215. Pomoc (stała) dla Stanisławy; Browary [kijowskie]

 

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Stanisławy Hrycenko ( rocznik 1954, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach ). Stanisława pochodzi z rejonu szepetowskiego, po ukończeniu szkoły wyjechała do pracy do Kijowa. Marzyła, by pracując ( zatrudnienie znalazła w szwalni ) rozpocząć studia zaoczne, jednak ze względu na pogarszający się stan zdrowia – głównie szybko padający wzrok i problemy neurologiczne – planów swych nie zrealizowała.  Już wtedy zdiagnozowano u niej chorobę Parkinsona, jednak Stanisława nie miała możliwości finansowych, by podjąć leczenie. Zwolniono ją ze szwalni i do przejścia na rentę zajmowała się sprzątaniem. Dopiero od niedawna zaczęła przyjmować leki, jednak renta – 2500 uah – ok 350 zł – z ledwością wystarcza na potrzebne lekarstwa. Koszt leków i środków medycznych w skali miesiąca – ok. 200zł ( Bifren, Witakson, Moksonidin, pieluszki, maści p/odleżynowe, itd ). Stanisławie jest też potrzebny najprostszy wózek inwalidzki ( ma problemy z poruszaniem się ), a jego koszt – 5000 uah – ok. 700zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Stanisława Hrycenko,,

 Subkonto 4 maj 300zł / 7 maj 700zł – środki na wózek / 11 maj środki przekazano podopiecznej / 2 czerwiec 150zł / 4 czerwiec 175zł / 29 czerwiec środki przekazane / 1 lipiec 100zł

 

 

18 maj Stanisława już otrzymała wózek, za który bardzo serdecznie dziękuje!! firma sprzedała wózek ze zniżką, cena – 4638 uah – ok.660zł, pozostałe koszty będą wykorzystane na leki

Dalsza pomoc dla Jurka

 

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=10317

Z prośbą do fundacji kolejny raz zwrócili się rodzice Jurka Lachowicza z tarnopolszczyzny. Oto fragment listu: ,,Dobry dzień ! Chcielibyśmy zapytac czy bylaby mozliwa pomoc dla nas. Jurko jezdzi na wózku inwalidzkim w domu, w pobliżu domu, takze poza zabudowe domową.  Ale ten wózek jest bardzo stary, dostalismy go juz starego, ciągle się psuje. Chcielibyśmy taki wózek, który spełnia funkcje, w których można Jurka podnieść i włożyć do wózka, bo Jurko jest bardzo ciężki, jest z nim bardzo ciężko. Jurko nadal nie siedzi, jego ojciec robi mu takie podpory na wózku inwalidzkim, że się nie ugina. Także podnosi go, sadza i kładzie do łóżka, ale ledwo z tym daje rady. Akumulatory są sprawne i zostawilibysmy je. Cena takiego wózka to 25 tys uah. Byloby to dla nas wielkim ulatwieniem, ale moze taka prosba teraz w tym czasie jest za wielka. pozdrawiam, Maria,,

Wózek jaki byłby przydatny dla Jurka – zdjęcie niżej – koszt 25 tys uah – ok. 3570zł. Jeśli ktoś chciałby pomóc Lachowiczom, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Jurek Lachowicz,,

Subkonto 4 maj 200zł / 7 maj 500zł / 15 maj 800zł / 20 maj 1000zł / 21 maj  1650zł / 28 maj 1750zł / 4 czerwiec 2050zł ( 300zł – środki przepisane z subkonta – Nahrebecki ) / 14 czerwiec 2350zł / 23 czerwiec 2650zł / 5 lipiec 2750zł /29 lipiec 3000zl

 

Dalsza pomoc dla Antoniny

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=15801

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Antoniny Mereckiej z Berdyczowa. Oto ( dłuższy ) fragment listu córki: ,,Wieloletnia współpraca, a to oznacza zaangażowanie i pomoc fundacji dra Mosinga pozwala w mojej Ojczyźnie wśród Polaków tam mieszkających doświadczyć wiele dobra. Ma ono różne „oblicza”, czasem bardzo wzruszające, kiedy jedna z podopiecznych babć częstuje wnuczkę galaretką ofiarowaną z okazji świąt, to jest ona dla dziecka najlepsza na świecie. Tak i mówią – galaretka z Polski. Są różne sprawy, które płyną prosto z serca do serca, są to chorzy i cierpiący, też starsi o których zapomina „ojczyzna”, dla której poświęcili wiele. Moja mama należy do Polaków zamieszkałych ziemię ukraińską jednak nietypową ziemię – Bogudzieńka się zwie. Teraz po rewolucji nazwana Listopadówka i powoli zanika jak i ta smutna historia. Antonina Merecka, moja mamusia, miała trzy poważne choroby – wylew krwi do mózgu 8 lat temu, rok temu ginekologiczno – onkologiczną operację, którą przeszła pomyślnie i dzięki też wsparciu i pomocy finansowej Fundacji. Zdawało się że powraca do zdrowia, jednak covid 19 przyszedł jak to jest, nie w porę. Przeszła go ciężko i zupełnie słaba powróciła ze szpitala do domu. Jest już trzy miesiące po wirusie. On uruchomił wszystkie poprzednie choroby, lub też wiek 84lata  przyczyną. Kłopotem są skrzepy, są w mózgu, potęgują objawy powylewowe, są w żyłach, zwłaszcza w nogach, powodują że krew nie dochodzi, jest to swego rodzaju obumieranie. Trzej lekarze są zgodni co do jednego preparatu – potrzebne jest xarelto15mg, jest lekarstwem bezpiecznym, jest skuteczny w leczeniu skrzepów, widzę wyniki pozytywne w zdrowiu mamy, choć dopiero kilka tygodni go bierze.  Jest niestety kosztowny ten preparat i nie ma tańszych o podobnym działaniu. Mam prośbę do drogiej i bliskiej nam Fundacji dra. Mosinga, do Ludzi Wielkiego Serca o wsparcie dla mamy w tej sprawie.  Jeśli taki cud się stanie, że krew znowu zakrąży w żyłach, jestem pewna, to wielką zasługą dra Mosinga, który żyje w żywym ciele swej Fundacji.
Serdecznie pozdrawiam, życząc obfitych Łask Bożych. s.Ola,,

Koszt leku Xarelto – 15mg/42 – 1314 uah – ok. 190zł – opakowanie wystarcza na 42dni. Ponieważ środki na lek przekazaliśmy w kwietniu, będzie on potrzebny w drugiej połowie maja. Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Antonina Merecka,,

Subkonto: 30 kwiecień 200zł / 4 maj 340zł / 17 maj przekazano 200zł; stan subkonta 140zł / 7 czerwiec 390zł / 9 czerwiec przekazano 200zł; stan subkonta – 190zł

Dalsza pomoc dla Władka – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=12642

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=13397

Zwracamy się z serdeczną prośbą o dalszą pomoc dla Władka Michaliszyna ze Stanisławowa. Oto fragment listu mamy chłopca (w tłumaczeniu):,, Dzień dobry. Chcemy podzielić się naszymi radosnymi nowościami. Codziennie zajmujemy się z Władkiem fizyczną rehabilitacją. W ostatnich tygodniach dziecko zaczęło raczkować, co jest dla nas wielkim szczęściem. Trzy razy w tygodniu mamy ćwiczenia z logopedą – nowe dźwięki, nowe słowa, nowe melodie. Próby nauczenia Władka jak przekazać, czego w danym momencie potrzebuje. Władek zaczął też chodzić do przedszkola; jest to kolejny, konieczny etap i tak ważny kontakt z rówieśnikami.  Kontynuujemy też rehabilitację w Charkowskim Centrum Genetycznym – prawidłowe współdziałanie minerałów i witamin z koordynacją mięśni. Staramy się robić wszystko, co w naszych siłach, aby proces rehabilitacji był wszechstronny. Na 12 lipca mamy zaplanowaną rehabilitację w Międzynarodowym Centrum Dziecięcym Скіфос w mieście Skadowsk, nad Morzem Czarnym. Ośrodek prowadzi kompleksową rehabilitację z wykorzystaniem nowoczesnych metod fizjoterapii, zooterapii i hydroterapii; zabiegi zawarte w pakiecie to m.in. pływanie, talasoterapia, hipoterapia, terapia cieplna, terapia kontaktowa ze zwierzętami, masaż, arteterapia, zajęcia z logopedą, itd. Koszt turnusu wynosi 16400 uah. Jak i poprzednio będziemy bardzo wdzięczni za każde wsparcie i serdecznie o nie prosimy. Dziękujemy Wam za pomoc naszemu dziecku,,

Koszt rehabilitacji wynosi 16 400 uah – ok. 2350zł ( rachunek niżej ). Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Władek Michaliszyn,,

Subkonto 4 maj 100zł / 7 maj 275zł / 10 maj 375zł / 14 maj 1175zł  / 27 maj 1275zł / 14 czerwiec 2275zł / 2 lipiec środki przekazane

Podziękowanie od mamy Władka: Dnia 3 lipca 2021 14:14 Леся Михайлишин </adres mailowy/> napisał(a): ,,Що відчуває мама, коли допомагають добрі люди її дитині? Чи можливо описати це відчуття? Важко знайти слова… На очі навертаються сльози від усвідомлення того, що ти не сам на сам зі своєю бідою, що допомога прийшла від людей з щирими, добрими серцями і ця допомога безкорислива. Дуже хочеться подякувати благодійникам, які нам допомогли, побажати, аби в їхній сім’ях панувала радість і щастя, щоб їхні обличчя прикрашала усмішка, хай їхній дім обходять негаразди, а добро, яке вони роблять повертається їм в десятки разів. Хай ці добрі люди і їхні близькі будуть здорові і щасливі🤗Щиро дякуємо і міцно обіймаємо🤗

,, Co odczuwa mama, kiedy dobrzy ludzie pomagają jej dziecku? Czy możliwym jest opisać te uczucia? Ciężko znaleźć słowa… Do oczu napływają łzy na myśl, że ty nie sam na sam ze swoją biedą, że pomoc przyszła od ludzi o dobrych, szczerych sercach i ta pomoc bezinteresowna. Bardzo chcemy podziękować ofiarodawcom, jacy nam pomogli, życzyć, aby w ich rodzinach panowała radość i szczęście, by na ich twarzach był uśmiech, a dobro jakie darują, powracało do nich stokrotnie. Niech ci dobrzy ludzie i ich bliscy będą zdrowi i szczęśliwi. Szczerze dziękujemy i mocno ściskamy.,,

rachunek lipiec

Władek na rehabilitacji)

Владику дуже подобаються всі заняття в центрі. На території діє контактний зоопарк, від якого Владик теж отримує позитивні емоції.Нові спеціалісти і нові поради виявились дуже цінними. Цей курс корисний різностороннім підходом і насичений позитивними емоціями.Хочемо подякувати усім хто нам допоміг, низький Вам уклін. Oбіймаємо🤗!

,,Władkowi bardzo podoba się na turnusie. Na terytorium ośrodka znajduje się zoopark, od jakiego Władek otrzymuje dużo pozytywnych emocji. Nowi specjaliści, nowe zalecenia są dla nas niezwykle cenne. Kurs bardzo korzystny, wszechstronny, nasycony pozytywną energią. Dziękujemy wszystkim, kto nam pomógł, niski Wam ukłon. Ściskamy!,,

Dalsza pomoc dla Danuty – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=13510

badanie

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Danuty Koleśnik (1939) z Łucka – kupno aparatu słuchowego. Aparat taki – Widex EVOKE E-EA (30°; 50°) byłby niezmiernie pomocny dla naszej podopiecznej, która prawie w ogóle nie słyszy. Koszt aparatu na Ukrainie to 7000 uah – ok. 1000zł.  Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Danuta Koleśnik,,

Subkonto 20 kwiecień 300zł / 21 kwiecień 400zł / 23 kwiecień 500zł / 26 kwiecień 750zł / 28 kwiecień 1000zł -środki przekazujemy do Łucka

7 maj Danuta bardzo serdecznie dziękuje za okazaną jej życzliwość, za dobroć… Nareszcie słyszy !

rachunek słuchawki

Janina Rewucka – prośba o dalszą pomoc – zbiórka zakończona

http://fundacjamosinga.zgora.eu/?p=7197

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Janiny Rewuckiej – zakup nowego materaca. Oto fragment listu Józefitki, opiekującej się Janiną ,,/.../ gdyby byla mozliwa pomoc z kupnem nowego materaca, bylybysmy bardzo wdzięczne. Ten materac, ktory fundacja pomogla kupic kilka lat temu jest juz mocno wygiety i niestety zmoczony strasznie. Nina caly czas leży, nie wstaje. Obecnie bardzo duzo wydaje na leki i placi tez jeszcze 2 kobietom, ktore pomagają, bo praktycznie wymaga pomocy calodziennej. Doszly tez pampersy ( bardzo dużo zużywa ). Materac taki na zamowienie kosztuje ok 5 tys hrywni /…/,,

Koszt materaca –  ok 700zł.  Jeśli ktoś chciałby pomóc Polce z Szepetówki, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Janina Rewucka,,

Subkonto 1 kwiecień 100zł / 2 kwiecień 800zł / 7 kwiecień środki przekazane do Szepetówki; dodatkowe koszty – 100zł – leki/pampersy
21 kwiecień pani Janina otrzymała już nowy materac, za który bardzo serdecznie dziękuje! Koszt materaca wyniósł 2300 uah (producent obniżył koszty) – ok. 330zł ( rachunek otrzymamy w najbliższych dniach); część pozostałych kosztów p.Janina wykorzysta na leki i pampersy
 materac

214. Pomoc dla Ludmiły i bliskich; Poninka [chmielnickie]

ludmiła z wnukami
ludmiła z wnukami

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Ludmiły Żurakowskiej ( rocznik 1960, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach; dziadkowie zesłańcy na Syberię i do Kazachstanu ). Ludmiła 23 lata przepracowała w przedszkolu, po zamknięciu przedszkola w Ponince, dorabiała dorywczo i nieoficjalnie na bazarze. Dziś jej miesięczne wynagrodzenie wynosi 900 uah – ok. 130zł – jest to renta socjalna, ponieważ do oficjalnej emerytury zabrakło 4 lat (staż pracy). Przed marcem 2020 mąż Ludmiły pracował dorywczo w Rosji, jednak rok temu możliwości takie skończyły się. Żurakowscy mieszkają z dwiema córkami i siedmiorgiem wnucząt ( jedna z dziewczynek ma porażenie mózgowe). Mąż starszej córki Ireny wyszedł z domu dwa lata temu i do dziś rodzina nie ma z nim kontaktu. Młodsza córka Natalia również sama wychowuje troje dzieci ( ojciec odszedł, kiedy dowiedział się, że urodzą się bliźniaki, jak powiedział – nie jego dzieci ). Córki nie mają stałej pracy, bo o taką w maleńkiej wiosce bardzo trudno ( starają się dorabiać naprawiając odzież znajomym, itd; zarobek – mizerne kopiejki). Rodzina ta znajduje się w bardzo trudnej sytuacji; brakuje środków na codzienne potrzeby. Jeśli ktoś chciałby pomóc Żurakowskim, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Poninka,,

Subkonto 23 marzec 200zł / 24 marzec 700zł / 25 marzec przekazano 400zł; stan subkonta 300zł / 2 kwiecień 800zł / 6 kwiecień 2000zł / 8 kwiecień 2250zł / 19 kwiecień przekazano 300zł; stan subkonta 1950zł / 25 kwiecień przekazano 200zł – koszty związane z leczeniem wnuka Ludmiły – pogryzienie przez psa / stan subkonta – 1750zł / 4 maj 1850zł / 24 maj przekazano 300zł; stan subkonta 1550zł / 28 czerwiec przekazano 250zł; stan subkonta 1300zł

 

 

213. Pomoc dla Walentego i dzieci; Berdyczów [żytomierskie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Walentego Jerochina (pochodzenie polskie po obojgu rodzicach, rocznik 1983) i jego dzieci – Ewy (11lat), Grzesia(10 lat) i Joasi (8lat). Od 2016 roku Walenty jest jedynym opiekunem rodziny, kiedy to matka została pozbawiona praw rodzicielskich. Rodzinę opuściła z dnia na dzień i do dziś z bliskimi nie kontaktowała się, co jest wielkim dramatem przede wszystkim dzieci (najmłodsza Asia niedawno przeszła ciężką operację serca).  Ponieważ wszelkie czynności związane z wychowaniem spadły na ojca, Walenty pracuje dorywczo – remonty mieszkań. Dzieci oprócz nauki w szkole podstawowej, uczą się w szkole muzycznej, także w Polskiej Szkole Sobotniej. Cała rodzina jest mocno zaangażowana we wszelkie święta/uroczystości patriotyczno-muzyczne odbywające się w Berdyczowie (dzieci śpiewają w chórze, tato gra na gitarze). Jerochinów znamy od kilku lat. Walenty nigdy wcześniej nie zwracał się o pomoc, starając się samemu zarobić na wszelkie potrzeby. Dziś jednak sytuacja zmieniła się i jak napisał Walenty ,, /…/czuję się mocno skrępowany, ale jeśli możliwe, bardzo prosimy o pomoc. Jeśli tylko sprawy finansowe pójdą trochę w górę, natychmiast poinformuję,, Jeśli ktoś chciałby pomóc tej rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Walenty,,

 Subkonto 12 marzec 160zł / 15 marzec 260zł / 16 marzec środki przekazane do Berdyczowa / 17 marzec 800zł / 24 marzec 1300zł / 26 kwiecień 1335zł / 5 maj przekazano 300zł; stan subkonta 1035zł / 7 maj 1285zł / 4 czerwiec przekazano 200zł; stan subkonta 1085zł

212. Pomoc dla Cyryla i Artura; Nowe Broskiwce [czerniowieckie]

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla rodziny Haliny i Maksymiliana Księżyków ( pochodzenie polskie – Maksymilian). Księżykowie mają dwoje dzieci – Cyryl-6  i Artur-3. Cyryl w wyniku przebytej 3 lata temu neuroinfekcji ma sparaliżowane nóżki ( diagnoza parapareza wiotka; leczenie hormonalne sprawiło, że dziecko dziś waży 34 kg). Młodszy Artur w wyniku urazu przy porodzie ( niedotlenienie mózgu ) ma również sparaliżowane obie nóżki ( diagnoza – niedowład spastyczno-ataktyczny). Rodzice zwrócili się do fundacji z prośbą przede wszystkim o pomoc w kupnie butów ortopedycznych wiosennych ( cena jednej pary ok. 150-200zł ); leków ( leki neurologiczne co miesiąc są zmieniane przez lekarza; ich koszt w skali miesiąca ok 120zł); przydatny byłby też dla chłopców specjalny chodzik – ok.150zł, także rowerek trzykołowy – ok. 250-300zł. Chłopcy powinni być też rehabilitowani ( głównie masaże) choć raz na jakiś czas, niestety jest to rzadko możliwe. Księżykowie żyją w wiosce,  w starej chacie babci, w jednym pomieszczeniu, bez podstawowych wygód takich jak łazienka, woda w domu, itd. Halina zajmuje się dziećmi, Maksymilian pracuje dorywczo, tam gdzie znajdzie pracę, więc pieniędzy często brakuje na codzienne, podstawowe potrzeby. Jeśli ktoś chciałby pomóc tej rodzinie, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem  ,,Księżyki,,

Subkonto 10 marzec 200zł / 11 marzec 300zł / 16 marzec środki przekazano podopiecznym / 17 marzec 600zł / 18 marzec 300zł przekazane na drugą parę obuwia ortop; stan subkonta 300zł / 6 kwiecień 1300zł / 12 kwiecień 2100zł / 17 kwiecień 350zł przekazano na leki i masaż; stan subkonta – 1750zł / 7 czerwiec 1300zł przekazano na rower; stan subkonta – 450zł

Informacje 17 marzec Halina już dziś kupiła buciki ortopedyczne dla Cyryla; rodzice serdecznie dziękują za tę wielką dla nich Pomoc
 25 marzec serdeczne podziękowania od Księżyków za przekazane wsparcie – kupili buty dla Artura
 
 19 czerwiec – Księżyki mają już rower)

rachunek

 
Podziękowanie ( w tłumaczeniu ):
,,Ludzka dobroć nie ma granic, współczucie nie ma granic. My cały czas odczuwamy Waszą opiekę, a to daje nadzieję na przyszłość, wiarę w to, że na świecie jest miłosierdzie, dobro i miłość. Szczerze dziękujemy za rowerek, jakiego nigdy nie moglibyśmy kupić bez Waszej pomocy. Niski, macierzyński ukłon Wszystkim, którzy pomogli nam zrealizować marzenie naszych dzieci. Niech Wasza dobroć powróci do Was stokrotnie! Serdecznie dziękujemy za stałą pomoc naszej rodzinie. Bez Waszego wsparcia byłoby nam bardzo ciężko. Dziękujemy za pomoc, jaką otrzymaliśmy wcześniej na leki i buty ortopedyczne. Od Cyryla i Artura przekazujemy uściski! Halina,,

211.Pomoc dla Józefa; Żołtnewe oraz dla Walentyny; Połonne; pomoc stała

Zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc dla Józefa Warfołomiejewa oraz Walentyny Muszyńskiej

józef
józef

 

jozef-wypis okulistyka

Józef ( rocznik 1954, korzenie polskie po obojgu rodzicach; ojciec represjonowany po wojnie ze względu na pochodzenie ) jest samotnym rencistą ( III grupa ), wcześniej pracował w kotłowni;  wysokość renty – 2100uah – ok. 300zł. Od wielu lat zmaga się z problemami ze wzrokiem (dzisiaj widzi tylko na jedno oko). Mieszka w domu rodziców, opalanym gazem. W ramach oszczędności ogrzewa jedno pomieszczenie, a i tak temperatura w zimie nie przekracza 10 stopni. Na więcej sobie nie może pozwolić, stąd ciągłe problemy z nawracającym  bronchitem ( leczy się ziołami). Jest też  zadłużony – opłaty za gaz – na ponad 2 tys uah. Jeśli ktoś chciałby pomóc temuż Polakowi, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Józef,,

Subkonto 1 marzec 100zł / 3 marzec 200zł / 5 marzec 320zł / 8 marzec420zł / 9 marzec przekazano 250zł; stan subkonta 170zł /17 kwiecień środki przekazano podopiecznemu ( covid- leki ) / 4 maj 100zł / 2 czerwiec 200zł / 4 czerwiec przekazano 150zł; stan subkonta – 50zł / 1 lipiec 150zł / 6 lipiec środki przekazano

 

 

 

walentyna
walentyna

Walentyna (rocznik 1948, pochodzenie polskie po obojgu rodzicach; rodzice poznali się na zesłaniu w Kazachstanie) od dzieciństwa ma poważne problemy ze wzrokiem. Pierwsze okulary ( -7) wypisano jej, gdy była w siódmej klasie, w 1988 roku przeszła pierwszą operację i po niej zmieniono dioptrie na  -19. Wzrok pogarszał się, w 2015 zaplanowano kolejną operację jednak ze względu na bardzo wysoki poziom cukru nie zdecydowano się. W tym czasie zginął tragicznie syn Walentyny i wzrok straciła prawie całkowicie, dziś widzi tylko w małym procencie. Do 1988r – przed pójściem na rentę – pracowała w fabryce ceramiki, dziś ma rentę w wysokości 2100 uah – ok. 300zł. Jak w wielu innych przypadkach naszych podopiecznych, środki te nie wystarczają nawet na najpotrzebniejsze leki (cukrzyca, serce, itp ). Jeśli ktoś chciałby pomóc tejże Polce, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem ,,Walentyna – Połonne,,

Subkonto 4 marzec 100zl / 8 marzec 450zł / 9 marzec przekazano 200zł; stan subkonta 250zł / 17 marzec 850zł / 25 kwiecień przekazano 200zł; stan subkonta – 650zł / 24 maj przekazano 200zł; stan subkonta – 450zł / 30 czerwiec przekazano 150zł; stan subkonta 300zł / 6 lipiec przekazano 150zł; stan subkonta 150zł

Fundacja Charytatywna Pomoc Polakom na Kresach imienia Księdza Doktora Mosinga