Janina Rewucka – prośba o dalszą pomoc – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=7197

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Janiny Rewuckiej – zakup nowego materaca. Oto fragment listu Józefitki, opiekującej się Janiną ,,/.../ gdyby byla mozliwa pomoc z kupnem nowego materaca, bylybysmy bardzo wdzięczne. Ten materac, ktory fundacja pomogla kupic kilka lat temu jest juz mocno wygiety i niestety zmoczony strasznie. Nina caly czas leży, nie wstaje. Obecnie bardzo duzo wydaje na leki i placi tez jeszcze 2 kobietom, ktore pomagają, bo praktycznie wymaga pomocy calodziennej. Doszly tez pampersy ( bardzo dużo zużywa ). Materac taki na zamowienie kosztuje ok 5 tys hrywni /…/,,

Koszt materaca –  ok 700zł.  Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Szepetówki, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Janina Rewucka,,

Subkonto 1 kwiecień 100zł / 2 kwiecień 800zł / 7 kwiecień środki przekazane do Szepetówki; dodatkowe koszty – 100zł – leki/pampersy

214. Pomoc dla Ludmiły i bliskich; Poninka [chmielnickie]

ludmiła z wnukami
ludmiła z wnukami

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Ludmiły Żurakowskiej ( rocznik 1960, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach; dziadkowie zesłańcy na Syberię i do Kazachstanu ). Ludmiła 23 lata przepracowała w przedszkolu, po zamknięciu przedszkola w Ponince, dorabiała dorywczo i nieoficjalnie na bazarze. Dziś jej miesięczne wynagrodzenie wynosi 900 uah – ok. 130zł – jest to renta socjalna, ponieważ do oficjalnej emerytury zabrakło 4 lat (staż pracy). Przed marcem 2020 mąż Ludmiły pracował dorywczo w Rosji, jednak rok temu możliwości takie skończyły się. Żurakowscy mieszkają z dwiema córkami i siedmiorgiem wnucząt ( jedna z dziewczynek ma porażenie mózgowe). Mąż starszej córki Ireny wyszedł z domu dwa lata temu i do dziś rodzina nie ma z nim kontaktu. Młodsza córka Natalia również sama wychowuje troje dzieci ( ojciec odszedł, kiedy dowiedział się, że urodzą się bliźniaki, jak powiedział – nie jego dzieci ). Córki nie mają stałej pracy, bo o taką w maleńkiej wiosce bardzo trudno ( starają się dorabiać naprawiając odzież znajomym, itd; zarobek – mizerne kopiejki). Rodzina ta znajduje się w bardzo trudnej sytuacji; brakuje środków na codzienne potrzeby. Jeśli ktoś chciałby pomóc Żurakowskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Poninka,,

Subkonto 23 marzec 200zł / 24 marzec 700zł / 25 marzec przekazano 400zł; stan subkonta 300zł / 2 kwiecień 800zł / 6 kwiecień 2000zł / 8 kwiecień 2250zł

 

213. Pomoc dla Walentego i dzieci; Berdyczów [żytomierskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Walentego Jerochina (pochodzenie polskie po obojgu rodzicach, rocznik 1983) i jego dzieci – Ewy (11lat), Grzesia(10 lat) i Joasi (8lat). Od 2016 roku Walenty jest jedynym opiekunem rodziny, kiedy to matka została pozbawiona praw rodzicielskich. Rodzinę opuściła z dnia na dzień i do dziś z bliskimi nie kontaktowała się, co jest wielkim dramatem przede wszystkim dzieci (najmłodsza Asia niedawno przeszła ciężką operację serca).  Ponieważ wszelkie czynności związane z wychowaniem spadły na ojca, Walenty pracuje dorywczo – remonty mieszkań. Dzieci oprócz nauki w szkole podstawowej, uczą się w szkole muzycznej, także w Polskiej Szkole Sobotniej. Cała rodzina jest mocno zaangażowana we wszelkie święta/uroczystości patriotyczno-muzyczne odbywające się w Berdyczowie (dzieci śpiewają w chórze, tato gra na gitarze). Jerochinów znamy od kilku lat. Walenty nigdy wcześniej nie zwracał się o pomoc, starając się samemu zarobić na wszelkie potrzeby. Dziś jednak sytuacja zmieniła się i jak napisał Walenty ,, /…/czuję się mocno skrępowany, ale jeśli możliwe, bardzo prosimy o pomoc. Jeśli tylko sprawy finansowe pójdą trochę w górę, natychmiast poinformuję,, Jeśli ktoś chciałby pomóc tej rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Walenty,,

 Subkonto 12 marzec 160zł / 15 marzec 260zł / 16 marzec środki przekazane do Berdyczowa / 17 marzec 800zł / 24 marzec 1300zł

212. Pomoc dla Cyryla i Artura; Nowe Broskiwce [czerniowieckie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla rodziny Haliny i Maksymiliana Księżyków ( pochodzenie polskie – Maksymilian). Księżykowie mają dwoje dzieci – Cyryl-6  i Artur-3. Cyryl w wyniku przebytej 3 lata temu neuroinfekcji ma sparaliżowane nóżki ( diagnoza parapareza wiotka; leczenie hormonalne sprawiło, że dziecko dziś waży 34 kg). Młodszy Artur w wyniku urazu przy porodzie ( niedotlenienie mózgu ) ma również sparaliżowane obie nóżki ( diagnoza – niedowład spastyczno-ataktyczny). Rodzice zwrócili się do fundacji z prośbą przede wszystkim o pomoc w kupnie butów ortopedycznych wiosennych ( cena jednej pary ok. 150-200zł ); leków ( leki neurologiczne co miesiąc są zmieniane przez lekarza; ich koszt w skali miesiąca ok 120zł); przydatny byłby też dla chłopców specjalny chodzik – ok.150zł, także rowerek trzykołowy – ok. 250-300zł. Chłopcy powinni być też rehabilitowani ( głównie masaże) choć raz na jakiś czas, niestety jest to rzadko możliwe. Księżykowie żyją w wiosce,  w starej chacie babci, w jednym pomieszczeniu, bez podstawowych wygód takich jak łazienka, woda w domu, itd. Halina zajmuje się dziećmi, Maksymilian pracuje dorywczo, tam gdzie znajdzie pracę, więc pieniędzy często brakuje na codzienne, podstawowe potrzeby. Jeśli ktoś chciałby pomóc tej rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem  ,,Księżyki,,

Subkonto 10 marzec 200zł / 11 marzec 300zł / 16 marzec środki przekazano podopiecznym / 17 marzec 600zł / 18 marzec 300zł przekazane na drugą parę obuwia ortop; stan subkonta 300zł / 6 kwiecień 1300zł / 12 kwiecień 2100zł / 17 kwiecień 350zł przekazano na leki i masaż ( rodzice szukają rowerka o większej ciężkości); stan subkonta – 1750zł

Informacje 17 marzec Halina już dziś kupiła buciki ortopedyczne dla Cyryla; rodzice serdecznie dziękują za tę wielką dla nich Pomoc
 25 marzec serdeczne podziękowania od Księżyków za przekazane wsparcie – kupili buty dla Artura
 

211.Pomoc dla Józefa; Żołtnewe oraz dla Walentyny; Połonne [chmielnickie] – pomoc stała

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Józefa Warfołomiejewa oraz Walentyny Muszyńskiej

józef
józef

 

jozef-wypis okulistyka

Józef ( rocznik 1954, korzenie polskie po obojgu rodzicach; ojciec represjonowany po wojnie ze względu na pochodzenie ) jest samotnym rencistą ( III grupa ), wcześniej pracował w kotłowni;  wysokość renty – 2100uah – ok. 300zł. Od wielu lat zmaga się z problemami ze wzrokiem (dzisiaj widzi tylko na jedno oko). Mieszka w domu rodziców, opalanym gazem. W ramach oszczędności ogrzewa jedno pomieszczenie, a i tak temperatura w zimie nie przekracza 10 stopni. Na więcej sobie nie może pozwolić, stąd ciągłe problemy z nawracającym  bronchitem ( leczy się ziołami). Jest też  zadłużony – opłaty za gaz – na ponad 2 tys uah. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Józef,,

Subkonto 1 marzec 100zł / 3 marzec 200zł / 5 marzec 320zł / 8 marzec420zł / 9 marzec przekazano 250zł; stan subkonta 170zł /17 kwiecień środki przekazano podopiecznemu

 

 

 

walentyna
walentyna

Walentyna (rocznik 1948, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach; rodzice poznali się na zesłaniu w Kazachstanie) od dzieciństwa ma poważne problemy ze wzrokiem. Pierwsze okulary ( -7) wypisano jej, gdy była w siódmej klasie, w 1988 roku przeszła pierwszą operację i po niej zmieniono dioptrie na  -19. Wzrok pogarszał się, w 2015 zaplanowano kolejną operację jednak ze względu na bardzo wysoki poziom cukru nie zdecydowano się. W tym czasie zginął tragicznie syn Walentyny i wzrok straciła prawie całkowicie, dziś widzi tylko w małym procencie. Do 1988r – przed pójściem na rentę – pracowała w fabryce ceramiki, dziś ma rentę w wysokości 2100 uah – ok. 300zł. Jak w wielu innych przypadkach naszych podopiecznych, środki te nie wystarczają nawet na najpotrzebniejsze leki (cukrzyca, serce, itp ). Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Walentyna – Połonne,,

Subkonto 4 marzec 100zl / 8 marzec 450zł / 9 marzec przekazano 200zł; stan subkonta 250zł / 17 marzec 850zł

Transport zimowy

Dziś wysłaliśmy na granicę 60 paczek. Paczki zawierające głównie żywność, środki medyczne, witaminy, odzież, obuwie, artykuły kosmetyczne /szkolne, itd – dotrą m.in. do Polaków we Lwowie, Brzuchowicach, Sławucie, Połonnym, Ryżowie, w Czerniowcach, Berdyczowie, Krasiłowie, Szepetówce, Stryju oraz rejonie kamienieckim. Na przygotowanie paczek przeznaczyliśmy środki ze zbiórki świątecznej XI/2020  – 2100,70zł; koszt palety Z-Góra – Przemyśl – 210zł; Wysyłka paczek ze Lwowa do innych miejscowości – 160zł;  Za przekazaną Pomoc rzeczową dziękujemy Pani Iwonie, Pani Marii oraz Panu Krystianowi.

16 marzec paczki dojechały do Lwowa i już docierają do podopiecznych lwowskich

19 marzec … a także poza Lwowem …

luba żyła, ryżów
janka tumanowska, krasiłów

 

Lesia: ,,Dzieńkuje najpierw za leki eutyrox, bez niego niema dla mnie zycia. Dzieńkuje za jedzenie, za slodycze. I osobne podzienkowanie od Zosi za kancelarie do szkoly.. Dzieńkuje dla was, dla fundacji i dla wszystkich dobrodziejuw,,

Marta: ,, Drodzy Ofiarodawcy i fundacjo serdecznie dziekuje za swiateczne paczki. Skladam Wam wielkie podziekowanie za troske serca, wsparcie, zywa pamiec, za Wasz ogromny trud i staranie. Wszystko super. Dziekuje, dziekuje… Niech Dobry Bog Wam obficie blogoslawi!,,

Ela: ,,Antoni Kostewka, Ania Gadomska , Ludmiła Kowal i my razem z nimi serdecznie dziękujemy wszystkim ofiarodawcom za paczki, za pomoc, za waszą o nas pamięć,,

o.Justyn: ,,Wszystkie rodziny bardzo serdecznie dziękowali za paczki oraz za pieniadze. Szczególnie dziękowała Svitlana Baginska, poniewaz i w tym miesiącu nie dostala żadnej pomocy na dzieci. Serdecznie pozdrawiam i dziękuje!,,

Olga (osoba koordynująca kontakt w rejonie czerniowieckim):,, Wielkie Wam podziekowanie i waszej organizacji od ludzi, ktorzy otrzymali paczki. Stanislaw prosto rozplakal się – nikt tak jemu nie pomogl w zyciu. Józek i Angela serdecznie dziekują za produkty, buty, ubrania. Niech Bog wspiera wielką rodzine dobrodiejow fundacii,,

Stanisław : w tłumaczeniu ,,Bardzo Wam dziękuję za paczkę. Rzeczy cudowne, nowe, bardzo potrzebne. Materac – nawet nie marzyłem o takim. Żywność bardzo smaczna. Kiedyś mama wysyłała takie paczuszki, jak byłem w armii. Wasza paczka zagrzała i duszę i ciało. Życzę Bożego błogosławieństwa Wszystkim Dobrodziejom,,

Ola: ,,Dzisiaj po południu przyszła paczka dla naszych staruszków.
Wzruszenie. Brak słów. Oni tego nie doświadczyli nigdy przed tem. Wujanka mówi odrazu może zapłacić? Ja na to: To fundacja, jak rodzina Nasza wam przysłała. Wujek 15 marca skończył 90 lat. 
Ja od siebie dziękuję niezmiernie. Sprawiliście im ogromną radość,,

210. Pomoc dla Andżeli – okulistyka; Czerniowce

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Andżeli Zareckiej (rocznik 1967, korzenie polskie po ojcu, dziadek-żołnierz WP, pradziadek- Legiony). Rok po urodzeniu Andżela została zaszczepiona przeciw ospie; po kilkunastu miesiącach u dziecka wystąpiły różne powikłania, m.in. zapalenie rogówki. Leczenie od początku było nieskuteczne, a kiedy dziewczynka miała pięć lat przerwano je całkowicie, ponieważ lekarze nie widzieli efektu. Poza tym na prawym oku powstała blizna, która zaczęła utrudniać widzenie. Od tego czasu wciąż pojawiały się infekcje i zapalenia oka. Andżela po ukończeniu szkoły rozpoczęła pracę w przedszkolu, zauważyła wtedy, że zaczyna też źle widzieć na lewe oko, podczas gdy wzrok w prawym padał dość szybko. Lekarze pomóc nie umieli. W czasie gdy oczekiwała na dziecko, wzrok pogorszył się jeszcze bardziej, a bóle nasiliły się. Dawano jej wtedy zastrzyki pod samą gałką oczną ( jak napisała w liście córka Andżeli  – ,, mama wiedziała, że nie jest to prawidłowe leczenie, ale była bezsilna i bezradna, a ból wbijał się do mózgu i zabierał przytomność,, ). Po urodzeniu dziecka zrezygnowała z pracy i otrzymała rentę – III grupa. Dziś Andżela widzi na prawe oko tylko w 10%, a lewe – 70% widzenia – jest na tyle jeszcze sprawne, że chora dostrzega przedmioty w oddali, ale jak przez mgłę. By uratować wzrok, by zatrzymać chorobę – Andżela musiałaby poddać się operacji. Postawiona diagnoza to keratokonus (Кератоконус) prawego i lewego oka –  ,,zwyrodnieniowa niezapalna choroba oczu, w której rogówka staje się cieńsza i przyjmuje stożkowaty kształt,, i blizna na prawym oku. Konieczną przed operacją diagnostykę można wykonać w Kijowie, w klinice Айлас. Koszt diagnostyki wynosi 860 uah – ok. 125zł; koszt przejazdu w obie strony pociągiem z córką (Andżela sama nie wychodzi z domu) – 2600 uah – ok.370zł i cena noclegu w hotelu przypisanym do Kliniki – 1800uah – ok.250zł (dwie osoby) – jest to wariant noclegowy na tyle dobry, że Andżela miałaby wszystko na miejscu; w sumie ok.750zł ( dla Andżeli kwota ogromna). Po wykonaniu badań Andżela zostanie zakwalifikowana na operację – jedno lub dwoje oczu – jest to zabieg wykonywany lampą Zajlera. Koszt zabiegu – jedno oko – cena od 9800 uah do 18500 uah – ok. 1400zł – 2650zł – zależnie od zakresu operacji. Dziś Andżela ma rentę w wysokości 1700 uah – ok. 240zł. W przyszłości, po zmierzeniu się z tematem okulistyki chcielibyśmy objąć tę osobę stałą opieką, ponieważ żyje w bardzo trudnych warunkach. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Andżela,,

 

Subkonto 5 luty 350zł / 8 luty 580zł / 9 luty 730zł / 10 luty Andżela chciałaby wyjechać do Kijowa na początku marca, kiedy będzie cieplej / zmaga się z astmą /; by zaoszczędzić koszty związane z przejazdem i noclegami, może udałoby się jednocześnie wykonać zabieg na jednym oku – zakładamy wariant 1400zł (jeśli udałoby się zebrać środki) / 12 luty 1080zł / 15 luty 3580zł / 19 lutydecyzją fundacji zwrot środków – 1700zł – do Ofiarodawcy; 300zł – przekazano podopiecznej; stan subkonta – 1580zł / 26 luty 1680zł / 1 kwiecień Andżela jeszcze korzysta z leków kupionych w lutym

18 luty – niestety, operacja w Kijowie jest nieaktualna; Andżela raz jeszcze poddała się diagnostyce w prywatnej klinice w  Czerniowcach / wypis niżej / i tam lekarze zdecydowanie zabieg odradzili, twierdząc, że taka operacja mogłaby jeszcze bardziej uszkodzić rogówkę; zaproponowano farmakologiczne leczenie na pół roku, Andżela zgodziła się na ten wariant; koszt leków w skali miesiąca to  2040 uah – ok. 300zł
23 luty Andżela serdecznie dziękuje za przekazaną Pomoc materialną, dzięki której mogła kupić potrzebne leki

Dalsza pomoc dla Paulinki i Włodzimierza

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Włodzimierza Romanowa z Mościsk i Paulinki Zdybel z Szaróweczki

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=14001

Dla Włodzimierza bardzo pomocna byłaby przystawka elektryczna – napęd – do wózka.  Jej koszt w Polsce – 5 tys zł. Ponieważ na subkoncie Włodka pozostały jeszcze niewykorzystane środki – 3222zł ( nasz podopieczny nie zdecydował się na skuter; przystawka jest bardziej wygodna ) – ośmielamy się zwrócić z prośbą o pomoc dla niego. Subkonto ,,Włodzimierz Romanow,,

przystawka

Subkonto 4 styczeń 100zł / 12 styczeń 200zł / 19 styczeń 430zł / 22 luty 460zł / 4 marzec 660zł / 2 kwiecień 700zł / 9 kwiecień 1000zł

 

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=15844

Kolejna rehabilitacja Paulinki – hipoterapia – zajęcia, które najbardziej rozwijają dziecko – została zaplanowana na 24 marzec w Połtawie; jej koszt to 18 700 uah – ok. 2700zł. Rodzice dziecka zwrócili się z prośbą do fundacji o choć częściową pomoc w pokryciu kosztów rehabilitacji, a każda będzie dla nich niezwykle ważna; również ta rodzina w związku z obecną sytuacją znalazła się w bardzo trudnym położeniu; subkonto ,,Paulina Zdybel,, / 12 marzec na prośbę rodziców zmieniamy cel zbiórki – 15 kwietnia w Dniepropietrowsku, br Paulinka przejdzie skomplikowaną operację – ,,Podwichnięcie stawu biodrowego, skrócenie nogi. Podczas operacji nogę należy przytwierdzić do przegubu za pomocą płytki,, -z listu rodziców. Koszt operacji – ok 22 tys uah – ok 3100zł – ( czekamy na rachunek proforma) / 12 kwiecień data operacji zmieniona / kwarantanna

rachunek proforma rehabilitacja

Subkonto 3 luty 130zł / 12 luty 230zł / 22 luty 260zł / 4 marzec 460zł / 12 marzec 560zł / 17 marzec 1560zł / 2 kwiecień 1600zł / 9 kwiecień 1700zł

 

16 marzec niżej rachunek – operacja

209. Pomoc dla Lubomira i Magdy [lwowskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Lubomira i Magdy

lubomir
lubomir

Lubomir Bazylaj ze Stryja ( rocznik 1961, korzenie polskie po obojgu rodzicach) jest mechanikiem – technologiem; za czasów Związku Radzieckiego pracował jako konstruktor, po 1991r zmieniał miejsca zatrudnienia – o stałą i dobrą pracę było ciężko. W ostatnim czasie był zatrudniony na 1/2 etatu w miejscowej szkole, gdzie sprzątał, jednak jesienią stracił i tę pracę w związku z redukcjami pracowników ( epidemia ).  Od tej pory innej pracy znaleźć nie może. Lubomir żyje samotnie, niedawno zmarła jego mama. Mieszka w jednopokojowym mieszkaniu, którego w ogóle nie ogrzewa. Ma też długi – opłaty komunalne. Troszkę pomagają parafianie stryjscy /kasza, makaron, odzież/, ale też sami wiele nie mają. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Lubomir,,

Subkonto 25 styczeń 350zł / 26 styczeń środki przekazane do Stryja / 29 styczeń 500zł / 2 luty 635zł / 8 luty 665zł / 23 luty 675zł /24 luty przekazano 200zł; stan subkonta – 475zł / 8 marzec 725zł / 25 marzec przekazano 250zł; stan subkonta 475zł

25 luty Józefitka ze Stryja napisała: ,,Szczęść Boże. widziałam się z  Lubomirem. Bardzo wdzięczny za pomoc wszelką. Sytuacja się nie polepszyła – do pracy go nie przyjęli. U nas było dużo śniegu, mróz. Zdarzyło mu się, że spadł, potłukł bok, po tygodniu leżenia w domu ledwo przyszedł do kościoła, chodzi z pałeczką.Jest zarejestrowany w Centrum po bezrobociu, jako poszukujący pracy, ale z pracą u nas bardzo trudno.Tyle mam wiadomości. Pozdrawiam i dziekuje w jego imieniu.,,

17 kwiecień ,,W imieniu własnym i p. Lubomira serdecznie dziękuje za pomoc finansową i stałą życzliwość do wszystkich podopiecznych ze Stryja. Niech zmartwychwstały i żyjący Chrystus nieustannie obdarza wszystkich Członków i Dobrodziejów Fundacji Mosinga swoimi łaskami. Z pamięcią modlitewną s. Teona,,

 

Magda Bałuch z Mościsk (korzenie polskie po obojgu rodzicach) urodziła się z wadą serca. Oto fragment listu mamy dziecka: ,,Witam Serdecznie! Mam na imię Celina,pochodzę z wielodzietnej polskiej rodziny, z Mościsk. Wraz z mężem mamy dwie wspaniałe córeczki Monika lat 5 i Magdalenka lat 4. Niestety Magdalenka urodziła sie z wadą serduszka, Koarktacja aorty i dwupłatkową zastawką aorty. Zaraz po urodzeniu w 10-tym dniu jej życia przeszła pierwszą operacje,za miesiąc była konieczność drugiej operacji. Operacje były wykonane w Kijowie lecz niestety w wieku dwuch lat stwierdzono podzastawkowe zwężenie mięśniowo- błoniaste aorty i od razu powiadomieni zostaliśmy iż taką operację możemy wykonać tylko w Polsce,więc zgłosiliśmy się do szpitala w Krakowie gdzie dziecko zostało zakwalifikowane do operacji. Bardzo długo czekaliśmy na termin, ale operacja udała sie. Magdalenka jest bardzo aktywną dziewczynką, wciąż pod kontrolą lekarzy na Ukrainie i w Polsce. To, co dziś potrzebne dla dziecka najbardziej to leki, jakie staramy się kupować w Polsce – Enarenal  i  Ursopol. Ich koszt w sumie ok.120zł. na miesiąc. Jest to dla nas spora kwota, ponieważ mąż został bez pracy w związku z cowid (pracował w barze),  ja miałam przerwę też w pracy przedszkolnej i dziś żyjemy w wielkiej niepewności. Wciąż musimy wykonywać badania u Magdy, dojeżdżamy do Lwowa lub wcześniej jezdzilismy do Polski. Jesteśmy też zadłużeni, ale najważniejsze są leki dla Magdy, stąd nasza serdeczna prośba o pomoc.,, Jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Magda,,

Subkonto 29 styczeń 500zł / 2 luty 626zł ; na prośbę mamy przekazujemy 100zł – na 2 opakowania enarenalu; stan subkonta – 526zł / 8 marzec 776zł / 6 kwiecień przekazano 230zł; stan subkonta 546zł
kwiecień paragony

 

 

208. Pomoc dla Stanisława; Czerniowce

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Stanisława Bauera (pochodzenie polskie po ojcu, rocznik 1958). Stanisław mieszka w starym, przedwojennym, nieremontowanym domu rodziców, bez podstawowych wygód; jest samotnym emerytem. Od kilku lat cierpi na zwyrodnienie stawów /koksartroza II-III stopnia/; otrzymał skierowanie na operację wymiany stawu, jednak ze względu na bardzo wysokie koszty, nie zdecydował się. W liście do fundacji Stanisław zwrócił się z prośbą o pomoc w spłacie długu za mieszkanie – dług wynosi  735 uah – ok. 100zł; prosi także o materac rozgrzewający – koszt ok. 150zł, również o najprostszy mikser ręczny, a także szybkowar. Na ich zakup nie może sobie pozwolić, gdyż większą część jego emerytury pochłaniają opłaty za gaz – ogrzewanie mieszkania (b.zimnego).  Stanisław ma również zalecone różne zabiegi, m.in. : ESWT stawu biodrowego, magnetoterapię kręgosłupa, elektroforezę biodra i inne, jednak koszty zabiegów przekraczają jego możliwości finansowe. Na razie poprzestaje na przyjmowaniu leków p/bólowych. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Stanisław,,

dług – mieszkanie

Subkonto 18 styczeń – 200zł / 19 styczeń środki przekazujemy do Czerniowiec, spłata długu/kupno leków / 19 styczeń 75zł – środki przeznaczone na mikser, który przekażemy w paczce / 25 styczeń 325zł / 8 luty 355zł / 15 luty cena koca – 120zł; faktura niżej; stan subkonta – 235zł / 22 luty cena blendera ( Stanisław prosił o blender nie mikser ) – 40zł/wyprzedaż; stan subkonta – 195zł / 15 kwiecień przekazano 150zł; stan subkonta 45zł

faktura koc

22 marzec Stanisław otrzymał blender i koc, za które bardzo serdecznie dziękuje !!!

Dnia 23 marca 2021 09:40 Esperanto Buk </adres mailowy/> napisał(a): w tłumaczeniu – ,,Bardzo Wam dziękuję za paczkę. Rzeczy cudowne, nowe, bardzo potrzebne. Materac – nawet nie marzyłem o takim. Żywność bardzo smaczna. Kiedyś mama wysyłała takie paczuszki, jak byłem w armii. Wasza paczka zagrzała i duszę i ciało. Życzę Bożego błogosławieństwa Wszystkim Dobrodziejom,,

 

 

 

 

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga