Prośba o dalszą pomoc dla Haliny

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Haliny Fedyk ze Stryja. Halina rozpoczęła kolejny kurs chemii. Sama chemia / przed wyborami na Ukrainie / jest bezpłatna, natomiast Halina wciąż kupuje leki wspomagające, także Keto-Drink, niemieckiej firmy Tevarlin. Jest to jej jedyne pożywienie w czasie chemii, ponieważ nic innego organizm nie przyswaja. Halina przesłała paragony na 6 tys uah / do wglądu / – ok.850zł. Na leczenie i potrzebne preparaty chora wzięła kolejny kredyt. Nasza podopieczna będzie wdzięczna za każde wsparcie

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=10988

23 listopad – 100zł / 26 listopad 200zł / 30 listopad środki przekazane do Stryja / 8 grudzień 100zł / 9 grudzień 650zł / 13 grudzień środki w całości przekazane do Stryja

 

 

SIOSTRY STASZEWSKIE

Z ogromną radością informujemy, że 15-go listopada, w Kijowie przyszły na świat bliźniaczki / jeszcze bez imion / – córki Walentyny i Andrzeja Staszewskich z Berdyczowa. Wszystkim Ofiarodawcom, którzy wspierali mamę dziewczynek – raz jeszcze bardzo serdecznie dziękujemy za okazane Serce !

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=11150

19 listopad –  Dnia 19 listopada 2018 10:59 Валентина Сташевска / mail /napisał(a):Вітам п.Моніко, вітаю Всіх! Дякую Вам за турботу і доброту. Зараз я з дівчатками находжумсь разом в палаті зі здоров’ям у нас більш менш нормально але одній донечці. 30/11 потрібно буде здати один важливий аналіз. Імена наших дітей то Аніта і Емма. Ми тепло вітаємо вас!

,,Witamy Wszystkich. Dziękujemy Wam za opiekę i życzliwość. Obecnie znajduję sie z dziewczynkami razem na oddziale, zdrowie u nas mniej więcej dobrze, ale jedna córeczka musi przejść bardzo ważne badania 30-go listopada. Imiona naszych dzieci to Anita i Emma. Ciepło pozdrawiamy!,,

24 listopad – Anita i Emma jadą z rodzicami do domu, do Berdyczowa…

do domu)

 

Wracamy – Wiktor Zaremba – zbiórka zakończona

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla 45-letniego Wiktora Zaremby z Berdyczowa. Wiktor dwa lata temu przeszedł operację przeszczepu nerki. Po transplantacji rozpoczęła się rehabilitacja – leki immunosupresyjne oraz sterydy /głównie Medrol/. Po dwóch miesiącach przyjmowania leków pojawił się bardzo ostry ból prawej nogi. Rtg wykazało martwicę główki stawu biodrowego 3go stopnia – artroza. Wiktor rozpoczął leczenie w Berdyczowie, ale nie przyniosło ono rezultatu – przepisane zastrzyki z kwasu hialuronowego przynosiły ulgę na chwilę, potem ból wracał. Wiktor udał się do szpitala w Winnicy, gdzie ortopeda traumatolog stwierdził, że potrzebna jest transplantacja stawu biodrowego. W przeciwym wypadku Wiktorowi grozi wózek inwalidzki. Już dziś nasz podopieczny porusza się z wielkim trudem i odczuwa ogromny ból. Wciąż jest na lekach przeciwbólowych. Jego renta inwalidzka wynosi 1450  uah – ok. 200zł. Do zabiegu transplantacji nerki Wiktor pracował jako kierowca. Dziś, kiedy poczuje się choć trochę lepiej, stara się dorobić zastępując innych kierowców w firmie, gdzie pracował wcześniej – na trasie Berdyczów – Kijów. Jest to jednak możliwe bardzo rzadko, a dodatkowe kopiejki to sumy niewielkie. Koszt protezy i operacji w Winnicy to ok.112 tys uah – zależnie od kursu – ok.15 tys zł. Za wszystko chory musi zapłacić sam. Dochodzą jeszcze koszty związane z ,,wynagrodzeniem,, dla każdego lekarza, ale one nie są znane nigdy wcześniej i tu Wiktor musi poradzić sobie sam. Jeśli ktoś chciałby pomóc Wiktorowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Wiktor Zaremba,,

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=6683

Subkonto – 19 listopad – 1240 zł / 20 listopad 1640 zł / 21 listopad 1840 zł / 22 listopad 2100 zł / 24 listopad 2300zł / 26 listopad 3650zł / 27 listopad 3850zł / 28 listopad 4325 zł / 30 listopad 4825 zł / 3 grudzień 5075 zł / 8 grudzień 5725 zł / 11 grudzień 15 875 zł / 13 grudzień podstawą do ustalenia terminu operacji jest faktura proforma jaką szpital musi wystawić na fundację, podając dokładny koszt zabiegu, a także adekwatny rachunek bankowy; szpital w Winnicy otrzymał już dane do faktury

 

Paczki świąteczne – zbiórka zakończona

Jak co roku – zamierzamy przygotować paczki świąteczne dla naszych podopiecznych. Ponieważ jesteśmy ograniczeni transportem do Przemyśla, stamtąd do Lwowa, ze Lwowa – dalej, a przede wszystkim chcąc, by paczki dotarły do celu przed świętami – paletę z darami musimy wysłać na przełomie listopada i grudnia. Jest to transport zazwyczaj największy i najbardziej oczekiwany po drugiej stronie granicy. Na świątecznej liście znaleźli się podopieczni ze Lwowa i okolic, z Szepetówki, Draganówki, Żytomierza, Hałuszczyniec, Berdyczowa, z Nowosiółek i Glinian, ze Stryja, Kołomyi, itp. Paczki zamierzamy przygotować głównie dla najstarszych Polaków /jest im coraz trudniej/, ale także dla rodzin z dziećmi, dla chorych, których wspieramy materialnie. Jak zawsze świąteczne paczki to przede wszystkim żywność – dla kresowiaków często luksusowa – kawa, bakalie, kakao, słodycze, mięsne konserwy, itp, także symbolicznie – środki czystości, najbardziej potrzebne leki dla seniorów, zimowe drobiazgi dla dzieci. Na Ukrainie niestety, nic nie zmieniło się na lepsze. Korupcja wciąż ma się dobrze. Nasi podopieczni doświadczają tego każdego dnia, najmocniej w medycynie. Tam często dochodzi do sytuacji – u nas – nie do przyjęcia. Zwracamy się z serdeczną prośbą o wsparcie tej akcji. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji, z dopiskiem – ,,Paczki,,

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=10232

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=9450

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=7021

Subkonto 16 listopad – 200zł / 18 listopad – 2700zł / 19 listopad 2800zł / 20 listopad 2850zł / 21 listopad 2950zł / 26 listopad 3350zł / 28 listopad 3550zł / 8 grudzień środki wykorzystane na -żywność – 2011 zł; – leki – 521 zł; – dzieci i dodatki – 42zł; koszt palety – Zielona Góra – Przemyśl – 150zł; stan subkonta 826 zł – środki będą wykorzystane na pokrycie kosztów wysyłki paczek ze Lwowa dla podopiecznych żyjących w innych województwach – nowa poczta, a także na kolejne transporty – paczki / żywność, leki, itp /

 

3 grudzień transport świąteczny – 55 paczek dla podopiecznych m.in. we Lwowie, Samborze, Sławucie, Żytomierzu, Berdyczowie, Szepetówce, Połonnym, Draganówce, Stryju

WSZYSTKIM OFIARODAWCOM BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJEMY ZA POMOC MATERIALNĄ I RZECZOWĄ !!!

8 grudzień obecnie paczki czekają w Przemyślu na przewóz do Lwowa; problemy natury technicznej jakie pojawiły się po drodze, zostały rozwiązane pozytywnie i dary powinny trafić przed świętami do podopiecznych /

11 grudzień dziś paczki  dojechały do Lwowa; jutro odbierają podopieczni ze Lwowa, także Nowosiółki i Gliniany – zabiera je osoba koordynująca pomoc dla obu wiosek, jutro paczki zostaną wysłane dalej – nowa poczta

 

155. Pomoc dla siostry Aliny – otolaryngologia; Berdyczów [żytomierskie]

diagnoza s.Alina 

List od siostry – list

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla siostry zakonnej, urodzonej w Berdyczowie – Aliny Mereckiej / rocznik 1970/ ze Zgromadzenia św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Siostra pracuje jako organistka, prowadzi również chór i scholę dzieciecą. Jeszcze jako osoba świecka ukończyła w Polsce muzykologię, studiowała na UKSW i KUL-u. Od około dwudziestu lat cierpi na pogłębiający się ubytek słuchu. W początkowej i dalszej fazie leczenia na Ukrainie, siostrze przepisywano kroplówki oraz regularne badanie słuchu.  Niestety, stan pogarszał się uniemożliwiając wykonywanie posług w parafii. Ponieważ nastąpił również ubytek w zakresie mowy, wszystko to stało się odczuwalne również dla otoczenia.  We wrześniu br siostra przeszła badania w Klinice Otolaryngologii w Białymstoku. Diagnoza – ,,Obuuszny niedosłuch czuciowo-nerwowy średniego stopnia. Prawdopodobne podłoże genetyczne lub autoimmmunizacyjne. Wskazane protezowanie narządu słuchu.,, Czyli – niedosłuch wynosi w całej skali 50% i nie jest do wyleczenia, gdyż uszkodzona jest percepcja dźwięku w ślimaku. Siostra została skierowana do technika, by wypróbować aparaty słuchowe i podjąć dalsze decyzje. Najbardziej odpowiednim dla siostry byłby aparat firmy Orio 2RIC312M. Koszt jednego wynosi – 2600zł. Niestety, chora nie jest w stanie samodzielnie pokryć kosztów zakupu aparatu. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Berdyczowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,siostra Alina,,

Subkonto 8 listopad – 200zł / 12 listopad – 300zł / 14 listopad 500zł / 16 listopad 750zł / 19 listopad 950zł / 20 listopad 1050zł / 23 listopad 1150zł / 27 listopad 1300zł / 4 grudzień 1400zł / 13 grudzień 1500zł

Informacje 4 grudzień siostra Alina musiała podjąć decyzję o kupnie aparatów, ponieważ kończył się okres przymiarki;  siostra wzięła kredyt, wyjechała do Białegostoku i kupiła aparaty firmy Orion, za które po upuście zapłaciła 3410zł / faktura do wglądu/; po usunięciu aparatów, jakie nosiła na próbę, okazało się, że bez nich prawie w ogóle nie słyszy, stąd bez nich byłoby siostrze bardzo trudno

154. Pomoc dla Rusłany – onkologia; Podwołoczyska [tarnopolskie]

 

 

 

 

 

 

prośba Towarzystwo Kultury Polskiej

 

Towarzystwo Kultury Polskiej z Podwołoczysk zwróciło się z prośbą do fundacji o udzielenie pomocy 36-letniej Polce – Rusłanie Górskiej – Pradeus. Rusłana rok temu zachorowała onkologicznie – włókniakomięsak miękkich tkanek. Chora przeszła cztery operacje, a także sześć kursów chemii. We wrześniu br poczuła się bardzo źle i ponownie trafiła do szpitala. Przed Rusłaną dalsze, bardzo kosztowne leczenie. Wstępne koszty lekarze obliczyli na ok. 620 tys uah – ok. 84 tys zł. Zadłużona rodzina – wcześniejsze operacje i leczenie – znajduje się obecnie w bardzo trudnej sytuacji, praktycznie bez wyjścia. Niespłacony kredyt, niezwrócone pożyczki nie pozwalają im na kolejne zadłużenie się. Pradeusowie wychowują 12-letniego Romana i 5-letniego Mariana. Mąż Rusłany stara się na wszelkie sposoby zdobyć dodatkowe środki / prace dorywcze /, ale wszystko to –  sumy niewielkie.  Rodzina będzie wdzięczna za każdą okazaną pomoc. Ponieważ chora posiada niepolskie imię, zamieszczamy również jej świadectwo urodzenia, gdzie jest wpis, że ojciec Rusłany – Wiktor – jest Polakiem.  Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla tejże Polki. Jeśli ktoś chciałby pomóc chorej prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Rusłana,,

Subkonto 2 listopad – 250 zł / 6 listopad 550 zł / 12 listopad środki przekazane do Podwołoczysk

153. Pomoc dla Polaków ze Stryja – lwowskie; pomoc stała

diagnoza roman szewczuk

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla pani Anny Szewczuk / rocznik 1936, nazwisko panieńskie Boczkowska / i syna Romana urodzonego w 1965r, pani Janiny Muzyczki / rocznik 1945/,  pani Julii Ryluk / rocznik 1930 / oraz pani Eugenii Franciszki Szaszurkiny z domu Bajewskiej / rocznik 1932 / i syna Waleriana.  Szewczukowie / mąż p.Anny nazywał się Szewczyk, w latach 50tych zmuszony był zmienić nazwisko /, utrzymują się głównie z renty pani Anny / 1630 uah – ok. 230 zł / i z przydomowego skromnego ogródka. Pani Anna całe życie pracowała w szwalni. Roman urodził się z wadą serca, w wieku 4,5 i 18 lat przeszedł skomplikowane operacje kardiologiczne. Diagnoza – ,,choroba niedokrwienna serca, niestabilna i progresująca, dusznica bolesna,, Z czasem pojawiło się nadciśnienie tętnicze II stopnia, niewydolność nerek, angiopatia siatkówki. Wysokość jego renty to 1400 uah – ok. 200zł – w całości wykorzystywana jest na zakup najprostszych leków – asparginy, itp. Cała reszta zapisanych na stałe lekarstw – np tivortin, ekvator, piracetam, enalazid, tivorel, amlodipin lisinopril oraz leków wypisywanych po każdorazowym pobycie w szpitalu – jest dla Romana nieosiągalna. W rozmowie telefonicznej powiedział, że koszt zakupu tychże leków w skali miesiąca dochodzi do ok. 3 tys uah / ok. 430zł /. Roman stara się czasem dorobić na bazarze pomagając w wyłożeniu towaru, itp, ale otrzymuje za to kopiejki i zdarza się to bardzo rzadko. Pani Janina Muzyczka urodziła się zdrowa. W wieku 5 lat po przebytej infekcji wywiązało się zapalenie mózgu. Źle leczone doprowadziło do paraliżu / niesprawne nogi, ręce sprawne w 50%/ i od tego czasu Janina porusza się na wózku inwalidzkim. Trzy lata temu potrącił ją samochód – wjechał na chodnik, gdzie Janina na wózku czekała na opiekuna /kierowca nie poniósł konsekwencji/, co bardzo pogorszyło stan zdrowia Janiny. Janina jest wdową, wysokość jej renty – 1780 uah – ok. 255 zł. Do momentu zdarzenia z autem chora dorabiała sobie – jak określiła w rozmowie – ,,wiązaniem siatek,, czyli mocowała uchwyty do toreb na zakupy. Dziś tego robić już nie może. Jej pensja nie wystarcza na zakup leków / przyjmuje m.in. kardiologiczne i p-cukrzycowe/, na codzienne utrzymanie – opłaty, koszty związane z opieką, itp. Pani Julia Ryluk kilkadziesiąt lat przepracowała w stryjskiej hucie szkła. Ma dwie córki, syn zmarł w wieku 10 lat. 88-letnia Polka od wielu lat choruje na serce, ma również bardzo mocną demencję. Renta p.Julii – 1650uah – ok.235zł. To kwota nie wystarczająca na zakup potrzebnych leków, na codzienne utrzymanie. Julią opiekuje się córka, która chcąc zarobić dodatkowe kopiejki, robi w domu pierogi i stara się je sprzedać w stołówce.  86-letnia pani Eugenia Franciszka Szaszurkina niedawno przeszła wylew. Po powrocie ze szpitala już nie wstaje. Razem z nią mieszka syn Walerian / 62 lata /, który też w ostatnich dniach miał wymienianą zastawkę i też na razie jest leżący. Operacja Waleriana pochłonęła wszystkie oszczędności rodziny, częściowo środki musieli także pożyczyć. W tej nielekkiej sytuacji wciąż muszą przyjmować – kupić – leki – m.in. – gatifloxacin, spironolacton, fluconazol, antybiotyki oraz leki na rozrzedzenie krwi. Oprócz tego pani Eugenia na stałe potrzebuje pampersy. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakom ze Stryja, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem -,,Szewczuk”  ,,Muzyczka”  ,,Ryluk” ,,Eugenia-Franciszka” lub ,,Stryj”

Subkonto – 25 październik – Janina – 100zł / 26 październik – Anna i Roman – 200zł / 30 październik Janina – 150zł; Anna i Roman – 250zł / 2 listopad Janina – 350zł; Anna i Roman – 450zł / 6 listopad przekazano – Janina – 200zł; Anna i Roman – 300zł; 26 listopad na subkoncie – Janina – 150zł,  AiR – 150zł, Eugenia-Franciszka – 200zł, Julia Ryluk – 100zł / 8 grudzień Stryj – 400zł

 

152. Pomoc dla Luby i Edwarda, Lwów – pomoc w leczeniu

 

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla małżeństwa ze Lwowa – Luby i Edwarda Dymidów / oboje rocznik 1939 /. Pani Luba w 2004 roku przeszła operację / usunięcie polipów na jelicie /, podczas której straciła bardzo dużo krwi i od tego czasu zaczęła się poważna anemia, która z czasem przerodziła się w białaczkę. Leczenie polega na przetaczaniu krwi – średnio co dwa miesiące. Koszt jednej transfuzji – 500 uah, a podczas każdego pobytu w szpitalu otrzymuje dwie lub trzy. Musi również kupić leki wzmacniające, podawane w kroplówkach. Pan Edward 10 lat temu zachorował na raka prostaty; jest po dwóch operacjach. Na co dzień leczony jest farmakologicznie i prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości konieczna będzie kolejna operacja. Koszt poprzednich operacji to ponad 5 tys uah. Ponieważ emeryta nie stać na wykupienie oryginalnych zagranicznych leków, kupuje ukraińskie odpowiedniki, a te są przeważnie bezwartościowe. Pan Edward wcześniej pracował jako mechanik, jego żona w poligrafii. Dziś każde z nich ma niewiele ponad 2 tys uah emerytury – tj ok. 300zł. W zeszłym roku Dymidowie pochowali syna. Dziś znajdują się w bardzo trudnej sytuacji. Często nie kupują żywności, by móc kupić leki, opłacić konsultację lekarską czy pobyt w szpitalu, gdzie za wszystko trzeba zapłacić. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakom ze Lwowa – prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,, Dymidowie,,

Subkonto 10 październik 300 zł / 12 październik środki przekazane do Lwowa / 15 październik 1000 zł / 31 październik 300 zł przekazane do Lwowa; stan subkonta – 700 zł / 30 listopad 1200zł / 11 grudzień 1400zł / 13 grudzień 300zł przekazane do Lwowa; stan subkonta – 1100zł

Informacje 23 październik – część paragonów

 

 

 

Wracamy – Andrzejek – rehabilitacja

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Andrzejka Lechowicza ze Lwowa. Dziecko po operacji wszczepienia implantu rozpoczęło rehabilitację oraz zajęcia z logopedą i surdopedagogiem.  Taki oto plan zajęć przesłali nam rodzice – Poniedziałek – logopeda – 100uah. Wtorek – zajęcia grupowe z pedagogiem – 80uah. Czwartek – logopeda – 100uah. Sobota – indywidualne zajęcia z pedagogiem – 200uah oraz logopeda – 100uah.  Ustawienie procesora dźwięku – jeden raz na miesiąc – 500uah. W skali miesiąca jest to koszt 2820 uah – ok 400zł. Dla rodziców, którzy wciąż spłacają dług za operację, jest to kwota bardzo duża . Andrzejek już słyszy, ale wiele dźwięków jest jeszcze dla niego obcych. Specjaliści i rodzice wszystko po kolei tłumaczą dziecku. Chłopiec wymawia na razie tylko oddzielne sylaby; z każdym dniem jest ich coraz więcej.

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=10529

 

 

 

 

 

Walery – prośba o dalszą pomoc

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=6922#comments

Z prośbą do fundacji o dalszą pomoc zwrócił się nasz podopieczny z ziemi żytomierskiej – Walery Gruziński. Walery,  27go lipca zakończył kolejny kurs chemii. Koszt kursu – 63500uah – ok. 9 tys zł. Na opłacenie leczenia rodzina wykorzystała środki zebrane na dalszą naukę córki. Kolejny kurs Walery przejdzie w połowie sierpnia. Koszt potrzebnych preparatów – taki sam. Rodzina jest bezradna, będzie wdzięczna za każdą pomoc. Niżej  – skierowanie do szpitala oraz nazwy potrzebnych preparatów

6 sierpień 210 zł / 8 sierpień 310 zł / 13 sierpień środki przekazane do Olewska / 24 sierpień 500 zł / 29 sierpień środki przekazane do Olewska

14 wrzesień Walery bardzo serdecznie dziękuje za okazaną mu życzliwość i wsparcie; jest po dwóch kursach chemii, za dwa tygodnie – po wykonanych badaniach – będzie wiadomo co dalej z leczeniem

28 wrzesień podczas konsultacji w Żytomierzu / niżej wypis / lekarz zadecydował o dalszym kursie chemii – za trzy tygodnie; koszt w dzisiejszym kursie – ok. 7600zł; Walerego wspiera rodzina, także parafianie z kościoła w Olewsku, jednak przy tak ogromych kosztach leczenia – każda pomoc będzie dla niego bezcenna

gruzinski, wypis wrzesien

 

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga