209. Pomoc dla Lubomira i Magdy [lwowskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Lubomira i Magdy

lubomir
lubomir

Lubomir Bazylaj ze Stryja ( rocznik 1961, korzenie polskie po obojgu rodzicach) jest mechanikiem – technologiem; za czasów Związku Radzieckiego pracował jako konstruktor, po 1991r zmieniał miejsca zatrudnienia – o stałą i dobrą pracę było ciężko. W ostatnim czasie był zatrudniony na 1/2 etatu w miejscowej szkole, gdzie sprzątał, jednak jesienią stracił i tę pracę w związku z redukcjami pracowników ( epidemia ).  Od tej pory innej pracy znaleźć nie może. Lubomir żyje samotnie, niedawno zmarła jego mama. Mieszka w jednopokojowym mieszkaniu, którego w ogóle nie ogrzewa. Ma też długi – opłaty komunalne. Troszkę pomagają parafianie stryjscy /kasza, makaron, odzież/, ale też sami wiele nie mają. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Lubomir,,

 

magda
magda

Magda Bałuch z Mościsk (korzenie polskie po obojgu rodzicach) urodziła się z wadą serca. Oto fragment listu mamy dziecka: ,,Witam Serdecznie! Mam na imię Celina,pochodzę z wielodzietnej polskiej rodziny, z Mościsk. Wraz z mężem mamy dwie wspaniałe córeczki Monika lat 5 i Magdalenka lat 4. Niestety Magdalenka urodziła sie z wadą serduszka, Koarktacja aorty i dwupłatkową zastawką aorty. Zaraz po urodzeniu w 10-tym dniu jej życia przeszła pierwszą operacje,za miesiąc była konieczność drugiej operacji. Operacje były wykonane w Kijowie lecz niestety w wieku dwuch lat stwierdzono podzastawkowe zwężenie mięśniowo- błoniaste aorty i od razu powiadomieni zostaliśmy iż taką operację możemy wykonać tylko w Polsce,więc zgłosiliśmy się do szpitala w Krakowie gdzie dziecko zostało zakwalifikowane do operacji. Bardzo długo czekaliśmy na termin, ale operacja udała sie. Magdalenka jest bardzo aktywną dziewczynką, wciąż pod kontrolą lekarzy na Ukrainie i w Polsce. To, co dziś potrzebne dla dziecka najbardziej to leki, jakie staramy się kupować w Polsce – Enarenal  i  Ursopol. Ich koszt w sumie ok.120zł. na miesiąc. Jest to dla nas spora kwota, ponieważ mąż został bez pracy w związku z cowid (pracował w barze),  ja miałam przerwę też w pracy przedszkolnej i dziś żyjemy w wielkiej niepewności. Wciąż musimy wykonywać badania u Magdy, dojeżdżamy do Lwowa lub wcześniej jezdzilismy do Polski. Jesteśmy też zadłużeni, ale najważniejsze są leki dla Magdy, stąd nasza serdeczna prośba o pomoc.,, Jeśli ktoś chciałby pomóc dziewczynce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Magda,,

 

 

208. Pomoc dla Stanisława; Czerniowce

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Stanisława Bauera (pochodzenie polskie po ojcu, rocznik 1958). Stanisław mieszka w starym, przedwojennym, nieremontowanym domu rodziców, bez podstawowych wygód; jest samotnym emerytem. Od kilku lat cierpi na zwyrodnienie stawów /koksartroza II-III stopnia/; otrzymał skierowanie na operację wymiany stawu, jednak ze względu na bardzo wysokie koszty, nie zdecydował się. W liście do fundacji Stanisław zwrócił się z prośbą o pomoc w spłacie długu za mieszkanie – dług wynosi  735 uah – ok. 100zł; prosi także o materac rozgrzewający – koszt ok. 150zł, również o najprostszy mikser ręczny, a także szybkowar. Na ich zakup nie może sobie pozwolić, gdyż większą część jego emerytury pochłaniają opłaty za gaz – ogrzewanie mieszkania (b.zimnego).  Stanisław ma również zalecone różne zabiegi, m.in. : ESWT stawu biodrowego, magnetoterapię kręgosłupa, elektroforezę biodra i inne, jednak koszty zabiegów przekraczają jego możliwości finansowe. Na razie poprzestaje na przyjmowaniu leków p/bólowych. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Stanisław,,

dług – mieszkanie

Subkonto 18 styczeń – 200zł / 19 styczeń środki przekazujemy do Czerniowiec, spłata długu/kupno leków / 19 styczeń 75zł – środki przeznaczone na mikser, który przekażemy w paczce

 

 

 

 

 

207. Pomoc dla Albiny – operacja neurologiczna; Lwów

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Albiny Podgrebelnej ( rocznik 1972, z domu Trojan ). Albina od 16 lat zmaga się z powracającymi stanami zapalnymi nerwu trójdzielnego twarzy. Charakteryzuje się to ogromnymi, powracającymi bólami, które nie pozwalają normalnie funkcjonować i na które nie pomagają żadne leki. Albina zdecydowała się na operację, która zaplanowana jest na 13 stycznia w Użgorodzie; jej koszt to 45 000 uah – ponad 6 tys zł. Nasza podopieczna ( rodzinę tę znamy ponad 15 lat ) jest krawcową, ma troje dzieci. W ostatnim roku pracowała bardzo rzadko w związku z zatrzymaniem gospodarki. Nie pracując nie otrzymywała wynagrodzenia. Środki na operację pożyczyła częściowo u znajomych, wzięła też w części kredyt, także sprzedała biżuterię po mamie. Zaciągnięty dług będzie musiała spłacić, stąd jej i nasza wielka prośba o pomoc, a każda będzie dla Podgrebelnych niezwykle ważna. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Albina,,

Subkonto 8 styczeń 150zł / 11 styczeń 1350zł / 12 styczeń 2150zł / 15 styczeń 2200zł / 16 styczeń Albina w szpitalu zostanie do 24-go stycznia; na jej prośbę wielką przekazujemy dziś zebrane środki  w całości na rachunek podopiecznej, tak by mogła już spłacać dług; Albina w szpitalu jest z córką; Justynka kompleksowo pomaga we wszystkim; Podgrebelne bardzo serdecznie dziękują za zebrane pieniążki – w tak krótkim czasie / 21 styczeń 200zł

13 styczeń – Albina wczoraj przyjechała do Użgorodu, dziś czeka ją operacja

14 styczeń Albina już po operacji

21 styczeń Albina wróciła już do Lwowa (wcześniej niż planowano), czeka ją tylko jeszcze zdjęcie szwów

albina wypis

Podziękowanie od Albiny:

Dnia 20 stycznia 2021 14:43 Юстинка </adres mailowy/> napisał(a): ,,Kochani ofjarodawcy! Ja i moja rodzina serdecznie dziekujemy za zebraną dla mnie pomoc finansową. W tym niepewnym i ciemnym czasie jest to dla nas wielki ratunek. Dziekujemy serdecznie kazdemu, kto nie jest obojętny na nasze zmartwienia. Niech Bog blogoslawi.,,

206. Pomoc (stała) dla rodzin z Ryżowa

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Anieli Iwanickiej-
Demczuk, rodziny Trochimczuk i rodziny Żyłów

 

Aniela Iwanicka-Demczuk /rocznik 1941/ od dziecka ciężko pracowała w gospodarstwie. Dziś jej emerytura – niecałe 210zł, z trudem wystarcza na codzienne przeżycie. Aniela rzadko może sobie pozwolić na zakup potrzebnych leków (choruje kardiologicznie). Córka Anieli – Tamara Trochimczuk, wychowuje dwoje dzieci Zosię i Weronikę, utrzymuje się głównie z maleńkiej gospodarki, mąż (mocno schorowany) pracuje dorywczo przy wywózce drzewa – przeciętna zapłata jeśli jest praca  -ok. 250zł na miesiąc

 

Luba z dziećmi
Luba z dziećmi

Rodzina Żyłów boryka się również z wieloma trudnościami. Luba wychowuje czworo dzieci ( Maksymilian, Ala, Dana i Denis ). Mąż jej pracował jako drwal, 3 lata temu zginął tragicznie ( zabiło go spadające drzewo ). Dzieci mają pochodzenie polskie po ojcu. Luba dostaje maleńki zasiłek od państwa, również ma niewielkie gospodarstwo – kilka kur i krowę.

Rodziny te, podobnie jak inni w Ryżowie i okolicach żyją w bardzo trudnych realiach. Każda pomoc będzie dla nich nieoceniona.
Jeśli ktoś chciałby pomóc tymże potrzebującym, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem: ,,Aniela,, lub ,,Trochimczuk,, lub ,,Żyła,,
Subkonto :
Aniela – 5 styczeń – 150zł / 12 styczeń 350zł / 16 styczeń przekazano 250zł; stan subkonta 100zł
Żyła – 5 styczeń – 150zł / 8 styczeń 300zł / 16 styczeń przekazano 250zł; stan subkonta – 50zł
Trochimczuk – 7 styczeń –110zł / 16 styczeń środki przekazano

 

2020

SZANOWNI PAŃSTWO, DRODZY OFIARODAWCY*

Pragniemy jak NAJSERDECZNIEJ PODZIĘKOWAĆ za WSPIERANIE NASZYCH INICJATYW i PRZEDSIĘWZIĘĆ w tym tak trudnym dla wszystkich roku. Dzięki PAŃSTWA WIELKIEJ ŻYCZLIWOŚCI i SERDECZNOŚCI udało nam się wesprzeć materialnie i rzeczowo wielu naszych podopiecznych, często spełniając największe ich marzenia ( np zakup sprzętu medycznego, itp). W imieniu swoim, a także każdego rodaka, który pomoc otrzymał – dziękujemy za okazaną Dobroć, która po drugiej stronie granicy ma zupełnie inny wymiar. Składamy Państwu najserdeczniejsze życzenia na Nowy Rok – zdrowia, pomyślności i nadziei na lepsze.

205. Pomoc dla Janiny – covid; Trzcieniec [lwowskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Janiny Dobrowolskiej. Oto fragment listu jaki otrzymaliśmy od Julii, córki Janiny: ,,Dzień dobry, zwracam się z wielką prośbą o pomoc dla mojej mamy. Sytuacja jest bardzo trudna. Jesteśmy polską rodziną od pokoleń, najpierw babcia trafila do szpitalu w bardzo ciężkim stanie chora na Covid, przy czym jeszcze tam przebywa, juz minął tydzień jak i moja mama również w bardzo ciężkim stanie trafila również do szpitalu. Rodzina pomaga jak moze, każdy juz jest w długach a leki wciąż bardzo potrzebne. Nigdy o nic nikogo nie prosiłam tylko pomagałam jak moglam. Ale kiedy juz sytuacja stała się u nas dramatyczna, nie pozostaje mi nic innego, jak zwrocic się do ludzi dobrej woli o pomoc. Aby spróbować wyleczyć mamę, bo żadnej gwarancji nikt nie da, ogłosiłam zbiórkę, gdzie narazie zostały uzbierane 300 hrywni. Leków jak narazie poszło nam na tydzień na około 65 tys. Jestesmy zadluzeni na wiele lat. Teraz potrzebny jest lek Biowen (Біовен) 10% 650ml w dwóch dawkach, cena jednego to koszt 65 tys hrywni. I chciałam aby choc jakąś część uzbierać dla mamy by móc ją uratować. Mama jest dla nas wszystkim, ona wychowywała mnie i siostrę sama. Ja nie mogę pozwolić jej tak poprostu teraz odejść. Mama ma 52 lat. Proszę jezeli jest taka możliwość o pomoc, błagam i ja i siostra.Julia,,

65 tys uah – to ok. 8600 zł – zależnie od kursu. Na Ukrainie leki nie są refundowane, chory musi za wszystko zapłacić sam. Jeśli ktoś chciałby pomóc Janinie – prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Janina Dobrowolska,,

Subkonto 17 grudzień 100zł / 21 grudzień 300zł / 22 grudzień 335zł – środki przekazujemy do Lwowa, gdzie leczy się Janina / 30 grudzień 350zł / 31 grudzień 380zł / 4 styczeń 2021 środki przekazane do Lwowa

28 grudzień Julia napisała: ,,Mama czuję się lepiej, jest poprawa. Nadal idzie dużo pieniędzy na leczenie ponieważ ma mocno zniszczone płuca. Ale juz próbuje oddychac bez maski tlenowej, nie wiem czy poprawnie to się tak nazywa. Jestem niezmiernie wdzięczna za pomoc, dla nas sie liczy kazdy grosz. Niech Bóg ma Państwa w opiece za trud i pracę którą Państwo wykonujecie. Wszystkim dziękujemy za ten materialny Dar Serca,,

12 styczeń Julia napisała: ,,Dziękujemy jeszcze raz za Państwa pomoc w naszym imieniu i mamy. Mama jeszcze bardzo słaba i sporo jeszcze leczenia przed nią ale grunt że już robi kilka kroków, jest w domu miejmy nadzieję że szybko wróci do zdrowia i znow będzie jak dawniej. Ofiarodawcom życzymy wszystko co najlepsze i zdrowia zdrowia zdrowia,,

 

 

204. Pomoc dla Kazimierza – rehabilitacja; Mościska [lwowskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Kazimierza Koleśnickiego (rocznik 1976). Kazimierz – kierowca busików, dorabiał w miarę możliwości na budowie. W sierpniu br niefortunnie zeskoczył z drabiny, uszkadzając w bardzo poważny sposób piętę (pogruchotane kości), która do listopada była w gipsie. Po zdjęciu gipsu zarekomendowano zabiegi medyczne (m.in. ultradźwięki), które mają sprawić, że Kazimierz będzie mógł poruszać się samodzielnie, bez pomocy laski czy kul. Koszt jednego kursu – dwa tygodnie – to ok. 900zł. Niestety, Kazimierz od sierpnia jest bez pracy i praktycznie bez środków do życia. Koleśniccy mają troje dzieci (najstarszy syn pracował w restauracji-zamknięta w związku z covidem; córki – studentka i uczennica), żona pracuje na część etatu w przedszkolu. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi z Mościsk, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Kazik,,

Subkonto 14 grudzień 100zł / 16 grudzień 250zł / 18 grudzień 380zł – środki przekazujemy do Mościsk na pierwsze procedury / 22 grudzień 200zł / 7 styczeń 2021 450zł / 11 styczeń Kazimierz pierwszą serię ultradźwięków rozpoczął w końcu grudnia i czeka na kolejne procedury / przychodnia pracuje w ograniczonym grafiku   / 20 styczeń 500zł / 22 styczeń środki przekazujemy do Mościsk na kolejne zabiegi

22 styczeń

Prośba o dalszą pomoc dla Władka

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=16726

Ośmielamy się zwrócić z prośbą o dalszą pomoc dla Władka Dębickiego z Miropola. Władek po ostatniej konsultacji ortopedycznej został skierowany na kolejną operację. Zdjęcie rtg wykazało, że w kości wytworzyła się torbiel, rozpadła się na mniejsze cząsteczki, kość nabrzmiała i zrobiła się prawie przezroczysta. Operacja będzie polegać na wprowadzeniu odpowiedniego preparatu do kości ( jest to Gordox, 1 ampułka 250 uah-ok.35zł), który ma rozpuścić torbiele. Zabieg ten ma być powtórzony pięć razy co 1.5 miesiąca. Najbliższa operacja zaplanowana jest na 10go grudnia w Żytomierzu. Wstępne koszty przewidziane są na ok. 6 tys – 8 tys uah ok. 850 – 1000zł (sam zabieg ). Rodzice będą wdzięczni za każde wsparcie. Jeśli ktoś chciałby pomóc Dębickim, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Władek Dębicki,,

Subkonto 3 grudzień 150zł / 4 grudzień 250zł / 7 grudzień 550zł / 8 grudzień 650zł / 9 grudzień Władek z mamą są już w żytomierskim szpitalu, czekają na wynik testu /covid/ jeśli wszystko będzie dobrze, zaczną chłopca przygotowywać do operacji; jeśli tylko zabieg będzie potwierdzony, przekażemy środki w ciągu kilku godzin / 10 grudzień 700zł – środki przekazujemy do Żytomierza; operacja potwierdzona / 22 grudzień 300zł

 11 grudzień wczoraj odbyła się operacja (następna wstępnie zaplanowana jest na 27go stycznia) Rodzice Władka bardzo serdecznie dziękują za Pomoc !!!
 Wypis ze szpitala

 

203. Świąteczna pomoc dla rodaków – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=7021

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=9450

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=12226

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=15152

Również i w tym roku chcielibyśmy przygotować paczki świąteczne dla naszych podopiecznych. Już dziś zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc w ich przygotowaniu. Tradycyjnie transport musimy wysłać wcześniej /przełom listopada i grudnia/,  chcąc by paczki dotarły do rodaków na święta. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć tę inicjatywę, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Paczki,,

Subkonto 9 listopad 500zł / 10 listopad 1330zł / 12 listopad 1540zł / 13 listopad 1610zł / 16 listopad 4640zł / 18 listopad 6240zł / 20 listopad 6440zł / 23 listopad 7590zł /  30 listopad-  środki wykorzystane na przygotowanie paczek – 3783zł (żywność, obuwie zimowe, witaminy, artykuły kosmetyczne, dodatki świąteczne – m.in. książeczki dla dzieci, itp); koszt przewozu paczek do Przemyśla -210zł; środki pozostałe na subkoncie – 3597zł / suma jaka pozostanie po odliczeniu kosztów – wysyłka paczek ze Lwowa do innych województw – będzie wykorzystana na przygotowanie paczek w kolejnych transportach dla tych podopiecznych, którzy teraz pomocy nie otrzymają, a jest ich bardzo wielu / 16 grudzień koszt wysyłki paczek ze Lwowa – 201zł; stan subkonta – 3396zł – dalsza aktualizacja – Wpis nr 138

 

25 listopad Dzięki wielkiej życzliwości Ofiarodawców udało nam się przygotować i wysłać /na granicę/ paczki świąteczne – w ilości 59 sztuk. Pomoc ( przede wszystkim żywność, także środki czystości, witaminy, odzież, obuwie, różnego rodzaju drobiazgi świąteczne ) trafi do rodaków w województwach lwowskim, tarnopolskim, łuckim, żytomierskim, chmielnickim i sumskim. Serdecznie dziękujemy Stowarzyszeniu Między Ludźmi, Panu Krystianowi, Państwu Ewie i Bogdanowi, Państwu Dorocie i Piotrowi, Pani Monice, Panu Wojciechowi, Pani Bożenie oraz Pani Katarzynie  – za przekazaną Pomoc rzeczową. Serdecznie dziękujemy Wszystkim Darczyńcom za tak hojne i życzliwe wsparcie naszej akcji.

 

10 grudzień paczki dotarły do Lwowa; powoli zaczynają docierać także do adresatów

 

Marta (Lwów):  ,,Drodzy Ofiarodawcy serdecznie dziekuje za piekna swiateczna paczke. Od serca dziekuje za Wasz trud, wsparcie, wyrozumialosc. Dziekuje za produkty, kosmetyki, piekny kalendarz. No comment! Niech Dobry Bog Wam obficie blogoslawi!,,

s.Teona ( Józefitka, Stryj): ,,W imieniu podopiecznych Fundacji Mosinga ze Stryja z całego serca dziękuję za paczki świąteczne a także za pomoc finansową, którą wspieraliście ich przez cały rok. Przekazuje wyrazy wdzięczności i zapewnienie o pamięci modlitewnej za Wszystkich zaangażowanych w działalność Fundacji Mosinga. Niech bogaty w łaski Bóg będzie dla Was najlepszą nagrodą. Z wyrazami szacunku s. Teona.,,

o.Justyn (franciszkanin, Ryżów): ,,Szczęść Boże! Rodziny Wojedyło i Baginscy oraz pani Zofia niezmiernie dziękują za paczki. Widziałem w ich oczach wielka radość, wdzięczność i zadowolenie. Prosiły bardzo serdecznie podziękować! Niech Pan we wszystkim błogosławi  i wynagrodzi stokrotnie!Serdecznie pozdrawiam!,,

Irena (Lwów): ,,Bardzo dziekuje za swionteczną paczke, ktora jest dla nas bardzo pomocna w tym czasie. Michał cieszy sie slodyczami, kredkami, ja wszystko trzymam na swionteczne przygotowania. Dziekujemy !!!,,,

Maria (Żytomierz): ,, Ja i mój synek Cyryl ze szczerego serca dziękujemy za prezent, jaki otrzymaliśmy  na święta; za odzież, słodycze, żywność, malowanki, kredki. Cyryl bardzo szczęśliwy, tak mało teraz u nas radości. Darujecie nam ciepło i promyki szczęścia i uśmiech dla mojego synka. Wam Wszystkim dziękujemy serdecznie za dobro i nadzieję. Maria z synkiem,, / w tłumaczeniu/

Walentyna Jusupowa (Żytomierz): ,,W imieniu Polaków żyjących na ziemi żytomierskiej, dziękuję za przekazane paczki świąteczne. Walentyna Jusupowa. Studencki Klub Polski,,

Helena (córka Marii i Pawła Jankowskich, Żytomierz): ,,Szczerze dziękujemy za paczkę dla rodzicow! Cieszą się bardzo wszystkim, wdwojnie polskim kalendarzem, mama bardzo czekala wlasnie na kalendarz i kartke swiateczną) Wielkie Bóg zapłać!,,

Walenty (Berdyczów) :  ,,/…/Niespodziewanie otrzymaliśmy paczkę świąteczną! Bardzo serdecznie dziękujemy. Dziękujemy za świetne gry, smakołyki i książeczki. Gry i książki jako środki dydaktyczne, do nauki języka polskiego są bardzo aktualne, ponieważ dzieci uczęszczają do szkoły polskiej. Będą więcej w domu praktykować się w języku. Gry akurat na długie zimowe wieczory. Chcę jeszcze raz od siebie podziękować, że dajecie w te smutne czasy powody do radości. Niech św. Mikołaj wspomaga i wspiera Swym wstawiennictwem. Pozdrawiam z całą rodziną,,

Wiaczesław (Perszotraweńsk): ,, Otrzymaliśmy paczki, za ktore serdecznie dziekujemy! Kurtki dla córek super, ślicznie wyglądają na nich, również i buty dla syna. Wielki Bóg Zapłać wam i dobrodziejom za pomoc, też w porę środki higieniczne jak i różne drobiazgi. Broszury, kalendarze, książeczki i nawet zabawki to jest wielka radość dla dzieciaków zawsze jest mile patrzeć na ich radośne i pełne zachwytu buźki.Dziekujemy serdecznie !!!,,

s.Ola (Berdyczów): ,, Rozwiozłam paczki dla wszystkich rodzin. Serdeczne podziękowanie od nich. Za trud, ofiarność, za te chwile radości.  Chciała bym ofiarować i Wam te uczucia, które napełnily odbiorców paczek. Mama moja bardzo czekała na kalendarz i znalazła. I świeczka. Zapali na Wigilię. Zaczęła mnie pytać w jaki sposób paczka dociera, jak transport przez granicę przepuszczają, zwłaszcza teraz.  Że to tyle pracy tylu osób. Fantastyczne uczucie wdzięczności. Od nas, z Berdyczowa,,

Wiktoria (tarnopolskie): ,,Serdecznie dziekujemy za paczke !!! Marianka spi w kurteczce, tak jej sie spodobała) Dziekujemy za zywnosc, srodki kosmetyczne, za piękną kartke swiateczną. Dziękujemy, że pamietacie o nas!,,

 

202. Pomoc dla Heleny i jej bliskich; Kamieniec Podolski [chmielnickie]

helena
helena
helena z córką
helena z córką

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Heleny Begliczewej /rocznik 1937,  korzenie polskie po matce Stanisławie Pelach/ oraz jej bliskich – córki i wnuków – przesiedleńców z Krymu. Pani Helena urodziła się w Sudaku, jest potomkiem Polaków, którzy na Półwysep Krymski trafili na początku XX wieku . Helena do emerytury pracowała w radio, była mocno związana z polskimi organizacjami działającymi w Jałcie, Ałuszcie, itp. Rodzina osiedliła się w Kamieńcu Podolskim w 2014r, po aneksji Krymu przez Rosję. Od tej pory mieszkają w bardzo trudnych warunkach – jest to tzw letnia kuchnia, bez podstawowych wygód. Helena otrzymuje emeryturę jako przesiedleniec – 1000 uah – niecałe 150zł. Ponieważ nie ma potrzebnych dokumentów, po które musiałaby pojechać osobiście na Krym /wymóg państwa ukr/ – jest to nierealne również z powodu zdrowia – emerytura, jaką dostaje jest tylko częściowa. Rodzina cały czas jest na utrzymaniu Ireny – córki p.Heleny, dziennikarki, pracującej dorywczo (sprzątanie, szycie, itp). Troje dzieci Ireny (Joanna, Paulina, Wiktor – uczniowie) również próbują dorobić, jednak wszystko to nie wystarcza na przeżycie. Helena choruje /kardiologia, neurologia/, – potrzebne są leki, które nie zawsze można wykupić; ich koszt w skali miesiąca – ok.1300 uah – ok.180zł. Rodzina znajduje się w bardzo ciężkim położeniu, nie ma żadnego wsparcia ze strony państwa. Jeśli ktoś chciałby pomóc przesiedleńcom, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Helena-Kamieniec,,

Subkonto 10 listopad 185zł / 12 listopad 335zł / 13 listopad przekazano 250zł; stan subkonta 85zł / 16 listopad 1615zł / 7 grudzień 1915zł / 8 grudzień przekazano 250zł; stan subkonta – 1665zł / 4 styczeń 2021 2165zł / 5 styczeń przekazano 250zł; stan subkonta 1915zł

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga