190. Pomoc dla Władka; Miropol [żytomierskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla 7-letniego Władka Dębickiego z ziemi żytomierskiej. W lutym br chłopiec złamał rękę, założono gips, po jego ściągnięciu okazało się, że na złamanej kości utworzył się guz, w związku z czym była konieczna operacja ( wykonano ją w Odessie). Po powrocie do domu Władek przeszedł kurs rehabilitacji. W czerwcu okaże się, czy będą potrzebne kolejne kursy. Ojciec dziecka zwrócił się z prośbą do fundacji o pomoc, jaka potrzebna jest na ten moment.  W związku z wydatkami związanymi z operacją (rodzina zapożyczyła się), Dębiccy nie są w stanie zakupić potrzebnego obuwia ortopedycznego ( chłopiec urodził się z wadą nóżek ) oraz leków alergicznych. Koszt obuwia – dwie pary – 1250 uah – ok. 210zł, koszt leków – 996 uah – ok.170zł. Rodzinę tę chcielibyśmy objąć stałą pomocą materialną i rzeczową- jeśli będzie to możliwe. Ojciec Władka / rocznik 1973 / urodził się w Kazachstanie, dokąd rodzice jego byli zesłani z Połonnego, ma III grupę inwalidzką – porażenie mózgowe. Dębiccy mają jeszcze młodszego syna, utrzymują się głównie z renty ojca, który stara się dorabiać w tartaku. Jeśli ktoś chciałby pomóc tej rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Władek Dębicki,,

 

 

 

 

189. Pomoc dla Leonidy – neurologia; Perszotrawieńsk [żytomierskie] – pomoc stała

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Leonidy Truszkowskiej ( rocznik 1953 ). Leonida od 20 lat choruje na stwardnienie rozsiane. Z listu Ani, wnuczki chorej – /w tłumaczeniu/ ,,Zwracam się z wielką prośbą o pomoc dla mojej babci Leonidy Truszkowskiej, Polki po obojgu rodzicach /…/Choroba już bardzo zmęczyła babcię. Bardzo źle chodzi, nie może zachować równowagi, przez co upadła i złamała rękę. Babcia ma silne bóle rąk, nóg i kręgosłupa. Ciągły ból, na który pomagają tylko silne leki przeciwbólowe i zastrzyki. Babcia nigdy nie przechodziła żadnej rehabilitacji, bo w Perszotrawensku takiej nie było i nie ma, a nie miała też pieniędzy, by jechać gdzieś dalej. Perszotrawensk to niewielka miejscowość, oddalona od miasta 30km, dlatego babcia zdana jest na tutejszych lekarzy, nie bardzo znających się na tym schorzeniu. Do choroby pracowała w fabryce, dziś ma rentę 2100 uah. W imieniu babci bardzo proszę o pomoc na zakup potrzebnych leków, na które nie starcza pieniędzy, są to m.in. – meloxicam, milgamma, dexalgin, deksketoprofen, fanigan, lornoxicam, itp. Na miesiąc koszty tych leków wahają się od 600 do 700 uah. Dowiedzieliśmy się też, że jest zestaw preparatów, jaki znacznie poprawia  jakość życia w tej chorobie, ale niestety jest on bardzo bardzo drogi. Jest to linbag, mielofag i zastrzyki owerin. Cena jednego kursu wynosi 1500 uah – jest to kurs miesięczny. Jeśli będzie jakakolwiek możliwość, by pomóc babci, będziemy bardzo wdzięczni.,,  Warunki życia p.Leonidy są bardzo trudne. Po opłaceniu rachunków ledwie wystarcza na podstawową żywność. Koszt potrzebnych leków to ok. 2200 uah – ok. 360zł – na miesiąc. Jeśli ktoś chciałby pomóc Leonidzie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Leonia,,

Subkonto 18 maj – 300zł / 19 maj 400zł / 20 maj – poprzez Szepetówkę przekazano 350zł; stan subkonta 50zł / 21 maj 200zł

 

 

 

 

 

 

188. Pomoc (stała) dla Pawła; Połonne [chmielnickie]

paweł z mamą antoniną
paweł z mamą antoniną

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Pawła Bagińskiego /rocznik 1977/.  Paweł cierpi na zakrzepowe zapalenie głębokich żył. Choroba rozpoczęła się 10 lat temu. Wtedy Paweł trafił do szpitala – oderwany pod kolanem skrzep, który zatrzymał się w płucach. Wówczas do głównej żyły dolnej wstawiony został filtr, by powstrzymać zakrzepy płynące z krwią do tętnicy płucnej. W 2012, kiedy Paweł rozpoczął już pracę w tartaku, na drugą zdrową nogę spadła piła elektryczna, przecinając żyły, ścięgna, a także kości – od tej pory obie nogi wymagają stałego leczenia. Otwarte rany, owrzodzenia, wielki ból, który nie pozwala normalnie funkcjonować. Pod koniec lutego br stan Pawła był – jak napisała w liście do fundacji jego siostra – ,,tragiczny i przedśmiertny,,.  W lewej nodze oderwał się skrzep, do tego wywiązał się bardzo poważny stan zapalny. Chory objechał kilka szpitali i w takim stanie wrócił do domu. Rodzina znalazła lekarkę, która podjęła się pomocy w domu, wypisując kroplówki, które postawiły Pawła na nogi. Lekarka zapisała także lek Xarelto, który jest bardzo pomocny.  Niestety, cena leku  jest dla Pawła bardzo wysoka, na Ukrainie waha się od 1000 do 1600 uah – ok. 160 – 260zł – zależnie od firmy – jest to kuracja na miesiąc. Chory ma  najniższą rentę  – niecałe 2 tys uah – ok.330zł,  a wciąż potrzebne są środki opatrunkowe i odkażające, leki p/bólowe, itp. Paweł mieszka ze schorowaną mamą. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi z Połonnego, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem – ,,Paweł Bagiński,,

Subkonto 28 kwiecień 395zł / 30 kwiecień przekazano 180zł, stan subkonta – 215zł / 4 maj 415zł  / 5 maj  515zł / 22 maj 665zł

Dnia 11 maja 2020 22:13 Laura Baginska </adres mailowy/> napisał(a): ,, Pragne z serca podziekowac za pomoc mojemu bratu Pawlowi. Cena ksarelto w czasie epidemi poszla w gore, ale udalo sie nam kupic ze zniżką.  Oni chyba po aptekach mają jakiś program co do tych leków, bo dwa miesiące przed kwarantanną ratowała nas jedna znajoma z Kijowa, gdzie miała też zniżkę na ten lek i podawała dla brata awtobusem. Jak bedzie dalej, trudno powiedzieć.Wysyłam czek. Dziękuję bardzo za pomoc. Brat i mama bardzo szczesliwi. Pozdrawiam,,

 

 

 

 

 

 

Transport marcowy

Paczki – ilość 56 – wysłane na granicę 20-go marca. Żywność, środki medyczne oraz środki czystości, odzież – podopieczni w woj. lwowskim, żytomierskim, tarnopolskim, chmielnickim, sumskim. Ze względu na sytuację – wspólnie z osobami zajmującymi się rozdziałem paczek we Lwowie i ich wysłaniem dalej – ustaliliśmy wstępnie logistykę przekazania pomocy podopiecznym, tak by nikt nie był narażony na niebezpieczeństwo, jednak ostatecznie wszystko będzie zależało od okoliczności w danym momencie.

187. Pomoc w czasie epidemii

Wirus dotarł również na Ukrainę. Z informacji jakie napływają od naszych podopiecznych wiemy, że wielu z nich znajduje się w sytuacji niezwykle trudnej. Dotyczy to głównie osób starszych. Problemem jest niska świadomość społeczeństwa na temat zagrożenia. Brak rzetelnej informacji i poczucia choćby minimalnego bezpieczeństwa – powodują strach i bezradność. Testy dostępne są tylko dla wybranych; można kupić prywatnie w aptece, a cena jednej sztuki to 10 000uah – okolice 1600zł. W przychodniach wiszą informacje, że osoby po 60-tym roku życia nie będą objęte opieką medyczną. Podopieczna z Szepetówki napisała- ,,/…/ Państwo nie opiekuje się młodymi, a nam emerytom i rencistom dają do zrozumienia, że jesteśmy materialem do utylizacji. Nie mamy zadnych zapasów, a do centrum strach wyjechać, bo po mieście kręcą się młodzi, którzy wrócili z pracy z Italii i nikt ich nie kontroluje/…/Dzis zamkneli u nas poliklinike, by ludzie tam nie chodzili.Na wioskach pozamykane medpunkty. Nie znamy ilu i gdzie choruje.Wiemy, ze duzo starszych umiera,ale nikt nie podaje pryczyny/…/,, Kończymy przygotowanie paczek żywnościowych, jednak dziś nie wiemy, kiedy dotrą do odbiorców. Pomimo zamkniętej granicy, istnieje możliwość przekazania – sporadycznie – środków finansowych. Mamy świadomość, że obywatele Polski znajdują się także w niezwykle trudnym położeniu, jednak ośmielamy się zwrócić z serdeczną prośbą o pomoc dla naszych podopiecznych. Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto fundacji z dopiskiem ,,Podopieczni,,

Subkonto – 19 marzec 500zł / 20 marzec 600zł / 21 marzec przekazano poprzez polskie rachunki grzecznościowe -podopieczni otrzymają równowartość w uah wg obecnego kursu : 150zł -Elżbieta Apostoluk/Stanisławów; 150zł – Józefa Zwarycz/Lwów; 150zł – Teresa Młodnicka/Lwów; 150zł- Walentyna Muszyńska starsza/Połonne / 23 marzec 500zł / 25 marzec 800zł /26 marzec przekazano – 350zł – Helena Chibleń/Szaróweczka-rodzina wielodzietna; 300zł – Julia Osipienko-Galanina/Kijów-osoba w b.trudnej sytuacji;utrata pracy;ojciec po zawale w szpitalu;150zł-Ludmiła Dzierżyńska/Szepetówka / 31 marzec 350zł / 2 kwiecień 850zł / 3 kwiecień przekazano – 200zł – Irena Kubicka/Lwów; 200zł – Antoni Młodnicki/Lwów(transfuzje krwi)/ 160zł –  Leokadia Ziembicka/Żytomierz; 150zł – Lidia Kostewka/Lwów ; stan subkonta -140zł / 6 kwiecień przekazano – 150zł Katarzyna Łezkił/Lwów / 9 kwiecień 300zł / 15 kwiecień przekazano – 150zł – Janina Rewucka / Szepetówka; 150zł – Halina Wróbel/ Lwów / 16 kwiecień 1000zł / 21 kwiecień przekazano – 150zł Urszula Zając/Lwów; 150zł Danuta Przybylska/Lwów; 150zł Janina Rewucka/Szepetówka/100zł dopisane subk – Alek Kopijko/Kołomyja; stan subkonta – 450zł / 24 kwiecień 650zł / 25 kwiecień przekazano – 200zł – Franciszka Lynok/Szepetówka; 150zł – Aniela Rutkiewicz/Lwów; 150zł – Władzia Muzyk/Lwów; stan subkonta – 150zł / 27 kwiecień 350zł / 28 kwiecień przekazano – 200zł – Julia Użwa/Krzemieniec; 150zł – Krystyna Czarnowska/Lwów / 5 maj 70zł / 8 maj 120zł / 12 maj 720zł / 15 maj przekazano – 160zł- Jurek Rykulski/Szepetówka; 160zł – Ela Zenkner/ Lwów; 200zł – Albina Podgrebelna/Lwów; 200zł – dopisane subk – Marysia Szpak

 

1 kwiecień fragmenty  z e-listów : Julia: ,,/../ Cała nasza rodzina serdecznie dziekuje za pomoc! U nas katastrofa. Ja pracowalam jako niania, Michał zaraz po instytucie dostal prace w hotelu.W jeden dzien zostalismy bez roboty.Mama w domu zamknieta, tato wciaz w szpitalu po zawale,stan cieszki. Medsiostry uwalniaja sie z pracy, jest dramat,ja sama opiekuje sie ojcem kiedy tylko moge.Nie ma masek,rukawic,nic nie ma. Transport po Kijowie bardzo trudny,zostają taksuwki,ja biegam pieszo na drugi koniec miasta,do taty/…/,, Helena: ,,/…/Pieniądze dziś otrzymała.Postaram się szybko oddac rodzicom.To dla nas ogromna pomoc w tym trudnym czasie, bo wszyscy w domu. Nie mamy pracy. Wszyscy na kwarantannie. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy dobrodiejom! Bóg zapłać! Józefa: ,,Serdeczne dzieki za pomoc materialną. U nas sytuacja bardzo trudna.W aptekach juz nie ma nic.Wszystkie leki przeciw grypie i temperaturze wykupione, ceny produktów idą do gory, nikt tego nie kontroluje /…/,,Józefitka ze Stryja ,,/…/Bagińscy, Roman, Julia, wszyscy wdzięczni za paczki zimowe, ratują ich teraz kasze, makarony, ryż. Ekonomią porcje jak za sowietów,, / 25 kwiecień Bronisława : ,, W TV  same strachy, ale i pokazuja , co sie dzieje na UA. W szpitalach, gdzie  ‚ niby lecza’ ludzi z wirusem w pokoju po 6-8 osob i toaleta daleko  w koncu korytarza. Wolontariusze  pomogli z zakupem  wiader  plastikowych   – 1 na caly pokoj i tylko raz na dzien to sie wynosi.To prawda, bo widzialam szpitale w Samborze, Drohobyczu i we Lwowie tez – sciany z grzybem i straszne to wszystko.Jakie  leczenie od tej zarazy  nikt nie ma pojecia,.  b. straszne. to wszystko A ekonomika pada i miliony  ludzi stracilo u nas prace,,

 

Prośba o dalszą pomoc dla Rusłany

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=12090

Z prośbą do fundacji zwrócił się Jerzy Pradeus, mąż Rusłany. Jak powiedział Jerzy – ,,choroba powróciła i przerosła w sarkomę,,.  Ratunkiem dla Rusłany jest lek – Votrient, cena jednego opakowania – 11 tys uah – ok.1830zł; na miesiąc chora potrzebuje trzy opakowania. Jerzy na różne sposoby stara się zdobyć środki na leki, niestety sytuacja u Pradeusów znów jest niezwykle trudna.

Subkonto20 marzec – 150zł / 23 marzec 400zł / 25 marzec 500zł / 26 marzec środki przekazane do Podwołoczysk

Cyryl – badania w Polsce

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=15372

Otrzymaliśmy wstępny kosztorys hospitalizacji Cyryla w Centrum Zdrowia Dziecka /dokument niżej/. Koszty 4-dniowego pobytu na oddziale są bardzo wysokie – 16 508zł, a termin hospitalizacji wyznaczono na 30go marca. Ponieważ mamie dziecka niezmiernie zależy na badaniach w Polsce, ośmielamy się zamieścić prośbę o dalszą pomoc dla chłopca. Nowy termin konsultacji/pobytu Cyryla w CZD – zostanie ustalony w momencie, kiedy zostaną zebrane potrzebne środki. Termin marcowy jest nieaktualny. Mama dziecka również będzie starać się zebrać choć w części potrzebną sumę. Lekarze na Ukrainie sugerują problemy ze szpikiem lub defekt immunologiczny; sami nie są w stanie podjąć się dalszego leczenia. Środki pozostałe na subkoncie – 470zł

Wycena  cyryl czd

Subkonto – 6 marzec 570zł / 10 marzec 6570zł / 12 marzec 7170zł / 19 marzec 300zł – środki zebrane przez mamę Cyryla; stan subkonta – 7470zł / 9 kwiecień 8070zł / 15 kwiecień 8120zł / 5 maj 8180zł

Prośba mamy Cyryla – Dnia 4 marca 2020 23:39  мария </adres mailowy/> napisał(a): – ze względu na błędy w mailu – tłumaczenie – ,,Dobry wieczór. Ja mama Cyryla, pragnę wyrazić swoją głęboką wdzięczność wszystkim ludziom dobrej woli, którzy nie pozostali obojętni na naszą biedę. Podarowaliście nam tak wiele nadziei na powrót do normalnego życia. Dzięki Wam mamy możliwość kupować preparaty i leki. Niestety, na Ukrainie nie potrafią zdiagnozować przyczyny choroby mojego synka, ale dzięki fundacji pojawiła się nowa nadzieja – badania w Polsce. Sama potrzebnej sumy nie zbiorę, zwracam się dlatego z ogromną i serdeczną prośbą o pomoc dla mojego dziecka. Z poważaniem. Maria.,,

 18 maj mama Cyryla wciąż zbiera pieniążki na konsultację w Polsce, jednak na razie nie jest możliwym ustalenie kolejnego terminu wizyty w Warszawie

Prośba o dalszą pomoc dla Witalika Czucharskiego – rehabilitacja – zbiórka zakończona

 

witalik z mamą
witalik z mamą

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=10296

Do fundacji z prośbą o pomoc kolejny raz zwrócili się rodzice Witalika Czucharskiego. Chcieliby bardzo, by Witalik mógł w tym roku skorzystać z rehabilitacji; wstępnie kurs zaplanowano na lipiec w Truskawcu. Koszt rehabilitacji  – 14 472 uah – ok 2400zł. Rodzice będą wdzięczni za każde wsparcie; ojciec Witalika nadal pracuje dorywczo, mama zajmuje się synem. Jeśli ktoś chciałby pomóc Czucharskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Witalik Czucharski,,

rachunek proforma

Subkonto – Środki pozostałe z poprzedniej rehabilitacji – 195 zł / 21 luty 345zł / 3 marzec 2545zł  Środki zostaną przekazane rodzicom w najbliższym czasie

Bardzo serdecznie dziękujemy za Serce okazane Witalikowi !

podziękowanie od rodziców

Maj – do połowy czerwca Czucharscy powinni mieć decyzję z Truskawca odnośnie lipcowej rehabilitacji

 

186.Pomoc dla Włodzimierza – onkologia; Berdyczów [żytomierskie]

 

w wypisie medycznym błąd w nazwisku chorego; zamieszczamy świadectwo urodzenia, gdzie nazwisko jest prawidłowe

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Włodzimierza Nahrebeckiego  /rocznik 1975; pochodzenie polskie po ojcu/. Włodzimierz w sierpniu 2019 wrócił z Donbasu, gdzie brał udział w działaniach ATO – /antyterrorystyczna operacja/. Włodzimierz od 20-go roku życia jest zawodowym żołnierzem, a na Donbasie był przez ostatnich pięć lat. Jeszcze w czasie pobytu na wschodzie zaczął odczuwać dolegliwości – szybkie zmęczenie, trudności z oddychaniem,  wysoka temperatura, itp. Badania wykazały obecność guza – 8 cm – na lewym płucu. W Żytomierzu wykonano operację, która jedynie pogorszyła stan chorego. Guza nie usunięto, a – jak określiła rodzina – zerwano, następstwem był krwotok, połamane żebra i niegojąca się, ogromna rana pooperacyjna. W takim stanie wypisano chorego do domu, ze słowami – ,,zrobiliśmy wszystko, został miesiąc życia,, Zrozpaczona rodzina zaczęła szukać możliwości leczenia poza Ukrainą. Taka szansa pojawiła się w Klinice Goethego we Frankfurcie. Chory został tam przewieziony w bardzo ciężkim stanie karetką reanimacyjną i poddany zabiegowi embolizacji, polegającemu na wysuszaniu guza, dzięki czemu można potem wykonać operację usunięcia płuca.  Włodzimierz dotychczas przeszedł cztery embolizacje, konieczne są jeszcze kolejne – najprawdopodobniej – cztery. Koszt jednego zabiegu to 3900 euro – ok. 16 tys zł. Stan chorego już po pierwszej embolizacji uległ poprawie – ustąpiło krwioplucie, a przede wszystkim poprawiła się wydolność oddechowa. Środki na dotychczasowe leczenie i zabiegi zbierano w parafiach, sklepach, pomagała rodzina i znajomi. Zbiórka na Ukrainie cały czas trwa. Każda pomoc będzie dla chorego ważna i bezcenna. Jeśli ktoś chciałby pomóc Włodzimierzowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Włodzimierz Nahrebecki,,

Subkonto 26 luty 50zł / 3 marzec 1050zł / 5 marzec środki w całości przekazane przez Berdyczów do Frankfurtu / 10 marzec 300zł / 20 marzec 500zł / 24 marzec 790zł / 27 marzec 995 zł / 2 kwiecień 1710zł / 7 kwiecień 1850zł / 22 kwiecień 2050zł / 27 kwiecień 250zł zwrócone do ofiarodawcy – na prośbę; stan subkonta – 1800zł / 4 maj 2000zł / 12 maj 2500zł

 

Informacje 3 marzec kolejna embolizacja zaplanowana jest na 5 marzec / 7 marzec kolejna embolizacja – 9 kwiecień; niżej rachunek- embolizacja – marzec / 2 kwiecień embolizacja zaplanowana na kwiecień stoi pod znakiem zapytania – kwarantanna, zamknięte granice

frankfurt marzec

19 maj  córka Włodzimierza napisała: Dnia 18 maja 2020 12:30 Irina Kiryanchuk </adres mailowy/> napisał(a):,,Доброго дня!!! Справи наші не дуже добрі((( Не зроблена вчасно операція дається в знаки! Зараз сама велика проблема це в кордоні. Франкфуртська клініка чекае нас,але так як літаки не літають,а їхати транспортом татові буде вкрай важко,до того і черги на кордонах дуже великі. Все дуже складно (,,  Dzień dobry, sprawy u nas nie bardzo dobrze. Nie wykonana w porę embolizacja daje się we znaki. Teraz największy problem – granica. Klinika we Frankfurcie czeka na nas, ale samoloty nie latają, a jechać transportem tacie będzie ciężko i kolejki na granicach bardzo wielkie. Wszystko bardzo trudne

185.Pomoc dla Bronisława – okulistyka; Lwów – zbiórka zawieszona

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Bronisława Cichockiego [rocznik 1941]. Pan Bronisław został skierowany na operację zaćmy lewego oka /koniec 2018r/, jednak nie poddał się zabiegowi ze względu na jego wysokie koszty – cena operacji to 10 tys uah – ok. 1660zł. Przy emeryturze ok. 330zł jest to suma niemożliwa do zdobycia/ do odłożenia. Niestety, Bronisław przestał już widzieć na lewe oko; poprzez znajomych we Lwowie dowiedział się o fundacji i zwrócił się do nas z prośbą o pomoc. Jeśli ktoś chciałby pomóc Polakowi ze Lwowa, prosimy o wpłaty na konto fundacji, z dopiskiem ,,Bronisław Cichocki,,

Subkonto 18 luty – 500zł / 21 luty 700zł / 6 marzec 1000zł / 23 marzec przekazano 350zł – poprzez polski rachunek grzecznościowy; stan subkonta – 650zł / 7 kwiecień – 850zł /15 maj poprzez osobę przebywają w Polsce, a mającą konto bankowe na Ukr (przelew internetowy) przekazaliśmy p.Bronisławowi kolejne 300zł; we Lwowie dostarczy je osoba z fundacji; pan Bronisław na operację okulistyczną już się nie zdecyduje, pomagamy w spłacie długu oraz pomoc na codzienne potrzeby; stan subkonta – 550zł

14 marzec –   bardzo utrudniony kontakt z podopiecznym mieliśmy poprzez jego rodzinę /mail/; ponieważ kontakt ten nagle urwał się, przedstawiciel fund we Lwowie udał się do podopiecznego, by powiadomić o zebranych kosztach, itp; okazało się, że nasz podopieczny przeszedł niedawno poważny udar i po wyjściu ze szpitala leży w domu; rodzina mieszkająca z chorym nie opiekuje się nim, nie pomaga, a wręcz utrudnia codzienne życie; pan Bronisław razem z żoną zostali odizolowani w jednym pokoju i muszą radzić sobie sami; mieszkają w bloku na 10tym piętrze, gdzie często brakuje prądu i są przez to odcięci od świata; pan Bronisław pytał, czy byłoby możliwe wykorzystanie części środków na zwrot kosztów, związanych z pobytem w szpitalu, na zakup leków; okazało się, że ma też wielkie długi z poprzedniego leczenia – kardiologia, itp; jeśli tylko będzie to możliwe, na pewno pomożemy w ten sposób panu Bronisławowi; na razie operacja okulistyczna jest przesunięta

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga