 450zł

24 listopad – córka ppJankowskich, Helena – przesłała zdjęcia zakupionych leków; ppJankowscy jak również Helena serdecznie dziękują za Pomoc – dla nich ogromną!

 

Transport – 14 – 10 – 2016

Dziś przekazaliśmy na granicę ponad 50 paczek. Paczki z żywnością i lekami m.in. dla podopiecznych we Lwowie, Kijowie, Szepetówce / kilka paczek dla pani Ludmiły Danilewicz i Dawidka – żywność, odzież, buty, leki/, w Żytomierzu – m.in. dla pani Gieni Kupczyńskiej i Władka, w Samborze – Marianek Babij. Do Sławuty, gdzie mieszka Marianna Somiuk – przekazaliśmy pampersy i leki, do Sum – Ewa Kuczyńska – zestaw do pompy insulinowej, Melitopol – Aleksander Kowsz – leki oraz tak bardzo potrzebny Aleksandrowi – Sedam. Do Krzemieńca – rodzina Julii Użwy – leki, odzież, odżywki dla dzieci…  Wiele paczek indywidualnych z lekami i żywnością, głównie do najstarszych Polaków poznanych ostatnio w Szepetówce… Paczki z ciepłą odzieżą oraz leki pojechały do podlwowskich parafii – Gliniany – Nowosiółki, gdzie rzeczy oraz obuwie rozbierane są na pniu… Serdecznie dziękujemy Wszystkim, dzięki którym mogliśmy przekazać kolejny transport…

Otrzymaliśmy zdjęcia ,,potransportowe,, I tak – Ewa Kuczyńska z Sum  oprócz zestawu do pompy insulinowej, otrzymała ciepłą odzież i buciki) Zdjęcie nr 2 – pani Zofia Baszyńska, 83-letnia Polka z Żytomierza /cierpi na kataraktę/ – otrzymała żywność, leki oraz odzież; dalej pani Gienia Kupczyńska – w paczce przekazaliśmy odzież dla Władka oraz żywność i leki; Włodzimierz Ochocki z Żytomierza / amputowane obie nogi / tym razem dostał okulary i pani Walentyna Borczalińska, również z Żytomierza – cierpi na choroby pulmonologiczne – otrzymała leki…

 

106.Pomoc dla Zosi, Żytomierz – pomoc stała – zbiórka zakończona – Zosia odeszła 6-go grudnia

Zosia Kurjata urodziła się 19 lat temu w Żytomierzu. Od urodzenia nie widzi, nie słyszy, nie chodzi. Korzenie polskie ma po ojcu /Andrzej Kurjata/, który zmarł kiedy córka była mała. Mama wyszła drugi raz za mąż i Zosia ma jeszcze czworo rodzeństwa. Dziewczyną praktycznie zajmuje się babcia – mama ojca, która nie radzi sobie w tej niezwykle trudnej sytuacji… Jej renta to ok. 150zł, renta Krysi – ok. 170zł. Nie wystarcza na pampersy – Krysia potrzebuje trzy sztuki pieluszek na dzień, na leki -na Ukrainie pełnopłatne, na przeżycie… Jeśli ktoś chciałby pomóc Krysi, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Zosia Kurjata,,

12 październik – na subkoncie jest 200zł / 14 październik – środki z subkonta przekazane przez Lwów do Żytomierza / 9 listopad – na subkoncie jest 100zł – środki przekazujemy przez Lwów do Żytomierza

28 listopad – na subkoncie jest 375zł 5 grudzień – do Żytomierza przekazaliśmy 200zł, na subkoncie zostaje 175zł

X – babcia Zosi, pani Natalia – otrzymała już przekazane pieniążki; bardzo serdecznie dziękuje za Pomoc – bezcenną w ich niezwykle trudnej sytuacji /pierwsze zdjęcie/  XI – pani Natalia odebrała pomoc dla Zosi /drugie zdjęcie/ – 220zł; babcia serdecznie dziękuje za przekazane wsparcie materialne

14 listopad – na subkoncie jest 240zł  7 grudzień – dziś otrzymaliśmy informację z Żytomierza o śmierci Zosi … Środki pozostałe na subkoncie przekierujemy na innego podopiecznego; poinformujemy dla kogo zostaną przeznaczone pieniądze – środki przekierowujemy na subkonto Władka Kamilewskiego

 

105. Potrzebna pomoc dla Julii – onkologia, neurochirurgia, Lwów – zbiórka zakończona

Julia SachniewiczJulia w klinice w Debreczynie

=========================

=========================

=========================

=========================

=========================

=========================

2 listopad – serce Julii przestało bić o 17.50; 4 listopad – w południe odbył się pogrzeb Julii; została pochowana na Łyczakowie, w miejscu spoczynku dziadków

Julia pochodziła z polskiej, lwowskiej rodziny. Podobnie jak jej mama Józefa i siostra Lila ukończyła szkołę nr 10 im. Marii Magdaleny. Na zdjęciu pierwszoklasistów Julia w dolnym rzędzie – pierwsza z prawej. Na fotografii maturalnej – piąta z prawej strony.  Julia niedawno wyszła za mąż…

——————————————————————————

2 październik 29-letnia Julia Sachniewicz 5-go września jechała do pracy. Nagle poczuła się słabo, straciła przytomność, karetka odwiozła Julię do szpitala na Topolnej. Diagnoza – guz mózgu. Guz między dwoma półkulami, w trudno dostępnym miejscu. W szpitalu Julia kilkakrotnie wpadała w śpiączkę. W szpitalu dostała zapalenie mózgu i temperaturę. Lekarze stwierdzili, że nic więcej zrobić nie mogą i poradzili rodzicom, by pomocy szukali w Polsce – Julia w tym czasie była w stanie krytycznym. W Polsce nikt nie podjął się hospitalizowania i leczenia. Rodzina dowiedziała się, że tak skomplikowane operacje wykonuje jedna z klinik na Węgrzech, w miejscowości Debrecen /uniwersytet medyczny/ i tam – jak napisała siostra Julii – tylko cudem przetransportowano chorą. By wykonać operację – jej koszt ok. 16 000 euro -lekarze muszą wyleczyć zapalenie. Za tydzień pobytu w klinice rodzina zapłaciła 8100 euro. Pieniądze zbierali we Lwowie znajomi oraz szkoła Marii Magdaleny, którą ponad 10 lat temu skończyła Julia. W tym momencie rodzice są bezradni, siostra Julii, która zwróciła się do nas z prośbą o pomoc – wyjechała do Wrocławia, by tam szukać pracy i pomóc siostrze… Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce ze Lwowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Julia Sachniewicz..

20 październik – Julia do wczoraj znajdowała się w klinice w Debreczynie – na Węgrzech.  Znajoma dziennikarka z TVP INFO wybrała się  17-go października na Węgry, by przygotować materiał o Julii – tylko w taki sposób można zebrać potrzebną kwotę, Niestety, po kilku godzinach pobytu w szpitalu, nie udało się jej porozmawiać z żadnym z lekarzy, nie udało się również sfilmować Julii. Klinika w Debreczynie nie udziela wywiadów, nie rozmawia z mediami, nawet jeśli od tego zależy czyjeś życie… Wczoraj Julia została przewieziona do punktu wyjścia, czyli do szpitala we Lwowie, gdzie lekarze we wrześniu stwierdzili, że więcej pomóc nie mogą…Szpital na Węgrzech musiał mieć zadeklarowaną kwotę na operację w 90%. Rodzice, którzy sprzedali wszystko, łącznie z mieszkaniem, by ratować córkę są bezradni i nic więcej do sprzedania nie mają. Do Lwowa pojedzie znajoma dziennikarka, my będziemy starali się znaleźć klinikę w Polsce, która zechce podjąć się operacji…

20 październik – Julia znajduje się w stanie śpiączki na oddziale reanimacji we Lwowie. Staramy się o zgodę ze szpitala na Topolnej na przeprowadzenie wywiadu przez dziennikarza z Polski. Mamy kontakt z mamą Julii oraz jej siostrą we Wrocławiu. Rodzice są zdesperowani i bezradni. Mama codziennie próbuje zebrać środki po mszach w lwowskich kościołach i cerkwiach. Rtg wykazało, że serce i płuca Julii pracują normalnie, serce jest silne i zdrowe… tylko czasu coraz mniej…

21 październik – dziś do Lwowa z Sympozjum w Stanisławowie wrócił zaprzyjaźniony z fundacją  – dr Andrzej Dworakiewicz, lwowski chirurg dziecięcy; już skontaktował się z rodzicami Julii i na jutro umówiony jest na rozmowę z lekarzami w szpitalu, gdzie znajduje się Julia; Julia dziś została przeniesiona z reanimacji na oddział neurochirurgii, jej stan minimalnie poprawił się…

22 październik – dziś dr Andrzej Dworakiewicz skontaktował się z neurochirurgiem ze szpitala, gdzie znajduje się Julia. Po zapoznaniu się z najnowszymi badaniami i dokumentami wcześniejszymi, przekazał następującą informację – Śmierć pnia mózgu, guz umiejscowiony na pniu; operacja nie zmieni stanu zdrowia Julii.Julia miała trzy wylewy krwi do mózgu, przez co wciąż zbierała się tam woda. Dr Dworakiewicz uruchomił dziś wszelkie kontakty, by Julię przewieźć do szpitala wojskowego we Lwowie i tam wykonać zabieg, jednak na to jest już za późno… Po dzisiejszych rozmowach z mamą chorej, przekazujemy do Lwowa 1 tys zł na wszelkie potrzeby, związane z pobytem Julii w szpitalu – pobyt, rurki, odżywki, pampersy, opłacenie lekarzy i pielęgniarek – za wszystko zadłużeni rodzice muszą zapłacić sami. Potem zapadnie decyzja, czy Julia zostanie oddana do lwowskiego hospicjum, gdzie również pobyt jest pełnopłatny., czy rodzina zabierze ją do domu… Dług do spłacenia w szpitalu na Węgrzech – 2,5 tys euro – ok. 10 tys zł… Mamy nadzieję, że w tej sytuacji Julia i jej rodzina nie zostaną sami…

23 październik – dziś mama Julii – pani Józefa odebrała 1000 zł, które w nocy przesłaliśmy do Lwowa – łańcuszek ludzi dobrej woli. Pani Józefa serdecznie dziękuje Wszystkim, którzy przekazali pomoc dla Julii, która w tym momencie jest dla rodziny jedyna i bezcenna. Julia wczoraj dostała wysoką temperaturę – leki podawane są w kroplówce. Jeśli szpital na Topolnej podejmie decyzję o wypisaniu Julii, zostanie oddana do hospicjum

24 październik – Julia w dalszym ciągu przebywa na oddziale neurochirurgii, co generuje kolejne koszty; stan Julii jest bardzo ciężki, utrzymuje się wysoka temperatura; w najbliższym czasie Julia zostanie umieszczona w hospicjum. Obecnie potrzebne są środki na opłacenie pobytu Julii w szpitalu – pampersy, specjalne odżywki, podawane leki, a także koszty, związane z pobytem na oddziale

27 październik – stan Julii bez zmian; utrzymuje się wysoka temperatura, przez kroplówki podawane są antybiotyki; w codziennym kontakcie z lekarzami z neurochirurgii i mamą Julii jest dr Dworakiewicz; dzięki temu – choć tyle można zrobić dla Julii – nie jest na oddziale pacjentem anonimowym

31 październik – stan Julii bez zmian, utrzymuje się wysoka temperatura, przez co Julia nie może zostać wypisana do hospicjum

Środki jakie wpłynęły na subkonto Julii – 1000zł – w całości przekazane 22 października do Lwowa


 

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga