173.Pomoc dla Ireny / pomoc dla Danuty / Lwów

irena krzymińska
irena krzymińska

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Ireny Krzymińskiej /rocznik 1946 / i Danuty Pacan  – ze Lwowa. Irena mieszka w ciasnej, wilgotnej suterenie, prawie piwnicy.  Do emerytury pracowała jako dozorczyni. W kwietniu br wykryto u niej raka płuc i w tym samym miesiącu przeszła operację. Cena samej operacji to 40 tys uah – ok. 7 tys zł. Chora zapożyczyła się u znajomych, częściowo pomogła córka, sprzedając swoją biżuterię. Dług jaki został do spłacenia to 6 tys uah – ok. 1 tys zł. Irena cały czas jest pod kontrolą lekarza, w tym miesiącu powinna wykonać badanie mrt, a cena badania to 5 tys uah – ok. 800zł. Każda wizyta u lekarza jest płatna, co przy jej emeryturze 1800 uah – ok. 300zł jest nie do udźwignięcia. Spłata długu sprawia, że z pensji na opłaty czy wyżywienie zostają kopiejki. Oszczędza na wszystkim. Życie w niedogrzanym, zawilgoconym pomieszczeniu, spowodowało również inne schorzenia…Irenę chcielibyśmy objąć pomocą stałą, ponieważ sytuacja jej jest niezwykle ciężka. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polsce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,,Irena Krzymińska,,

Subkonto 11 październik 220zł

 

danuta pacan
danuta pacan

Danuta / rocznik 1963 / pracuje w przedszkolu, przez wiele lat opiekowała się chorym, leżącym mężem / podopieczny fundacji – Władysław Pacan /. To wtedy pogłębiły się kłopoty z kręgosłupem oraz stawami.  Danuta wciąż cierpi na ogromne bóle dłoni, rąk, szyi, kolan, itp. Lekarze zalecają zastrzyki przeciwzapalne / przeciwbólowe, wspomagająco masaże, a najbardziej wskazana byłaby rehabilitacja, wszystko to jednak wiąże się z kosztami, przerastającymi możliwości chorej. Wysokość  pensji – 3700 uah – ok. 600zł. Przykładowo jedna seria zastrzyków – to 2000 uah – ok. 330zł, seria masaży – ilość 20 – 5000 uah – ok. 850zł. Danuta też ma problemy z żylakami, bardzo prosi o podkolanówki medyczne, wciąż przyjmuje leki, m.in. detraleks. Zadłużenie praktycznie nie pozwala już na kontynuowanie leczenia czy zakup lekarstw. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Danuta Pacan,,

Subkonto 11 październik 260zł

 

Pan Kazimierz – prośba o dalszą pomoc

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=14348

Podczas naszego pobytu we Lwowie poznaliśmy osobiście pana Kazimierza i jego żonę Lidię. Na miejscu poznaliśmy szczegóły – aby wykonać bezpiecznie zabieg zaćmy, wskazana jest regeneracja oka, która polega na przyjmowaniu kilku rodzajów kropli do oczu oraz zastrzykach w oko. Nasz podopieczny otrzymał już pierwszy zastrzyk /koszt 3,5 tys uah – ok. 550zł/, kolejne badanie – 9go października wykaże czy będzie konieczny jeszcze jeden zastrzyk. Na miejscu dowiedzieliśmy się również, że pan Kazimierz choruje onkologicznie /urologia/ i przyjmuje różne preparaty, głównie zagraniczne; póki co pozwala to uniknąć operacji. Pani Lidia również choruje onkologicznie, jednak z wielkim oddaniem opiekuje się mężem, pilnuje wszystkich terminów, wizyt, stara się zdobywać leki np w Polsce. Środki, jakie fundacja przekazała panu Kazimierzowi we wrześniu – 1550zł – w części zostały wykorzystane na okulistykę, a pozostała część została wykorzystana na zakup leków urologicznych  i w części na spłatę długu za kupione wcześniej lekarstwa onkologiczne. Mejtowie są w dramatycznej sytuacji. Podczas naszych odwiedzin pan Kazimierz z ogromną nieśmiałością powiedział, że część środków wykorzystał właśnie na onkologię, bo był już zupełnie bez pieniędzy, a preparaty musi przyjmować regularnie i są one bardzo drogie. Koszt miesięcznej kuracji przekracza znacznie jego emeryturę. Zwracamy się więc z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla pana Kazimierza. Priorytetem są leki onkologiczne, które są co jakiś czas zmieniane, zależnie od reakcji organizmu. Koszt potrzebnych lekarstw w skali miesiąca nie spada poniżej 2500 uah – to jest ponad 400zł. O dalszym leczeniu okulistycznym zadecydują najbliższe dni …

Paragony – okulistyka i onkologia – wpis główny

Subkonto 7 październik 200zł / 10 październik 400zł / 11 październik 600zł

Informacje 10 październik – okulista – zastrzyk dobrze zadziałał na oko, kolejna wizyta – 26 listopad

172. Pomoc dla Jany – onkologia; Lubar [żytomierskie]

jana z anastazją

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 25-letniej Jany Bielińskiej z ziemi żytomierskiej. W maju br u Jany wykryto raka piersi. Chora przeszła już pięć kursów chemii. Ponieważ preparaty stosowane w szpitalu są bardzo wyniszczające i nie dają żadnej gwarancji /opinia lekarza/ – Jana stara się każdorazowo o leki zagraniczne. Koszt jednego kursu chemii to 16 000 uah – ok. 2670 zł plus dodatki 4200 uah – ok. 700zł czyli w sumie ok. 20 200 uah –  ponad 3300 zł – jeden kurs. Po chemioterapii Jana czuje się dobrze, nie przerwała pracy, może opiekować się 4-letnią córeczką Anastazją. Jej miesięczna pensja to 4 tys uah-ponad 600zł /pracuje w sklepie/. Najbliższy kurs chemii zaplanowany jest na 9go października w Żytomierzu. Jana by móc się leczyć – zapożyczyła się u znajomych, wzięła także kredyt w banku. Każde wsparcie będzie dla chorej bezcenne. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Lubara , prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Jana Bielińska,,

 

Subkonto 7 październik 250zł / 8 październik 400zł / 10 październik 500zł / 11 październik 550zł / 14 październik 3370zł

Informacje 10 październik kurs chemii zaplanowany na 9go paźdz, przeniesiony na 16go paźdz

Ukraina jesiennie …

pani aniela

Przełom września i października tego roku na Ukrainie słoneczny, momentami upalny. Ciepłe swetry i kurtki zapakowane do plecaków okazały się niepotrzebne. Pogoda na Kresach, osobliwie we Lwowie – jak zawsze – nie do przewidzenia. Nasze przedwyjazdowe plany, rzetelnie spisane w nie aż tak cienkim zeszyciku, udało się zrealizować być może w 80% – jak zazwyczaj do setki nie dobrnęliśmy. Sedno naszych wyjazdów na Ukrainę – spotkania z podopiecznymi. Jak zawsze, tak i tym razem spotkaliśmy się z wieloma osobami, które znamy od lat, które znamy od niedawna, jak również z tymi, których wcześniej nie poznaliśmy osobiście / Polacy już objęci pomocą fundacji/. Na miejscu mogliśmy  zweryfikować nowe, kolejne prośby. W miarę możliwości – potrzebujących wsparliśmy niewielkimi kwotami, zależnie od potrzeb. Środki przeznaczone na leczenie, zakup leków, opłaty czynszowe, itp. Sytuacja na Ukrainie nie uległa żadnej poprawie. Wciąż najtrudniej jest osobom starszym, emerytom, rencistom, zwłaszcza gdy pojawi się choroba. Po wyborach minimalnie wzrosły pensje / renty, emerytury/, ale równocześnie ceny żywności, mediów, leków – poszybowały w górę. Odwiedzając naszych podopiecznych, najczęściej słyszeliśmy o zawrotnej cenie ziemniaków – 16 uah – ok. 3 zł za 1 kilogram. Przeciętna pensja 250-300zł. Ratunkiem jest popularna ,,hreczka,, czyli kasza gryczana, kupowana okazyjnie, taniej – na bazarach. Niewiele zmieniło się w temacie leczenia i leków. Bardzo drogie lekarstwa oryginalne, a te ukraińskie – podrobione. Kto może, kupuje tylko te importowane choć po jednym listku. W szpitalach za wszystko trzeba zapłacić, o czym kolejny raz mogliśmy przekonać się osobiście. Lekarz nie podejdzie do chorego, jeśli ten nie zasygnalizuje, że ma przy sobie gotówkę. Podczas pobytu w szpitalu chorym wypisuje się leki ze wskazaniem, w której aptece na terenie szpitala mają zrealizować recepty. Odwiedziliśmy m.in. ppDymidów – oboje chorzy onkologicznie, po drodze pojawiła się potrzeba  operacji zaćmy u p.Edwarda. Gdyby nie środki pożyczone u rodziny, gdyby nie częściowa pomoc fundacji, jak powiedziała p.Luba – ,,siedzielibyśmy w domu, czekając na koniec,,. I tak po kolei. Gdzie nie uderzyć, gdzie nie zapukać – tam najczęściej bezradność. We Lwowie spotkaliśmy Władka Michaliszyna ze Stanisławowa  – kolejny kurs rehabilitacji. Chłopiec robi duże postępy, jest bardzo kontaktowy, sympatyczny i muzykalny), ale i w tym temacie rodzice muszą sobie radzić sami – kredyty, pożyczki, znajomi. Trudna codzienność, to co w Polsce proste i oczywiste – tam skomplikowane i dla nas często niepojęte. Ukraina jest państwem, gdzie wszystko jest ,,po zakonach,, czyli wg prawa / zgodnie z prawem, jednak w praktyce realia są zupełnie inne. Odwiedzając jedną z podopiecznych usłyszeliśmy opowieść, jak to jej prawie 80-letnia mama została potrącona przez auto. Była już prawie na chodniku, kiedy wjechała w nią terenówka . Kobieta przeszła ciężką operację, ma wstawione metalowe szyny, łączące kości i już na pewno do pełni sił nie wróci. Sprawcą wypadku okazał się adwokat, który powiedział wprost, że jeśli oddadzą sprawę do sądu – na pewno przegrają i poniosą duże koszty administracyjne. Do ręki dał 5 tys uah – ok. 800zł, podczas gdy sama operacja i związane z nią procedury zsumowały się w kwoty kilkunastokrotnie wyższe. Tu standardowo wykorzystane zostały środki odłożone na pochówek,  także rodzina musiała zapożyczyć się u krewnych i znajomych / było to dwa lata temu, kiedy nasza podopieczna nie miała jeszcze kontaktu z fundacją/. Itd, itp. Podsumowując – przekazujemy najserdeczniejsze pozdrowienia od naszych podopiecznych, którzy – tam widać to szczególnie mocno – cenią każdy gest życzliwości i dobroci, szczerze dziękują za pamięć o nich.

wladek michaliszyn
władek michaliszyn we lwowie

 

171. Pomoc dla Zosi – rehabilitacja; Złoty Potok [tarnopolskie]

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 4,5-letniej Zosi Siwierskiej /korzenie polskie ze strony mamy/ – z ziemi tarnopolskiej. Zosia urodziła się zdrowa. Kiedy skończyła trzy miesiące przeziębiła się, lekarz zapisał kurs antybiotyku, a po nim u dziecka zaczęły się skurcze całego ciała. Dziewczynka znalazła się w reanimacji, zrobiono badania, a postawiona diagnoza to – ostre wirusowe zapalenie mózgu, zespół Westa. Od tego czasu rozpoczęła się walka mamy o dziecko. Szpitale, szukanie specjalistów, odpowiedniego leczenia, rehabilitacji, itp. Niezwykle dzielna mama Zosi, żyjąc w bardzo trudnych warunkach – maleńkie miasteczko, schorowana mama, brat inwalida I grupy, bez ojca dziecka –  każdego dnia podejmuje od nowa zmagania o córeczkę. Obecnie wszystko koncentruje się na rehabilitacji – rehabilitacja metodą BDA –  którą prowadzą na Ukrainie specjaliści z Serbii i Francji. Metoda BDA  – ukierunkowana jest na układ ruchowy, na wzmocnienie mięśni, kręgosłupa, na pionizowanie dziecka, itp. Zosia przeszła już trzy kursy rehabilitacji we Lwowie i Truskawcu. Po każdym kursie jest zauważalna poprawa –  motoryka, aktywność dziecka, lepsza artykulacja słów, itp.  Mama Zosi w liście do fundacji napisała, że każdorazowo zwracając się o wsparcie do państwa,  otrzymuje odpowiedź, że w budżecie nie ma środków na pomoc. Na ostatnią, wrześniową rehabilitację, otrzymała wsparcie od tarnopolskiego radnego w wysokości 1000 uah – ok.150zł.  Problem jest również ze wzrokiem, dziecko słabo widzi, powinno przejść kompleksowe badania okulistyczne; wiąże się to z dodatkowymi kosztami, którym mama nie jest w stanie podołać. Najbliższy kurs rehabilitacji przewidziany jest na listopad br /Truskawiec – 10 dni/, a jego koszt to 16 700  uah –  ok. 2800 zł. Dochodzą również wydatki związane z przejazdami – rehabilitacja.  Siwierscy utrzymują się głównie z ogródka, /żyją na obrzeżach miasteczka /. Comiesięczna zapomoga dla Zosi to niecałe 200zł, które nie wystarcza nawet na potrzebne leki czy pampersy. Mama dziecka, pomimo podejmowanych starań o zdobycie potrzebnych środków – np w wolnych nocnych godzinach robi na drutach skarpetki czy pokrowce na poduszki, które potem sprzedaje pośrednikom na bazarze – żyje na krawędzi. Przed urodzeniem Zosi pracowała w szkole, wcześniej studiowała w  Instytucie Chrześcijańskim w Stanisławowie. Jeśli ktoś chciałby pomóc Siwierskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Zosia Siwierska,,

 

Subkonto 24 wrzesień 400 zł / 27 wrzesień 500zł / 30 wrzesień 670 zł / 7 październik 800zł / 8 październik 950zł

Informacje 11 październik  omyłkowo została podana niższa kwota – listopadowy kurs w Truskawcu; rachunek wystawiony – 16 700 uah; za pomyłkę serdecznie przepraszamy

 

 

 

170.Pomoc dla Eugenii i Stefana oraz wnuków – pomoc stała; Stryj [lwowskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Eugenii / rocznik 1938 / i Stefana / rocznik 1932 / Bagińskich. Państwo Bagińscy do Stryja przyjechali z ziemi żytomierskiej ponad 30 lat temu /losy ich bliskich związane z zsyłkami do Kazachstanu/. Oboje bardzo schorowani – pani Eugenia po wymianie stawu biodrowego i trzech operacjach naczyniowych, pan Stefan cierpi na hipertonię, ma także wiele schorzeń urologicznych. Co miesiąc większą część emerytur wydają na leki – kardiologia, angiologia, urologia, reumatologia, itp. W październiku 2018  zmarła najmłodsza córka Bagińskich / nowotwór /.  Osierociła 7-letnich chłopców – bliźniaków – Arka i Nazara.  Dzieci wraz z ojcem mieszkają w maleńkiej wiosce niedaleko Stryja. Leczenie córki pochłonęło ogromne koszty; mąż chorej musiał sprzedać maleńki kawałek ziemi, z której również się utrzymywali. Bagińscy w miarę możliwości odwiedzają wnuków, starając się pomóc materialnie/rzeczowo – na ile to możliwe – z niewielkich emerytur. Ojciec dzieci nie może wyjechać do pracy, ponieważ jest jedynym opiekunem chłopców. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć tę rodzinę, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Bagińscy,,

Zdjęcie chłopców – do wglądu / ojciec dzieci poprosił, by nie umieszczać fotografii we wpisie

Subkonto 16 wrzesień 100zł / 17 wrzesień 200zł / 18 wrzesień 350zł / 19 wrzesień 530zł / 20 wrzesień 300zł przekazane do Stryja; stan subkonta – 230zł / 23 wrzesień 280zł / 27 wrzesień 380zł

169. Uratujmy Marianka – onkologia; Połonne [chmielnickie]

wypis kobierski

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 20-miesięcznego Marianka Kobierskiego.  W sierpniu br zdiagnozowano u dziecka neuroblastomę – nowotwór – tzw nerwiak niedojrzały, który zaatakował m.in. szpik kostny, wątrobę, węzeł chłonny. Chłopiec został wypisany ze szpitala w Chmielnickim, a rodzice zaczęli szukać możliwości leczenia poza Ukrainą. Pozytywną odpowiedź otrzymali z hiszpańskiej kliniki  Sant Joan de Déu – Instytut Pediatrii – w Barcelonie , gdzie leczenia Marianka zgodził się podjąć profesor, mający duże osiągnięcia w tej dziedzinie medycyny.  By rozpocząć leczenie, rodzice muszą opłacić wcześniej rachunek w kwocie – 60 tys euro – tj ok 260 tys zł. / 14 wrzesień – 60 tys euro zostało wpłacone na rachunek szpitala w Barcelonie/ Całkowity przewidywany koszt leczenia to 309 386,68 euro – tj ok 1 mln 340 tys zł. Do dziś rodzicom udało się zebrać 48 tys euro  – zbiórki w mediach, poprzez wolontariat / sklepy, szkoły/, parafie, itp. Zbiórka na Ukrainie wciąż trwa.  Jarosława i Andrzej Kobierscy zwracają się z ogromną prośbą o pomoc dla syna. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji – bnp paribas 23 2030 0045 1110 0000 0222 0700 – z dopiskiem ,,Marianek Kobierski,,

Рахунок клініка Барселона

Confirmation of a Payment Plan 

Informacje 14 wrzesień – fragm listu od taty Marianka – Dnia 13 września 2019 22:42 Андрій <a/napisał> napisał(a): ,, /…/Bylem dzis w Hmielnickim. Bylem zajęty organizowaniem wyjazdu Jaroslawy i Marianka do Barcelony, organizowalem tez dawcow dla zdania krwi dla dziecka. Wczoraj oplacilismy rahunek 60 tys ewro. Wszystko to zebraly ludzie dobrej woli w Ukrainie, Polsce, Rosji i Niemczech. Zbieraly w szkolach, sklepach, kosciolach, bardzo duzo pomogly wolontery.  Marian teraz z mamą w szpitalu w Hmielnickim. Wczoraj zaczal przyjmowac preparaty dla wzmocnienia pered wyjazdem do Ispanii. Wierzymy, ze Marian bedzie żyć /…/,,

 

168. Pomoc dla Kazimierza – okulistyka i onkologia; Lwów – prośba o dalszą pomoc

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Kazimierza Mejty [rocznik 1934]. Pan Kazimierz skierowanie na operację zaćmy  otrzymał w 2018r. Podobnie jak inni nasi podopieczni, nie decydował się na zabieg ze względu na koszty. Cena operacji – jedno oko – to ponad 10 000uah – ok. 1500zł –  [operacji zaćmy nie wykonuje się jednocześnie na obu oczach]. W ostatnim czasie wzrok u p.Kazimierza pogorszył się na tyle, że operacja stała się bardzo pilna; prawie już nie widzi. Miesięczna renta chorego – niecałe 250zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi ze Lwowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Kazimierz,,

Subkonto 30 sierpień 450zł / 2 wrzesień 700zł / 3 wrzesień 1550zł / 5 wrzesień środki w całości – przez Kraków – przekazane do Lwowa / 12 wrzesień 200zł / środki pozostałe na subkoncie zostały przekazane p.Kazimierzowi osobiście we Lwowie / 27.09/ 7 październik 200zł / 10 październik 400zł / 11 październik 600zł

Informacje 5 wrzesień pan Kazimierz przedwczoraj został poinformowany o środkach, zebranych na operację; wstępnie nasz podopieczny został zapisany na zabieg na 9go września

Pan Kazimierz bardzo serdecznie dziękuje za tak bezcenną dla niego Pomoc !!! Również bardzo dziękujemy wszystkim Ofiarodawcom za okazaną naszemu seniorowi serdeczność i dobroć.

5 październik podczas naszego pobytu we Lwowie poznaliśmy osobiście pana Kazimierza i jego żonę Lidię. Na miejscu poznaliśmy szczegóły – aby wykonać bezpiecznie zabieg zaćmy, wskazana jest regeneracja oka, która polega na przyjmowaniu kilku rodzajów kropli do oczu oraz zastrzykach w oko. Nasz podopieczny otrzymał już pierwszy zastrzyk [ koszt 3,5 tys uah – ok. 550zł ], kolejne badanie – 9go października wykaże czy będzie konieczny jeszcze jeden zastrzyk, a dopiero potem zabieg. Na miejscu dowiedzieliśmy się również, że pan Kazimierz choruje onkologicznie [urologia ] i przyjmuje różne preparaty, głównie zagraniczne; póki co pozwala to uniknąć operacji. Pani Lidia również choruje onkologicznie, jednak z wielkim oddaniem opiekuje się mężem, pilnuje wszystkich terminów, wizyt, stara się zdobywać leki np w Polsce. Środki, jakie fundacja przekazała panu Kazimierzowi we wrześniu – 1550zł – w części zostały wykorzystane na okulistykę / niżej paragony /, a pozostała część została wykorzystana na zakup leków urologicznych / niżej paragony/ i w części na spłatę długu za kupione wcześniej lekarstwa onkologiczne. Mejtowie są w dramatycznej sytuacji. Podczas naszych odwiedzin pan Kazimierz z ogromną nieśmiałością powiedział, że część środków wykorzystał właśnie na onkologię, bo był już zupełnie bez pieniędzy, a preparaty musi przyjmować regularnie i są one bardzo drogie. Koszt miesięcznej kuracji przekracza znacznie jego emeryturę. Zwracamy się więc z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla pana Kazimierza. Priorytetem są leki onkologiczne, które są co jakiś czas zmieniane, zależnie od reakcji organizmu. Koszt potrzebnych lekarstw w skali miesiąca nie spada poniżej 2500 uah – to jest ponad 400zł. O dalszym leczeniu okulistycznym zadecydują najbliższe dni …

Paragony  okulistyka

Paragony okulistyka i onkologia

Informacje 10 październik – okulista – zastrzyk dobrze zadziałał na oko, kolejna wizyta zaplanowana na 27go listopada

167.Pomoc dla Włodzimierza – winda schodowa oraz skuter; Mościska [lwowskie]- zbiórka zakończona

włodek romanow

wl romanow    wl romanow1    wl romanow2      wl romanow3

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 48-letniego Włodzimierza Romanowa /Polak po obojgu rodzicach/.  Pięć lat temu Włodzimierz spadł z rusztowania na budowie, w wyniku czego doznał złamania kręgosłupa. Pomimo przebytych operacji, jest sparaliżowany od pasa w dół. Jest inwalidą pierwszej grupy, a wysokość jego renty to w przeliczeniu ok. 250zł. Włodzimierz mieszka na I piętrze w bloku. Praktycznie nie wychodzi z domu, aby to zrobić potrzebna jest pomoc kilku osób. Mieszka samotnie, po wypadku żona odeszła. Jego wielkim marzeniem, a jednocześnie ogromnym ułatwieniem w codzienności byłby montaż windy platformy schodowej w korytarzu. Koszt używanej platformy to od 5 tys do 10 tys zł, zależnie od firmy i stanu. Drugie urządzenie, które bardzo ułatwiłoby życie Włodzimierza, to trójkołowy skuter dla niepełnosprawnych, na którym mógłby się poruszać po mieście, a także poza nim. Jego cena to nieco powyżej 4,5 tys zł. Na Ukrainie niepełnosprawni muszą radzić sobie sami z codziennymi przeszkodami, nie ma żadnych refundacji. Koledzy Włodka zamontowali w klatce szyny,  po których może zjechać wózkiem, ale jest to możliwe tylko przy pomocy innych osób i zdarza się to bardzo rzadko. Czasem zjeżdża sam, ale jest to niezmiernie niebezpieczne, zdarzyło mu się spaść z wózka. Bywa, że Włodzimierz tygodniami nie opuszcza mieszkania.
Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi z Mościsk, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Włodzimierz Romanow,,
Subkonto 21 sierpień – 1042zł / 22 sierpień 1342zł / 23 sierpień 1852zł / 26 sierpień 4552zł / 28 sierpień 5503zł / 30 sierpień 7282zł / 2 wrzesień 7722zł / 3 wrzesień 8582zł / 5 wrzesień 9072zł / 6 wrzesień 9172zł / kwota 5770 zł przekazana na pokrycie kosztów windy; windę znalazł i sprawdził jej użyteczność nasz podopieczny [przesłane przez sprzedającego video i wszelkie szczegóły] Winda w przyszłym tygodniu zostanie wysłana do Medyki, skąd po powrocie z rehabilitacji – odbierze ją Włodzimierz; stan subkonta – 3402zł / 9 wrzesień 3702zł / 10 wrzesień 4002zł / 12 wrzesień 4252zł / 16 wrzesień 4602zł / 7 październik 5252zł
Informacje 30 sierpień Włodzimierz – na stronach internetowych, już rozpoczął poszukiwania odpowiedniej windy / 2 wrzesień wstępnie – cena windy, jaka pasowałaby do ukraińskich warunków – ok. 5800zł/po rozeznaniu detali, Włodzimierz podejmie decyzję
Włodzimierz na razie pośrednio przekazuje najserdeczniejsze podziękowania za okazaną mu tak wielką życzliwość !! Jest niezmiernie szczęśliwy i wdzięczny…
11 wrzesień niżej faktury – winda -silnik – przewóz do Medyki
28 wrzesień Włodzimierz już odebrał windę z Medyki

oraz podziękowanie – Dnia 26 września 2019 14:36 Володимир Романов </adres mailowy/> napisał(a): ,,Dzien dobry. Pragne serdecznie podziekowac wszystkim dobrodziejom, ktorzy przekazali koszty na kupno windy dla mnie. To dla mnie ogromna pomoc, ulatwienie i okno na swiat. Nie myslalem, ze bedzie to tak szybko ! Dziekuje bardzo ! Niech Bog blogoslawi ludziom dobrej woli. Z powazaniem, Romanow,,

 październik Włodzimierz rozpoczął ,,poszukiwania,, odpowiedniego skutera

166. Pomoc dla Wandy – okulistyka; Lwów – zbiórka zakończona

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Wandy Dutkiewicz / rocznik 1936/ – ze Lwowa. Pani Wanda w zimie została skierowana na operację lewego oka – zaćma. Ponieważ koszt zabiegu przerasta możliwości finansowe emerytki, chora do tematu nie podchodziła. Jednak w ostatnim czasie pani Wanda przestała prawie w ogóle widzieć na lewe oko, stąd jej prośba do fundacji  o pomoc w pokryciu kosztów leczenia. Cena jaką trzeba zapłacić za zabieg na jednym oku to 10 tys uah – ok. 1500zł.  Pani Wanda bardzo chce uratować lewe oko, ponieważ prawe też nie jest w pełni sprawne, ale tu na razie okulista zalecił leczenie farmakologiczne. Wysokość emerytury pani Wandy – 200zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce ze Lwowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Wanda Dutkiewicz,,

Subkonto 24 lipiec 300zł /  25 lipiec 550zł / 29 lipiec 1050zł / 31 lipiec 1100zł / 1 sierpień 200zł – darowizna; 200zł – środki przepisane; stan subkonta – 1500zł / 2 sierpień środki przekazane do Lwowa / 5 październik na podstawie przekazanych paragonów – kwota wykorzystana na leczenie okulistyczne – od 5go sierpnia do 1go października – 4220,5 uah – ok. 703 zł; czekamy na dalsze informacje od p.Wandy

Pani Wanda bardzo serdecznie dziękuje za Pomoc. Nie spodziewała się, że otrzyma ją tak szybko. Operacja planowana jest jeszcze w sierpniu, po wyleczeniu infekcji oka. 22 sierpień Data zabiegu została wyznaczona na 3go września, p.Wanda jeszcze leczy infekcję

3 wrzesień fragment listu od Urszuli Kocur, która opiekuje się panią Wandą i jest w kontakcie mailowym z fundacją –Dnia 3 września 2019 21:04 kocururszula5 </adres mailowy/> napisał(a): ,,Byłam z Wandą  w klinice gdzie miał być zabieg na oko. zrobiła  Wanda badania przed zabiegiem i okazało się ,że u niej nie ma takiej  zaćmy żeby robić zabieg , a jest uszkodzona siatkówka oka i  na to  zabiegu się nie robi. Lekarz powiedział, że można zrobić zastrzyk ,który może jej polepszyć lepiej widzieć, zastrzyk  kosztuje 3000 grn .My się zgodzili. Ten  zabieg  będzie 24 września. Dzisiaj badania kosztowały 540 grn.Jutro wyślę wszystkie dokumenty, które otrzymałam w klinice, paragon za badania i zdjęcie Wandy. Skaner u mnie nie  pracuje. Koszty oddamy Fundacji .Przykro , że nasze lekarze nie mogą postawić prawidłową diagnozę, ludziom dają nadzieję, a z tego nic!  Wanda jest mocno załamana tą sytuacją, ale nie mamy innego wyjścia, jak tylko zastrzyk. pozdrawiamy serdecznie i przepraszamy za takie wielkie nieporozumienie,,

Nieporozumienie jest faktycznie wielkie, jednak na Ukrainie bardzo częste. Informacje o dalszym leczeniu – po 23 września.

10 wrzesień fragment listu od pani Urszuli –

Dnia 10 września 2019 17:32 kocururszula5 </adres mailowy/> napisał(a): ,,Dzisiaj byłam z panią Wandą jeszcze z poradą u innego lekarza , chcieliśmy się upewnić prawidłowość diagnostyki oczu. Pokazaliśmy  badania z  kliniki Wizeks i dzisiaj jakie były  zrobione , zgadzają się. Powiedziała nam lekarz, źe  zastrzyk, który jest przeznaczony na wrzesień  trzeba  zrobić. Także przepisała okulary do czytania i  chodzenia na codzień. Wysyłam jeszcze raz te pierwsze paragony , może teraz są lepiej czytelne i  dzisiejszy 78.50 grn.kosztowało krople do oczu, czek 200 grn za diagnostykę,,

5 październik –  w najbliższym czasie będzie wiadomo, czy stan oka polepszył się, czy konieczne będą jeszcze dwa zastrzyki; kwota wykorzystana na leczenie od sierpnia do października – ok. 703 zł / na podstawie przekazanych paragonów /

Ostatnia niedziela września … spotkanie z panią Wandą…Nasza podopieczna bardzo serdecznie dziękuje za przekazaną Pomoc, dzięki której mogła rozpocząć leczenie okulistyczne…

 

 

 

 

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga